Strona 1 z 6

metotreksat

: 09 wrz 2005, 08:09
autor: Gość
Czy ktos stosował lub jest w trakcie terapi Metotreksatem. Ja mam mieć włączony zamiast imuranu który na mnie nie działa. Metotreksat ma dużo działań ubocznych. Może ktoś ma doświadczenia z tym lekiem?

Re: metotreksat

: 09 wrz 2005, 17:47
autor: Mamcia
Oj ma i dlatego stosowany jest tylko u opornych pacjentów, bo często ratuje od skalpela. Jak nie działają sterydy i AZA to się go stosuje, a działania ubocznie nie muszą u Ciebie akurat wystąpić.
M

Re: metotreksat

: 04 paź 2006, 10:37
autor: Moli
Moja córka przyjmuje metotreksat od roku a i tak ma zaostrzenia choroby. Metotreksatem zastąpiono imuran, który podobno nie działał. Może jest ktoś na forum kto stosował metotreksat. Jak długo i w jakiej dawce można go przyjmować. Będę wdzięczna za odpowiedź.

Re: metotreksat

: 20 paź 2006, 20:55
autor: kineczkaa
Ja brałam w tamtym roku przez hmm 4 miesiące.
Wymiotowałam i strasznie wypadały mi włosy. Moja kol bierze już od 1,5 roku i ma włosy takie jakby była po chemi o_o

Nie pamiętam dokładnie ale chyba z powodu skutków ubocznych już go nie brałam... Więc raczej ci nie pomogę.

Re: metotreksat

: 07 wrz 2007, 22:15
autor: -Ania-
odświeżam wątek...

jak mieliście podawany metotreksat?
ja mam domiesniowo raz w tygodniu

opis tego leku na wikipedii mnie troszke przeraził - delikatnie ujmując

ania

Re: metotreksat

: 07 wrz 2007, 22:26
autor: Mamcia
Aniu to zajzajer, ale podawany pod kontrolą jest lekiem skutecznym, wtedy, gdy nic innego nie działa. Ma wiele przeciwwskazań i działań uocznych, ale nie muszą u ciebie wystąpić.

Re: metotreksat

: 07 wrz 2007, 22:31
autor: -Ania-
ile czasu musi uplynac zeby zadziałał?

u mnie mineły 3 dni i jesli nie zadziała to istnieje mozliwosc podania Remicade.
Obiektywnie rzecz ujmując na tym i na encortonie czuje sie o wiele gorzej niz
na entocorcie, bardziej boli, mam wiecej krwi i skrzepów.

Re: metotreksat

: 07 wrz 2007, 22:34
autor: Mamcia
Postaram się wpaść, to pogadamy, ale nie obiecuję. Wiesz dlaczego.

Re: metotreksat

: 07 wrz 2007, 22:36
autor: -Ania-
wiem dlaczego.
Myslalam, ze Ce złapie w czw...

(ale nie o tym tu mowa)

dzieki za odpowiedź

Re: metotreksat

: 08 wrz 2007, 14:06
autor: kineczkaa
Ja miałam domięśniowo raz w tygodniu. Moje kol z RZS biorą też raz w tygodniu ale w tabletkach.

Re: metotreksat

: 11 wrz 2007, 23:55
autor: -Ania-
niedawno dostalam wit K, zeby wspomóc pracę wątroby,
bo podobno metroteksat nieco jej zaszkodził, albo szkodzi

pojawily sie i utrzymują krwawienia z jelit, co byc moze jest rowniez
skutkiem ubocznym tego leku
ale opcji co do powodów krwawien jest wiecej

okaze sie wiele po drugiej dawce

Re: metotreksat

: 05 paź 2007, 23:39
autor: iwashi
Ja biore meto od ponad pół roku - w dawce 15mg / tydzien doustnie.
Skutków ubocznych brak - prócz jednego - cały dzien po wzięciu meto (gdy stężenie leku jest najwieksze) jest mi niedobrze gdy przełykam ślinę. Ot co :) troche denerwujące, ale da sie przezyc - i przechodzi. Mozna tez jesc kwasne rzeczy - wtedy sie tego nie odczuwa i zapomina :).

Re: metotreksat

: 07 paź 2007, 20:31
autor: -Ania-
hm, a kto Ci ustawił taką dawkę i dlaczego doustnie?

Pytam, bo chodzenie na zastrzyk raz w tygodniu do końca życia
jak dla mnie nie jest super rozwiązaniem.

ania

Re: metotreksat

: 13 paź 2007, 09:59
autor: iwashi
-Ania-,
Lekarze mi ustawili w bródnowskim szpitalu (Warszawa).
Meto przede wszystkim nie mozna brac do konca zycia - z tego co czytalem to branie ponad rok jest bardzo niewskazane. Ale rozumiem, ze to byla przenośnia Twoja.

Dawka taka jest znaną dawką wsrod crohników. Najpierw zacyzna sie od 25 mg przez kilka tygodni a potem zchodzi do 15 mg - slyszalem od lekarzy niezaleznych. Czytalem kilka naukowych paperów, które mowią o dawce 25mg u crohników.

Sprobuj porozmawiac z lekarzem i zaproponuj zmianę na doustnie... ale...
no wlasnie... doustnie jest zawsze gorzej - trzeba o tym pamietac.
Pozdr,
tb

Re: metotreksat

: 13 paź 2007, 13:53
autor: -Ania-
dzieki za odpowiedź
wiesz, lekarze mówią, że albo do końca życia
albo dopóki wątroba nie wytrzyma

przynajmniej oni na serio traktują ten lek, jako jedyny u mnie,
który powinien wprowadzić mnie w remisje.
Na razie mimo brania go i pierwszej dawki Remicade sie to nie udaje...
ale jestem dobrej myśli :)

pytalam sie o doustnie - mówila pani dr, że jest gorzej wchłaniany, gorzej działa
no i ma wiecej skutków ubocznych.
No cóz zostaje mi łazic raz w tygodniu do przychodni, lub samemu się nauczyc robic zastrzyki (licze, że kiedys spotkam Misie i mnie tego nauczy).
U mnie w przychodni problemu z zastrzykami nie ma, ale jak gdzies wyjade,
to bede musiala isc na jakis dyzur, czy ostry dyżur... czy coś, ato zawsze wiekszy kłopot niz branie doustnie.

A masz lek za darmo?
Bo ja tak :)