Strona 2 z 8

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 27 sty 2007, 09:28
autor: misiek1
Jabłko Adama - ciezko jest opisac ten film wiec nie bede sie staral. daje mu 8/10
Wszystkie filmy Woodego Allena - tez nie ma co zachecac to trzeba zobaczyc 10/10
Hydrozagadka - polski film s/f ( czarno biały) ubaw po pachy 9/10

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 29 sty 2007, 09:39
autor: pyziółka
A Jim Jarmusch? Nikt o nim nie wspomniał, a to przecież dobre kino. Ja uwielbiam Noc na ziemi!

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 06 lut 2007, 07:09
autor: funia
Jarmusch fantastyczny, dolaczam sie!

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 07 lut 2007, 11:43
autor: anisr
U mnie w kolejności-Lynch( absolutnu number 1), Jarmusch,Almodovar,Tykwer ( a propos w piątek z dzienniku będzie "Biegnij, Lola biegnij")Antonioni i Saura.A, i Wenders.
z polskich -przede wszystkim Kieślowski.
Ale ja mam zboczenie zawodowe-miałam zajęcia z filmoznawstwa :wink:

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 07 lut 2007, 12:49
autor: funia
co do TYkwera, to bylam na pachnidle

i bylam ZACHWYCONA!
czytalam ksiazke wczesniej, ktora w sumie srednio mi sie podobala

ale film, swietny! kolory, klimat, obraz paryza, polecam!

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 08 lut 2007, 13:31
autor: anisr
A ja na pachnidle jeszcze nie byłam :smutny: ale sie wybiore mam nadzieję w weekend.A książka mi się bardzo podobałą :roll: Jak tak zachęcasz to sie nie mogę już doczekać

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 09 lut 2007, 12:12
autor: pyziółka
Moj gusty filmowy jest taki sam jak Anisr. Uwielbiamy tych samych reżyserów. To miłe!
Poza tym wspaniały jest Terry Gilliam jako reżyser- moje ulubione filmy to 12 małp, Fisher King i Brazil.

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 12 wrz 2007, 23:31
autor: Sled
A ja gustuje w dramatach:

"Piękny Umysł"
"Requiem" (2006 produkcja niemiecka)
"Tańcząc w ciemnościach"
"Labirynt Fauna" (w stylu baśni)
"k-pax"

:)

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 13 wrz 2007, 10:49
autor: aleksandra12
Miasto gniewu. Powala.
Poza tym klasyka: Tarantino jest Bogiem! ;D
Niebo Tykwera.
Kopia Mistrza Agnieszki Holland.
A "helikopter w ogniu" jest akurat filmem wybitnym IMO.

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 13 wrz 2007, 13:26
autor: tom-as
aleksandra12 pisze:Poza tym klasyka: Tarantino jest Bogiem! ;D
ooo tak! :)
ale dodam od siebie ze duet Tarantino & Rodriguez też jest świetny.

wczoraj oglądałem Od Zmierzchu Do Świtu (From Dusk Till Dawn) a wcześniej Cztery Pokoje (Four Rooms) oraz Jackie Brown. W kolejce mam jeszcze El Mariachi, Urodzeni mordercy (Natural Born Killers) i Death Proof (który to już widziałem w kinie, ale z wielką przyjemnością zobaczę raz jeszcze).

:)

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 13 wrz 2007, 14:09
autor: aleksandra12
Urodzeni mordercy mi się nie podobali, tak ideowo. Niby dobry film, ale te bezsensowne sceny mordu zawsze mnie odrzucały, dlatego tak długo nie chciałam obejrzeć Kill billa. Co nie zmienia faktu, że jak się przemogłam, to oszalałam na jego punkcie.

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 13 wrz 2007, 14:36
autor: tom-as
aleksandra12 pisze:Urodzeni mordercy mi się nie podobali, tak ideowo. Niby dobry film, ale te bezsensowne sceny mordu zawsze mnie odrzucały,
może dziś to sprawdzę ;)
aleksandra12 pisze:dlatego tak długo nie chciałam obejrzeć Kill billa. Co nie zmienia faktu, że jak się przemogłam, to oszalałam na jego punkcie.
pamiętam jak pierwszy raz oglądałem Kill Bill'a. Pocżatkowo dziwni emi się ten film oglądało... te hektolitry krwi.. jednak w miarę oglądania te krwawe sceny zaczęły mnie śmieszyć i zmieniłem podejście do tego filmu. Po tej zmianie na film padło nowe światło... kapitalny film :)

Podoba mi się to, że (niektóre) filmy Tarantino się wzajemnie 'zazębiają'. Oglądając w kinie Death Proof wyłapałem coś dwa czy trzy takie nawiązania do poprzednich filmów... chociażby dzwonek w komórce jednej z bohaterek... charakterystyczna gwizdana melodyjka z Kill Bill'a ;-)

:)

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 14 wrz 2007, 19:13
autor: fairy
ranka pisze:ja natomiast poznaje kino Almodovara:)
na razie poznalam tylko "Zle wychowanie " :neutral: ale mam nadzieje ze niedlugo sie to zmieni :mrgreen:
ja widzialam "wszystko o mojej matce"- nie przepadam za filmami tego typu ale mysle ze byl niezly :)

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 14 wrz 2007, 20:01
autor: madziula
fairy pisze:ja widzialam "wszystko o mojej matce"
w ogole mi sie nie podobal ten film... widzialam jeszcze film Almodovara "fika" (czy jakos tak:) i ten byl przynajmniej zabawny.

Re: AMBITNIEJSZE KINO

: 15 wrz 2007, 14:37
autor: jaryszek
A ogladal ktos film "Piętno" (The Human Stain) z Antoni Hopkinsem i Nicole Kidman ? Bardzo mi sie podobal ten film , a chyba nadaje sie do watku "Ambitniejsze kino" :wink: