Strona 3 z 3

Re: Jajka

: 15 mar 2012, 19:04
autor: malapkasia
tylko czym jest owa aborcja :zastanawia:
ja jadam tylko od kury, która dużo łazi po dworze, przez tatę wyhodowanej, wiem co i kiedy je :D i mi nie ma prawa zaszkodzić ;p w ogóle u mnie się dużo jajców je :D
aaa a jak leżałam w szpitalu to mi serwowali fermowe, ale śmierdziało :oops: ubłagałam mamę, żeby mi ugotowała 2 nasze i zeżarłam jak bym nie jadła kilka miesięcy :D :oops:

Re: Jajka

: 15 mar 2012, 19:08
autor: Natalka
malapkasia pisze:tylko czym jest owa aborcja :zastanawia:
no te zarodki usuwam z patelni :]
to oczywiście żart był z tym, że zarodki mogły zaszkodzić Thermuthis :wink:

Re: Jajka

: 15 mar 2012, 19:17
autor: malapkasia
:lol: :lol: ja aborcji nie przeprowadzam :D taki zarodek trafia się 1 naa.. hmm..... dużo :) wiec bez obaw wrzucam na patelnie, czy też do miski,kiedy coś piekę :D ewentualnie grzebie paluchem a co :D

Re: Jajka

: 15 mar 2012, 20:22
autor: subzero
Również wsuwam wszystko ;D zarodki, nie zarodki. Może jestem obleśna, ale mam to gdzieś :mrgreen: zresztą mnie mało co brzydzi, korzuch z mleka też zjadam.
A jajka jem ostatnio wyłącznie ugotowane na miękko.

Re: Jajka

: 15 mar 2012, 21:01
autor: Bartollini
U mnie czasami jajka szkodzą, czasami nie. Generalnie uważam w tej kwestii, że jest to loteria, więc gram w nią tylko jak mam dzień wolny :) Ale o dziwo i polecam spróbować, odkryłem że OMLET (tylko ja generalnie nie spożywam mleka, więc bez mleka) mi kompletnie nie szkodzi! To jest jakieś niesamowite, jak 6 w totku. Więc może ktoś, kto nie toleruje jajek, niech spróbuje omlet! :) (ja robię z reguły na oliwie z oliwek, jak 90% moich produktów wymagających w wielkiej ostateczności podsmażenia).

Re: Jajka

: 04 cze 2012, 12:33
autor: Baby
Polecam jajko w koszulce, jajecznicę na parze albo na wodzie :)

Re: Jajka

: 04 cze 2012, 13:00
autor: goniusia
Ja jem często jajka bo je bardzo lubię,ale tylko na miękko.

Re: Jajka

: 04 cze 2012, 23:12
autor: Gosia22
właśnie zjadłam dwa jajka na twardo w pysznej botwince :razz:
trochę mi się pokręciły po jelitach, ale już spoko, zaaklimatyzowały się chyba, bo nie czuję, żeby chciały uciekać :wink:

Re: Jajka

: 20 lip 2012, 12:28
autor: farellka
Tylko jajka z wolnego wybiegu. Po fermowych zawsze problem i śmierdzą.

Czy jecie jajka ?

: 27 paź 2013, 00:36
autor: revers
Zadałem lekarce rodzinnej pytanie czy wiejskie jajka są zdrowe ? - odpowiedź , tak.
Ale jeśli ich zjadam 2-3 dziennie, to czy sobie nie szkodzę ? odpowiedź- na pewno nie.
Ale to są duże ilości, odkąd wyszedłem ze szpitala unikam wędlin, serów, i innej pseudo żywności.
Posmakowały mi tylko jajka a zjadam ich 900 rocznie, a w sumie to nawet 1500 sztuk od wyjścia ze szpitala.
Odpowiedź - to nic, sprawdzimy i oto wyniki.
Obrazek

Poniżej najważniejsze.
Wniosek, jedzmy jajka "wiejskie" od kur z wolnego wybiegu bo to samo zdrowie.

Obrazek

Re: Jajka

: 27 paź 2013, 01:20
autor: Natuśka
Ja jajek nie mogę jeść, bo :wc:
Próbowałam jeść albo tylko żółtko, albo tylko białko, ma miękko, "suszone" na patelni, na parze itp. Jedynie co może mnie łagodniej potraktuje to białko- w sumie to mniej wartościowe ale dobre i to.

Nie, no czasem jak mnie ochota najdzie to wszamię sobie pomimo, że mi nieco flaki oczyści, ale szczerze to po ich zjedzeniu nie czuję się za zdrowo :/

Zaznaczę,że mowa jest o jajkach od kur z wolnego wybiegu, wiejskich, z pewnego źródła, bo z gospodarstwa rodziców :wink:

Re: Jajka

: 27 paź 2013, 17:54
autor: obyty.z.cu
tak sobie myślę ,póki jadłem duzo jajek i wędlin miałem remisje.
Od czasu ich ograniczenia ,jem dużo mniej i wszystko z czasem się posypało.
Ale to złożony problem,zmiany w jedzeniu mają w tym jednak duży wpływ na ogólne pogorszenie mojego zdrowia.