Strona 4 z 4

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 11 sty 2018, 11:31
autor: Anette28
stripped pisze:
10 sty 2018, 23:54
Na mnie chyba miód źle nie działa. Wprowadzałam go jako pierwszy produkt "na próbę" po wyjściu ze szpitala :) zazwyczaj jem rano na kanapkę.
czasami skubnę, ale źle na mnie działa miód, za ciężki i jelita szaleją
stripped pisze:
10 sty 2018, 23:54
Wiecie, że jest e-sklep, który sprzedaje miodki ze sprawdzonych pasiek ? :zakochany:
daj linka

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 11 sty 2018, 16:05
autor: obyty.z.cu
Anette28 pisze:
11 sty 2018, 11:31
stripped pisze: ↑wczoraj, o 23:54
Wiecie, że jest e-sklep, który sprzedaje miodki ze sprawdzonych pasiek ?
daj linka
z czystym sumieniem mogę podać linka do pasieki z której i mi się dostaje (przez synową). Sprawdzony..wiadro 10 l czyli ok 15 kg..nie ma się co rozdrabniać.
Zapas na cały rok albo dla całej rodziny ;)
No tak, widzę że kończą przyjmowanie zleceń 13 stycznia .
http://wino.org.pl/forum/Thread-Akcja-miodowa-2017-2018

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 11 sty 2018, 21:55
autor: stripped
Anette28 pisze:
11 sty 2018, 11:31
daj linka
http://wcinaj-miod.pl
Jeszcze nie kupowałam, ale się przymierzam :smile: ja w ogóle lubię sklepy internetowe. Nie trzeba szukać toalety, jak się siedzi w domu :lol:
Wracając do tematu miodów - ponoć miód malinowy jest pyszny. Na targach nie udało mi się go zdobyć, bo już go wykupili.
Anette28 pisze:
11 sty 2018, 11:31
czasami skubnę, ale źle na mnie działa miód, za ciężki i jelita szaleją
Oj, to szkoda. Ja póki co cieszę się, że moje jelita akceptują dużo lubianych przeze mnie produktów - m.in. właśnie miód, w którym się bardzo rozkochałam w tym sezonie.
obyty.z.cu pisze:
11 sty 2018, 16:05
No tak, widzę że kończą przyjmowanie zleceń 13 stycznia .
Dzięki! Wielka szkoda, że już kończą, bo trochę mało czasu na zebranie zamówienia. Ale na pewno wrócę do tematu. Miodu używam dość dużo na święta, przydaje się do ciast. Poza tym okres przeziębieniowy. Jestem pewna, że nie będę mieć problemu z przerobieniem... :roll:

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 13 sty 2018, 18:12
autor: Orzelek
stripped pisze:
10 sty 2018, 23:54
Odświeżam temat :) mamy tu jakichś miodowych smakoszy?
Zgłaszam się :tak: :roll:

We wrześniu w moim mieście jest wystawa rolnicza, na której jest ponad 20 stoisk z miodami. Wówczas kupuję kilka słoików aby mieć na cały rok :roll: Ja akurat od kilku lat mam sprawdzoną pasiekę z gospodarstwa z Mazur. Najlepsze miody wg mnie jeśli chodzi o jelita i ogólnie o układ pokarmowy to miody akacjowy i wrzosowy :roll: Miód spożywam w ten sposób, że przed snem do połowy szklanki ciepłej (ale nie wrzącej wody) wkładam łyżkę miodu. Rano po wstaniu piję taki miodowy roztwór.

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 13 sty 2018, 19:22
autor: stripped
Mniaaaaam :) a jak ze smakiem miodu wrzosowego? Ostrawy bliżej gryczanego czy delikatny? Ja chyba lubię "czuć" młodzik. Kupiłam akacje mieszana z borówka (Nie mogłam wczoraj odejść od stoiska na pusto :D), ale jest trochę zbyt delikatny.

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 15 sty 2018, 01:11
autor: Orzelek
Z tą oceną smaku miodu wrzosowego trzeba poczekać, bo najpierw zjem akacjowy, a dopiero potem wrzosowy. Google podają, że jest to smak ostry i gorzkawy. Ale ja podchodzę do tego z rezerwą, bo muszę spróbować osobiście. Dodam tylko, że miód wrzosowy jest rzadko spotykany na rynku.

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 16 sty 2018, 15:21
autor: annsk
Ja uwielbiam miód. :) Nie szkodzi mi nigdy. Najsmaczniejszy jest miód jeżynowy, ale jest go niewiele i występuje raz na kilka lat.

Mój kuzyn prowadzi hodowlę matek pszczelich (pasiekę zarodową), czyli jego głównym produktem są matki pszczele, a miód to produkt uboczny. Też swego czasu miał sklepik internetowy u siebie na stronie.

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 16 sty 2018, 19:19
autor: Bizonik
Wspólnie w domu zjadamy około litra miesięcznie miodu. Dostaje miodek z prywatnej pasieki. Nie zauważyłem aby jelita po nim szalały a jabłko pieczone polane miodkiem pychota a naleweczka miodowa hmmmmm, ślinka cieknie

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 17 sty 2018, 12:04
autor: Myopic
Jem miód średnio co 2-3 dni posmarowany na kanapkach z masłem. Nic mi po nim nie jest. Moje jelito toleruje go. Można powiedzieć, że jestem obecnie prawie w fazie remisji, tzn. nie ma krwawień od końca września 2017 i kał jest uformowany, ale co jakiś czas zdarzają się delikatne bóle brzucha - ostatni pomiar OB (26) i CRP (9,80) wskazuje na występujący stan zapalny, więc to taka remisja jeszcze nie do końca, ale miód mogę jeść bez problemów.

Re: Miodzik,przysmaki misiów ;)

: 04 wrz 2018, 16:57
autor: Noelia
Miód niestety szkodził mężowi w zaostrzeniu, nasilał biegunki i skurcze (spróbował kilka razy).
Ale teraz w remisji może jeść praktycznie bez ograniczeń :)
Wszyscy - ja, mąż oraz córka - uwielbiamy miód :eat:

Najbardziej lubimy miód leśny (z owoców leśnych - borówek, malin, jeżyn, poziomek, dzikiej róży itp.) :eat:
Z takich ciekawszych jedliśmy też nawłociowy oraz faceliowy - pycha!
Gryczany jest wg mnie dość ostry i piekący, ale czasem mam ochotę na taki smak.
Często jemy też lipowy, wrzosowy oraz spadziowy (ze spadzi iglastej - ponoć najzdrowszy).

Najbardziej lubię miód na tostach z żytniego chleba na zakwasie + masełko :D
A miód pitny na gorąco to już w ogóle mistrzostwo świata :w00t: