Strona 1 z 2

Mięsowstręt

: 30 gru 2011, 22:40
autor: Missgrey
Chciałabym zapytać, czy ktoś z was doświadczył już czegoś podobnego? Ja byłam przykładem klasycznego mięsożercy, co to jak przynajmniej raz dziennie nie wchłonął jakiegoś mięsiwa, to było bardzo smutno! A od mniej-więcej 2 tygodni mięso omijam szerokim łukiem. Jeszcze kawałek kurzego cyca raz na trzy dni, ale nic poza tym. Próbowałam się przymusić, kończyło się na przyspieszonym łapaniu w objęcia michy :wc: . Czy to moje jednostkowe doświadczenie, czy nowa, nieznana mi jeszcze twarz brata naszego Crohna? Ponieważ nic szczególnie niepokojącego mnie nie trapi, więc nie będę zawracała głowy naszym doktorom, niemniej ciekawość męczy!

Re: Mięsowstręt

: 30 gru 2011, 23:23
autor: maggie0278
Klaudia od 3 lat nie je mięsa. Ma silne mdłości, odbijanie i źle się czuje.
Najpierw myślałam, że to ideologicznie bo biedne zwierzątka ale jednak myślę , zr podwaliny są w chorobie bo wcześniej lubiła mięsko i kiełbaskę.
Dziwne bo żelaza żadnego jako suplement nie mogła zażywać bo te same objawy miała.
Służy jej tylko zelazo, które dostała od swego lekarza takie bioprzyswajalne ( nazwy nie pomne).

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 12:02
autor: Missgrey
Czyli jednak może być coś na rzeczy, chociaż niekoniecznie. Niemniej jednak dzięki za odpowiedzi!

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 12:58
autor: Natuśka
No ja mam tak właśnie, że raz mogę jeść mięsko bez przeszkód, w różnych ilościach, a nieraz patrzeć na nie nie mogę i nie to, że mi się przejadło, tylko mam taki dziwny "mięsowstręt" jak to ładnie nazwała Missgrey :wink: I generalnie bardziej ciągnie mnie do warzyw niż do mięsa.
Nie umiem tego jakoś tak inaczej określić, zobrazować, bo dla mnie to jest takie dziwne :neutral:

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 13:05
autor: magda281
nie wiem czy to ma coś wspólnego czy to przypadek ale moja babcia tak miala przy ostrej anemii -jak wyleczyła anemię to już mogla jeść mięsko

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 13:09
autor: ewkunia
Ja lubię mięso,ale też mam napady i nie mogę. Po prostu nie mogę. Albo tylko gotowane. Pieczony kurczak mnie odrzuca. Generalnie greenwaye i inne wtedy odwiedzam :)

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 13:20
autor: Natuśka
magda281 pisze:nie wiem czy to ma coś wspólnego czy to przypadek ale moja babcia tak miala przy ostrej anemii -jak wyleczyła anemię to już mogla jeść mięsko
Oooo, no proszę :smile:
Nie zwróciłam uwagi nawet na taką zależność, może coś w tym jest. :wink:

Z kolei pamiętam, że ostatnio miałam tak, że mając mega anemię z której wykaraskać się nie mogłam, a miałam taki spust na mięcho, że i lekarz i ja dziwiliśmy się, że je jem, że jeszcze dodatkowo zaczęłam suplementować żelazo, a i tak spadało i anemia pogłębiała się...
;/ .

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 20:11
autor: obyty.z.cu
Corleone pisze:Ja tak mam przy każdym większym zaostrzeniu. Pojawia się wtedy ogólny jadłowstręt ale mięsa to dotyczy szczególnie
podobnie u mnie i może to trwać kilka miesięcy,tzn. te "odrzucanie" miesa.

Re: Mięsowstręt

: 31 gru 2011, 21:49
autor: ranka
zauwazylam to samo u mnie - ja nie jem miesa, jestem wege ale chodzi mi o jedzenie ogolnie. nie mam apetytu.
mysle ze zwiazane jest to z tym ze mam dosc spora niedokrwistosc i ogolnie jestem roche oslabiona, mam tez zaostzrenie

Re: Mięsowstręt

: 02 sty 2012, 08:24
autor: izo.sim
A jak w tym czasie, kiedy nie jecie mięsa, dostarczacie sobie białko? Mój syn ostatnio też ma "długie zęby" na mięso, ale nie jada ryb, a sery też nie bardzo. Jajka tylko pod postacią jajecznicy na parze. No i jest problem, bo żelazo ma na bardzo niskim poziomie, a właściwie żadnego doustnego nie toleruje (nawet chelatów).

Re: Mięsowstręt

: 02 sty 2012, 08:42
autor: maggie0278
Moja Klaudia akurat uwielbia ryby, ser żółty też i jajka także nie ma problemu.
A propos żelaza to daje jej od dwóch tygodni Actiferol bioprzyswajalne żelazo, zawiera SunActive Fe w zmikronizowanej formie i dzięki tej mikronizacji ( czyli dużemu rozdrobnieniu) przyswajalnosc jest dwukrotnie wyższa.
Dostałam takie żelazo od lekarza i to akurat strzał w 10 bo normalnie wszystkie wcześniej próbowane preparaty były źle tolerowane ( mdłości, odbijanie, wymioty).
Może dlatego, że to żelazo uwalnia się w jelitach a nie w żołądku.

Re: Mięsowstręt

: 02 sty 2012, 20:01
autor: rosalyn
U mnie też mięsowstret bywa okresowo, ale niekoniecznie w tym czasie co zaostrzenie. Teraz czekam aż podrośnie prosiaczek u wujka na mięsko :) Postaram się odstawić kupne wędliny.
izo.sim pisze:Jajka tylko pod postacią jajecznicy na parze.
Mam pytanko - jak robisz jajecznicę na parze - masz jakiś specjalny garnek.
Jajek nie mogę jeść od dłuższego czasu- gotowanych, smażonych - może wersja na parze byłaby znośna dla jelitka :roll:

Re: Mięsowstręt

: 02 sty 2012, 20:06
autor: Natalka
rosalyn zajrzyj do tego tematu viewtopic.php?t=4639&highlight=jajecznica a znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie, co by nie robić OT.

Re: Mięsowstręt

: 11 lut 2012, 23:43
autor: gabriella
Ja mam nie tyle mięsowstręt, co szynkowstęt. Śmierdzi mi praktycznie każda wędlina. W ogóle mam strasznie wyostrzony węch, nie wiem, czy to normalne przy zaostrzeniu :(

Re: Mięsowstręt

: 12 lut 2012, 10:21
autor: Missgrey
Ja mam wyczulony węch od zawsze! Wącham praktycznie wszystko, co jadalne i już nie raz dostało mi się po głowie głupim komentarzem, ale ani myślę się zmienić.