A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 02 lut 2011, 14:13

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Kajaccn
Początkujący ✽✽
Posty: 72
Rejestracja: 20 maja 2010, 10:54
Choroba: nie ustalono
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Polska/ Warmia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Kajaccn » 02 lut 2011, 14:21

Tak, brak miesiączki świadczy o zaburzeniach w organizmie a on to propaguje jako "powrót do korzeni" bo wynika z tego że takie przez nas teraz przetwarzane jedzenie wywołuje miesiączkę a jedzenie nie przetworzonego pozwoli nam wrócić do pierwotnych zachowań organizmu--> szok!!
Colitis chronica nonspecifica- Asamax 2x2

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 03 lut 2011, 21:40

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Ania406 » 03 lut 2011, 22:47

Misia, nie trolluj :P Hyhyhy ;)
Astaroth napisał, że póki co będzie tylko na blogu, a gregtech, chyba się obraził ;)
Co do analizy dietetyka, to coż dodać- jedzcie ludzie zdrowo i pożywnie i tyle ;)
Ja tylko dodam, że zostało mi ostatnie 30 stron książki, i jak skończę to napiszę recenzję ;P
gregtech pisze:Niestety autor każe odstawić immunosupresanty (np. imuran) koniecznie
Niestety kolejny "przeciw" w moim przypadku- Aza to jedyne co utrzymuje mnie w stanie względnej remisji.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 03 lut 2011, 23:13

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Witaj Misia, w weekend będę miał chwilkę czasu i chęci to skomentuje. Analiza dietetyka opierała sie o częściowe przykładowe menu a nie o całodobową dawkę więc jest bezużyteczna (poza tym mam podobny program co dietetyk i wystarczy że wrzucę co zjadłem i widzę w czym są niedobory - nie potrzebny żaden specjalista jak ma sie odpowiednie narzędzie do przeliczania wartości odżywczych itp dużą wadą w wyliczeniach dietetyka są marne tabele żywnościowe w programie, brak wielu produktów -np orzechów brazylijskich czyli mega dawki selenu, co sprawiło dietetykowi problem przy robieniu "analizy" i uczyniło ją mało wiarygodną - w ogóle brak selenu w analizie, czyżby dietetyku uznał ten minerał za zbędny w życiu człowieka ;) ).
Chociaż w kilku kwestiach się zgadzam z czym mam problem i co jest wadą diety. Nie potrafię zapewnić odpowiedniej kaloryczności w ciągu doby. Niestety jem od 1500 kcal do 2000 kcal, czasami się zdarza że zamykam się w 1000 kcal. Niestety trzeba dużo zjeść bo warzywa i owoce są mało kaloryczne. Astarothowi się to świetnie udaje, co opisuje w blogu je od 2500 kcal do 3000 kcal. Potrafi zjeść nawet 10 bananów, u mnie to kiepsko wychodzi :lol:
Stosuje dietę miesiąc, mam wyniki gastroskopii i badań krwi więc obiektywnie mogę ocenić wady i zalety diety a nie tylko jako subiektywne odczucie. Ale to wkrótce...

Z jednym się zgodzę a nawet z dwoma ;)

1.
Ania406 pisze:jedzcie ludzie zdrowo i pożywnie i tyle
Z naciskiem na zdrowo i starać się zapewnić odpowiedni poziom wszystkich składników i kaloryczności, czy to z pożywienia (zdrowego oczywiście) czy suplementów diety

2.
Ania406 pisze:Misia, nie trolluj :P Hyhyhy ;)
Aha i czekam na recenzje Ani406 bo chyba jako jedyna z wszystkich wypowiadających przeczytała książke i może się o niej wypowiedzieć negatywnie lub pozytywnie.

Pozdrowionka for all :wink:
Ostatnio zmieniony 03 lut 2011, 23:41 przez gregtech, łącznie zmieniany 3 razy.

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 03 lut 2011, 23:20

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 03 lut 2011, 23:31

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Współczucia, ale cóż chciała dobrze ;) Gruboziarnisty chleb i surowa kapusta :/ Jeszcze jakby Ci sok z niej robiła :P (Witamina U - Anti Ulcer)

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Nie wolno wierzyć w jakąś dietę cud bez jej głębokiego przeanalizowania, wyliczania odpowiednich wartości odżywczych i kaloryczności, trzeba reagować co szkodzi a co pomaga, trzeba robić wszystko z głową. Trzeba wiedzieć kiedy zmniejszyć dawkę leku po własnym odczuciu bólu i samopoczuciu jak i po wynikach krwi i badan endoskopowych. Dla bezmyślnych lepiej żadnych diet nie stosować....

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 03 lut 2011, 23:37

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 03 lut 2011, 23:45

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Dietetyk "fachowiec" mi niepotrzebny. Wylicza to na podstawie programu, który ja też potrafię obsłużyć. Dzięki niemu widzę czego mi brakuje w diecie którą stosuje i jakie są wady i nad czym trzeba popracować żeby to pouzupełniać.

P.S.
Powyższy dietetyk w swoich analizach zapomniał o bardzo ważnym pierwiastku jakim jest selen, według mnie to jeden z ważniejszych pierwiastków. Poza tym zastąpienie orzechów brazylijskich orzechami pistacjowymi jest troszeczkę nie na miejscu. Dlatego wolę sam wszystko sprawdzić, przynajmniej sie uczę od podstaw i zdobywam wiedzę a nie idę bezmyślnie do dietetyka i pusto mam mu wierzyć w jego wyliczenia. Wtedy jestem przynajmniej pewny że coś jest dobrze zrobione. Lubie wszystko i wszystkich sprawdzać. Taką mam naturę.

[ Dodano: 03-02-2011 ]
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Tez jestem uparty i nikt mi nie wmówi co mam jeść póki sam tego nie ocenie, nie sprawdze, nie poczytam, nie zanalizuje i póki nie będę wiedział jak mój organizm reaguje na dany produkt spożywczy :P Jak się źle po czymś czuje to tego nie jem, a wartości odżywcze muszę czymś innym zastąpić. Na tym to już polega.... ciągła nauka. Ważne żeby było lepiej i iść do przodu.
Ostatnio zmieniony 03 lut 2011, 23:50 przez gregtech, łącznie zmieniany 1 raz.

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 03 lut 2011, 23:49

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 03 lut 2011, 23:53

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Białko - owszem w diecie owocowo warzywnej trudno zapewnić odpowiedni poziom białka
Energetyczność - ciężka sprawa, nie potrafię tyle wpakować w ciągu dnia, ale są tacy co potrafią.
Inne składniki - przykładowo B12, witamina D, uzupełniać suplementami.

[ Dodano: 03-02-2011 ]
Idziemy spać :P
:lol:

[ Dodano: 03-02-2011 ]
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Kotletów i sera jeść nie będe :P Bo źle się po tym czuje

To idziemy spac :lol:

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 03 lut 2011, 23:57

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 04 lut 2011, 00:05

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Dobrze wiedzieć :P Zawsze się czegoś pożytecznego człowiek dowie z takich dyskusji :wink:


P.S.
Fajna strona i duże zaangażowanie Prof. Rydzewskiej.



.......Sleep....

Awatar użytkownika
Kajaccn
Początkujący ✽✽
Posty: 72
Rejestracja: 20 maja 2010, 10:54
Choroba: nie ustalono
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Polska/ Warmia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Kajaccn » 04 lut 2011, 11:19

Takich oraz innych rzeczy, których nie znajdziesz w książkach możesz się właśnie dowiedzieć od wykwalifikowanego dietetyka. Bo taki specjalista nie tylko bazuje na programie ale komponuje dietę łącząc skłądniki tak aby np. połączenie dwóch produktów dawało większą przyswajalność składników niż każdgo z produktów oddzielnie. Takich m.in. rzeczy dietetyk uczy się na kilku przedmiotach na studiach i nie jest to praca tylko na wpisywaniu produktów do komputerka. Profesorowie na wykłądach częso mówią o rzeczach/ciekawostkach które trudno znaleźć w internecie, a jeśli są to są specjalistyczne informacje i nawet nie wiadomo jak tego szukać. Więc nadal polecam wizytę u dobrego dietetyka.
Colitis chronica nonspecifica- Asamax 2x2

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Mamcia » 04 lut 2011, 11:21

Nie masz takiego programu - najwyżej jego uproszczoną wersję. program kosztuje 3 500, a anlalizę na podstawie podanych danych robił dr habilitowany z zakładu podstaw żywienia. A ty gretech rób co chcesz, np doktorat z żywienia człowieka.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”