Encorton

Lek Prednizon- ENCORTON, ENKORTON
Substancją czynną preparatu jest prednizon, syntetyczny glikokortykosteroid, związek nieaktywny farmakologicznie, metabolizowany w wątrobie do aktywnego metabolitu – prednizolonu. Prednizolon jest glikokortykosteroidem o silnym działaniu przeciwzapalnym, przeciwalergicznym i immunosupresyjnym. Podobnie jak inne leki z tej grupy powoduje zmniejszenie objawów, nie wpływając na ich przyczynę.
Ogólnie prednizolon hamuje wytwarzanie hormonów sterydowych kory nadnerczy, a stosowany długotrwale może powodować zaniki kory nadnerczy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Encorton

Post autor: Raysha » 21 sie 2006, 09:00

Agat dzięki za odpowiedź uspokoiłaś mnie troszkę.Jateraz biorę 5 mg i narazie nic zrobię co to JustinT ciiiicho :) Lepiej nie wołać do Crochna :D

Awatar użytkownika
JustinT
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 25 lip 2006, 11:27
Choroba: CU
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: JustinT » 21 sie 2006, 10:12

Mikrusiu-czy nawet przy dawce już tak małej jak 5 mg są jeszcze objawy zazywania sterydów? Miałam nadzieje, że przy 5 mg juz nie bedzie widać, że jeszcze biorę ;-/ mam na myśli-poranną pełnię księżyca na buzi i podwójny brzuch :( a i jeszcze jedno-kiedy po skończeniu będę sie mogła opalać????
Mam w sobie to CUś ;-P

Awatar użytkownika
JustinT
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 25 lip 2006, 11:27
Choroba: CU
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: JustinT » 21 sie 2006, 10:56

hehehe-ja ważę całkiem całkiem :) całkiem w normie, bo biegunek nie mam :) miesiąc mówicie.....no to jeszcze sobie poświecę jakiś czas tym moim słodkim księżycem ;)
Mam w sobie to CUś ;-P

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Encorton

Post autor: Raysha » 22 sie 2006, 11:53

JustinT ja przy takiej dawce dalej mam "pucusie" ale mi to w sumie ie przeszkadza bo mam oogromną niedowagę,nie wiem jak długo to się utrzymuję.A co do opalania to ja słyszałam że nie wolna na sterydkach bo można zasłabnąć na słońcu więc wydaję mi się że to zalezy od każdego organizmu jak reaguję-osobiście się nie opalam bo mam uczulenie na duże słońko.A poza tym my tu o słońku gadamy a umnie chmurzy się,chyba będzie lało

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: Kiarah » 23 sie 2006, 22:53

A mnie sie tam buzia nie powieksza ani troche, nie wiem czemu (ale jakoś spacjalnie za tym nie tesknie) nie jest to chyba tez taki zupełny brak reakcji na sterydy poniewaz kiedy biore przy zaostrzeniu to pomaga wiec chyba odporna na sterydy nie jestem...
Moje małe pytanko, od razu przepraszam jeśli ktoś juz o tym pisał w tym temacie ale dość spory tema wiec jakoś czytać w tej chcwili nie chce mi sie wszystkiego :wink:
Ja robie tak co do tego leku: po raz pierwszy przepisał mi go dr Nowak - Katowice (inni bali sie mi tego przepisywać bo mówili zem młoda albo ze zgrubnę itp - (wszystko mi było jedno mogłam nawet przytyć byle mi było lepiej dlatego trafiłam do tego lekarza ale nie o tym chciałam pisac) no i on mi przpisał w/w lek po raz pierwszy. Wyprowadził mnie dzieki temu z dość juz powaznego stanu. Po jakimś 1.5 miesiąca krew pojawiła sie znów i znów poszłam do niego i przepisał mi znów Encorton i znów było przez jakiś czas ok. Teraz juz do niego nie chodze za kazdym razem kiedy zaobserwuje krew to tylko chodze do mojej lekarki z przychodni, ona mi przepisuje ten lek i biore go w takich dawkach jak na ulotce piszą lub w takich jak lekarz mi przepisał, bez konsulrtacji i latania za kazdym razem do lekarza. Nie wiem czy dobrze robie ale kilka zaostrzeń juz tak wyleczyłam i nic mi nie jest poważnego wiec myśle ze robie dobrze nie konsultując tego za kazdym razem kiedy pojawi sie u mnie krew.
Co o tym myślą osoby które równiez biorą Encorton, czy wy za kazdym razem chodzicie do lekarza??

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Encorton

Post autor: Raysha » 24 sie 2006, 08:18

Ja bym się bała sama,bo jakby nie było to jest steryd a nie witaminka.Wydaję mi się że robisz błąd,ja mimo wszystko bym konsultowała z lekarzem i była pod jego kontrolą podczas encortonu.Zwłaszcza ze ni masz tak daleko,bo jak zerknełam mieszkasz w Katowicach i tam sie leczysz.Ale to moje zdanie,azrobisz jak uważasz... :roll:

Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący ✽✽
Posty: 331
Rejestracja: 24 wrz 2003, 11:37
Choroba: CU u rodzica
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: Piotr » 24 sie 2006, 08:49

Mirkusia ma całkowitą rację :roll: - sterydy nie są witaminką i nie można ich sobie dziś stosować a już jutro nie. Ze sterydów schodzi się według ścisle określonego sposobu czyli systematycznie zmniejszając dawkę.
Moim zdanem powinnaś to za każdym razem konsultować ze swoim gastroenterologem.
Piotr
"Każdy kto broni wolności wypowiedzi broni tego co najważniejsze"

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: Kiarah » 24 sie 2006, 10:06

Dzieki za odpowiedź:)
Wezmę to pod uwage a moze zmienie lakarza Jeszcze pomyśle Co do zmniejszeń dawki - wiem ze nie mozna go odstawiać od razu i trzeba schodzić stopniowo z wyjściowej dawki, o 5mg na 5 dni mniej wiecej - tak mi lekarz powiedział kiedy przepisał Encorton.
Co do konsultacji wygląda to tak ze mój lekarz z przychodni specjalistycznej Encortonu przepisać mi nie chce a drugi lekarz u którego lecze sie na serio to dr Nowak a jak wiadomo nie jest on taki i za wizyte sobie kasuje wiec nie moge sobie do niego chodzić po 3x na miesiąc niestety, wiec zmiana lekarza w przychodni specj, bedzie chyba koniecznością

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Encorton

Post autor: manka » 24 sie 2006, 23:22

oj dawno mnie nie bylo :( droga MIKRUSIU zgadzam sie z toba ze lykamy juz cale tony lekow ale czasem bez apapu nie moge juz wytrzymac, oczywiscie nie zachecam nikogo ale i nie odradzam. Na poczatku balam sie lykac cokolwiek innego niz to co mi lekarze zapisali ale apap jakos "dobrze" mi slozy wiec jak jest taka potrzeba to sie do niego usmiecham :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: Mamcia » 25 sie 2006, 20:33

Mikusia młoda jest, ale już wykształcona. Jeżeli piszesz o dr.Nowaku, czy masz na mysli prof. Noawaka z AM, ordynatora kliniki? Jeśli tak to poproś go o leczenie w przychodni przyklinicznej, albo o wytyczne dla twojej panie gastro-. Prof. Nowak jest autorytetem, nie tylko na Śląsku.
Sama sterydami się nie faszeruj. Możasz również zasugerować leki immunosupresyjne (AZA, 6-MP), albo sterydy w postaci czopkow lub wlewek ( to zależy od tego jak częś jelita jest objeta chorobą).
wiedza o swojej chorobie - tak, samoleczenie - nie
mamcia
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Misia

Re: Encorton

Post autor: Misia » 25 sie 2006, 21:00

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Encorton

Post autor: Raysha » 27 sie 2006, 19:33

:lol: o boshe co to jakieś życiorysy,wyznania małej Mikrusi..wow staję sie popularna:lol:

Co do wiedzy na temat cu i cd to uważam że im więcej wiem tym lepiej dla mnie.Pokora może i jest we mnie,uważam że lamentowanie "dlaczego ja a nie ktos inny to strata czasu".

Zabusia miło mi że tak ładnie i fajnie wspominasz mnie i Smerfetka jak leżałyśmy.Najlepsze to było żę ja czytałam Harrego a Smerfetka "Ala Ma kota" .Fajnie wtedy było..a jakie cyrki odstawiałysmy przy szpitalnym, żarełku :lol:

Mamcia-jeszcze nie wykształcona dopiro druga gimnazjum :lol: spokojnie jeszcze do tego dojdziemy że będą mówić pani dr Mikrusia.A może wydać biografię "Mikrusia i jej Crochn"

Pozdrawiam wszystkich,ciesze się że dołączyłam do was fajna atmosfera

Misia

Re: Encorton

Post autor: Misia » 27 sie 2006, 20:08

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Encorton

Post autor: Raysha » 28 sie 2006, 08:31

Ojejciu...bo za chwilę spłonę od tych komplementów :mrgreen: Od pewnego czasu jstem na tym forum,i tutaj ilośc postów zależy od rangi jaką masz,jak ja doszłam do "Specjalisty" to w domci się nabijali ze mnie że jestem specjalistą do cd :razz: Ja teraz miałam super doktora W Warszawie,normalnie traktował mnie jak równego,tłumaczył mi chorobę od podstaw i pytał sie czy wszystko rozumiem.Czego nie mogłam powiedzieć nigdy o lekarce w Ligocie,nic mi nie mówiła bo chyba myślała że to wszystko wiem... :smutny:

Misia co do powyższego pytania co czytam,to teraz czytam Sagę "Dragon Lance:Smoki jesiennego zmierzchu".Też fantasy

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Encorton

Post autor: Raysha » 29 sie 2006, 07:36

Żabusia,bo was pani doktor potrafiła was wyleczyć a przynajmniej doprowadzic do remisji.Ja byłam straaasznie oporna.U mnie odkąd pierwszy raz pojechałam do Warszawy trzy lata temu i przepisali leczenie pentasą,pani dr. leczyła mnie (sulfasalaziną i salofalkiem).I jak odstawiła bodajże rok czy dwa lata temu imuran to wszystko zaczeło się sypać i mnie sie pytała "Co ja mam teraz z toba zrobic".Mogła zadzwonic do Warszawy,ale była z byt dumna zdaję mi się...zresztą nie chce o niej zbyt złego mówic.Bo zrobiła troche dobrego.Wykryła wogóle że to jest CU lub CD-fakt faktem nie wiedziała które :lol: ale po Warszawie jak napisali CD to pani dr. też tak pisała w kartach wypisowych.Nie żebym była zła,może troszke żalu mam ale to moja sprawa :razz: Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „Lek Prednizon”