Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Agata K.
Początkujący ✽✽
Posty: 182
Rejestracja: 19 lis 2007, 23:20
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Nakło nad Notecią
Kontakt:

Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Agata K. » 24 lis 2007, 18:40

Czasami jak zjem jakiś owoc np.kwaśny to zaraz muszę iśc do :wc: .Tak samo się dzieje jeśli zjem dużo jabłek.Chciałabym wiedzieć jak zachowuje się wasz organizm w tym przypadku.Czy wogóle przy naszej chorobie powinno się jadać owoce,a szczególnie te kwaśne? :roll:
CU znowu się odzywa....zresztą od dłuższego czasu...

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: -Ania- » 24 lis 2007, 19:07

jełśi chodzi o jabłka to z tego co wiem te surowe (i ze skórką) mają dużo błonnika
i stąd lekki efekt "przeczyszczający" po nich

Kiwi podobno przez to, że są kwaśne to również po nich "leci" się do wc (ale tego nie jestem pewna).

A pomarańczy nie jem, bo jestem uczulona (alergia).

Z owoców jem: gotowane jabłka, brzoskwinie, i do tego pół gruszki oraz surowy banan (co potem słodze, miksuje i mam naturalnego "gerberka")
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Patryśka » 24 lis 2007, 22:06

Ja owocow zadnych nie jadam ani surowych ani gotowanych ani pod inna postacia..Na razie nie jestem jeszcze gotowa a moje jelito w ogole :neutral:

Awatar użytkownika
moniQue82
Debiutant ✽
Posty: 30
Rejestracja: 03 lip 2007, 15:40
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: moniQue82 » 30 lis 2007, 23:24

Ja powiem szczerze, też owoców unikam. Czasem skubne winogronu, ale to wszystko.
Lekarz mnie uczulał, zeby sie za cytrusy nie brac bo wiecej mi krzywdy zrobią niz to warte. Jak narazie slucham, chociaz jak doleci do mnie zapach mandrynki to.......

Awatar użytkownika
morfi
Początkujący ✽✽
Posty: 204
Rejestracja: 20 cze 2007, 23:35
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: morfi » 01 gru 2007, 06:27

Po mandarynkach nic mi nie było ... Za to po soku pomarańczowym dwa dni bolał mnie brzuch :neutral:
Biorę: Pentasa 500mg (2/0/2)-zmniejszona z 6 tabletek od 13.12.08r.; 50mg Azathioprine (2/0/0), Trilac (1/0/0), Biofer (1/0/0), kwas foliowy 15mg (1/0/0), Omega3 (1/0/0)

Dagmarka
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 11 kwie 2007, 17:14
Choroba: CU
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Dagmarka » 01 gru 2007, 14:24

Hej! Ja ogólnie jem duzo owoców, tak od razu to nie chodze po nich do :wc: . Ale nie stety po kwaśnych czasami mnie popędza. Jabłka uwielbiam i ich jem dużo ale bez skórki bo skórek nie trawie.

Mirka
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 23 kwie 2007, 21:10
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Rybnik

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Mirka » 01 gru 2007, 15:09

Ja je mandarynki ale z umiarem ale za to banany pochłaniam ponieważ moje jelitko bardzo go toleruje i jest ok. :roll:
Mirka

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Natalka » 01 gru 2007, 15:42

ja wcinam wszystkie owoce i warzywa pod różnymi postaciami i nic mi się nie dzieje, oczywiście wszystko w umiarkowanych ilościach :mrgreen: a jabłka uwielbiam ale też obierać muszę ze skórki, no i jak zjem ich za dużo to jest delikatny efekt :wc:

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Shadowka » 02 gru 2007, 20:31

Mandarynki uwielbiam i mogę szczególnie te lekko kwaśne :) Banany tak, ale z umiarem ;) Nie lubię pomarańcz ale jelitko je lubi, za to lubię greifruty a jelitko nie lubię ;) Byle mi na przekór ;)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Mania
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:44
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Miklesz
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Mania » 02 gru 2007, 20:46

A ja tam jak zjem jabłko to później naokrągło chodzę do lodówki i podjadam :lol: a mandarynę i banany też podiadam ale w małych ilościach :mrgreen:
Szczęście to jedna rzecz jaka się mnoży gdy się ją dzieli

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: junior » 04 lut 2008, 21:18

Ja osobiście staram się unikać owoców cytrusowych, zarówno surowych jak i napoi z nich przyrządzonych. Podobno działają drażniąco na jelita. Ale wiadomo, każdy może rożnie zareagować. Ja np. często po wypiciu tymbarka pomarańczowo-brzoskwiniowego czułem ból w podbrzuszu.

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Joanna23 » 01 kwie 2008, 13:20

A Ja jadła i pomarańcze i mandarynki i NIE szkodzą:) Gdyby nie to ze już koniec tych owoców to nadal bym jadłą:)
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

slonko
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 08 lut 2008, 08:13
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: slonko » 01 kwie 2008, 13:58

Ja po jabłkach to zaraz do łazienki i brzuch mi okropnie wzdyma, boli później przez wiele godzin, więc nie jem chociaż baaardzo lubię, owoce cytrusowe odpadają, banany :smutny: w małych ilościach mogą być, malinki, poziomki, truskaweczki - niestety nie mogę
Ważę: 50kg
Mierzę: 164 cm
Stan: remisja?
Biorę: asamax 500mg 3x2, azatiopryna 50mg 1x2

Kocham Was za to, że jesteście, dajecie mi siłę...

Wiola.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Mamcia » 01 kwie 2008, 18:34

Malinki, poziomki truskaweczki to tak jakby szorować papierem ściernym po świerzo zabliżnionej ranie. Ja Myszy obierałam truskawki z pestek, bo przetartych nie lubiła. W rmisji można, ale ostrożnie. To tak jak z p...niem jeża.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Owoce cytrusowe i inne a choroba CU.

Post autor: Agikkus » 01 kwie 2008, 20:02

Ja kocham truskawki :) i czasami sobie pozwalam, ale potem czuje jak te pesteczki jada sobie po moim jelicie, a najgorzej, jak zblizaja sie do kresu swojej wedrowki po moim organizmie. Klne wtedy na czym swiat stoi i przysiegam, ze juz w zyciu truskaw nie tkne...i tak w kolko

Zablokowany

Wróć do „Warzywa i Owoce”