Strona 2 z 2

Re: dieta owocow-warzywna

: 11 sty 2013, 23:50
autor: basiekrz
Rozumiem i nie krytykuje..mówię po prostu, że osobiście się na nią nie zdecyduję raczej;) Wiem już mniej więcej co mi nie służy i tego się będę trzymać póki jest w miarę ok..;)

Re: dieta owocow-warzywna

: 07 maja 2013, 21:49
autor: Smysery
Byłam 4 tyg na warzywach u Dr Dąbrowskiej w ośrodku na Kaszubach ( 3 warzywa-owoce, 1 na makro.. nie dałam rady dluzej). Pomimo ogromnej sympatii do Pani Doktor.. nie polecam osobom z naszymi dolegliwościami.
Mi nie pomogło, przez 4 tyg tam miałam okropną.. gorszą niż na zazwyczaj ( a mam z tym problem ogromny) biegunkę - Pani Doktor i dietetyczka cały czas mnie przekonywały że to "objaw ozdrowieńczy", że moje jelito sie oczyszcza itd...
Gastrolog mnie opieprzył po powrocie i wytłumaczył, że mogłam sobie zaszkodzić..

Generalnie sama dieta, ośrodek i Dr Dąbrowska rewelacja.. ale nie dla naszych biednych jelit.

Re: dieta owocow-warzywna

: 07 maja 2013, 22:35
autor: Baby
Smysery, potwierdzam. Mnie jeden lekarz z SOR próbował przetłumaczyć, że to przejściowa biegunka ale jak organizm sie oczyści, odtruje to minie. Nie zamierzam próbować.

Re: dieta owocow-warzywna

: 08 maja 2013, 09:06
autor: Piciu
Smysery pisze:Byłam 4 tyg na warzywach
woooow to i tak długo pociągnęłaś :mrgreen:
Smysery pisze:Gastrolog mnie opieprzył po powrocie i wytłumaczył, że mogłam sobie zaszkodzić..
miał rację, mogłaś zaostrzyć sobie na maxa.... o konsekwencjach nie wspomnę.

Tak z ciekawości zapytam , czy pani Dr Dąbrowska lub inna osoba odpowiedzialna za pacjentów obecnych w ośrodku , wiedziała na co chorujesz i czy powiedziała -ostrzegła Ciebie o możliwych skutkach " ubocznych" takiej diety przy schorzeniu CU ?

Re: dieta owocow-warzywna

: 08 maja 2013, 17:16
autor: Baby
Piciu, jeden lekarz pracujący na SOR w MSW poleca tą dietę każdemu. Kilka razy mnie namawiał na książkę dr Dąbrowskiej (mam teść mi kupił). Doskonale wie co to CD oraz CU, jednak z uporem twierdzi że skoro całe życie jadło się mięso i inne rzeczy które szkodziły jelitom to po przejściu na diete będzie biegunka - co to dla Pani za różnica skoro i tak ja Pani ma. Podobno po jakimś czasie biegunka sama minie. Na moje pytanie jak wytrzymać z bólem, niedoborami, odwonieniem itd nie uzyskałam odpowiedzi. Jak chce się być zdrowym trzeba cierpieć - i tyle wiem. Jadąc na SOR zawsze sie boje że na niego trafię ;) Ach i zawsze poleca mi jeszcze książkę pt. " Lecznicza Dieta Alleluja czyli jak pozbyć się chorób i żyć w pełnym zdrowiu" George Malkmus, Peter Shockey, Stowe Shockey
Vocatio.

Re: dieta owocow-warzywna

: 08 maja 2013, 20:57
autor: Natuśka
Smysery, o kurde- i tak długo wytrzymałaś :wink:
Smysery pisze: Pani Doktor i dietetyczka cały czas mnie przekonywały że to "objaw ozdrowieńczy", że moje jelito sie oczyszcza itd...
Jak słyszę takie rzeczy to nie wiem, czy śmiać się czy płakać... To jest już igranie z ludzkim zdrowiem, życiem czy jakby to nazwać :neutral:
Piciu pisze: czy powiedziała -ostrzegła Ciebie o możliwych skutkach " ubocznych" takiej diety przy schorzeniu CU ?
Skutków ubocznych pewnie nie ma- 4 tygodniowa biegunka? Przecież jelito się "oczyszcza" :neutral:
:doh:

Nie, no fajnie jest pojechać i przekonać się na własnej skórze. Smysery, podzieliła się swoim doświadczeniem i jest nadzieja, że ktoś to przeczyta nie się zastanowi.
Ja osobiście jestem uprzedzona co do takich "akcji". Ja rozumiem ludzi z SM, RZS, ZZSK, u których nie ma problemu z przewodem pokarmowym, ale z innym układem, więc w tym wypadku mogłabym się przychylić, że może to przynieść jakieś pozytywne efekty, ale nie ma co generalizować.

U mnie flak jest jaki jest- nie ma na niego diety :neutral:

Re: dieta owocow-warzywna

: 08 maja 2013, 21:25
autor: Smysery
Piciu pisze:Tak z ciekawości zapytam , czy pani Dr Dąbrowska lub inna osoba odpowiedzialna za pacjentów obecnych w ośrodku , wiedziała na co chorujesz i czy powiedziała -ostrzegła Ciebie o możliwych skutkach " ubocznych" takiej diety przy schorzeniu CU ?
Wiedziała o mojej chorobie, wiedziała również że nie jestem "obcą " osobą w stosunku do ośrodka ( znajomy mojej rodziny jest właścicielem), byłam pewna że chce dla mnie dobrze..
Zaufałam jej i dietetyczce :/
Mówiła dużo o sterydach które biorę i które są takie straszne.. o tym że śluzówka jelita się odnowi na diecie itd itp.. była tak pełna wiary w to, że wręcz wyzdrowieje, że prawie sama uwierzyłam..
Mimo to bardzo szanuje Dąbrowską.. bo wiem, że ta dieta pomogła wielu ludziom z innymi schorzeniami. Po prostu nie jest wskazana dla nas.
Oczywiście pod koniec pobytu byłam na nią wściekła..

poprawiłam cytowanie

Re: dieta owocow-warzywna

: 10 maja 2013, 10:36
autor: Piciu
W rzeczy samej to rozumiem Ciebie, że skorzystałaś z usług pani dr Dąbrowskiej. Przecież któż z nas nie chce znów być zdrowy,i jak to dobrze obrazuje przysłowie ...tonący brzytwy się chwyta.
Smysery pisze:była tak pełna wiary w to, że wręcz wyzdrowieje, że prawie sama uwierzyłam..
Niestety sama wiara nie wystarczy w naszych przypadłościach, w sumie to w każdej chorobie.
Smysery pisze:Mówiła dużo o sterydach które biorę i które są takie straszne..
to prawda , leki które mają nam pomoc, często nie są obojętne dla naszego organizmu i wywołują także skutki uboczne, w obecnym stanie rozwoju medycyna nic innego nie może nam zaoferować...
Zdrowy rozsądek plus umiarkowany optymizm to jest droga dla różnego rodzaju eksperymentów.
Zgadzam się jednak,że trzeba na samym sobie eksperymentować, próbować co nam służy a co jest szkodliwe. Bez tej wiedzy nigdy nie będziemy pewni,co możemy jeść,pić, a co umiarkowanie od czasu do czasu przekąsić.

Nie można jednak wykluczyć nowych form leczenia,gdyż postęp w medycynie także tej alternatywnej idzie cały czas do przodu lub powraca się do starych naturalnych często zapomnianych form leczenia.
Jednakże,osoby które chcą pomagać innym ,leczyć je,posiadają tytuły doktorskie ,profesorskie muszą wiedzieć,jakie potencjalne produkty,formy leczenia mogą zaszkodzić.
Ich "psim" obowiązkiem jest zapozna się z potencjalną jednostką chorobową ,poczytać,sprawdzić na forach takich jak nasze na przykład .
A co w przypadku gdybyś dostała mega zaostrzenie , krwawienie,perforacje jelita, lub inne powikłania kończące się operacją i usunięciem części jelita... w tedy jej dobre intencje i wiara nie pomogą.
Zdrowe podejście i zdrowy rozsądek to droga do sukcesu. Nic natomiast na siłę.

Re: dieta owocow-warzywna

: 11 lis 2013, 12:56
autor: jankes77
Dieta jest ok.

Jeżeli ktoś pisze że nie warto, to nie zna tej diety.
Ogólnie warto się zdrowo odżywiać typu chleb na zakwasie, bez kiełbas, bez cukru.
To ma duży wpływ na nasze choroby.

Re: dieta owocow-warzywna

: 13 lis 2013, 21:22
autor: jankes77
Nie od Pani Doktor.
Właściwie jest to mieszanka, bo i od grupy krwi i od diety rozdzielnej a najważniejsze zdrowe jedzenie.

Po prostu od roku zmieniłem zasady w żywności i piszę jak jest.
Kiedyś nie zwracałem na to uwagi, a teraz uważam, że to jest podstawa jeśli chodzi o chorobę crohna.
Nigdy bym nie przypuszczał, że to jest aż taka różnica.
Wymaga to na pewno dłuższego czasu na zmianę nawyków, ale warto.

Ale jak to jest w Crohnie każdy wie, że sam musi znaleźć swoja receptę.
Ja znalazłem poprzez dobre odżywianie.

Re: dieta owocow-warzywna

: 14 lis 2013, 01:08
autor: Nibiru
Odpowiednia dieta w chorobach jelit to podstawa, czy się to komuś podoba czy nie. Trzeba ją dopasować indywidualnie, zgodnie z wynikami odpowiednich badań i tolerancji jelit na dane pokarmy. Dla niektórych odpowiednio dobrana dieta może się okazać "dietą cud".

Re: dieta owocow-warzywna

: 14 lis 2013, 07:30
autor: jankes77
Nie wiem tez czemu lekarze sa tak zawsze wkurzeni jak sie mowi o zdrowym jedzeniu.
Juz to przerabialem wielokrotnie i lepiej lekarza nie denerwowac ;)

Obecnie ustalam sobie kalorycznosc ok 2500-3000 kalorii na dzien tak aby .utrzymac wage

Re: dieta owocow-warzywna

: 14 lis 2013, 13:25
autor: Nibiru
jankes77 pisze:Nie wiem tez czemu lekarze sa tak zawsze wkurzeni jak sie mowi o zdrowym jedzeniu.
Juz to przerabialem wielokrotnie i lepiej lekarza nie denerwowac ;)
Ja Ci powiem dlaczego : bo nie mają o tym zielonego pojęcia. Lekarz nie lubi jak zadaje mu się pytania lub pyta o coś o czym on w ogóle nie wie. Jakbyś go zapytał o jakiś nowoczesnych badaniach o których nie ma pojęcia to albo by je skrytykował (nie wiedząc nawet co krytykuje) albo by był wkurzony i szybko zmienił temat. :lol: Ale muszę przyznać że część lekarzy (bardzo małe grono) zaczyna mówić właśnie o zdrowej diecie, suplementacji itp.