Miodzik,przysmaki misiów ;)

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ

Czy lubisz miód i jesz przy swoim schorzeniu?

1.Tak jem jak mam remisję bez ograniczeń :)
28
48%
2.Jem, ale w małych ilościach
23
40%
3.Nie próbowałam/em więc nie wiem
4
7%
4.Nie jem, bo boję się
3
5%
 
Liczba głosów: 58

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Raysha » 03 wrz 2006, 09:08

Hej forumowicze mam do was pytańko,czy przy naszym schorzeniu Cu i Cd możemy jeść miodzik na kanapce.Co prawda od dwóch tygodni mnie nie boli brzuch (chyba remisja,cudowne ozdrowienie po remicade;)).Zjadłam bodajże sześć kromeczek chlebka z miodem w czwartek i jakoś specjalnie nie odczułam boleści,może troszkę piekło na dole brzuszka,ale dało się wytrzymac.Więc jak waszym zdaniem można,czy tez lepiej nie.Moja babcia co ma Cu to powiedziała że jej lekarz zakazał miodu bo jest ostry i zetknięciu się z wrzodem może pęknąć.Ale z drugiej strony słyszałam że jak jest remisja to mamy odżywiać sie jak zdrowy człowiek...wię?Sama się pogubiłam... :smutny: może doradzicie,bo tak bardzo lubię te "słodkie co nieco" :wink:
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2006, 09:53 przez Raysha, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Raysha » 03 wrz 2006, 09:33

Dzięki,dzięki magdalene,tylko nadmień mi jak mam to zmienić jesli koło ankiety właśnie nie mam edytuj :/ dzieki za pomoc,ale jak juz wspomniałam jeszcze nie obeznałam się na tym forum,ale ide w dobrej drodze jak narazie trafiłam na rozdielna drózkę (kłopot z ankietą) i poprowadź mnie dobra owieczko :wink:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: tom-as » 03 wrz 2006, 09:54

magdalene pisze:proponuję dodać jeszcze "Jem, ale w małych ilościach"
dodane :wink:

a zeby nie robić OT to powiem ze miod jak najbardziej jem, ale... w małych ilościach ;]

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Raysha » 03 wrz 2006, 10:03

tom-as pisze:magdalene napisał/a:
proponuję dodać jeszcze "Jem, ale w małych ilościach"


dodane
Dziękuję "zły wilku" :wink: :lol:

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: podblond » 03 wrz 2006, 10:35

Teraz jem bez żadnych problemów (też CUdowne ozdrowienie po Remicadzie, tyle, że ja już miałam pierwszą dawkę podtrzymującą :wink: ), ale w szpitalu jak byłam pierwszy raz i totalnie nic nie wiedziałam o chorobie, to miałam dietę tylko bezmleczną, nikt mi nic nie wytłumaczył co mogę a czego nie... :shock: No i tak siedzę sobie z kolacyjką (w największym zaostrzeniu): bułeczka pszenna z masełkiem i dużą porcją miodziku... Do połowy zjedzona i wtedy nadchodzi lekarz i stwierdza:"Oj, pani Ado, dzisiaj to dopiero będzie u pani rewolucja..." No i była oczywiście... Ale czemu w takim razie dali mi takie jedzenie w szpitalu wiedząc, że mi to zaszkodzi??? I czemu nikt mi nie powiedział czego nie mogę jeść, skoro ABSOLUTNIE się na tym nie znałam?????? :ranting:
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący ✽✽
Posty: 332
Rejestracja: 24 wrz 2003, 11:37
Choroba: CU u rodzica
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Piotr » 03 wrz 2006, 10:52

podblond pisze:No i tak siedzę sobie z kolacyjką (w największym zaostrzeniu): bułeczka pszenna z masełkiem i dużą porcją miodziku... Do połowy zjedzona i wtedy nadchodzi lekarz i stwierdza:"Oj, pani Ado, dzisiaj to dopiero będzie u pani rewolucja..." No i była oczywiście... Ale czemu w takim razie dali mi takie jedzenie w szpitalu wiedząc, że mi to zaszkodzi??? I czemu nikt mi nie powiedział czego nie mogę jeść, skoro ABSOLUTNIE się na tym nie znałam??????
niestety, część lekarzy nie przykłada żadnej wagi to sprawy informacji przekazywanej pacjentowi.Dotyczy to tak diety jak stosowanych leków i ich działań ubocznych.
Staramy się zmienić ten stan rzeczy, ale pewnie musi to trochę potrwać.
Na dzisiaj sami musi męczyć lekarzy aby udzielali nam takiej wyczerpującej informacji...to w końcu nasze prawo a ich obowiązek.

Piotr
"Każdy kto broni wolności wypowiedzi broni tego co najważniejsze"

Awatar użytkownika
K8
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 19 sie 2006, 14:01
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: K8 » 03 wrz 2006, 12:19

Miodziooooo... pyyyyyychaaa :spoko:
najbardziej lubie jeść z serkiem wiejskim na kanapce... :grin:
ale teraz też mam remisje bo gdy było zaostrzenie to nawet nie mogłam na niego patrzeć.... brzusio starsznie po nim bolał....
Hakuna Matata ;)

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Raysha » 03 wrz 2006, 14:01

Czyli sprawa rostrzygnięta,jemy miodzio jak nie boli,może jeszcze ktos się wypowie.Ogólnie miodzik to samo zdrowie,więc czemu nie jeść,wiadomo jak są zaostrzenia to przystopować należy z dietką.Ale jak nie to jedzmy na kanapce,w herbatce,z andrutami i czego jeszcze tam dusza zapragnie :razz:

Milka :D
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 14 sie 2006, 12:19
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Włocławek

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Milka :D » 03 wrz 2006, 14:24

Ja jem miod praktycznie bez ograniczen i nic mi nie jest ;)
Pozdrawiam :)
"...faluje w słońcu ziemia..."

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Raysha » 03 wrz 2006, 14:37

A ja właśnie mam w domu duzy słoik miodziku,może czas na małe co nieco? :lol:

Misia

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Misia » 03 wrz 2006, 15:03

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Feniks » 03 wrz 2006, 15:09

Mikrusia pisze: Dziękuję "zły wilku" :wink: :lol:
Nie mi dziękuj

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Raysha » 03 wrz 2006, 15:14

Misia powiedział/a
Miód to glukoza i fruktoza, a one wzdymają, bo fermentują w przewodzie pokarmowym. Nie liczy się, czy miód czy cukier z cukierniczki. Obojętne. Węglowodany złożone są polecane: skrobia z ryż, kasza, pieczywo.

Ja osobiście to wiem,co ciekawe jak jem miodzik to nic nie jest,ale jak w lipcu zjadłam watę cukrową,oj jak cierpiałam :smutny: A podobno to i to jest cukrem,więc

Misia powiedział/a
Sama lubię misie...

Ja tez je lubię,zwłaszcza miśki żelki HARIBO :]

Misia

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: Misia » 03 wrz 2006, 15:33

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
kineczkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 465
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:16
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

Post autor: kineczkaa » 03 wrz 2006, 17:04

Ja nie lubie miodu. A mam go aż za dużo bo moj tata jest pszczelarzem... _-_

Jeśli juz jecie miód to tylko nie taki ze sklepu... Nie wiadomo co tam pakują do tych słoików... Najlepszy jest miód prosto z pasieki.

Pamietajcie zeby dobrze zakrecac zakretki od sloikow z miodem bo miod szybko wchłania zapachy. I jeszcze jedno : nie wkladac do sloikow z moidem mokrych (w tym takze obślinionych) łyżek/paluchów bo miod wtedy sie sfermentuje i bedzie do wywalenia...
Załączniki
pszczola.JPG
pszczola.JPG (19.53 KiB) Przejrzano 1609 razy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe”