Strona 4 z 9

Re: Siemie lniane

: 28 kwie 2007, 18:34
autor: manka
może zjadłaś coś nie tak ? :/ jednak będę upierać się przy tych ziarenkach u mnie też nie zawsze "piaskowe" żeczy typu mak czy ziarenka czy takie tam kończyły się żle ale raz się to zdarzyło i wiem że to właśnie od tego no i więcej już nie mam ochoty próbować :/

Re: Siemie lniane

: 30 kwie 2007, 10:33
autor: Aniijjaa
Też nie będe próbować :roll: samą wode gluciastą będe piła.Mam nadzieje że będzie działać :razz: A z dieta u mnie róznie jest.Ale staram się nie jeśc tego co wiem, że mi poszkodzi-od tej reguły czasem są wyjątki i nic mi nie jest.

Re: Siemie lniane

: 30 kwie 2007, 13:07
autor: manka
ja też mam takie wyjątki :) i też dobrze to znoszę, ważne żeby znać umiar :)
no ale czasem pomimo naszych starań czasem coś jednak pójdzie nie tak :( niestety

Re: Siemie lniane

: 30 kwie 2007, 21:05
autor: Aniijjaa
:mrgreen:
gluciastą wodę własnie popijam i niech się dzieje cud :roll:

Re: Siemie lniane

: 30 kwie 2007, 21:22
autor: manka
do dna i na zdrooowwiiee :)

coś też chyba musze zacząć pić te smakołyki bo coś ze mną nie najlepiej :wc: :cry:

Re: Siemie lniane

: 01 maja 2007, 11:16
autor: Aniijjaa
dzięki :roll:
mam jeszcze jedno pytanie.Czy przed parzeniem lnu nie trzeba go najpierw wysuszyć .Te ziarenka moje sa jakieś takie "żywe" :roll: w porównaniu z tymi jakie kiedyś miałam.Już sama sie pogubiłam w tym.

Re: Siemie lniane

: 01 maja 2007, 19:10
autor: manka
szczeże powiem że nawet nie wiem o czym mówisz nigdy się nie spodkałam z czymś takim :/ ale myślę że raczej suszyć nie trzeba bo przecież zaraz będą mokre :)

ale może one jakieś przeterminowane są ? :neutral:

Re: Siemie lniane

: 02 maja 2007, 11:33
autor: Aniijjaa
nie moga byc przeterminowane ale poprzednie jakie miałam były bardziej wysuszone.Pije narazie takie jakie są ale bez ziarenek i nic sie nie dzieje.Ale dzisiaj będe je podsuszać i zobacze co z tego wyniknie czy będą takie jak tamte wcześniejsze, zdam relacje :roll:

Re: Siemie lniane

: 04 maja 2007, 13:03
autor: manka
moze to od producenta zalezy , no niewiem ale mysle ze jezeli sa zdatne do sporzycia to beda chyba podobne do tych poprzednich :) no czekam na relacje :)

Re: Siemie lniane

: 08 maja 2007, 21:41
autor: Aniijjaa
Więc tak:podsuszyłam ziarenka na patelni i coś z tego wyszło ale są troszkę jakby prażone i nie polecam nikomu takiego eksperymentu.W sumie wytwarzają wiekrzą ilośc glutu ale nie smakuja tak jak powinny.
Przed piciem lnianej glucianki nie miałam krwawień.Pojawiła się krew bez tej mikstury.Chyba szykuje mi się jakiś występ.
Eksperyment zakończony.Pije gluciankę bez ziarenek i mam nadzieję, że pomoże.
Cdn. :roll:

Re: Siemie lniane

: 09 maja 2007, 10:44
autor: manka
czekam na cd. ale jestem pewna ze pomoze a juz napewno nie zaszkodzi :)

Re: Siemie lniane

: 21 cze 2007, 21:54
autor: dusia78
Mam pytanko do pijących len. Ja kupiłam mielony dla męzusia chorego na CU i za bardzo nie wiem jak go przyrządzać i ile razy mooże to pić w ciągu dnia,
Na opakowaniu napisane jest żeby jedną łyżeczkę lnu zalać 3/4 szklanki gorącej wody i zamieszać- odstawić na kilka minut..Ciepły kleik spożywać2-3 razy dziennie.
Czy Wy też tak go przyrządzacie i ile razy dziennie pijecie???

Re: Siemie lniane

: 22 cze 2007, 08:38
autor: Mama Juleczki
Kiedy Jula czyła się źle, podawałam jej do picia 2-3 x dziennie.
Według nmie, najlepszy jest czysty len - bez dodatków i ulepszaczy smaku ( cukier, sok, itp.) ale to juz kwestia indywidualna.
Teraz kiedy mała ma remisję i czuje się dobrze, nie podaje jej lnuz tej prostej przyczyny, że ona go nie lubi :wink:

Pozdrawiam.

Re: Siemie lniane

: 22 cze 2007, 11:20
autor: goniusia
Ja też piję len kupuję mielony o różnych smakach.Łyżeczka na szklankę wody i trzeba zostawić aż ostygnie.Ja piję raz dziennie.Nie jest taki zły.A najlepiej pić przed jedzeniem :mrgreen:

Re: Siemie lniane

: 22 cze 2007, 16:38
autor: dusia78
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi, trzeba wszystkiego próbować- mężuś już dzisiaj wypił filiżaneczkę tego wspaniałego "trunku" :roll: