Strona 8 z 8

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 14 kwie 2010, 10:50
autor: tom-as
ostatnio aktywny wątek jest o gniotach wiec dla równowagi 'ciekawostka'

dla jednych kicz dla drugich kino ambitne, dla trzecich bez rewelacji, jednak... taki mały detal "łączący" 2 filmy Tarantino. Kill Bill-a i Death Proof-a

Kill Bill
Obrazek

Death Proof
Obrazek

m.in za to tak lubie filmy Tarantino ;]

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 17 kwie 2010, 01:07
autor: Ania406

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 29 lut 2012, 14:39
autor: Drażliwa
Kiedyś w piątki w tvp Kultura były stare, rosyjskie filmy. ,,Stworzył nas jazz" urzekł mnie szczególnie.

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 29 lut 2012, 23:09
autor: Lemaq
Z tych ambitniejszych ;) - jestem świeżo po Melancholii Larsa von Triera i muszę przyznać że pierwsze wrażenie było takie sobie, za to dalej było coraz lepiej.

Poza kilkoma nagrodami które film otrzymał (i masą nominacji), wart obejrzenia :)

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 09 paź 2012, 03:36
autor: Unknown
Bilans kwartalny i Constans Zanussiego - przeze mnie polubione. Ostatnie jego filmy już nieco mniej, choć też nie są pozbawione uroku i charakterystycznego dla reżysera idealizmu, który zwłaszcza w dzisiejszym świecie trudno obronić (Plus oczywiście nieodżałowany Zapasiewicz).

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 29 wrz 2013, 23:01
autor: JaceK KA
Mullholand Drive - Lyncha

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 13 lut 2014, 20:05
autor: Alishia
Cały Lynch,cały Tarantino,trochę Rodrigueza...Scorsese.To moja Wielka Trójca.