AZATHIOPRINE

Azatiopryna (łac. Azathioprinum) – organiczny związek chemiczny, antymetabolit, lek o silnym działaniu immunosupresyjnym i cytotoksycznym.
Nazwa handlowa IMURAN

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Katarzyna » 15 maja 2012, 22:36

Ja po azathiopirynie miałam uczulenie na słońce i nic więcej... Po prostu nie mogłam się opalać z ciśnieniem nie miałam problemów

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Mamcia » 15 maja 2012, 22:48

Mantra
Przy AZA nie wolno się opalać
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
kasia38
Doświadczony ❃
Posty: 1053
Rejestracja: 16 lut 2008, 18:49
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: kasia38 » 15 maja 2012, 23:20

a ja się opalałam w długi weekend i nic mi nie było, powiem więcej jestem bardzo oporna na opalanie, a tym razem "wzięło mnie" bardzo ładnie, nawet pomyślałam, że to plus azy:)
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Marekk » 16 maja 2012, 10:05

Mamcia pisze:Przy AZA nie wolno się opalać
a z czego to wynika? Słyszałem już o tym, ale za każdym razem jak jestem u lekarza to zapominam zapytać.. i czy chodzi tutaj o typowe leżenie na słońcu czy może należy ogólnie unikać słońca jak zarazy? :P

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: taloca » 16 maja 2012, 11:31

Nie wiem na ile to wiarygodny artykuł, ale na tyle ile zrozumiałam (przetłumaczyłam sobie tłumaczem google :P ) wydaje mi się sensowny :) http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/4248356.stm i tutaj znalazłam trochę przetłumaczone http://toczen.pl/forum/viewtopic.php?t=1077 Na naszym forum też juz nieraz pisaliśmy o tym :) viewtopic.php?t=11226&postdays=0&postorder=asc&start=0
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Marekk » 16 maja 2012, 12:04

taloca, dzięki ;)

czyli wychodzi, że mocno zwiększa ryzyko zachorować, aczkolwiek osoby prowadzące badania twierdzą, że mają tu jeszcze znaczenie inne leki które przyjmują osoby po przeszczepach.

Swoja drogą ktoś wie w jakich dawkach jest przyjmowana Aza po przeszczepach?

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: taloca » 16 maja 2012, 13:00

Marekk pisze:Swoja drogą ktoś wie w jakich dawkach jest przyjmowana Aza po przeszczepach?
Czytałam, że 5 mg na kilogram masy ciała z tym, że jest to początkowa dawka która jest stopniowo zmniejszana.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Duduś
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 24 sty 2009, 21:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: wadowice
Kontakt:

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Duduś » 16 maja 2012, 14:01

Ale jaja z tym opalaniem,a ja się w zeszłym tygodniu dopiekłem,i nigdy nie unikałem słońca :cry: ,zażywam 100 mg,chyba już 2,5 roku,żadnych skutków nie odczuwałem,jednak w szpitalu przy ciężkiej anemii pani doktor zasugerowała że to może być przez imuran
Pentasa 500 2x2
Imuran 50 2x1
Entocort 3 1x1

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Mamcia » 16 maja 2012, 22:03

Bo to nie chodzi o skutki po opalaniu bezpośrednio, ale nadwrażliwość pojawia się częściej, ale o wzrost ryzyka nowotworów skóry.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

aweb
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 19 kwie 2012, 13:57
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: aweb » 21 maja 2012, 14:23

hej, z tym opalaniem to sie zgadza, na ulotce tez jest napisane, ze nie wolno. Ptytałam tez mojegho lekarza, powiedział, ze nie wolno sie nasłoneczniać, czyli lezec plackiem na słoncu i stosowac wysokie filtry UV. I ja jestem załaman, bo na lipiec z rodzinka wybieram sie na wakacje do ciepłych krajów :( tam nie dam rady unikac słonca. Trudno, musimy przeciez NORMALNIE funkcjonowac.
Ja biore Imuran, mam dawke zwiększana co dwa tyg, biore od póltora miesiaca i na razie jest wszystko ok, wyniki tez w porzadku. Do tego biore styeryd i tu juz załamka :)- apetyt wilczy, masa rosnie, twarz jak księzyc, cycki Dody to pikuś przy moich i ten brzuch!!! hmmm jak cięzarna. Wpieprzam za trzech. Nie wiem czy to od Imuranu czy od strydów ale mam nadzieje, ze jak skoncze te leki brac to schudnę. Choc osattnio [pytała mojego lekarza jak długo planuje na Imuranie mnie trzymac, powiedział ze nie potrafi odpowiedziec, ze nawet kilka lat. No cóz ja wybieram zdrowie.
Najbardziej smiac mi sie chce z ludzi co to tabletek boja sie łyknąc a papierochy np pala, zdrowego trybu nie prowadza. Ja palę, owszem, stwierdziłam, ze we fajkach tyle tksycznosci dostarczam, ze jedna tableta w ta czy drugas juz mi zaszkodzic nie moze bardzie, moze jedynie pomoc. Wiec nie bojcie sie tak tego Imuranu czy Azo. Bedzie dobrze.Sciskam wszytskich mocno

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Natalka » 21 maja 2012, 22:34

aweb, apetyt itd. to masz od sterydów. A co do urlopu w ciepłych krajach to użyj wysokich filtrów czy nawet blokerów, możesz też nosić jasne przewiewne ubrania :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

aweb
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 19 kwie 2012, 13:57
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: aweb » 22 maja 2012, 09:33

Dzieki natalia, własnie tak zamierzam zrobic, zreszta w lipcu przy tych temp i tak na słońcu bym nie wyleżała :)

Awatar użytkownika
Gosia22
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 19 lut 2012, 18:15
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Gosia22 » 28 maja 2012, 23:16

Witajcie,

Dzisiaj moja lekarka zapisała mi Azę i mam ogromne wątpliwości co do zasadności takiej decyzji... Może krótko opiszę skąd moje wątpliwości - ostrzegam, mogę się trochę rozpisać :) ale bardzo potrzebuję Waszej opinii, bo na prawdę nie wiem co o tym myśleć...

Więc do rzeczy - choruję na Crohna(zajęte jelito grube) od 8 lat. Na początku był hardcore, wylądowałam w szpitalu, sterydy, asamax, metronidazol, wlewki z hydrokortyzonu. Wyszłam o 15kg. chudsza :) Moja pani doktor - od początku ta sama, zaproponowała mi udział w programie czyli testowanie jednego z leków biologicznych (nazwy niestety nie miał, tylko numerki i ostatecznie nie został zarejestrowany). Czy mi pomogło, sama nie wiem. Z perspektywy czasu myśle, że najbardziej pomogło mi poczucie, że ktoś się tym moim choróbskiem zajął. Byłam w programie 1,5 roku. Potem odeszłam, bo i tak miewałam zaostrzenia. Po jakimś czasie remisja się pojawiła po asamaxie i metronidazolu z cipronexem. No i było dobrze parę lat. Na jesieni zaczęłam się czuć znowu gorzej (biegunki, bulgoty, bóle brzucha, osłabienie - ale nie było najgorzej). Pani doktor kazała obserwować i się nie przejmować. No to obserwowałam, ale że nie było lepiej z własnej inicjatywy udałam się w marcu na kolonkę, bo wyobraźnię mam potężną i w związku z gorszym stanem zdrowia zaczęłam sobie wyobrażać jakieś zwężenia, nowotwory, kolonie obcych z Marsa w moim jelicie i inne atrakcje - no jestem panikarą po prostu :) W kolonce wyszło, że Crohn siedzi sobie jak siedział, ale pani Doktor, która robiła badanie powiedziała, że jelito tak na "oko" jest generalnie w całkiem niezłym stanie, zmiany są mniejsze niż były, jest tylko parę malutkich nadżerek. W histopacie wyszły zmiany charakterystyczne dla Crohna (nie we wszystkich wycinkach, a pobrali mi ich sporo). No i się uspokoiłam :) A że jak wiadomo głowa to podstawa we wszelkich chorobach, wysłała do jelit odpowiednie info i zaczęłam czuć się coraz lepiej, aż w końcu - dwa miesiące po kolonoskopii czuję się zupełnie dobrze bez żadnych sensacji ze strony jelit.

I tu zmierzam do MERITUM: poszłam dzisiaj cała szczęśliwa z wynikami do mojej Doktorki (dopiero teraz mogła mnie przyjąć czyli 2 miechy po badaniu), że czuję się już dobrze i w ogóle, a ona mi na to, że trzeba włączyć Azę, że asamax najwidoczniej nie działa skoro w histopacie wyszły nacieki zapalne i w ogóle zaczęła mnie straszyć jakimiś zwężeniami i przetokami, których się nabawię jeśli Azy nie zacznę brać... :neutral: Oczywiście mogę wziąć udział w testowaniu jakiegoś nowego leku biologicznego, a wtedy będę mogła Azę odstawić. Hmmm, z lekka dziwne mi się to wydaje. Ja rozumiem, że przy naszych chorobach trzeba czasem wziąć coś mocnego, ale czy przypadkiem nie jest tak, że najpierw jest mesalazyna/sulfosalazyna, jak to nie działa to antybiotyk, jak nadal nie jest wesoło to steryd, a jak dalej źle to wtedy dopiero immunosupresanty? Objawów u mnie zero, wyniki krwi w normie, samopoczucie super, jelitka się uspokoiły, a tu od razu takiego kilera mi zapisuje i straszy w dodatku... Co o tym wszystkim myślicie, bo ja już zgłupiałam... Azy na razie nie wykupiłam nawet. Może skonsultować u jakiegoś innego lekarza?
Z góry dziękuję za uwagę wszystkim cierpliwym :)

aweb
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 19 kwie 2012, 13:57
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: aweb » 29 maja 2012, 14:21

witam,
z tego co mi moj lekarz powiedział na temat AZY to chodzi o to by Twoj okres bez objawów utrzymac jak najdłużej, ze po to sie ja stosuje
Ja poniewaz asamaxu nie moge ( żołądek mi wysiada) dostałam sterydy i imuran ( czyli aze). I wiesz, nie taki diabeł straszny. po przeczytaniuy ulotki zwatpiłam, ale w sumie czuje sie dobrze, kibelek zaliczam od czasu do czasu a czasami wrecz odwrotnie, czuje ze to pomaga i wole to wcinac niz cierpiec jak ostatnio zanim leki mi przepisano. Crohnik tak zaatakował moj organizm, ze nawet chodzic nie mogłam, bo stawy kolanowe odmówily posłuszenstwa. Wiec z dwojga zlego wybieram aze. Pozdrawiam serrdecznie

Awatar użytkownika
Gosia22
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 19 lut 2012, 18:15
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: AZATHIOPRINE

Post autor: Gosia22 » 29 maja 2012, 16:46

Witaj Aweb i dzięki za odpowiedź :)

Przede wszystkim cieszę się, że po Azie lepiej się czujesz i ominęły Cie te straszne skutki uboczne, o których piszą :)

Moja sytuacja jest jednak chyba trochę inna. Asamax toleruję dobrze i stosuje, z zaostrzenia, które zaczęło mi się późną jesienią wyciągnęłam się praktycznie sama i dzięki temu forum poniekąd, bo znalazłam tu mnóstwo porad, co do wspomagania się probiotykami, propolisowymi czopkami :), różnymi suplementami i ziołami. Wykorzystałam tą wiedzę doświadczalnie, próbowałam, to co pomagało stosowałam i stosuję z dobrym efektem, bo jak napisałam od 2 miesięcy objawów nie mam i czuję się na prawdę dobrze. Moja doktorka jakoś zupełnie tego nie wzięła pod uwagę. W związku z tym, że zmiany mam głównie w esicy i odbytnicy zaproponowałam mojej doktorce, że może byśmy włączyły leczenie miejscowe - czopki/wlewki (zawsze dawała mi tylko tablety), żeby jelitko jeszcze dodatkowo podleczyć. I znowu zero reakcji, bo to nic nie pomoże i już. Aza i kropka. Bez dyskusji, a jak nie to zwężenia, przetoki i ropnie. :neutral:
Dlatego mam mocne wątpliwości, co do brania. Boję się, że skoro organizm najwyraźniej sobie zaczął lepiej radzić (co potwierdza moje własne samopoczucie, badania krwi i kolonoskopia, która jest lepsza niż poprzednia), to jaki jest sens, żeby walić w niego takim mocnym lekiem???

ODPOWIEDZ

Wróć do „Lek Azatiopryna”