Strona 3 z 3

Re: Ogorki....:)

: 24 maja 2009, 23:19
autor: CzarnaMamba
Kiszone- pychotka, nic mi po nich nie jest; korniszone-do obiadku lubie, ale jak juz trafia do zoladka to sie zaczyna jazda, nie wspomne o jelitach :/

Re: Ogorki....:)

: 06 lip 2009, 23:06
autor: Katze
Kiszone jadam i raczej mi nie szkodzą. No może raz po nich latałam ale wtedy mogło mi jeszcze kilka innych rzeczy zaszkodzić więc nawet nie wiem...


Więc jadam i się nie przejmuję :wink:

Re: Ogorki....:)

: 07 lip 2009, 09:52
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Ogorki....:)

: 07 lip 2009, 09:57
autor: Piciu
Uwielbiam ogórki kiszone a także po warszawsku. Ale zazwyczaj mam po nich niespodzianki, więc musze obejść się smakiem ;/ .

Re: Ogorki....:)

: 07 lip 2009, 09:59
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Ogorki....:)

: 07 lip 2009, 10:01
autor: Piciu
w zalewie octowej :smile:

Re: Ogorki....:)

: 07 lip 2009, 10:07
autor: Piciu
Tak mi się wydaje :smile:

Re: Ogorki....:)

: 07 lip 2009, 10:35
autor: Unknown
Piciu pisze:w zalewie octowej
u mnie mówią na to 'ogórki konserwowe' :P
Akurat tych nie jem, prawie wcale tego co w occie lub z dodatkiem ;)
Za to małosolne i kiszone jak najbardziej :D
Nie wiem jeszcze jak u mnie z takimi surowymi, gruntowymi ogórkami, które w mizerii albo do tzatzików są pycha.