Strona 3 z 3

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 16 gru 2007, 23:29
autor: Agikkus
Mi po zjedzeniu grzybow jelita szaleja, bulkaja, generalnie brzuch mi puchnie, ale tak kocham jesc grzybki, ze nie moge sie powstrzymac :)

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 17 gru 2007, 08:30
autor: Jaskółka
Ostatnio pokusiłam sie na pieczarki, bo tak leżały na patelni i pięknie pachniały :lol: nie mogłam sie powstrzymać :razz: Ale już godzinę potem niesamowicie tego żałowałam, żołądek zaczął mnie boleć , że hej :cry: a następnie jelita i noc z głowy :smutny: Wychodzi na to, że nie mogę już jeść grzybków, choć je uwielbiam :smutny:

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 18 gru 2007, 17:56
autor: misiek1
Mnie boli po grzybach, jak zjem jednego nic sie nei stanie ale delektuj sie tu jedna pieczarką :)
No , cała kania też może zaszkodzic.
Zenobius pisze:Wczoraj, droga ewolucji, zrobilem wieprzowinke duszona z pieczarkami w winie wszamalem z pieczonymi ziemniaczkami i nic.
Zauważyłem dzisiaj, co pisałeś na ircu wczoraj podczas jedzenia, cenzura nie pozwoli na przypomnienie :) Musiało być smaczne.

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 19 gru 2007, 01:00
autor: Shadowka
A ja dziś zjadłam grzybki konserwowane i jeszcze jako tako żyje, ale ostatnio zjadłam jedną pieczarkę która "nadziana" była mięsem i przypieczona w całości i że tak powiem papieru mi brakło :cry:
Mam nadzieję, że te dzisiejsze dwie marynowane pieczareczki nie dadzą się we znaki :D

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 19 gru 2007, 08:32
autor: Graga
Ja na grzybki konserwowane raczej bym się nie skusiła. Nie jadam niczego, co jest w occie, bo lekarz mi odradza. Pieczarki jem czsami i nie miewam bardzo przykrych konsekwencji. Czasami jednak jak zjem grzyby organizm wysyła mi znaki ostrzegawcze.

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 19 gru 2007, 09:47
autor: Shadowka
Ja na grzybki konserwowane raczej bym się nie skusiła. Nie jadam niczego, co jest w occie, bo lekarz mi odradza.
Mój lekarz zapomniał wspomnieć ok poprawiam ostatniego posta marynowane grzybki powodują wzdęcie, gazy, ból i parcia. Po nocy się przekonałam . Więc grzyby pod żadną postacią nie są u mnie tolerowane :smutny:

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 09 sty 2008, 13:41
autor: julianka
shadowka- w zeszłym roku na jedno posiedzenie zjadłam słoik marynowanych pieczarek :lol: co to była za noc :lol:

Re: Pieczarki i konsekwencje

: 16 sty 2008, 14:01
autor: Jędrek
zeno - czy nie użyłeś tego wyrażenia podczas jedzenia kajzerki? bo tak mi sie nasuwa ale nie jestem pewien... :roll: A co do grzybów to unikam jak ognia. nie testowałem ich co prawda ale wiedząc co powodują wewnątrz nie jem ich. to samo kapusta i fasola bo wzdyma.