Strona 1 z 3

Dieta bezglutenowa

: 24 lip 2014, 23:08
autor: Urtica
Czy ktoś z was stosuje lub stosował tę diete? Co o niej myślicie? Czy jest pomocna przy chorobie crohna?

Re: Dieta bezglutenowa

: 24 lip 2014, 23:24
autor: Baby
Urtica, Stosuje od 2009 roku i mnie bardzo pomaga.

Re: Dieta bezglutenowa

: 26 lip 2014, 12:37
autor: dawidekch
Stosowałem dietę bezglutenową przez 4 miesiące. Ogólne samopoczucie trochę się poprawilo, zniknęły wzdęcia i przelewanie w brzuchu. Robiłem testy na gluten i okazało się że jest wszystko ok. Ostatnio zrobiłem test na nietolerancję pokarmową i okazało się że mam nietolerancję na pszenicę, żyto, mleko, orzechy i jeszcze kilka innych produktów.

Re: Dieta bezglutenowa

: 26 lip 2014, 13:34
autor: Mamba
Stosuję dietę BG od 3 miesięcy. Jest zdecydowana poprawa - zero wzdęć, gazów, przelewań i tp. Należy pamiętać, iż pomimo wykonania testów z krwi na chorobę trzewną to wcale nie wyklucza tej choroby.100% pewności daje wykonanie gastroskopii z biopsją jelita, oczywiście przed biopsją musi być stosowana dieta glutenowa przez co najmniej kilka tygodni. Podczas stosowania diety BG wyniki biopsji mogą być zafałszowane.

Re: Dieta bezglutenowa

: 01 sie 2014, 18:06
autor: Maatylda
jako że mam celiakię, dieta uratowała mi życie

wg mnie wszystkie choroby autoimmunologiczne powinny być leczone m.in. dietą totalnie bezglutenową. Gluten nasila autoagresję i powstawanie stanów zapalnych- nie tylko jelit.

Re: Dieta bezglutenowa

: 01 sie 2014, 18:12
autor: obyty.z.cu
Maatylda pisze:wg mnie wszystkie choroby autoimmunologiczne powinny być leczone m.in. dietą totalnie bezglutenową.
ciekawe stwierdzenie,zupełnie jak " wszystkich powinno się leczyć miodem,bo nie szkodzi, a może pomóc". :wink:
trochę więcej "trzeźwości" w postach.
No chyba że masz na to wyniki badań,ja takich nie znam.
Jedni potrzebują diety bezglutenowej ,a inni nie.
Nie ma "cud" terapii dla wszystkich.
Łatwo się ogranicza,a trudniej nadgania utracone "wartości".

Re: Dieta bezglutenowa

: 01 sie 2014, 18:21
autor: Maatylda
obyty.z.cu, np. badanie z tego roku:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25043259 - gluten powoduje wzrost cytotoksyczności komórek NK i produkcji cytokin nie tylko in vitro (też in vivo)


mówię to zupełnie "na trzeźwo", nie chcę leczyć WSZYSTKICH chorych, a osoby z chorobami auto.

Re: Dieta bezglutenowa

: 01 sie 2014, 19:51
autor: Mamcia
Prace należy cytować ze zrozumieniem. Opisane zjawisko dotyczy linii mysiej (NOD) modelu cukrzycy typu 1. U myszy tych rozwija się cukrzyca i prowadzi się na nich od wielu lat szeroko zakrojone badania aby poznać mechanizmy jej powstawania. Obserwacji poczynionych na gryzoniach nie można przenosić na inne ssaki, a procesów zachodzących u osobników o szczególnych predyspozycjach genetycznych lub ze zmienionym genomem na populację zdrową.
Oczywiście poza osobami chorymi na celiakię jest liczniejsza grupa osób nadwrażliwych na gluten, którym dieta bezglutenowa pomaga. Ze względu na uszkodzenie bariery śluzówkowej w jelicie (szczególnie w CD) taka nadwrażliwość może występować częściej, tak jak częściej występuje celiakia. Nie oznacza to jednak konieczności przechodzenia na dietę bezglutenową wszystkich jak leci. Niektórzy chorzy na NZJ rezygnują z glutenu w okresach zaostrzeń.

Re: Dieta bezglutenowa

: 01 sie 2014, 20:40
autor: obyty.z.cu
nie chcę leczyć WSZYSTKICH chorych, a osoby z chorobami auto.
gdyby to było takie proste,to dawno by to zalecano chorym.
Niestety nie ma prostego przełożenia sposobu odżywiania na chorowanie.
Zbilansowanie diety bezglutenowej dla chorych nie jest łatwe,zbyt szybko może się okazać,że brakuje wiele potrzebnych "elementów" potrzebnych do życia.
Dieta bezglutenowa wymaga dużej znajomości,cierpliwości i...itd.
Pochopne przechodzenie na nią,bez tej wiedzy,może spowodować wiele kłopotów,z niedożywieniem włącznie.
Już nie wspomnę,że wielu ludzi po prostu nie stać na taką dietę.

Nie można uogólniać tez pod swoje "widzimisie",powinno to wynikać z potrzeb organizmu i leczenia.
Choć z drugiej strony,gluten do życia nie jest niezbędny,czyli ...jak zawsze,
moda na dietę bezglutenową kiedyś minie.
A chorobę i tak trzeba leczyć .

Re: Dieta bezglutenowa

: 01 sie 2014, 21:55
autor: Maatylda
Mamcia pisze:Prace należy cytować ze zrozumieniem. Opisane zjawisko dotyczy linii mysiej (NOD) modelu cukrzycy typu 1. .
podaję tylko przykład badań, chciałam pokazać w miarę najnowsze, które miałam okazję studiować..cukrzyca t1 to też choroba z autoagresji.
Mamcia pisze:Niektórzy chorzy na NZJ rezygnują z glutenu w okresach zaostrzeń.
bo jednak czują, że bez gluta jest lepiej ;)
obyty.z.cu pisze:
Zbilansowanie diety bezglutenowej dla chorych nie jest łatwe,zbyt szybko może się okazać,że brakuje wiele potrzebnych "elementów" potrzebnych do życia.
Dieta bezglutenowa wymaga dużej znajomości,cierpliwości i...itd.
Pochopne przechodzenie na nią,bez tej wiedzy,może spowodować wiele kłopotów,z niedożywieniem włącznie.
Jeśli produkty glutenowe zastąpi się naturalnie bezglutenowymi np. kaszą jaglaną, gryczaną, ryżem (zwłaszcza brązowym)... to nie będzie niedoborów ani niedożywienia. wręcz przeciwnie, w końcu zacznie się jeść pełnowartościowe posiłki. Szerzenie opinii, że dieta bg może być niezdrowa dla tych, którzy jej nie potrzebują i może wpędzać w niedobory jest podejściem mocno stereotypowym. Dieta tradycyjna, ale źle zbilansowana
jak u WIELU osób- szkodzi najbardziej.
obyty.z.cu pisze:Już nie wspomnę,że wielu ludzi po prostu nie stać na taką dietę.
nie ma wymogu kupowania wyrobów zagranicznych i to z najwyższej półki. nie ma też wymogu jedzenia tylko i wyłącznie produktów licencjonowanych. Tak naprawdę dieta bg jest prosta, ale owszem wymaga czujności, najgorsze są początki, kiedy trzeba "wybadać teren", poznać co jest bezpieczne a co nie.
Moje posiłki nie różnią się wiele od tych sprzed diagnozy. Koszty wyżywienia również. Pisze to studentka bez wsparcia finansowego rodziców :oops:
Nie stać mnie za to na Nutridrinki, Resource itd..
obyty.z.cu pisze:Nie można uogólniać tez pod swoje "widzimisie",powinno to wynikać z potrzeb organizmu i leczenia.
hmm..forum jest od wyrażania swoich opinii (bez obrażania innych), prawda? Mam styczność z mnóstwem pacjentów cierpiących na choroby autoimmunologiczne, przebywam w wielu szpitalach i instytutach. I z tych obserwacji, rozmów i publikacji wyciągam wyżej wymienione wnioski. I chciałam się tutaj nimi podzielić, tylko tyle..
Nie każę przecież wszystkim rzucać glutenu..nie jestem kulinarnym dyktatorem, po prostu uważam, że warto przy autoagresji spróbować tej diety i zobaczyć jak po jakimś czasie mają się wyniki i ogólne samopoczucie.

obyty.z.cu pisze:Choć z drugiej strony,gluten do życia nie jest niezbędny,czyli ...jak zawsze, moda na dietę bezglutenową kiedyś minie.
Owszem nie jest, zwłaszcza w obecnych czasach, gdzie jest coraz większy dostęp do jego zamienników, innych roślin zbożowych czy zbożopodobnych.
"Moda" jest nakręcana przez celebrytów, którzy myślą, że jak nie zjedzą makaronu, albo zamienią chleb pszenny na żytni, to już są na diecie bg i dzięki temu CHUDNĄ :mad: . Temat rzeka, czarny PR na całego. Jedyny plus rozdmuchania tej "mody" jest taki, że ludzie się badają.

obyty.z.cu pisze:A chorobę i tak trzeba leczyć .
zacytuję tu chińskie przysłowie: „ Ktokolwiek był ojcem choroby, zła dieta na pewno była jego matką”. Dieta to też leczenie.

dieta bezglutenowa przy CU

: 01 sie 2014, 23:52
autor: lewa
Czy ktoś stosował dietę bezglutenową przy CU w okresie zaostrzenia?
W poradnikach przeczytałam, że kasza jaglana nie jest wskazana przy CU a co sądzicie o mące jaglanej, czy jest wskazana? I jeszcze pytanie o amarantus i kaszkę quinoa? W poradnikach o zdrowej żywności jest dużo informacji o wyjątkowych właściwościach tych kasz, ale czy one są zdrowe na jelita przy CU, zwłaszcza w okresie zaostrzenia.

Re: Dieta bezglutenowa

: 03 sie 2014, 19:41
autor: Mamcia
Zachęcam do przeczytanie poradnika żywieniowego na stronach j-elita.org.pl, a potem do zadawania pytąń uzupełniających. Można też uzupełnić swoją wiedzę przeglądając prezentacje o diecie w CU i CD w okresie remisji i zaostrzenia.

Re: Dieta bezglutenowa

: 04 sie 2014, 22:11
autor: lewa
Przeglądałam wszystkie zakładki i jedynie znalazłam prezentacje w okresie remisji.
Jestem w posiadaniu książek i poradników o dietach w chorobach jelit. Mam też dość długie doświadczenie z dietami gdyż mój ojciec chorował na CU przez blisko 40lat (z przerwami). Dieta nie jest mi straszna, wychowałam się na dietach. Ja sama choruję od 4lat. Okresy remisji były bardzo krótkie. Mam przeczucie, że u mnie duże znaczenie ma stres. Aktualnie biorę encorton, salofalk i pentasę. Stosuję od dwóch miesięcy dietę bezglutenową. Nie mam wzdęć i wydawało mi się, że czuję się lepiej. Trzy dni temu znowu pojawiła się krew (w trakcie leczenia). Być może zbyt szybko zaczęłam wprowadzać obce mi produkty. Mam na myśli właśnie mąkę jaglaną (nie kaszę, która może powodować wzdęcia) oraz amarantus i kaszkę quinoa. W moich starych książkach nic na temat tych zdrowych produktów nie ma (ale może one są zdrowe tylko dla zdrowych?).
W okresie obecnego zaostrzenia spisuję wszystko co jem. Wprowadzam tylko jeden nowy produkt i sprawdzam reakcję. Mam jednak problem, ponieważ ja nie mam biegunek a reakcja często jest opóźniona i w efekcie nie bardzo wiem, co mi szkodzi.
Wydaje mi się, że przetwory mleczne nigdy mi nie szkodziły więc po miesiącu leczenia zaczęłam jeść ser własnoręcznie robiony, próbowałam jogurty i próbowałam mleko bezlaktozowe. Bez złych reakcji. Piję rozcieńczony sok z warzyw (buraki,marchew, pomidory,jabłka) ale w niewielkich ilościach. Dieta bezglutenowa ogranicza spożywanie kasz głównie do kukurydzianej, bo gryczana też nie jest wskazana. Stąd moje zainteresowanie produktami, które pojawiły się na rynku a o których w starych poradnikach nic nie ma.

Re: Dieta bezglutenowa

: 04 sie 2014, 22:23
autor: Baby

Re: Dieta bezglutenowa

: 04 sie 2014, 22:34
autor: Mamcia
lewa, a kto zalecił taką restrykcyjną dietę?? Od samego czytani gorzej się poczułam. Jak nie szkodzi to jeść. Piszesz co wprowadziłaś, czyli wcześniej całkowicie głodowałaś. Skąd to przekonanie, że wymienione produkty są takie zdrowe. Jakoś nie trafiłam na prace naukowe wskazujące na wyższość jednego ziarna nad drugim. Na moje oko więcej w tym wiary i mody niż nauki, ale każdy robi co chce.