Strona 1 z 2

Słodycze jak to z nimi jest?

: 02 cze 2015, 19:59
autor: Valhalla_19
Hej. Jestem tu nowy, CU stwierdzone od prawie roku, po stwierdzeniu leki Asamax 3x2 + jakieś stosowanie się do diety, krew jak i bóle przeszły, lecz od niedawno znowu bóle i sroga dieta. Moje pytanie: Czy w okresie zaostrzenia jak i remisji spożywacie słodycze? Chodzi mi dokładnie o czekolady/batony/cukierki(czekoladowe czy też landrynki)/lody/gumy do żucia oraz przetwory cukiernicze typu słodkie bułki bądź 7days'y? :)

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 03 cze 2015, 07:52
autor: karolek0303
ja mam wciąż zaostrzenie i jedzenie słodyczy mi nie służy. Czekolady,batony mogą powodować zaparcia,które i tak juz mam,więc unikam. Po słodkich bułach i pączkach też mam dolegliwośći. Najlepiej chyba sprawdzić w małych ilościach czy szkodzi, choć lepiej poczekac na opinie kogoś bardziej doświadczonego.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 03 cze 2015, 13:41
autor: michal_mg
Valhalla_19, jeśli chodzi o zaostrzenie i jak piszesz o srogiej diecie, to nie wiem skąd w niej mogą się znaleźć rzeczy, które wymieniłeś - jak 7dejzy :D
Sacharoza nie sprzyja CU, więc raczej słodycze idą w odstawke - choć to nie eliminuje jej całkowicie. Czekolada gorzka z dużą ilością kakao byłaby może i ok z racji na minerały jakie są w kakale choć też pewności nie mam. Nie miałem nigdy pociągu do słodyczy w czasie zaostrzenia.
Nie wiem jak intensywnie ciągnie Cię do słodkiego, bo ten temat jest o słodyczach, więc wypisałeś ich mnóstwo. Jeśli nie możesz się bez nich obyć to może to być symptom grzybicy.

A jak tolerujesz owoce? - oczywiście w zaostrzeniu, to mowa o gotowanych.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 03 cze 2015, 15:48
autor: Valhalla_19
Według mnie to nie jest symptom grzybicy, po prostu chciałbym 2x w tygodni np. zjeść jakiegoś cukierka etc. Natomiast jeśli chodzi o owoce to stosuje się do diety na stronie : http://colitisulcerosa.prv.pl/dieta.html
Jak na razie spożywam tylko banany surowe bądź jeśli chodzi o warzywa obfitujące w wit. C to jem pomidory w kanapkach do pracy (oczywiście bez skórki i pestek) :).

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 03 cze 2015, 18:47
autor: michal_mg
Valhalla_19 pisze:po prostu chciałbym 2x w tygodni np. zjeść jakiegoś cukierka etc.
no, do symptomów w takim obrazie to rzeczywiście możesz być spokojny :D

Co do diety musisz przetestować na sobie, bo u każdego ogólne zalecenia mogą się różnić.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 03 cze 2015, 19:39
autor: Valhalla_19
A mam jeszcze pytanie co z napojami tzn. czy przy zaostrzeniach możemy pić nie wiem np. Ice tea/tymbarki?? tam też jest sporo cukru.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 04 cze 2015, 13:17
autor: palula88
Moj lekarz kazal odstawic mi wszystkie kolorowe napoje ( nawet owocowe herbaty) bo to sam syf. Lepiej przestawic sie na wode i soki wlasnej roboty ew. jakies konkretne ze sklepu 100%.
Co do slodyczy to ja z nich nie potrafie zrezygnowac ale ograniczam sie do biszkoptow i slodyczy bez kremow itp.
Co do cukierkow to im bardziej kolorowe tym wiecej w nich chemii. Jak zjesz raz na jakis czas kawalek czekolady czy jednego cukierka to nic ci nie bedzie ale wszystkie enegretyki tymbarki napoje slodkie itp odstaw.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 04 cze 2015, 13:50
autor: obyty.z.cu
Valhalla_19 pisze: Czy w okresie zaostrzenia jak i remisji spożywacie słodycze? Chodzi mi dokładnie o czekolady/batony/cukierki(czekoladowe czy też landrynki)/lody/gumy do żucia oraz przetwory cukiernicze typu słodkie bułki bądź 7days'y?
na te pytanie,zresztą jak na wszystkie związane z jedzeniem nie ma odpowiedzi tak/nie.
Bo tak sie nie da.Słodycze to zbyt ogólne pojęcie,dlatego należy rozgraniczyć je na pojedyncze składniki,Chemia w każdym jedzeniu szkodzi i niepotrzebnie "zamula" nasz organizm.
Cukier to też niejednoznaczne ,co innego proste cukry ,a co innego taki z rafinowany z buraków,jeszcze co innego z trzciny cukrowej,a już zupełnie co innego słodziki,takie stosowane w wyrobach cukierniczych.
Czekolada gorzka powyżej 60 % będzie ok,dostarczy przyjemności jedzenia,wywoła odpowiednie uczucia szczęścia poprzez wydzielanie endorfin,a i dostarczy super magnezu i innych minerałów tak potrzebnych.
Podobnie z pieczywem,super będzie domowe pieczywo,najlepiej z nie przetworzonych składników,bez kremów i innej chemii,a kaloryczność odpowiednio dobrana do naszych potrzeb.
Zamiast jeść chipsy jedz suszone owoce np. jabłka itd...
Temat słodyczy jest na forum dużo razy opisywany,wystarczy opcja "szukaj" i dalej to już tylko czytać.
W zaostrzeniu,to jemy to co naprawdę potrzebujemy aby dostarczyć odpowiednią ilość kalorii ,minerałów,elektrolitów,białka ,tłuszczy,odpowiedniego błonnika itd.
Batony i chipsy to wywoływanie wilka z lasu.
Biszkopty porządne (ale nie te z marketów najtańsze),herbatniki,ryż z jabłkiem pieczonym,musem itd. to powinno być źródłem zaspakajanie takich "słodkich" zachcianek i przegryzek.
No i na koniec,też już tu jest temat...trzeba nauczyć się nawyku czytania etykiet,to wiele upraszcza.
Swoją droga,po przeczytaniu iluś etykiet z niedozwolonymi nam produktami,przestaje się chcieć sięgać po takie łakocie :wink:
to też sposób !

A kolorowe napoje ?
nasyp sobie do szklanki 1/3 cukru,dodaj kolorowego syropu z butelki (0,5 l.za 3 zł.,a tyle to nawet nie kosztuje nawet 0,25 dkg np. malin= czyli sama chemia) i dolej wody.
Masz kolorową wodę czy inaczej izotonik ,energetyk itd- no bo cukier krzepi jak to kiedys reklamowano :razz:
Nie pij takich rzeczy,woda albo samemu przygotowany napój,choćby woda z cytryną czy listkiem mięty.Pewnie nawet kawa lepsza.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 04 cze 2015, 14:25
autor: topost
obyty.z.cu pisze:Swoją droga,po przeczytaniu iluś etykiet z niedozwolonymi nam produktami,przestaje się chcieć sięgać po takie łakocie
Święte słowa! Ja właśnie w ten sposób odzwyczaiłem się podjadania łakoci. Teraz gdy mam świadomość tłuszczy trans, syropów glukozowo-fruktozowych czy innych cukrów wysoko przetwarzanych, i wielu innych dodatków które nawet zdrowych ludzi wykańczają jakoś mniej mi się tego chce wszystkiego i co najważniejsze kontrolujemy pod tym kątem dietę dziecka które od małego nie jest uczone jedzenia słodyczy w nadmiarze.

Przez pewien czas stosowałem taki myk przy parciu na słodkie; kupowałem dobrej jakości izolat białka serwatkowego, taki bez tłuszczy i cukrów, słodzony sukralozą (w miarę bezpieczny dla jelitowców słodzik) oraz z jak najbardziej naturalnymi dodatkami smakowymi (np. ekstraktem wanilii) i z tego robiłem sobie różne dania; budyń, ciasteczka, naleśniki, polewy ...etc. Dla tych co mogą owoce to już w ogóle raj na ziemi, można samemu robić takie pyszności że obłęd. Niedawno kupiliśmy do domu maszynę do lodów; można robić pyszne i zdrowe lody. Niestety ponieważ tkwię w zaostrzeniu to ja jedynie mogę się oblizywać na sam widok. Ale jak przyjdzie remisja to na pewno powolutku coś tam zacznę sobie robić ze sprawdzonych składników.

Co do kupowanych to np. ja miałem tak że kupowałem ze sprawdzonej małej cukierni drożdżówki z jagodami - ale tu też była loteria - raz mogłem sobie pozwolić na to bezkarnie innym razem niestety były konsekwencje w wc.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 04 cze 2015, 14:25
autor: patkaas
Słodycze najlepiej ograniczyć do minimum i to nie tylko u chorych. Dobra w tym żadnego nie ma. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić jak z wszystkim. Byleby nie było to codziennym objadaniem się. Warto pamiętać, że im bardziej przerobione tym gorsze. Poza tym jak wyżej wspominają chęć na słodkie można zastąpić też czymś normalnym. Jeśli czas pozwala to samemu można sobie coś upiec. Często mówi się, żeby słodycz zastąpić jakimś owocem, ale u nas niestety to się w większości nie sprawdzi jeśli chodzi o surowe. Ale za to można je przerobić w różny sposób i też będzie :)

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 12 lip 2015, 14:23
autor: berta69
myślę, że dobrym sposobem na słodycze i stopień ich przetworzenia jest robienie ich samodzielnie. Chociaż wiem oczywiscie, że to pracochłonne no i nie każdy ma cheć (i czas!) się bawić w gotowanie, ale jest sporo "prostych", a w miarę dobrych przekąsek "słodkich". Polecam na przykład kulki z kaszy jaglanej a la rafaello, np. z dodatkami typu suszone owoce, orzechy obtoczone w wiórkach kokosowych lub kakao (gorzkim). Oczywiście nie jest to w 100% procentach to samo, ale zawsze lepsze to niż nic. No i na mnie z drugiej strony dobrze działają soki jako zamiennik do słodyczy. Stosuję od dłuższego czasu sokoteriapię (http://www.zdrowienacodzien.pl/a-40-spo ... oterapia-/) i jak na razie ochota na słodycze nie powróciła, a przynajmniej nie w takim nasileniu jak to onegdaj bywało.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 12 lip 2015, 15:00
autor: obyty.z.cu
LODY sezonowe,to teraz akurat truskawkowe,a więc obieramy truskawki,blenderem rozcieramy na miazgę,można dodać trochę np. kremówki 30 %,,zalewamy formę do lodów z patykami,albo np. silikonowe foremki do pieczenia muffinek i do zamrażalki.
Naprawdę polecam,pracy mało,a efekt super.
Przecierając przez sito,pozbędziemy się pesteczek.

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 12 lip 2015, 20:04
autor: alate
obyty.z.cu,
ja biorę jogurt pół na pół ze śmietaną, albo żółtka i mleko bez laktozy, bo sama śmietanka w smaku super,ale dla mnie za tłuściutka :)
lodów kupnych niestety nie da się zjeść, pomijam już laktozę. Ostatnio dosłownie przekopałam zamrażarki w dwóch marketach. Zgroza ! Wszystko ma karagen albo gumę guar albo/i ksantanową, o innych syfach nie wspominając. Nawet "lepsze" marki typu Algida czy Carte D'or, to dla mnie niejadalne śmieci.
Polecam za to sorbety z Zielonej Budki, na gałki. Ostsnio jadłam mango i banan, pycha ! Niestety, w moim city Budki nie uświadczysz, to jem tylko na wyjeździe

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 13 sie 2015, 21:46
autor: eliszka
Valhalla_19 pisze: Czy w okresie zaostrzenia jak i remisji spożywacie słodycze?
Mi przez czły okres trwania choroby nie udało się wejść w stan zupełnej remisji. Cudowałam z dietami. Odstawiłam słodycze na miesiąc i wcale nie czułam się lepiej. wręcz przeciwnie. Ciągle chodziłam zła i bez humoru, bo uwielbiam słodkości. Nawet kilka razy podejmowałam takie katusze z nadzieją, że coś zmieni się na lepsze. Ale żadna "cudowna" dieta nie pomagała. Chociaż prawdą jest, że cukier to ZŁO!

Re: Słodycze jak to z nimi jest?

: 15 sie 2015, 12:52
autor: michal_mg
pod informacją "słodycze" kryje się jednak wszystko co słodkie: czyli napoje, kupne jogurty, kiełbasy, smakowe wody mineralne i wszystko gdzie upychany jest cukier glukozowo-fruktozowy, glukoza, fruktoza.
Cukier jest pożywką dla różnorodnych infekcji i jest przez to "podciągnięty" jako produkt pro-zapalny. Nie jest oficjalnie wciągnięty na taką listę z racji upychanie go WSZĘDZIE z wiadomych względów. Im coś słodsze tym pić się chce.