VSL3=Vivomixx

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: kalatos » 06 cze 2014, 22:58

Pamiętajcie, że to się powinno przewozić w temperaturze 2 - 8 stopni.
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1469
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: izo.sim » 07 cze 2014, 11:04

kalatos pisze:Pamiętajcie, że to się powinno przewozić w temperaturze 2 - 8 stopni.
Kurierem przychodzi w styropianowym pudełku, w którym jest wkład termiczny, a to jest wszystko umieszczone w kartonie. Wkład już był rozmrożony, ale w sumie VSL było chłodne.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Baby » 08 cze 2014, 00:20

izo.sim, zmniejszyły mi sie wzdęcia.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
ulka1986
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 09 lis 2013, 21:02
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: ulka1986 » 08 cze 2014, 09:15

kalatos pisze:Pamiętajcie, że to się powinno przewozić w temperaturze 2 - 8 stopni.
Preparat można przechowywać w temp. Pokojowej przez 7 dni i nie wpływa to na jego właściwości :)
Tak wyczytalam gdzieś ;)
sulfalazin en 2x2tab, ortanol w razie potrzeby,folio,tran,wit b kompleks,pentasa2x1gr(czopki) wymienne na salofalk 4g/60 ml(wlewka na noc)

Bądź takim typem człowieka,że gdy rano wstajesz, twoja stopa dotyka podłogi, diabeł w piekle mówi "O k... wstał"

Mamba
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 22 gru 2012, 19:00
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: pl

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Mamba » 11 cze 2014, 17:54

Jedna uwaga. Osoby które mają nietolerancję laktozy muszą uważać, ponieważ natychmiast jelito zareagowało negatywnie :wc: Niestety...

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Baby » 11 cze 2014, 17:57

Mamba, ja mam ale jakoś nie odczułam zbytnio tego. Może faktycznie zaraz po wypiciu następuje wypróżnienie ale nie wiązałabym tego z zawartością laktozy. Nie doczytałam aby była w składzie.
Ostatnio zmieniony 11 cze 2014, 21:30 przez Baby, łącznie zmieniany 1 raz.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1469
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: izo.sim » 11 cze 2014, 19:57

Mamba pisze:Jedna uwaga. Osoby które mają nietolerancję laktozy muszą uważać, ponieważ natychmiast jelito zareagowało negatywnie :wc: Niestety...
Jeżeli jelito zareagowało, to nie na laktozę, bo VSL#3 jest bezlaktozowy i bezglutenowy.

http://pharmabest.pl/?action=110&id=1

Informacje ogólne

Suplement diety
10 saszetek po 4,4 g; Masa netto: 44 g
Produkt bezglutenowy
Produkt bezlaktozowy
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Baby » 11 cze 2014, 21:33

izo.sim, jak Marcin reaguje na VSL#3?
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Mamba
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 22 gru 2012, 19:00
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: pl

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Mamba » 11 cze 2014, 22:37

IZO.SIM Niestety posiadam opakowanie z UK z zeszłego roku na którym wyraźnie napisano iż produkt może zawierać śladowe ilości soi, laktozy, i odwodnionego odtłuszczonego mleka. Albo coś się zmieniło od zeszłego roku w stosunku do produktu tegorocznego lub mam tak czuły organizm (mam bardzo silną alergię pokarmową na wiele składników potwierdzoną testami). Dodam tylko że od 2 lat przyjmuję San Probi IBS które bardzo mi pomaga. Testowałem przez 3 tygodnie, dłużej nie dałem rady. Powrót do starego probiotyku natychmiast dał ulgę.

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1469
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: izo.sim » 12 cze 2014, 00:07

Mamba pisze:Niestety posiadam opakowanie z UK z zeszłego roku na którym wyraźnie napisano iż produkt może zawierać śladowe ilości soi, laktozy, i odwodnionego odtłuszczonego mleka.
Na opakowaniu, które ja posiadam, nic takiego nie pisze, a na stronie Pharmabest jest wyraźnie napisane, że produkt jest bezlaktozowy.
Poza tym jest pewna różnica między nasilona reakcją alergiczną, a nietolerancją. Przy nietolerancji laktozy zwykle chodzi o to, że organizm nie produkuje lub produkuje w niewystarczającej ilości enzym laktazę, więc niewielkie ilości laktozy u niektórych osób nie sieją spustoszenia.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Nibiru
Początkujący ✽✽
Posty: 462
Rejestracja: 01 wrz 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląskie

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Nibiru » 12 cze 2014, 02:19

iza121 pisze:Tak w ogóle to cały czas problem w VSL jest też moim zdaniem taki, że to ma status suplementu, a nie leku, co oznacza, że na dobrą sprawę producent sobie może tam realnie wsadzić co chce i nikt na tym nie ma kontroli niestety.
W innych krajach ma status produktu medycznego np. w Czechach. Produkt nie jest produkowany w Polsce, jest sprowadzany i przepakowywany do innego kartoniku, gdzie róznica między np. Czechami a Polską jest taka że w Czechach na pudełku pisze lek, a w Polsce suplement diety. Więc nie widzę tutaj takiego problemu jaki sobie wymyśliłaś. Chyba, że nazwa na pudełku tak wpływa na Twoją psychikę.
VSL#3 jest najlepiej skontrolowanym i przebadanym probiotykiem na Świecie, do polskich probiotyków "leków" to się nawet nie umywa.

izo.sim pisze:Na opakowaniu, które ja posiadam, nic takiego nie pisze, a na stronie Pharmabest jest wyraźnie napisane, że produkt jest bezlaktozowy.
Produkt posiada śladowe ilości mleka w tym laktozy, co jest napisane wyraźnie na stronie producenta w USA.
iza121 pisze:W ogóle to nie jest tak, że lepsza jest mimo wszystko kapsułka niż proszek :?: Kapsułka jest dojelitowa, proszek przechodzi niezabezpieczony przez cały przewód pokarmowy, czyli po drodze część tych bakterii nie przeżywa - może właśnie przez to w saszetce bakterii jest więcej :?: :neutral:
Nie jest tak jak mówisz. Jest to zwykła kapsułka żelatynowa. Jak chcesz to sobie możesz kupić takie kapsułki i przesypać do nich proszek z saszetek i będziesz miała wtedy mylne poczucie "bezpieczeństwa" przeżycia bakterii.
To musi być kapsułka tzw. Enteric Coated, jest to specjalna kapsułka, droższa w produkcji, która jest odporna na działanie kwasów solnych. Nie wiem czy w Polsce są takie probiotyki. I co mi po nich że mają status leku jak są nic nie warte, nie dość że w jednej kapsułce jaka trafia do konsumenta jest ilość bakterii bliska zeru, to po przejściu przez żołądek już nic nie zostaję. Wolę zagraniczne produkty (głównie USA) przebadane i kontrolowane przez tamtejsze ośrodki, które w PL maja status suplementu niż polskie dziadostwa które maja status leku.
Odnośnie działania i skuteczności, według badań kontrolowanych nad VSL#3, pierwsze efekty działania można zauważyć po 6 tygodniach przy spożyciu 2 saszetki na dobę.

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: iza121 » 12 cze 2014, 09:36

Nibiru pisze:W innych krajach ma status produktu medycznego np. w Czechach.
Leku, czy żywności medycznej :?:




Ja nie wymyślam problemów, zwracam jedynie uwagę na ważne kwestię i chcę się czegoś dowiedzieć, nie wiem, czemu widzisz w tym jakiś problem

Awatar użytkownika
Nibiru
Początkujący ✽✽
Posty: 462
Rejestracja: 01 wrz 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląskie

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Nibiru » 12 cze 2014, 21:27

iza121 pisze:
Nibiru pisze:W innych krajach ma status produktu medycznego np. w Czechach.
Leku, czy żywności medycznej :?:

Ja nie wymyślam problemów, zwracam jedynie uwagę na ważne kwestię i chcę się czegoś dowiedzieć, nie wiem, czemu widzisz w tym jakiś problem
To nie są ważne kwestie tylko bzdury i tworzenie problemów których nie ma.
Co mi po czymś co ma status "leku" a jest istnym placebo nic nie dającym ? Przykładowo Lacidofil, który ma zaledwie 2 miliardy bakterii kwasu mlekowego w momencie produkcji, jeżeli trafią do konsumenta pozostaje tam śladowa ilość bakterii, kapsułka tez nie jest zabezpieczona przed działaniem kwasu solnego więc ostatecznie do jelit prawie nic nie trafi.
Jak wiadomo na podstawie badań, aby bakterie cokolwiek zdziałały to dawka dobowa to absolutne minimum 10mld. Więc pytanie co to za lek ? Co leczy ? Czy działa ?
Wolę coś co ma status suplementu diety, działa, jest najlepiej przebadanym produktem na świecie.
Ja sprawdzam i analizuję a nie daję się zwieść koncernom farmaceutycznym, które myślą że jak coś nazwą lekiem to jest to lepsze.
Ja wybieram VSL#3 z dawką 450 mld bakterii mimo że ma w PL status suplementu, ty możesz wybrać przykładowo Lacidofill, który ma status leku, a tak na prawdę dobroczynnych bakterii prawie wcale nie ma i jest istnym placebo w świetle badań o probiotykach.
Poza tym lekiem powinien nazywać się produkt, który leczy dane schorzenie, a probiotyki nie leczą tylko wspomagają. Nazewnictwo "lek" w dzisiejszych czasach, które wynika z bzdurnych regulacji UE nie ma nic wspólnego z lekiem, jest to czysty biznes. Jedna witamina C w dawce 60mg może być lekiem, a obok druga leżąca w aptece na półce w dawce 1000mg suplementem diety. Tak więc pytanie co taka witamina w dawce 60mg leczy ? Lek powinien mieć działanie lecznicze, dzisiaj w wielu przypadkach to jest tylko nazewnictwo i czysty biznes, płacisz więcej a produkt jest nic nie warty.

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: iza121 » 12 cze 2014, 21:40

Nibiru pisze:To nie są ważne kwestie tylko bzdury i tworzenie problemów których nie ma.

Co mi po czymś co ma status "leku" a jest istnym placebo nic nie dającym ?
to, że producent musi tam włożyć zawsze tą samą ilość produktu, bo jest nad tym kontrola. W przypadku suplementów tak nie jest, producent może sobie deklarować jedno, a w rzeczywistości, może być inaczej. I to nie chodzi o to, co ja wolę brać, a jaka jest nad tym kontrola.
Nibiru pisze:ty możesz wybrać przykładowo Lacidofill, który ma status leku,
Lacidofil jest kiepski nie tylko przez ilość bakterii ale przez to też, że są tam bakterie z grupy lactobacillus, a te w przypadku badań nie wykazują korzystnego działania np w ibs.

Awatar użytkownika
Nibiru
Początkujący ✽✽
Posty: 462
Rejestracja: 01 wrz 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląskie

Re: VSL3=Vivomixx

Post autor: Nibiru » 12 cze 2014, 22:10

iza121 pisze: to, że producent musi tam włożyć zawsze tą samą ilość produktu, bo jest nad tym kontrola. W przypadku suplementów tak nie jest, producent może sobie deklarować jedno, a w rzeczywistości, może być inaczej. I to nie chodzi o to, co ja wolę brać, a jaka jest nad tym kontrola.
Tak Ci się tylko wydaję, zbadaj na swój koszt Lacidofill i sprawdź czy jest tam co producent deklaruję.
Po drugie sprawdź sobie przykładowo Żelazo firmy PL jako lek i zbadaj po miesiącu wzrost poziomu żelaza we krwi, i sprawdź Żelazo firmy USA jako suplement diety i zbadaj po miesiącu poziom żelaza. Zdziwisz się wynikami.
Tak jak już wspomniałem producentem VSL#3 jest USA i jest to najlepiej przebadany produkt na świecie, więc jakim cudem uważasz, że nad tym produktem nie ma kontroli, bo w Polsce ma status suplementu diety ?
Po trzecie przykładowo Mutaflor w Niemczech kupisz bez recepty i nie jest to lek, w Czechach jest to lek na receptę. Więc według Ciebie w Niemczech jest to produkt mniej warty bo nie ma statusu leku a w Czechach jest bardziej warty bo ma status leku, mimo to że produkt pochodzi z Niemiec i jest to dokładnie jedno i to samo tylko ma inny status w danym kraju?
iza121 pisze:Tak w ogóle to cały czas problem w VSL jest też moim zdaniem taki, że to ma status suplementu, a nie leku, co oznacza, że na dobrą sprawę producent sobie może tam realnie wsadzić co chce i nikt na tym nie ma kontroli niestety.
Podsumowując, kontrolę nad VSL#3 ma producent czyli firma z USA i jest to tam dobrze badane i kontrolowane, więc Twoje obawy wynikają tylko z propagandowej akcji polskich koncernów farmaceutycznych, które boją się dobrych produktów z zagranicy, zwłaszcza z USA.
Tak wiec wybór należy do Ciebie pseudo leki, które nic nie pomagają lub suplement, który przeszedł badania kliniczne. Dla mnie wybór jest oczywisty i nie widzę tutaj problemu jaki Ty widzisz.
Ostatnio zmieniony 12 cze 2014, 22:25 przez Nibiru, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Probiotyki”