Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
peterus
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 21 wrz 2006, 15:52
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Katowice

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: peterus » 23 paź 2009, 00:15

Widzę, że wiele osób ma podobnie, jak dla mnie jest to strasznie wkurzające, bo ciągle słysze, "Skoro Ci szkodzi to po co to jesz". Sam chciałbym rozgraniczyć to co mogę i nie mogę jeść i mieć z tym wreszcie sposób, ale to jest chyba niemożliwe.

Na dodatek zaobserwowałem jeszcze inną anomalię. Moje smaki zmieniają się w zależności od miejsc, których przebywam. W tym roku ponad miesiąc byłem w Norwegii i mogłem jeść praktycznie wszystko - hot-dogi, czekolady spaghetti nie były mi straszne. Co więcej pracowałem po 12 godzin dziennie, więc obiady były zwykle koło 22, a w międzyczasie kanapki i zupki chińskie byle szybko... Na takiej "diecie" przytyłem 3 kilo, ale też jadłem 2 razy więcej.
Teraz apetyt minął, a co gorsza to co wtedy było dobre zaczęło szkodzić, albo nie smakuje. Nie wiem jak to możliwe :razz: . Miał ktoś kiedyś takie objawy?

rajan
Aktywny ✽✽✽
Posty: 872
Rejestracja: 14 cze 2007, 00:15
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ...

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: rajan » 23 paź 2009, 08:35

peterus pisze:Teraz apetyt minął, a co gorsza to co wtedy było dobre zaczęło szkodzić, albo nie smakuje. Nie wiem jak to możliwe . Miał ktoś kiedyś takie objawy?
Hot - dogi, zupki chińskie, czekolada, posiłki po godz.22...może właśnie teraz odczuwasz skutki tej diety "Norweskiej". To tak jak w sporcie, wyniki przychodzą z czasem.
No bo przecież, jak teraz nic mi nie jest to co se będę odmawiać, a potem człowiek się dziwi, że ciągłe biegunki, że coś się dzieje i nie wiadomo dlaczego znowu przyszło zaostrzenie.

peterus
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 21 wrz 2006, 15:52
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Katowice

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: peterus » 24 paź 2009, 15:55

To nie do końca tak. Oczywiście masz racje, że to nie jest dobra dieta, ale tam po prostu nie miałem wyjścia, nie mogłem się przecież zagłodzić :roll: . W sumie to teraz nie czuje się jakoś gorzej niż przed wyjazdem, a najbardziej w kość dała mi dwudniowa podróż.

Myśle, że jakiś znaczenie mógł mieć tutaj brak stresu i... Norweski, spokojny, fiordowy klimat. Ogólnie to chciałbym cały rok czuć się jak tam, ale tutaj w domu nawet restrykcyjne diety nie dają takiego efektu i to mnie najbardziej dziwi :neutral:

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”