Wspólne nabieranie masy.

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ulka1986
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 09 lis 2013, 21:02
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: ulka1986 » 26 lis 2013, 20:29

Sofijka podziel się tymi wskazówkami :eat: :eat:
sulfalazin en 2x2tab, ortanol w razie potrzeby,folio,tran,wit b kompleks,pentasa2x1gr(czopki) wymienne na salofalk 4g/60 ml(wlewka na noc)

Bądź takim typem człowieka,że gdy rano wstajesz, twoja stopa dotyka podłogi, diabeł w piekle mówi "O k... wstał"

Awatar użytkownika
Nibiru
Początkujący ✽✽
Posty: 462
Rejestracja: 01 wrz 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląskie

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Nibiru » 18 gru 2013, 02:09

Wysłany: 07-11-2013
wzrost 175
54kg waga


Aktualnie: 18-12-2013
wzrost 175 cm (niezmiennie) ;)
57kg waga (czyli 3kg do góry)


Codziennie pije ENSURE, więc to tego zasługa.

Pewnie o kolejny kg będzie coraz trudniej.

lorema

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: lorema » 18 gru 2013, 10:44

Mój syn w tym roku najwięcej ważył 58 kg przy wzroście 182.
W czasie zaostrzenia waga spadła do 53 kg i nadal taka się utrzymuje, nawet nutridrinki na razie nie pomagają.

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: gabriella » 18 gru 2013, 17:05

ja muszę przytyć, bo jestem po kolektomii i ważę chyba z 50 kg przy wzroście 176cm. Coś czuję, że ze stomią nie pójdzie mi tak łatwo.
Pielęgniarka poleciła mi Profitar, co sądzicie?
Myślę też o nutridrinkach, chociaż na samą myśl robi mi się niedobrze, więc chyba se daruję...

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: loczek » 18 gru 2013, 17:17

widzę, że okolice 50 kg są u nas bardzo popularne :lol:

Protifar osobiście to jem, nie jest w smaku taki zły, tym bardziej, że można sobie z jedzeniem wymieszać.

Awatar użytkownika
Nibiru
Początkujący ✽✽
Posty: 462
Rejestracja: 01 wrz 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląskie

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Nibiru » 18 gru 2013, 19:00

gabriella pisze:Myślę też o nutridrinkach, chociaż na samą myśl robi mi się niedobrze
Piłem kiedyś nutridrinki, niestety bóle brzucha po ich spożyciu a potem już mi bardzo nie smakowały.
Po Ensure nie mam żadnych rewelacji i do dzisiaj mi smakuje, pije z mlekiem sojowym.

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Gosieńka » 18 gru 2013, 19:04

Moja waga wynosi 45 kg przy wzroście 162 cm, a wszystko oczywiście przez zaostrzenie, które nieźle daje mi w kość :smutny: . Moim największym marzeniem jest teraz przytyć z 10 kg i to chyba będzie nawet moje postanowienie noworoczne :roll: . Z wcześniejszych swoich doświadczeń wiem, że jest to jednak bardzo, ale to bardzo trudne. Jeśli jakimś cudem udało mi się przytyć to maksymalnie do 48 kg, a potem nic.

Jak czytam wasze posty i widzę, że niektórym z was udało się przytyć i to całkiem sporo, i w stosunkowo krótkim czasie to aż jestem pod wielkim wrażeniem. Ja już naprawdę wiele kombinowałam, ale chyba mój żołądek ma ograniczoną pojemność ;)

Spróbuję jeszcze z tymi Nutridrinkami i innymi magicznymi specyfikami, o których piszecie to może też coś przytyję :) Trzymajcie kciuki!

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: obyty.z.cu » 18 gru 2013, 19:50

kiniaB85 pisze:Spróbuję jeszcze z tymi Nutridrinkami i innymi magicznymi specyfikami,
moje magiczne specyfiki to ciasta kruche,tarty,owocowe,warzywne,serniki,wszystko raczej bez kremów,mało słodkie,czyli to co lubie i sam sobie przygotowuje.
No i zupy,takie do gryzienia,ale i przetarte.
To mnie zmusza to bycia w kuchni,tam gdzie jedzenie,oswajanie sie z nim,przegryzanie w trakcje gotowania.
Dodawanie do wszystkiego dodatkowych kalorii,wzmacnianie smaku.np. dodawanie do jogurtu łyżke oleju lnianego i duuuuża łyżke albo dwie powideł.
Najgorzej jest wtedy,gdy uciekamy od jedzenia bo jedzenie boli albo nie jem bo nie mam kiedy albo gdzie.
Zawsze jest czas na jedzenie,zawsze się znajdzie coś,a jesli nie,to trzeba miec jakiś zapas,choćby przysłowiową gorzką czekolade czy herbatniki.
Trzeba jeść co max 3 godziny,najlepiej regularnie.
Organizm wtedy wie że będzie nastepne jedzenie ,a to ważne.
Dobrze jest miec ruch,zawsze cos można wymyślić,choć z tym akurat mam problem,bo ruch w zaostrzeniu to praca jelit czyli parcie .
No i unikam jedzenia nieznanego,ale zdaje sobie sprawe że ja mam czas,a dla wielu to jedyna szansa na regularne jedzenie.
Na mieście wolę kupic sobie drożdżówkę z serem niż fast foda tradycyjnego, z prostej przyczyny,drożdżówka ma ograniczony skład i trudno ją zepsuc,inne specyfiki to niewiadoma.

Muszę jednak przyznać,że i u mnie trudno o przytycie,waga na max BMI i ani ciut więcej,choc sie staram.
Widac organizm wie co dobre i już :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: deth » 18 gru 2013, 20:37

obyty.z.cu pisze:Trzeba jeść co max 3 godziny,najlepiej regularnie.
Organizm wtedy wie że będzie nastepne jedzenie ,a to ważne.
u mnie taki sposób sprawdza się doskonale. Nie jadam zbyt obfitych posiłków, ale często.
Nie trzeba być rygorystycznym co do czasu i ścisle go przestrzegac jesli chodzi o przedział 0 - 3 h ale trzeba sobie dogadzać. 3 ciastka i jabłko, to też posiłek. Obiadki to połowa porcji. Wolę zjesć tak, by sie nie przeładować i móc np za 2h coś tam podjeść jeszcze.

no i żebym to ja wiedział to co wiem :mrgreen:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: obyty.z.cu » 18 gru 2013, 21:15

deth pisze:rzeba sobie dogadzać. 3 ciastka i jabłko, to też posiłek. Obiadki to połowa porcji. Wolę zjesć tak, by sie nie przeładować i móc np za 2h coś tam podjeść jeszcze.
i to jest w właściwa metoda,tylko takie podejście dostarcza prócz kalorii jeszcze trochę radości :lol: z jedzenia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Gosieńka » 19 gru 2013, 13:59

Częste jedzenie i nieprzejadanie się to na pewno dobry sposób na przytycie i muszę go zastosować :)

Jak na razie to zamówiłam sobie w aptece troszkę Nutridrinków i Resource Maltodextrin proszek 500g. Teraz układam sobie jadłospis na kolejne dni, bo chyba bez tego się niestety nie obędzie. To na pewno wymusi jakieś konsekwentne i systematyczne działania. Jeszcze zastanawiam się nad jakimiś lekkimi ćwiczeniami na budowę mięśni, bo wszędzie o tym piszą, gdziekolwiek szukam jakichś informacji o tym jak przytyć.

Awatar użytkownika
Asiulka1989
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 17 gru 2013, 12:09
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Asiulka1989 » 19 gru 2013, 16:24

Kochani, polecam dobrego dietetyka.
Ale Uwaga - dobrego i uwaga - dietetyka.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że aby dziś być dietetykiem, wystarczy skończyć 30h kurs...dietetyk, dietetykowi nierówny. Zawsze sprawdzajcie jakie "dietetyk" ma wykształcenie, sprawdzajcie opinie w necie, pytajcie...

Awatar użytkownika
Nibiru
Początkujący ✽✽
Posty: 462
Rejestracja: 01 wrz 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląskie

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Nibiru » 28 gru 2013, 19:30

Jak tam u Was waga, poszła w górę ??? U mnie niestety nie, zatrzymała się na 57kg.
Tak myślałem że z każdym kg w górę trudniej.
Co prawda przez ostatnie 5 dni ensure nie piłem. Pewnie dlatego nic nie drgnęło. No ale na święta dużo jadłem. A tu nic.

Awatar użytkownika
Asiulka1989
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 17 gru 2013, 12:09
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Asiulka1989 » 28 gru 2013, 21:22

Ja przez 7 miesięcy remisji przytyłam z 49 kg do 57 przy wzroście 176cm. Więcej nie zamierzam;)
Twórcze myślenie to przełamywanie utartych schematów, by spojrzeć na sprawy z różnych punktów widzenia. Dr Edward de Bono

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: Wspólne nabieranie masy.

Post autor: Gosieńka » 28 gru 2013, 21:31

U mnie w ciągu 11 dni waga skoczyła o 1 kg w górę i obecnie ważę 46 kg przy 162 cm wzrostu :) Choć jest to naprawdę mało i wizualnie efektów nie da się jeszcze zobaczyć to i tak dla mnie jest to ogromny sukces, bo moją walkę o przytycie zaczęłam niecałe półtora tygodnia temu.

Momentami jest naprawdę ciężko, ale mam silną motywację. Musiałam wprowadzić sobie niesamowitą samodyscyplinę ;) Staram się jeść teraz możliwie często, nawet co 2 godziny. Wszystko co jem notuję sobie i w przybliżeniu oceniam kaloryczność. Możliwe, nawet że ją trochę zaniżam. Szacuję, że zjadam jakieś 500 kcal ponad moje dzienne zapotrzebowanie. Choć jest to mało to myślę, że jestem na dobrej drodze.

Mam nadzieję, że wytrwam w swojej walce o przytycie i za miesiąc, dwa będę mogła pochwalić się dużo większym sukcesem :) Trzymajcie kciuki ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”