Strona 1 z 1

"Bezpieczna" dieta po resekcji części jelit

: 26 mar 2015, 23:49
autor: Elwis
Witam wszystkich,
jestem tu nowa. 4 marca losy mojej rodziny połączyły się z CD, po tym jak mój brat (17 lat) został przyjęty na SOR z powodu "zapalenia wyrostka", które okazało się perforacją jelita i ostrym zapaleniem otrzewnej. Wycięto mu część jelita grubego i część cienkiego. Diagnoza - CD. Wyniki hist-pat potwierdziły.
Po operacji bardzo dobrze się regenerował. Trzeciego dnia zaczął jeść, najpierw kleiki, później inne rzeczy, najpierw dieta lekkostrawna, później wysokobiałkowa. Łazienka - wszystko działa, bez bólu. Tylko ciągniecie poopoeracyjne, w środku i na zewnątrz. W szpitalu był 6 dni. Po dwóch tygodniach się wyprostował. Nie zapeszając, wszystko się ładnie goi.
Przed operacją, brata przez dwa tygodnie lekko pobolewał brzuch. Myślał, że może zjadł coś niedobrego, wzdęcia, zmęczenie/cokolwiek. Poza tymi bólami dwa tygodnie przed tym, jak trafił na stół i poza tym, że jest naprawdę chudy (ale taki był od zawsze), choroba była bardzo "cicha". Podstępna, powiedziałabym. Nie miał biegunek, nie bolał go brzuch, nie reagował źle na jakiekolwiek jedzenie. A jadł wszystko: smażone, surowe (owoce i warzywa, bardzo dużo), na śniadanie płatki z mlekiem, etc. Objawów nie było, a choroba tak się rozhulała, że doprowadziła do perforacji...
Jesteśmy teraz na etapie "ogarniania" leczenia, szukania lekarza, etc. Pierwszą prywatną wizytę mamy zaplanowaną na 7 kwietnia, ale nie wiem jeszcze, jak to będzie wyglądało. Czy ten lekarz zostanie jego lekarzem. Chirurg operator powiedział bratu przy wypisie (6! dni po operacji), że może jeść wszystko, oprócz mleka. Że jak ma ochotę na smażonego schabowego, na czekoladę, to niech je, bo ma przytyć. Wiemy zatem od samego początku, że nie wszyscy lekarze wiedzą dokładnie, o czym mówią... A my sami jesteśmy teraz trochę jak "dzieci we mgle". Na zdrowy rozum, po lekturze forum, strony jelita, poradników, po przewertowaniu połowy internetu, naukowych opracować etc. wiemy, że dieta może mieć duży wpływ na remisję.
I stąd moje pytanie do Was, drodzy Forumowicze. Może z Waszego doświadczenia możemy zaczerpnąć przydatną wiedzę, czy jest coś, co można na pewno bezpiecznie jeść, po resekcji? Tak naprawdę nie wiemy nawet, czy on nadal jest w zaostrzeniu - z tego co mówił chirurg, wyciął tylko to, co musiał, ale w części jelita nadal jest stan zapalny - więc bardzo możliwe.
Co możemy mu dawać do jedzenia, żeby nie zrobić mu krzywdy? Na "podpowiedzi" ze strony organizmu nie mamy raczej co liczyć, już raz nas nieźle oszukał...
Póki co je delikatne, gotowane mięsa: drób i cielęcinę, ziemniaki, białe pieczywo, biszkopty, herbatniki, masło, dżem brzoskwiniowy 100% z owoców, domowy syrop z jagód z kaszką sinlac, ryż z pieczonym jabłkiem, makaron, krupnik, zupę z samych warzyw, banany, jogurty naturalne, pije delikatną gorzką herbatę czarną i zielone, wodę, nutridrinki.
Macie może jakieś pomysły, o co można ewentualnie tę dietę rozszerzać, zanim trafimy do jakiegoś mądrego lekarza, na którego poradach będziemy mogli polegać? Tak, żeby jemu nie zrobić krzywdy, ale też go nie zamorzyć, żeby nam jeszcze nie schudł? I żeby dbac o jego dobre samopoczucie?
Będę bardzo wdzięczna za każdą podpowiedź/sugestię.

Pozdrawiam

Re: "Bezpieczna" dieta po resekcji części jelit

: 27 mar 2015, 20:24
autor: Mamcia
dieta może mieć duży wpływ na remisję
Wedle obecnej wiedzy niewielką i brak zaleceń. Czyli włączaj do diety wszystko, co zdrowe i nie szkodzi. Dziwne, że chirurgia nie przeprowadziła konsultacji z gastrologiem i dietetykiem.
Odezwij się do mnie. Kontakt w stopce kwartalnika J-elita.

Re: "Bezpieczna" dieta po resekcji części jelit

: 28 mar 2015, 22:35
autor: kasia38
miałam podobną operację (perforacja, zapalenie otrzewnej, resekcja połowy grubego i 45 cm cienkiego), do domu wyszłam po 12 dniach, chociaż tez wszystko goiło się pięknie, z zaleceniami diety lekkostrawnej, niczego wzdymającego, pieczonego, surowego.
Ostrą dietę trzymałam przez 3 miesiące, tylko gotowane mięso (cielęcina i drób oraz ryby) i gotowane warzywa i owoce, ani grama smażonego, słodyczy. Mimo tego ciągle były biegunki ale tak miało być do pół roku. Po tych 3 miesiącach wracałam powoli do normalnego jedzenia. Na dzień dzisiejszy jem wszystko. Raz jest lepiej raz gorzej.
Jesteście z W-wy więc chyba nie będzie problemu ze znalezieniem mądrego lekarza ;), polecam lekarzy z Wołoskiej :)

Re: "Bezpieczna" dieta po resekcji części jelit

: 28 mar 2015, 23:31
autor: chrzanovy
Elwis, mialem podobną operacje po operacji tylko mniej wycieli,. co do diety to praktycznie codziennie jadlem ryż duszonego kurczka na maśle i gotowaną marchewke na slodko, biale pieczywo duzo wedlin lekkich drobiowych i duzo ryb.

Re: "Bezpieczna" dieta po resekcji części jelit

: 30 mar 2015, 10:24
autor: Elwis
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi! :)