Strona 5 z 6

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 20 kwie 2017, 17:06
autor: Noelia
dzymek pisze:Dokończę te wlewki (6 dni jeszcze)
Dzymek, w jaki sposób, jakim sprzętem robiłeś te wlewki?
Mężowi dzisiaj przepisano i nie wiem, która metoda się najlepiej sprawdzi...

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 03 sie 2017, 12:30
autor: dzymek
Trochę przespałem odpowiedź

Kupiłem gruchę do wyciągania "gili" z nosa dla dzieci... wypuszczasz powietrze z niej , zasysasz lek no i dalej to wiadomo :)

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 03 sie 2017, 13:32
autor: obyty.z.cu
dzymek pisze:Kupiłem gruchę do wyciągania "gili" z nosa dla dzieci... wypuszczasz powietrze z niej , zasysasz lek no i dalej to wiadomo :)
jeśli ma końcówkę plastykową to pasuje na nią cewnik urologiczny Foley, wtedy dalej sięga wlewka.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 03 sie 2017, 14:38
autor: Noelia
dzymek pisze:Trochę przespałem odpowiedź
Jakieś 3,5 miesiąca :lol:
dzymek pisze:Kupiłem gruchę do wyciągania "gili" z nosa dla dzieci... wypuszczasz powietrze z niej , zasysasz lek no i dalej to wiadomo
Każda matka wie, co to za gruszka ;), nawet chyba gdzieś mam jeszcze - ale żeby ją do tego wykorzystać, to nigdy bym nie pomyślała.
obyty.z.cu pisze:jeśli ma końcówkę plastykową to pasuje na nią cewnik urologiczny Foley, wtedy dalej sięga wlewka.
Przed szpitalem robił sam strzykawką 100 ml (te wlewki - robione w aptece - akurat 100 ml miały właśnie) i cewnikiem urologicznym - obie rzeczy można w każdej aptece kupić i idealnie do siebie "pasują" :razz:

Strzykawka na pewno jednak lepsza niż gruszka, bo można bardzo powoli wciskać tłok i stopniowo ten płyn wprowadzać - co robi dużą różnicę, jeśli ktoś ma częste biegunki i parcia niemal nie do wytrzymania.

Z kolei w szpitalu robili mu takie bardziej "profesjonalne" wlewki z Corhydronu  - kroplówka z mega cienkim "cewnikiem", którym docierali o wiele dalej.

Pielęgniarka mu powiedziała, że niemal do końca zstępnicy - niefajnie brzmi ;), ale to było tak cienkie (+ żel z lidokainą), że praktycznie bezbolesne - nieprzyjemne jedynie, ale to wiadomo.

W sumie te powolne szpitalne wlewki były bardziej komfortowe i łatwiejsze do wytrzymania niż domowe.

I po szpitalu miał jeszcze na 7 dni do domu przepisane, ale niestety nie było możliwości odkupić od nich tego sprzętu.
Tzn. zdobył taki "worek" z zaciskiem - regulacją (jak od kroplówki), ale musiał podłączyć do niego ten zwykły apteczny cewnik.

W szpitalu worek wisiał na stojaku razem z jego dożylnymi kroplówkami, a w domu wieszał na ścianie na gwoździu haha :lol: 
Pielęgniarka tłumaczyła, że im wyżej worek, tym płyn szybciej spływa (fizyka), więc lepiej w miarę nisko.
I to sobie spływało niemal przez godzinę, można swobodnie leżeć i np. film oglądać :roll:

A te cieniutkie kanki (tak to w szpitalu nazywali) to niestety nie mamy pojęcia, gdzie można kupić :?:

No i tak ogólnie wlewki (jakiekolwiek) najlepiej robić leżąc na lewym boku z jakąś sztywną poduszką pod biodrami.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 03 sie 2017, 15:57
autor: obyty.z.cu
Noelia pisze: W szpitalu worek wisiał na stojaku razem z jego dożylnymi kroplówkami, a w domu wieszał na ścianie na gwoździu haha :lol: 
Pielęgniarka tłumaczyła, że im wyżej worek, tym płyn szybciej spływa (fizyka), więc lepiej w miarę nisko.
I to sobie spływało niemal przez godzinę, można swobodnie leżeć i np. film oglądać :roll
No i tak ogólnie wlewki (jakiekolwiek) najlepiej robić leżąc na lewym boku z jakąś sztywną poduszką pod biodrami.
oj nie zapomnę tego, gdy w szpitalu podawano mi w 1 rękę kroplówkę, w drugę rękę też jakaś szła, no i ta w odbytnicę. A na stojaku jeszcze 3 czekały.
Unieruchomiony na maksa i na długie godziny.
Odwiedzający tylko kukali ,żadnej prywatności.
No i przyszedł ksiądz z zapytaniem czy chcę komunię :o
Żadnego wyczucia sytuacji...podobnie zresztą i odwiedzający sąsiadów na sali.

A tę "kankę" z całym osprzętem to kiedys z netu sklepowego ściągałem, ale i w sklepie medycznym tez mieli podobne do wlewów doodbytniczych.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 03 sie 2017, 20:14
autor: Noelia
obyty.z.cu pisze:oj nie zapomnę tego, gdy w szpitalu podawano mi w 1 rękę kroplówkę, w drugę rękę też jakaś szła, no i ta w odbytnicę. A na stojaku jeszcze 3 czekały.
Unieruchomiony na maksa i na długie godziny.
Odwiedzający tylko kukali ,żadnej prywatności.
No i przyszedł ksiądz z zapytaniem czy chcę komunię
Żadnego wyczucia sytuacji...podobnie zresztą i odwiedzający sąsiadów na sali.
U nas to bardzo podobnie wyglądało :roll:

Trudno, nie ma się co przejmować - taki oddział, więc taka "specyfika" ;)
Nie on jeden miał te wlewki na sali.

A czasami to był nawet jeszcze bardziej "unieruchomiony", bo wlewka + jedna kroplówka w jednej ręce, druga w drugiej + ŻP do wkłucia centralnego + na ramieniu opaska do mierzenia ciśnienia + pulsoksymetr + przyklejone elektrody na klatce  :lol:

W przypadku wlewek to za bardzo nie dało się tego inaczej zorganizować, bo one bardzo powoli spływały, długo to trwało, więc pielęgniarki zawsze robiły je po prostu na sali i leżało się z nimi (i z całą resztą "okablowania" ;)) we własnym łóżku.

Ale inne (te szybsze) "krępujące" badania czy zabiegi, jak jakieś przygotowania, lewatywy, endoskopie itp., to w osobnych pokojach zabiegowych, więc ok.

Wszyscy byli raczej dyskretni i wyczucie mieli, ja również zresztą :roll:
Ale fakt, że w szpitalu nie ma za bardzo intymności ani prywatności.

Grunt, że pomogło to wszystko, a resztę i całą "otoczkę" lepiej potraktować z dystansem, humorem i z przymrużeniem oka ;)
obyty.z.cu pisze:A tę "kankę" z całym osprzętem to kiedys z netu sklepowego ściągałem, ale i w sklepie medycznym tez mieli podobne do wlewów doodbytniczych.
Dzięki :)
W necie jakoś nie znaleźliśmy takiej długiej, cieniutkiej i elastycznej jak te ze szpitala.
Jak coś podobnego, to wszędzie "niedostępne".

Rozejrzymy się kiedyś po sklepach medycznych, w tej chwili to nawet nie wiem, gdzie są takie w Łodzi, ale poszukamy, bo u niego te wlewki są bardzo skuteczne, więc zapewne jeszcze nie raz będzie miał przepisane.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 05 sie 2017, 07:49
autor: BlackRose
Byłam kilka dni temu ze swoimi dolegliwosciami u rodzinnego z pytaniem, czy mogłby mi przepisać jakies tableki na moje objawy, to skierował mnie do gastrologa i wspomniał, że w chorobach jelit podaje sie również wlewki i zawiesiny albo czopki, jesli choroba dotyczy "samej końcówki" - czyli tak jak u mnie ;)
O wlewkach to w ogole wcześniej nie słyszałam i troche mnie martwi ten temat.
Jakos sobie tego nie wyobrazam.
Tak po prostu samemu je sie podaje aplikuje?
I czy jest konieczna jakaś np. lewatywa przed, tak logicznie myśląc to chyba tak?
Troche jestem przerażona tym wszystkim....

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 05 sie 2017, 10:39
autor: obyty.z.cu
bardzo wygodne są wlewki Salofalku, buteleczka plastikowa, harmonijkowa z plastykowym aplikatorem, 60 ml/4 g ,mesalazyny...naprawdę pomaga i samemu nie ma kłopotów z aplikacją.Trzeba tylko zająć odpowiednią pozycję na lewym boku i spokojnie.
No i żadnych lewatyw, one by podrażniały jelito, a tego chcemy uniknąć.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 07 sie 2017, 19:18
autor: Noelia
BlackRose pisze:O wlewkach to w ogole wcześniej nie słyszałam i troche mnie martwi ten temat.
Jakos sobie tego nie wyobrazam.
Tak po prostu samemu je sie podaje aplikuje?
I czy jest konieczna jakaś np. lewatywa przed, tak logicznie myśląc to chyba tak?
Troche jestem przerażona tym wszystkim....
Nie wiadomo, czy lekarz Ci jakieś wlewki przepisze, może nie będzie potrzeby.
Ale jeśli tak, to nic przerażającego, bez przesady, zero bólu.

Jedyny problem, że mogą być trudności z ich utrzymaniem, jeśli ktoś ma gwałtowne biegunki z nagłymi parciami.
Ale potem lek działa, jest coraz lepiej i coraz dłużej udaje się z nimi wytrzymać.
W każdym razie tak to wyglądało u mojego męża.

Najlepiej wieczorem, przed snem - po zrobieniu wlewki już nie wstawać z łóżka.
W skrajnych przypadkach leżeć w jednej pozycji jak najdłużej bez najmniejszego ruchu, aż się wszystko "uspokoi" :lol:

Wlewki Salofalk są wygodne, a w przypadku hydrokortyzonu trzeba samemu wykombinować najbardziej komfortową dla siebie metodę - ale obie bez problemu robi się samemu.

Tzn. Salofalk i te domowe z hydrokortyzonem samemu, bo w szpitalu robiły to pielęgniarki (tym faktem to wiadomo, ze nikt nie jest zachwycony, a mąż to w ogóle był zszokowany na początku :lol:) - te "profesjonalne" wlewki były bardziej skomplikowane i tzw. głębokie - ale można się przyzwyczaić, da się przeżyć.

Jak z innymi preparatami to nie wiem.
Niektóre mają np. formę pianki.

I żadnych lewatyw się absolutnie nie robi przed wlewkami, to by się mijało z celem.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 11 lis 2017, 16:31
autor: Moniaaa89
Witam! Bardzo proszę powiedzcie mi jak to jest z tymi wlewkami? Gdzieś tu na forum w innym wątku przeczytałam że wlewki robione w aptece wg. receptury można kupić na ryczałt. Czy to prawda?? Pierwszy raz o tym słyszę... Mi zawsze pani doktor (do której chodzę prywatnie) przepisuje po prostu Corhydron za który płacę około 115 zł za jedno opakowanie (5 ampułek) plus do tego sól fizjologiczna i wszystko sama rozrabiam w domu. Jest to naprawdę spory wydatek, zwłaszcza jeśli trzeba kupić np. kilka opakowań... :( a jak Wam przepisuja lekarze? Jak powinno to być przepisane żeby móc kupować na ryczałt?

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 11 lis 2017, 21:07
autor: obyty.z.cu
substancja czynna jest przypisana jako refundacja naszych chorób. Bez problemów przepisują mi wszyscy lekarze czopki z hydrokortyzonem wg receptury .Podobnie jest z wlewkami.
Inna sprawa, że lekarze "boją" się przepisywać to na ryczałt, bo boja się NFZ..po prostu nie znają podstaw.
hydrokortyzon są surowcami farmaceutycznymi, wykonanie leku recepturowego z użyciem wyłącznie surowców farmaceutycznych, tak wykonany lek recepturowy podlega refundacji.
http://www.rynekaptek.pl/polityka-lekow ... ,9734.html
zagubiłem gdzieś dokładny opis tego, ale tu w zasadzie też jest to wytłumaczone.

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 12 lis 2017, 08:13
autor: Moniaaa89
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Problem w tym że moja pani doktor w tym swoim prywatnym gabinecie nie ma umowy z NFZ i niestety wszystkie leki przepisuje tylko na 100%. Dlatego zawsze biorę od niej recepty tylko na te leki na które i tak nie ma zniżki, a te które są refundowane przepisuje mi lekarz rodzinny (ale co jakiś czas musze przynosić jakieś zaświadczenia od gastro ). Nie wiem czy jest taka opcja żeby rodzinny wypisal mi ta recepctę na robione wlewki skoro nie zna nawet receptury. Spróbuję z nim pogadać ale czy mógłby ktoś podesłać dokładna recepture na te wlewki żebym mu pokazała? Najlepiej jakby to było na jakiejś oficjalnej stronie albo z pieczątka jakiegoś lekarza...

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 12 lis 2017, 10:32
autor: obyty.z.cu
Moniaaa89 pisze:czy mógłby ktoś podesłać dokładna recepture na te wlewki żebym mu pokazała? Najlepiej jakby to było na jakiejś oficjalnej stronie albo z pieczątka jakiegoś lekarza...
nie mam wlewek, mam czopki.Ryczałt to 12 szt wg Hydrocortison 100 mg, Butter cacao g.s D + g No 12..a receptę niestety właśnie zrealizowałem.
To mi wypisuje lekarz rodzinny, hydrocortyzon jest w wytycznych leczenia naszych chorób, jak jest diagnoza to powinien wypisać. Inna sprawa po co chodzić na wizyty do lekarza bez umowy na NFZ, jeśli wszystko co zleca jest pełnopłatne, dla większości nie osiągalne przy przewlekłej chorobie.Wg mnie, lepiej tę kasę przeznaczyć na dojazd do dobrego lekarza na umowie ..

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 12 lis 2017, 14:52
autor: Moniaaa89
Dziękuję za odpowiedź i za rady :) lekarza nie planuję na razie zmieniać ;) czy ktoś jeszcze byłby w stanie podać mi dokładną recepture na te wlewki z hydrokortyzonem? Byłabym ogromnie wdzięczna :)

-- 13 lis 2017, o 13:48 --

Kochani dziś po południu chce iść do rodzinnego i spróbuje go poprosić o ta receptę na robione w aptece wlewki (spróbować nie zaszkodzi). Napiszcie mi proszę tylko tyle czy w przepisie ma być tylko hydrokortyzon 100mg i sól fizjologiczna (czyli tak jak robie sama w domu)? Czy maja tam być jeszcze jakieś dodatkowe składniki?

Re: Wlewki z Hydrocortyzonem

: 13 lis 2017, 13:49
autor: Noelia
Moniaaa89 pisze:Gdzieś tu na forum w innym wątku przeczytałam że wlewki robione w aptece wg. receptury można kupić na ryczałt. Czy to prawda?? Pierwszy raz o tym słyszę...
Pewnie masz na myśli któryś z moich postów, bo kilka razy o tym pisałam.
Każdy lek recepturowy, który jest wykonany z surowców farmaceutycznych (a w przepisie nie ma nierefundowanego gotowego leku, jak np. proszek do kroplówek Corhydron), jest na ryczałt (czyli jest refundowany).
Nieważne, czy jest diagnoza CU/CD, czy nie ma.
Pacjent musi być ubezpieczony, a lekarz musi mieć umowę z NFZ - i tyle wystarczy.

Tutaj jest to, co wcześniej Obyty zalinkował, w formie oficjalnego dokumentu, który możesz pokazać lekarzowi, gdyby miał wątpliwości:
Leki recepturowe
Moniaaa89 pisze:czy ktoś jeszcze byłby w stanie podać mi dokładną recepture na te wlewki z hydrokortyzonem? Byłabym ogromnie wdzięczna
Przepisy mogą być zapewne różne, mniej lub bardziej złożone, ale u męża zazwyczaj było tak:

Hydrocortisoni
Tannini aa 0,1
Resorcini 0,3
Dermatoli 1,0
Gummi arabici 3,0

0,9% NaCl ad 100,0
M. f. susp. D.t.d No X
D.S. 10 pojedynczych wlewek doodbytniczych. 1 x dz na noc p.r.

Na recepcie jest też symbol R (ryczałt).

Dostajesz 10 szklanych butelek po 100 ml, czyli 10 gotowych wlewek na 10 dni.
Kosztuje to 2 ryczałty, czyli obecnie 20 zł.
(1 ryczałt = 10 zł to jest 500 g, a tu mamy w sumie 1000 g)

Butelki trzeba przechowywać w lodówce.
Mąż przed użyciem podgrzewa to wkładając na kilka chwil do gorącej wody, tak mniej więcej do temp. ciała.
Bo takich lodowatych to raczej nie da się długo utrzymać w jelicie ;)

To jest zawiesina, trzeba wstrząsnąć przed użyciem.
On robi je strzykawką 100 ml + długim, cienkim cewnikiem (na to żel z lidokainą albo maść Lidoposterin - obie na receptę niestety), a potem leży bez ruchu na lewym boku jak najdłużej (najlepiej jest usnąć z tą wlewką, ale nie zawsze mu się to udawało) - w ten sposób wlewka sięga teoretycznie aż do zagięcia śledzionowego, więc leczy niemal pół jelita.
Można podłożyć pod biodra jakąś sztywną poduszkę, żeby tyłek był wyżej niż reszta ciała ;)
Moniaaa89 pisze:Nie wiem czy jest taka opcja żeby rodzinny wypisal mi ta recepctę na robione wlewki skoro nie zna nawet receptury.
Oczywiście, że lekarz POZ może Ci wypisać taką receptę refundowaną.
Ja kiedyś dostałam tutaj na forum sprawdzony przepis na maść na szczelinę odbytu.
Męża akurat męczyła ta szczelina, no ale nie był to przecież powód, żeby się na cito poza kolejką dobijać do gastro, więc poszedł do swojej rodzinnej, pokazał jej tę recepturę na telefonie i wypisała bez problemu na ryczałt - mimo, że wcześniej nie znała takiego przepisu.
Maść pomogła, ale potem szczelina znowu się uaktywniła, więc mąż zapisał się do proktologa i mówi, że bardzo skuteczne było mazidło, które przepisała mu jego lekarka pierwszego kontaktu.
No i lekarz aż się zdziwił, skąd rodzinna internistka taki dobry przepis proktologiczny znała :lol:
Mąż nie powiedział, że z forum ;)
Moniaaa89 pisze:Mi zawsze pani doktor (do której chodzę prywatnie) przepisuje po prostu Corhydron za który płacę około 115 zł za jedno opakowanie (5 ampułek) plus do tego sól fizjologiczna i wszystko sama rozrabiam w domu.
115 zł to i tak tanio, bo w necie widzę cenę ok. 150 zł (cena 100%) za 5 fiolek 100 mg = 5 wlewek.
Z tego, co się orientuję, to dawka 100 mg = 0,1 g hydrokortyzonu na wlewkę, jest najbardziej optymalna.
I w tych robionych w aptece też jest taka dawka właśnie.

Ktoś tutaj na forum (chyba Ranka) robił te wlewki z doustnych tabletek hydrokortyzonu, żeby wyszło taniej niż z Corhydronu do kroplówek.

Zresztą u nas akurat jest odwrotna sytuacja.
Następnym razem (jeśli kiedyś będzie potrzeba) mąż chce wypróbować te domowe wlewki właśnie z Corhydronu.
Wcześniej miał takie w szpitalu w formie kroplówek i były bardzo skuteczne, bardziej niż te przepisywane do domu.
Powodem może być to, że pielęgniarki robiły to profesjonalnie, czyli lepiej niż on sam ;)
Albo właśnie może to, że był to akurat Corhydron, a nie recepturowy hydrokortyzon?

A po drugie czytałam w wielu miejscach, m.in. na tym forum, że ludzie rozpuszczają ten Corhydron w naparze z rumianku, w siemieniu lnianym albo w krochmalu - i te opcje podobno są najbardziej skuteczne.
Z tym krochmalem to nie wiem za bardzo, o co chodzi, ale rumianek i siemię to baaardzo mężowi służą, naprawdę mu pomagają - w sensie tak standardowo "od góry" - więc może "od dołu" też się super sprawdzą, musi kiedyś przetestować.
Z tym siemieniem chyba ciężko będzie, bo to mega gęste przecież, ale zobaczymy.
Moniaaa89 pisze:Napiszcie mi proszę tylko tyle czy w przepisie ma być tylko hydrokortyzon 100mg i sól fizjologiczna (czyli tak jak robie sama w domu)? Czy maja tam być jeszcze jakieś dodatkowe składniki?
Tylko musiałby to zapisać tak:
Hydrocortisoni 0,1
0,9% NaCl ad 100,0

Ale trzeba by w aptece zapytać, czy ma to sens bez tych dodatkowych składników.
Chyba nie, bo one sprawiają, że lek jest stabilny jako całość.
Poza tym mają też dobroczynne działanie na błonę śluzową jelita, np. tanina, rezorcyna oraz Dermatol działają odkażająco, przeciwzapalnie i ściągająco.