Strona 27 z 32

gastro przybysza

: 31 lip 2013, 07:09
autor: cupapa
A właśnie na gastro powinnaś trafić. Oni naprawdę pomagają ludziom w fatalnym stanie.spotkałam mnóstwo osób po wielu operacjach, ktorzy przyjezdzaja tam z calej Polski, bo w innych szpitalach nie potrafia leczyc CD czy CU.wiec moja rada jest taka, ze jesli bedzie zle to trzeba isc tylko tam.

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 31 lip 2013, 08:25
autor: Natuśka
cupapa pisze:wiec moja rada jest taka, ze jesli bedzie zle to trzeba isc tylko tam.
Po tym jak mnie tam potraktowali jeśli będzie źle to pójdę tylko do Wrocławia :wink:
Poza tym spotkałam 3 osoby, które miały podobne przejścia na tamtejszym gastro :neutral:
Co jak co na Poznań chyba się już nie zdecyduję, ale miło za Twój głos cupapa :wink:

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 15:08
autor: Natuśka
No i koniec dobrego...
Ugrzęzłam na 20 mg i koniec :mur:

Brzuch mnie boli jakby mnie ktoś rozcinał w środku, podczas chodzenia masakra :cry:, znów pali przełyk, żołądek, boli w jamie ustnej, mdłości, nocne wymioty, wszystko boli, dosłownie wszystko :cry: Śpię całymi dniami, padam na twarz- dosłownie :neutral: Tej nocy obudził mnie tak potworny ból brzucha, że nie wiedziałam co się dzieje :neutral:
I jeszcze zrobiło mi się 37,4...

Poprzednio też, gdy zeszłam do 20 mg to się zaczynało...
Na 40 mg dało żyć :smutny:

Po zejściu z Encortolonu miałam włączać Entocort... ale dopiero po zejściu...

Jest właściwie możliwość włączenia Entocortu przed zejściem z Encortolonu? W sensie z aktualnych 20 mg przejść na 9 mg Entocortu? Na ulotce niby są jakieś info, ale samowolki nie będę robić...

Przechodził ktoś na te leki w ten sposób?

W poniedziałek zrobię wyniki, we wtorek mam tę durna komisję :mlotek: (wierzę, że oni mnie uzdrowią :mrgreen: ), a w środę pędzę do Wrocławia po histopat i zajrzę do lekarki.
Ale póki co nawet mi się nie chce w domu udawać, że się dobrze czuję- ogłosiłam wszystkim, że kiepsko się czuję i mają niczego ode mnie nie chcieć :p
Ale tylko domownicy- reszta może :wink:

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 15:55
autor: kalka_96
Natuśka pisze:Jest właściwie możliwość włączenia Entocortu przed zejściem z Encortolonu? W sensie z aktualnych 20 mg przejść na 9 mg Entocortu? Na ulotce niby są jakieś info, ale samowolki nie będę robić...

Przechodził ktoś na te leki w ten sposób?
przechodziłam z metypredu na entocort. z gdy zmniejszyłam metypred do dawki 24mg miałam go odstawić i już na drugi dzień wziełam 9mg entocortu.

Natuśka

: 17 sie 2013, 16:19
autor: cupapa
Natuśka twarda babka z Ciebie. Szacunek!

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 18:24
autor: loczek
kalka_96 pisze:przechodziłam z metypredu na entocort. z gdy zmniejszyłam metypred do dawki 24mg miałam go odstawić i już na drugi dzień wziełam 9mg entocortu.

jak byłem w szpitalu, to tak samo miałem, skończył się lekarzom entocort, to przynieśli metypred i jakoś tylko różnicy nie widziałem :E

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 20:42
autor: Natuśka
kalka_96 pisze:przechodziłam z metypredu na entocort. z gdy zmniejszyłam metypred do dawki 24mg miałam go odstawić i już na drugi dzień wziełam 9mg entocortu.
Hmm... Czyli jest nadzieja :neutral:
kalka_96, z deczka mnie podbudowałaś :razz:

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 21:22
autor: kalka_96
Natuśka, moja dr mówiła też że można podawać entocort w dawce 12mg, żeby lepiej i szybciej zadziałał, potem schodzić do 9mg. więc może to byłoby dla ciebie teraz lepsze.
a co z biologią? nie chcą dać?
kurcze, wiem jak trudno jest u dorosłych, a ja jeszcze rok i nie wiem co dalej będzie, na razie mi dali, jakoś w dziecięcym jest łatwiej.
trzymaj się Natuśka :*

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 22:24
autor: kaczor
Na komisje ?? a czego oni od Ciebie chcą jeszcze ??
Wiesz Ja jak jest tak ładna pogoda to zawsze staram sie wychodzić na słońce mi to pomaga :)
Zdrówka :)

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 22:31
autor: Natuśka
kaczor pisze:Na komisje ?? a czego oni od Ciebie chcą jeszcze ??
Pytanie, czego ja od nich chcę! :p
Odwoływałam się od negatywnej decyzji w sprawie renty socjalnej- jak się dowiedziałam w niedzielę- u mnie w Kaliszu na CD marne szanse, ale skoro już się odwołałam :E
kalka_96 pisze:a co z biologią? nie chcą dać?
Póki co jeszcze nie. Zobaczymy co wyjdzie w histopacie i w RM stawów krzyzowo- biodrowych, bo od tego też dużo będzie zależało. . Kurde, dla mnie biologia, nie biologia, żeby tylko cokolwiek zadziałało i będę szczęśliwsza :D

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 17 sie 2013, 22:36
autor: Hexe
Biologiczne leczenie tez ma minusy.Moje pytanie,czy na takie leczenie w Polsce jest latwo sie dostac,czy trzeba czekac

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 18 sie 2013, 01:29
autor: Renusia
hej Natuśka , istnieje też możliwość naprzemiennego zażywania encortonu i entocortu, jeżeli są wskazania na przejście na entocort, co drugi dzień jakiś okres czasu. Ja tak miałam. Nie pamiętam tylko jakie dawki leków zażywałam bo to dawno już było .

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 24 sie 2013, 18:30
autor: Natuśka
Kurde, moja głowa płata mi filge... :(

W czwartek po odebraniu wyniku RTG przeoczyłam jedną linijkę wyniku i myślałam, że jest OK, a okazało się, że wyszły niepokojące zmiany- zorientowałam się dopiero w drodze powrotnej do domu.
Wczoraj zadzwoniłam do reumatolog i powiedziała, że jest już bliska diagnozy... Teraz najważniejszy RM. W sumie był zlecony dlatego, bo nic nie wychodziło w RTG, a w powtórzonym coś w końcu wyszło :neutral:
Najgorsze jest to, że rozpoznanie ukierunkowane jest na ZZSK :cry:

Po wczorajszej rozmowy z lekarką prawie spanikowałam :cry: :cry: :cry:
Jakoś nie mogę sobie tego uzmysłowić. Ciężko jest mi zaakceptować fakt, że coś takiego może wyjść, do czegoś takiego może dojść! Z w pełni sprawnej osoby może zrobić się kaleka :smutny:
Napisałam, że może zrobić, a nie zrobi, bo diagnozy jeszcze nie zostałam i pocieszam się faktem, że stawy te bez leczenie są prawie 10 lat i jeszcze chodzę, więc może choroba tak nie postępuję (o i le to jest faktycznie zzsk :neutral: )

Ale uwierzcie mi, że mam cykora niezłego.
W poniedziałek mam jeszcze zadzwonić do lekarki, bo nie jest pewna, czy nie będzie chciała mnie zobaczyć osobiście w przyszłym tygodniu :neutral:

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 24 sie 2013, 20:11
autor: izo.sim
Natuśka pisze:Ale uwierzcie mi, że mam cykora niezłego.
Natuśka, nawet jeżeli diagnoza nie będzie po Twojej myśli, niekoniecznie musi być bardzo źle. Wiesz dobrze, że choroba miewa różny przebieg u różnych osób. W każdym razie staraj się myśleć pozytywnie - będzie ok. Mocno trzymam za to kciuki. :przytul:

Re: Natuśka dawno po zabiegu i wciąż dobrze nie jest ale będzie

: 24 sie 2013, 21:07
autor: izo.sim
Natuśka pisze:Brzuch mnie boli jakby mnie ktoś rozcinał w środku, podczas chodzenia masakra :cry: , znów pali przełyk, żołądek, boli w jamie ustnej, mdłości, nocne wymioty, wszystko boli, dosłownie wszystko :cry: Śpię całymi dniami, padam na twarz- dosłownie :neutral: Tej nocy obudził mnie tak potworny ból brzucha, że nie wiedziałam co się dzieje :neutral:
I jeszcze zrobiło mi się 37,4...
Natuśka, a nie jest to przypadkiem od żelaza? Nie jest polecana doustna suplementacja w CD - "lubi"
zaostrzać.