Strona 1 z 1

Co z tym Asamaxem?

: 26 paź 2007, 22:04
autor: benia79
Większość forumowiczów pisze, że asamax jest super. Jak brałam czopki (500 a potem 250) bylo bardzo dobrze krew ustąpiła i inna objawy, teraz lekarz przepisal mi tabletki 500 i zaraz po kilku tabletkach miałam czarne strzępki w kale, potem cały czarny i na końcu krew ze śluzem + grzmoty w brzuchu :wc: . Czy jest to możliwe że to asamax? Na dwa dni przerwałam tabletki i to samo... Nie wiem co o tym myśleć, pomóżcie!!! Do lekarza za 2 tygodnie dopiero.

Re: Co z tym Asamaxem?

: 26 paź 2007, 23:14
autor: benia79
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Żabusiu, przepraszam, poprawię się. Już wszystko opisałam w centrum powitań...

Re: Co z tym Asamaxem?

: 06 lis 2007, 12:29
autor: Patka
Benia,
Nie jestem lekarzem ale biorę asamax 500 w dawce 4 i 3 tabletki dziennkie od prawie roku , z powodu ciąży próbowałam ostatnio bez porozumienia z lekarzem (nierozsądnie !) zminimalizowac dawkę i pomimo remisji, znów wystąpiły u mnie objawy CU.
Przestrzegam Cię przed samodzielnym odstawianiem leku! Koniecznie skontaktuj się z lekarzem, wejdź między pacjentami lub nagabuj telefonicznie bo to sa zbyt wazne sprawy by tak eksperymentować!
Gorąco odradzam zaniechanie przyjmowania leku...
Mój gastroenterolog tłumaczył mi, że to dobrze tolerowany preparat mesalazyny, ale w razie takich objawów jak masz należy zmienić preparat :-) na inny. Oczywiscie także w porozumieniu z lekarzem.

Zdrowia i powodzenia!!!!!!

Re: Co z tym Asamaxem?

: 06 lis 2007, 20:55
autor: Piciu
Z lekami, w sumie tak jak ze wszystkim, to sprawa indywidualna, jak organizm zareaguje.
Mi osobiście asamax wcale nie pomógł, a wrecz przeciwnie, CU uaktywniło się jeszcze mocniej, i to po 1 dniu jego brania. Oczywiście od razu powróciłem do Sulfasalazin EN.
Słyszałem także że przy CU, lepiej sprawdza się Sulfasalazin EN niż Asamax, chociaż to sprawa indywidualna.
Niewiem natomiast jak wygląda sprawa z czopkami gdyż ich nie stosuje.
@Patka dobrze pisze abyś jak najszybciej skontaktowała się z lekarzem, i nie zwracaj uwagi że za 2 tygodnie masz wizyte, gdyż przez ten czas to ci się CU rozhula.

Pozdrowionka :smile:

Re: Co z tym Asamaxem?

: 06 lis 2007, 23:03
autor: benia79
Patko i Piciu,
Dziękuję bardzo za odpowiedzi, między czasie pogorszyło mi się... Dzwoniłam do lekarza, zareagował od razu i przepisał mi czopki Asamax 500, i na razie jest trochę lepiej. Idę do niego w piątek. Chyba trzeba będzie zbadać krew bo mogę mieć anemię.
Patko ja też chciałabym mieć dzidziusia i dlatego wolałabym żeby to asamax mi pomógł, bo może nie jest taki groźny, a sulfasalazyna - jak sugeruje Piciu - niekoniecznie byłaby dobra w ciąży (gdybym zaszła :lol: )
Piciu, jak wysoko masz CU w jelicie? Ja mam śluzówkę odbytu i esicy i stąd te czopki (chyba łatwiej trafiają do tego miejsca). Masz jeszcze wyżej?

Re: Co z tym Asamaxem?

: 06 lis 2007, 23:57
autor: ranka
sulfasalazyna jest bezpieczna w ciąży.
a co do czopkow to mzoe lepiej zastosowac tee w wiekszej dawce,przynajmniej w rzucie.

Re: Co z tym Asamaxem?

: 07 lis 2007, 17:10
autor: Piciu
Faktycznie w tym miejscu, o którym piszesz @benia,to lepiej zadziałają czopki.
Pozdrowionka. :smile: