Wspólne odchudzanie ?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Ala57 » 20 cze 2011, 23:14

2 do tyłu 1 do przodu nie ukrywam ze spadło mi morale(jak na wojnie)ale staram się.A tak zgodnie z prawdą to trzymam sie ale trudno mi bardzo i od wesela syna przybył mi 1kg ale ani grama wiecej nie przybędę bo taka nawet trochę się lubię. :wink:

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 21 cze 2011, 08:53

Ja ciągle się staram. Od dziś dorzuciłam poranne ćwiczenia, ponad to zapisuje się z koleżanką która też walczy z kilogramami na aqua arerobik i na tańce wiec może coś ruszy w dół. Może to zasługa świetnej Pani dietetyk z MSWiA u której byłam ostatnio na wizycie. Sprzedała mi kilka fajnych sposobów na jedzenie rzeczy które mi szkodzą a w zasadzie próbie ich wprowadzania. Poza tym powiedziała mi że przy sterydach i hormonach dieta nic nie da. Konieczny jest ruch więc zmobilizowałam się. Poleciła mi też spacery 2 razy dziennie po 30 min szybkim krokiem aż się zmęczę ( tu akurat aż 30 minut aktualnie i nie trzeba, he he). Ale ja chyba za leniwa jestem na samodzielne spacery. Zobaczymy co będzie dalej. Na razie waga spadła 3 kg od początku i się utrzymuje. Przy zaostrzeniach spada ale potem wraca ale już 3 kg mniejsza :)

Trzymajcie kciuki. :razz:
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 21 cze 2011, 11:00

Zenobius pisze:To wysiadaj pare przystankow wczesniej i idz do siebie/do pracy na piechote
- tyle że ja nie pracuje he he. Poza tym wszędzie jeżdżę samochodem jak muszę coś załatwić, no i trochę chodzę ale do codziennych spacerów ciężko mi się zmotywować. A jaki Ty sport uprawiasz?
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: obyty.z.cu » 21 cze 2011, 14:58

Baby pisze:powiedziała mi że przy sterydach i hormonach dieta nic nie da.
no właśnie,.....
ograniczanie jedzenia powoduje tylko "wilczy apetyt",
czyli należy "zdrowo" zjeść swoje kilka posiłków,
oczywiście odpowiednio zbilansowanych.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 21 cze 2011, 15:11

Zenobius pisze:To zrezygnuj czasem z samochodu
Teraz to zrezygnuje na pewno. Wczoraj miałam stłuczkę, koleś wjechał we mnie samochodem terenowym. Właśnie wracam od ortopedy z kołnierzem na szyi i receptą na leki. Uszkodził mnie ten miły Pan a jeździć samochodem w kołnierzy - masakra. Więc troszkę ruchu będę miała. Przerzucam się z samochodu na nogi :)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Natalka » 21 cze 2011, 22:07

magdalene pisze:Ja odkryłam urok spinningu
w pierwszej chwili pomyślałam, że zajęłaś się wędkarstwem :wink:
poczytałam i ten spinning całkiem nieźle brzmi.

a co do odchudzania, to ja nie zaczęłam, tzn. więcej chodzę, ale chyba za wolno :razz:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Gottii » 04 lip 2011, 09:43

czyżby wszyscy się tak odchudzali że nie mają czasu pisać ?:)
ja pomimo odchudzania +3kg :)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 04 lip 2011, 11:39

Gottii pisze:czyżby wszyscy się tak odchudzali że nie mają czasu pisać
u mnie w sumie od początku czerwca - 6 kg ale wydaje mi się że dużo zawdzięczam zaostrzeniu, bo mam je od początku czerwca. Dodatkowo biorę AZE i nie czuje się najlepiej - dlatego nie piszę. Z drugiej strony wydaje mi się że gdybym jadła więcej owoców, warzyw, jogurtów, zamiast węglowodanów w postaci ziemniaków, ryżu, masła, zup przecieranych byłabym szczuplejsza. Poza tym ruch by mi pomógł zrzucić sadło. Co prawda jak tylko zaczynam ćwiczyć - a próbuje w domu z mężem to mam zaraz kurs kilka razy do :wc: . Na razie moja karta multisport leży i kurzem zarasta. Dwa dni temu miałam epizod mega bólu mięśni do tego stopnia że chodzić nie mogłam. Dopiero kroplówka i konkretna dawka potasu pomogły.. Ech........ Kiedy będzie upragniona remisja.......

Jeszcze szpital mnie czeka 29 lipca bo wąrtóbka mi siada - i tu pytanie czy są jakieś cuda lekkostrawne, które pomogą odbudować wątrobę. Wiem że mam w niej jakieś zmiany i czekam na rezonans ale chce pomóc jej się zregenerować.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 04 lip 2011, 11:44

Zenobius pisze:A ze mnie spodnie zapadaja i pasek sie konczy
Gratuluje!!!!! Ile w sumie spadło i w jakim czasie? Masz remisje? Dużo kg jeszcze przed Tobą?
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 04 lip 2011, 16:10

elwirka pisze:11,5 kg w dół
WOW gratulacje!
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Ala57 » 04 lip 2011, 23:01

o kurcze doszedl jeszcze 1kg!Jest mi wstyd ,moje lakomstwo znowu daje o sobie znać a na wesele się już nie wybieram. :oops:

Awatar użytkownika
ranio
Początkujący ✽✽
Posty: 152
Rejestracja: 12 mar 2007, 13:05
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: ranio » 26 lip 2011, 18:54

Schudłam 4 kg. Szkoda tylko, że z powodu zaostrzenia.
Mało jem bo wizja :wc: zniechęca.

Po cichutku bardzo się cieszę z obecnej wagi ;-)
"Znajdujesz to czego szukasz, umyka ci to co zaniedbujesz."

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: toczka » 03 sie 2011, 14:08

Dobra! To i ja oficjalnie zaczynam sie odchudzac! Zawsze bylo 'od jutra' ale konczylo sie na wiekszej ilosci slodyczy ;/ Jak spisze deklaracje w publicznym miejscu to moze sie uda! :D
Tak wiec- obecna waga- 56kg a chce wazyc jakies 52-50kg. Nie wiem czy biorac Debutir uda mi sie osiagnac ta wage, ale probuje! :wink:
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Lemoni » 03 sie 2011, 15:39

a czym jest debutir? chyba kiedyś miałam przepisany ale zapomniałam wykupić.
tocza, wiesz że waga 52-50 jest bardzo niska;)?

u mnie ok, nie odchudzam się wcale i jakoś straciłam 3 kg, teraz mało mi brakuje do fajnego wyglądu i akceptuję to nawet w wersji, że tak zostanie ;)

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: toczka » 03 sie 2011, 15:58

prosze, oto debutir:
http://www.doz.pl/apteka/p49673-Debutir_kapsulki_60_szt

viewtopic.php?t=9788

zajadam sie tym juz od miesiaca, szalu nie ma... ale podobno po 3 cos ma dobiero zadzialac :|

Tak, 50-52 to niska waga, dlatego jak juz dobije do 52kg bede mega zadowolona :) Poza tym, przy moim wzroscie to jeszcze nie podchodzi pod anoreksje. Wg BMI niedowaga zacznie sie w okolicach 48-49kg.
Zreszta mam juz dosc ciaglych skokow i spadkow wagi! Do tej pory moja najnizsza waga to bylo 54kg a najwyzsza 61 :/ Przez to, czuje sie strasznie sflaczala :/ Nie mam zamiaru sie glodzic! Ale kategorycznie zredukowac a pozniej wykluczyc slodycze i pieczywo... Jeszcze nie wiem jak tego dokonam- wiem, ze musze cos zmienic!
Plus ciagle cwiczenia, chociaz w tym przypadku jestem spokojna o ciagly ruch :) Gorzej, ze po jakims czasie organizm sie przyzwyczaja i wciaz trzeba podnosic sobie poprzeczke.
Zazdrosze Ci, ze potrafilas zaakceptowac swoje ciało i jest Ci dobrze we wlasnej skorze! Gratuluje! :)
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”