Strona 2 z 15

Re: Asamax

: 03 lis 2009, 14:38
autor: mishta
Ja będę się kontaktować ze swoją panią doktor na dniach. Zobaczymy co powie. Póki co wszystko wraca do normy nie wiedzieć czemu chociaz dawka caly czas taka sama :) Pozdrawiam!!!!!!!

Re: Asamax

: 12 lis 2009, 21:10
autor: Natko_
Powiedzcie mi, bo mam mały "dylemat" - mam Asamax 500 w dawce 3x2.
Kończy mi się w niedzielę na wieczornej dawce opakowanie leku, a mój lekarz będzie dopiero w poniedziałek wieczorem.
Czy "jeść" go jak do tej pory, czyli 3x2, czy może w sobotę na własną rękę zejść na 2x2, żeby mieć "coś" na poniedziałek do popołudnia?
Czy brać, wg ustalonej dawki, a najwyżej w poniedziałek "przerwa" lub nadrobić wieczorem?

Dla was pewnie bzdurka, ale to mój pierwszy raz na takich lekach i jest na tyle ok, że wolę się nie stresować że coś teraz zawalę ;)
A - biorę do tego encorton, teraz już 2-1-1, co 5 dni o 1 tabletkę mniej.

Re: Asamax

: 13 lis 2009, 10:15
autor: adam3_
Asamax a Salofalk to jest ten sam lek , ale inne sa ceny :) od jakiegoś czasu kupuje tylko Asamax za poradą Pani profesor Rydzewskiej ,a gdy zapomnimy o jednej dawce raz na jakiś czas nic zapewne się nie stanie, pozdrawiam

Re: Asamax

: 13 lis 2009, 14:40
autor: Ania406
monikaaa_19 pisze:a w stakich przypadkach proszę o receptę lekarza rodzinnego
Dokladnie- ja to w ogole mam wszystkie recepty wypisywane prze lekarza rodzinnego, ktory wspolprowadzi moje leczenie. Do mojego gastro dostac sie to koszmar, wiec u niego zalatwiam zmiany w dawkach i lekach, ale recepty mam od "zwyklego" lekarza :) I nie ma problemu jak go nawet nie ma -kazdy inny internista bez problemu przepisuje mi recepty.
Co do dawki, to uwazam iz 2x2 jest lepszym rozwiazaniem niz jeden dzien przerwy. Nic sie nie stanie jak pominiesz jedna dawke. Ale naprawde powinnas zadbac o to by miec zawsze zapas lekow ;)

Re: Asamax

: 13 lis 2009, 17:12
autor: Tomy
adam3_ pisze:Asamax a Salofalk to jest ten sam lek , ale inne sa ceny :)
Nie ten sam. W jednym i drugim jest mesalazyna, ale Salofalk rozpuszcza się już w jelicie krętym, a Asamax dopiero w jelicie grubym. Więc stosuje się je odpowiednio do tego, gdzie ktoś ma zmiany. Było już o tym wiele razy na forum.

Re: Asamax

: 14 lis 2009, 00:12
autor: Natko_
Dzięki za odpowiedzi :)

No właśnie problem mam z rodzinnym lekarzem - "mój", któremu ufam i który zna całą sprawę, jest dopiero w poniedziałek. Wczesniej liczyłam leki i wychodziło mi, że starczy, ale coś musiałam pochrzanić ;) Poza tym to mój pierwszy raz na tabletkach i zanim sie przyzwyczaję, to trochę potrwa ;)

Dobra - zejdę z 2 w niedzielę, żeby mieć na poniedziałek na rano, a jak najwcześniej spróbuję się do lekarza dostać.

No i wcale mi się nie podoba to, że mimo leków, mimo iż było już duuuużo lepiej, dziś jest gorzej :(
Tego się obawiam, że po takim wyskokowym poniedziałku znowu będe dochodzić do siebie kilka dni wrrrr...

Re: Asamax

: 14 lis 2009, 22:37
autor: Ania406
Natko_ pisze:mimo iż było już duuuużo lepiej, dziś jest gorzej :(
Natko_, myślę, że gorzej sie czujesz ze względu na stres. Martwiłaś się bardzo tymi dawkami leków i pewnie to spowodowało gorsze samopoczucie. Ja tak często reaguje- stres i od razu brzuch mnie boli i latam do :wc: Będzie ok :) Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem :)

Re: Asamax

: 15 lis 2009, 10:44
autor: Natko_
Ania - ja jestem chodzącą oazą spokoju ostatnio ;)
I w sumie dawkami się nie tyle stresowałam, że "o la boga, co ja zrobię" - po prostu ciekawość, co w takiej sytuacji ;)
No, ale w sumie to tez w jakiś sposób "stresujące" ;) racja... :)


Z lekarzem dopiero pracujemy nade mną, ustalamy te dawki, szukamy, co będzie lepsze :(
Wczoraj był fatalny wieczór, fatalna noc, od rana też jest kiepsko i :wc: za :wc: ciągle :(
Nic to, byle do jutra....

Re: Asamax

: 15 lis 2009, 12:36
autor: Ania406
Natko_, może zjadłaś coś co Ci zaszkodziło? A może po prostu masz gorsze dni. To się przecież nam wszystkim zdarza. Też czasem miałam takie dni w toalecie nie wiadomo czemu. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Niech Ci lekarz zleci badania krwi i moczu, to będzie wiadomo co sie dzieje. Pamiętaj, że zawsze możesz zaaplikować sobie węgiel, stoperan, nospę- po co masz się męczyć :)

Re: Asamax

: 23 lis 2009, 13:58
autor: mongoz2
Mam pytanie odnośnie asamaxu. Czy zdarzyło wam się, że asamax się nie wchłaniał? Chodzi mi o to, że tabletki wylatują ze mnie wraz ze stolcem w formie zupełnie niezmienionej. Tabletka nie zmienia ani koloru, ani wielkości ani, że tak powiem, konsystencji. Tak ma więc zadziałać? A może tak ma być?

Re: Asamax

: 23 lis 2009, 16:42
autor: mongoz2
Dzięki! Że też wszystko nie może być u mnie normalne! A ja głupia czekałam na efekty

Re: Asamax

: 24 sty 2010, 19:52
autor: katelka
Ja nie zaobserwowalam nigdy w stolcu kawalków ani tym bardziej calych tabletek Asamaxu, na mnie ten lek dobrze dziala i wchlania sie w calosci. Przynajmniej na razie. Ale nie łam się, może po jakimś czasie tak po prostu jest.

Re: Asamax

: 24 sty 2010, 22:36
autor: Szybkielvis1981
Ja też kilka razy widziałem całe tabletki ale wydaje mi się, że nie wchłonęły kiedy zjadałem je na pusto bez żadnego posiłku.

Re: Asamax

: 24 sty 2010, 22:43
autor: katelka
A to tak można na pusty żoładek?? Na ulotce Asamaxu pisza ze po posiłku, nalezy popić. Przeciez to niepoważne! Uważajcie na stosowanie tego typu lekó, warto przed pierwszą dawką zapoznać się dokładnie z ulotką, tym bardziej, że jest to lek, który będziecie stosować do końca zycia.

Re: Asamax

: 31 sty 2010, 23:18
autor: katelka
W sumie racja. To dobrze, że tak dokładnie przestrzegasz godziny brania leku, to bardzo ważne. Mnie praca zmusza raczej do tego, żeby brać leki o stałych porach, zwykle własnie przy śniadaniu, a że wstaje i jadam codziennie o tej samej porze, to nie muszę się tym martwić.