arbuz - killer

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: Natalka » 08 sie 2008, 14:31

Sezon truskawkowy się zakończył :smutny: przerzuciłam się więc na arbuza, ale chyba jednak na mnie on działa lekko rozwalniająco, dwa dni z kolei go pojadłam i już jest lżejsze sranko :wink: nie ma biegunki ale kupka nie jest uformowana :lol:
a może się mylę, może to nie arbuz zawinił...a Wy jakie macie doświadczenia z tym owocem?
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Bona
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 02 sie 2008, 13:11
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Londyn

Re: arbuz - killer

Post autor: Bona » 08 sie 2008, 14:51

ja tam arbuzy lubie - zwlaszcza na kacyka pomagaja... kac kupa tez jest ale taka scisla i sformowana... no chyba ze flaki atakuja... ale za to nie winie arbuza...
polecam tez melony... takie zolto-zielone i pomaranczowe... one nie sa az tak soczyste wiec moze nie bedzie wychodzic az tak wodniscie :wink:
Cheers :-)

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: misiek1 » 08 sie 2008, 19:20

Nie mam żadnych problemów po zjedzeniu arbuza, oczywiście nie jem pestek ;d
Arbuz składa się w ponad 90% procentach z wody, jest przeważnie dobrze tolerowany przez jelita. Nie liczyłbym jednak zbytnio na walory odżywcze, bardziej jako przysmak.
Mało witamin ale za to działa lekko przeciwzapalnie i zawiera przeciwutleniacze.
Jeden z mich ulubionych owoców.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: arbuz - killer

Post autor: Miki » 08 sie 2008, 20:58

Ja o ile dobrze sobie przypomina to miałam lżejsz :wc: po arbuzie. Genaeralnie po truskawkach, czeresniach, malinach. Naszczescie nektarynki moge jesc dowoli :lol:

Awatar użytkownika
smoczyca
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 17 lip 2008, 08:55
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: smoczyca » 08 sie 2008, 21:56

dla mnie arbuzy są ok, żadnych sensacji(oczywiście bez pestek) bezstresowo zaspokajają chociaż w części moje zapotrzebowanie na surowiznę. z owoców mogę jeszcze banany, melony, drobnopestkowce jak truskawki, porzeczki jagody odpadają. maliny też są zabójcze, wiśnie i czereśnie bardzo mało kilka sztuk nie więcej, a takie jak nektaryny, brzoskwinie, śliwki to tylko po zdjęciu skórki. jabłka surowe odpadają, ale gotowane i zapiekane są pycha i dobrze się po nich czuję.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: Natalka » 08 sie 2008, 23:26

Miki pisze:Ja o ile dobrze sobie przypomina to miałam lżejsz
uf nie jestem sama :lol:
uszatek pisze:Arbuz składa się w ponad 90% procentach z wody
no właśnie! a przecież woda nie szkodzi :!:
a te rzeźby są niezłe magdalene :mrgreen:

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: junior » 10 sie 2008, 14:40

Arbuza lubie ale niestety po nich zazwyczaj :wc:
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: Raysha » 10 sie 2008, 14:51

Ja lubię i nic mi nie jest.
W najgorszych zaostrzeniach jadłam w lecie właśnie arbuza, bo to sama woda i nic się nie działo. Ostatnio się jakoś przejadłam tym owocem i mam dość.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: Raysha » 10 sie 2008, 17:58

magdalene, ja na tym weselu to bym okupowała tylko stoliki i rzucała się na jedzonko *-* i nie zważałabym nawet na wizyty w kibelku *-* przynajmniej dla tej jednej rzeczy byłoby warto okupować kibelek i wspominając cudowny smak tych owoców :sweet: *-*mrrr

cytrus125p
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:59
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: cytrus125p » 10 sie 2008, 23:48

Po arbuzie jest jakaś masakra... wystarczy, że zjem jeden kawałek i od razu :wc: Po arbuzie miewałem lekkie przeczyszczenia jeszcze dużo przed wykryciem choroby...dla mnie po prostu odpada.

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: izyda » 11 sie 2008, 08:43

uwielbiam arbuza i jak jest tylko sezon to sie nim objadam :lol:
choć życie ciąży
psychika siada
ja się nie poddam
to ma zasada!:)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: Alishia » 11 sie 2008, 09:06

Uwielbiam i jem na potęgę.Nie mam z nim żadnych problemów.

Awatar użytkownika
kineczkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 465
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:16
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: kineczkaa » 11 sie 2008, 16:46

Alishia pisze:Uwielbiam i jem na potęgę.Nie mam z nim żadnych problemów.
A ja uwielbiam i potem mam problemy... ;[ Zawsze musi mi szkodzić to, co mi najbardziej smakuje :neutral:

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: Graga » 11 sie 2008, 17:00

Ja czasami mam ochotę na arbuza, ale ostatnio chyba mi zaszkodził i od tego czasu dałam sobie spokój.

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: arbuz - killer

Post autor: makika83 » 27 sie 2008, 11:17

skąd wiadomo, że ma się remisję? czy po własnych odczuciach, czy jednak po badaniach? jestem przed pierwszymi badaniami po stwierdzeniu cu i generalnie jest lepiej, chociaż czasem różnie...
po arbuzie mam wzdęcia i źle się czuję, po melonie - jeśli nie przesadzę z ilością - jest ok. po nektarynach też ok, brzoskwiń nie tykam ze względu na skórkę, która działa na mnie odpychająco (wiem, że i tak nie mogłabym jej zjeść). truskawek nie ruszam, jagody zakazane, czereśnie zakazane...
niby pogodziłam sie z chorobą i jej ograniczeniami, ale czasem tak mi ciężko :cry: ... szczególnie jak idę do kogoś na jakieś urodziny/imieniny/rocznicę z rodziny męża - zazwyczaj NIC co tam jest nie mogę zjeść...
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Zablokowany

Wróć do „Warzywa i Owoce”