Strona 5 z 5

Re: Potrawy smażone

: 11 gru 2007, 13:58
autor: Jaskółka
Teraz staram się unikać smażonych potraw, choć je uuuuwwwwiiiilllbbbbbiiiiam :roll:, ale niestety brzuch mnie po nich boli :cry: Kotlety piekę owinięte w folię aluminiową w piekarniku. Wczoraj niestety piekarnik sie zepsuł, wiec wpadłam na pomysł , że w folii upiekę je normalnie na patelni z olejem.... Niestety w folii nie wiadać postępów smażenia :razz: a ja też już zapomniałam ile czasu kotlet potrzebuje, aby był dobry i delikatnie mówiąc za bardzo się przypiekł :lol: Ale oczywiście postanowiłam omijać te miejsca za bardzo hehe spalone :razz: i mino wszystko zjeść go. Oj ale mnie potem brzuch bolał :cry: już nigdy więcej takich pomysłów :razz:

Re: Potrawy smażone

: 11 gru 2007, 14:42
autor: natala09
A ja jem wszytskiego po trochu i żyje :P (wow ale dawno mnie tu nie było :>)

Re: Potrawy smażone

: 16 gru 2007, 23:24
autor: psycholinka
Ja przez pol roku bylam na smych kaszkach ryzowych... A potem stopniowo przez kolejny rok dodawalam do jadlospisu kolejne potrawy, i dzis jestem wciaz w remisji, mimo, ze jem prawie wszystko. Tylko, ze moj lekarz prowadzacy powiedzial, ze u kazdego to jest indywidualne- u jednych wazniejsza jest dieta, u innych czynniki psychiczne. Ja naleze zdecydowanie do drugiej grupy:)

Re: Potrawy smażone

: 25 lut 2008, 17:25
autor: mysza74
Na początku gotowałam mięso na parze ale raz spróbowałam podać mężowi pierś z kurczaka delikatnie podsmażoną na oleju ryżowym. Najpierw ją lekko podsmażyłam na tym oleju , podla lam wodą i wolno dusiłam , dodałam troszke soli alpejskiej i szczypte ziół prowansalskich ale naprawde szczypte . Mąż bardzo sobie chwalił i o dziwo nic go nie bolało po tym . A smak lepszy niż tylko gotowane

Re: Potrawy smażone

: 01 mar 2008, 11:41
autor: slonko
Ja staram się unikać jeść smażone, ale wiadomo, że nie zawsze mi się udaje. No cóż, trudno patrzeć jak rodzinka zajada się kotlecikiem, a mnie ślinka cieknie. Jesli zjem to wiem że później będę musiała swoje odcierpieć :wink: Teraz mam zaostrzenie to w ogóle mało co jem i spokój. Ale za to jakie pyzy na buźce mi się zrobily po encortonie, wyglądam jak góralka, nie moge się przyzwyczaić :roll: