Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Jak nazwa wskazuje zamieszczamy tu kawały, dowcipy, anegdotki i śmieszne histroryjki obrazkowe

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KrzysiekŻyrek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 15 mar 2010, 17:03
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Żabnica
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: KrzysiekŻyrek » 18 kwie 2010, 10:33

Ja tak samo jak Grzyb333 :) ale raz jak spałem się posrałem bo nie zdążyłem :razz:
LEKI:\ pentaza 3x 2 po 0,5g, Immuran 75mg,, encorton 15mg

http://owczarekniemiecki.com/
Moja ulubiona gra na zabicie czasu: www.wildguns.pl gram na servie 9

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Cinimini » 19 kwie 2010, 22:00

Grzyb333 pisze:a zawieszam pasek papieru toaletowego zaczepiony za sedes do samego dołu
Też miałam w zwyczaju tak robic, aż do pewnego wydarzenia...mam wrażenie, że już o tym pisałam, ale przejrzałam wątek i nie widzę tej jakże nieziemskiej historii :)

Było to dobre 4 lata temu...mniej więcej ten czas - początek wiosny, pierwsze promienie słońca itd. Mój przyjaciel poprosił mnie abym pojechała z nim do Centrum Handlowego po prezent dla narzeczonej, chodzimy i nic nie widzimy...aż czuje, że muszę udać się na stronę. Tradycyjnie wymościłam deskę, zrobiłam co trzeba i wróciłam do kolegi. Ten stwierdził, że nic nie ma w tym CH i musimy jechać do Manufaktury (dla nieznających Łodzi nadmienię, że to wielkie centrum handlowo-rozrywkowe, ogólnie oblegane). Podjechaliśmy na parking, ja wysiadłam 'cała piękna' - szpile, czarny płaszcz, czarne okulary, blond włos powiewający na wietrze... ;) i idziemy przez cały parking do sklepów. Ku mojemu zdziwieniu - chociaż nie dlaczego zdziwieniu ... przecież wyglądam naprawdę super - myślę sobie - jest na co popatrzyć to patrzą :D (o ja naiwna krasawica) :D
... No, nic maszerujemy tak z Tomaszem, jeden sklep, drugi, trzeci i kolejny - a tu wszyscy, aż się oglądają - znów myślę - może to o Tomka chodzi, a nie o mnie, może to na niego te dziewczyny tak łypią... Wreszcie wchodzimy do kolejnego sklepu ... oglądam jakieś fatałaszki i nagle podchodzi do mnie dziewczyna (po stokroć dziękuję Ci) i na ucho dyskretnie szepce - "przepraszam, ale coś Pani z tyłu wystaje"... OMG mysłałam, że umrę !! Odwracam się za siebie, a tam kawał papieru toaletowego - nie jakiś skrawek, szarfa do kolan powiewająca spod płaszcza... Wyszłam najszybciej jak tylko mogłam, i bokami uciekłam do samochodu załamana - Tomek śmiał się, aż płakał, a ja miałam ochotę zapaść się pod ziemię... I tak skończyło się moje gwiazdorzenie, mój wiosenny lansik :D

Dlatego już właśnie drogi Grzyb333, nie robię wyściółek z papieru - a jak już robię, bo nie mam siły na 'małysza' to oglądam się 10 razy :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: ewkunia » 20 kwie 2010, 21:59

Cinimini-rewelacja;p

A ja muszę Wam jednak opowiedzieć,że znów miałam przypadek nr 2 na randce. Już z innym człekiem. Wymyśliłam sobie,że po herbatce pójdziemy do kfc. Nie było mi nic do tej pory-przed spotkaniem ani na herbacie. NAtomiast jak weszłam do samochodu po posiłku poczułam megaskręt. Chłopak chciał mi zaimponować,obwoził po obrzeżach i pokazywał ładne zakątki Sopotu,a ja nagle pytam czy już pojedziemy prosto;p Jakoś mi zaświtało w glowie,że Aquapark jest niedaleko,a w nim wc,mówię,że chcę do Aqua:P Siku;p To cytat;p On dalej mnie wizie 20km/h po jakimś lesie i podkreśla walory,a ja zbywam jego monolog 'no,no',bo już naprawdę pragnęłam drzwi wc;p Doszłam jakoś do toalety i ok,ale siedziałam juz dalej jak na szpilkach. Na udobruchanie to ja zasugerowałam nastepne spotkanie,ale nie wiem czy się da namowić;p Może mój colitis krzyczy, gdy kandydat nie ten?:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Alutka86 » 26 mar 2011, 23:43

Moją historię zatytułuje:

"Podróż Alutki do Warszawy."

Wstałam wcześnie w bebeszku się bulgotało, dzień wcześniej zrobił się ropień. Dziś się drugi się zrobił.
Celem mojej wycieczki do Warszawy było zaproszenie mojego brata, który studiuje na WAT. Wybrałam się pociągiem z Tomaszowa Maz. z przesiadką w Koluszkach. W Koluszkach o mało nie wsiadłabym do innego pociągu, ale na szczęście w ostatnim momencie zauważyłam prawidłowy. :)
W połowie drogi do Warszawy jak mnie zmogło do toalety to już resztę drogi siedziałam blisko WC. O stanie toalety nie będe mówiła bo szkoda słów, ale ważne że jest. :)

Dojechałam na dworzec w Warszawie, wysiadam, a brata nie ma.. :neutral:
Momentalnie czuje silny kurczowy ból brzucha, wdęcie, że aż żebra przeszkadzają... Efekt uboczny jelit naciska silnie na te ropnie., boli piekielnie. Utrzymać zwieraczy nie mogłam. Pierwsza myśl, gdzie jest kibel!! Zaczęłam rozpaczliwie szukać takowego, ale nie miałam czasu.. I niestety zrobiłam w.. gacie.. :lol: Mówię do siebie nie jest źle. Tyle razy już zrobiłam w portki, że ten jeden raz więcej nie szkodzi. :oops: Idę już dalej w poszukiwaniu brata.. Nagle czuje, jak coś ciepło robi mi się w kozakach.. Parze z zaciekawieniem w dół. Stanęłam przy płocie zdjęłam buta.. Robię wytrzeszcz oczu... Z niedowierzaniem patrzę a w kapciu mam :shit: :smiech: :smiech: :smiech: . Zatem cała już obesrana... w końcu dzwonię do brata i już ze łzami w oczach i płaczliwym głosem:
"Piti, gdzie jesteś? Bo ja Cie nie widze a do sracza nie zdążyłam."
Na co mój brat: " Nie mogłem przyjechać wsiądź w ten w w ten tramwaj z tego i z tego przystanku.."
Z tego szoku to nawet nie wiedziałam, jak bilet kupić i jaki. W końcu załamana wsiadłam oczywiście nie na tym przystanku. Pojechałam hen hen.. Ale w końcu po 3 godzinach mojego włóczęgowania z klockiem w spodniach i butach :E brat przyjechał po mnie z kolegą. :lol:
Miałam zostać na weekend, ale jednak wróciłam tego samego dnia z koleżanką do Tomaszowa.
Już nigdy się nie wybiorę w taką drogę w zaostrzeniu.
A tak chciałam odwiedzić warszawskie zoo..
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

lila
Początkujący ✽✽
Posty: 213
Rejestracja: 02 mar 2005, 09:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: lila » 27 mar 2011, 20:50

Alutka dziekuje Ci....oplulam monitor, poplakalam sie i malo brakowalo tez bym zwieraczy nie utrzymala ROTFLL
Wszyscy maja bloga....mam i ja www.matkawariatka.blogspot.pl

Mercaptopurinum 75mg, metypred 32mg, salofalk 500mg 2x3, wapno

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Alutka86 » 27 mar 2011, 21:26

lila pisze:Alutka dziekuje Ci....oplulam monitor, poplakalam sie i malo brakowalo tez bym zwieraczy nie utrzymala ROTFL L
Jak co to do usług. :) Ten wątek bardzo kiedyś pomógł mi zaakceptować tą chorobę. :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Cinimini » 27 mar 2011, 23:31

Alutka86, jesteś niemożliwa. Wiesz co podziwiam Cię i jednocześnie zazdroszczę, bo ja to bym się poryczała, zamknęła w sobie, moje poczucie wartości spadłoby do zera i ogólnie miałabym traumę na dłuuugi czas... Niestety, ale ja jeszcze nie nauczyłam się 'takich' przygód obracać w żart, dla mnie nadal jest to coś potwornego, po czym mam ochotę schować się przed całym światem.
Same sytuacje, jak biegam i szukam wc, ale które kończą się ufff szczęśliwie to i owszem rozbawiają mnie bardzo. Sama kilka opisałam w tym wątku, ale historie z 'kleksem' przyprawiają mnie niestety o łzy ...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Misia

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Misia » 27 mar 2011, 23:35

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Alutka86 » 28 mar 2011, 13:19

Cinimini kwestia przyzwyczajenia :) Ja już tyle razy przez ten rok zrobiłam w gacie, że nawet cięzko byłoby mi to policzyć.. Nie ma się czym przejmować.. Każdy musi robić EE.. A że nieraz się nie zdąży to cóż zrobić.. Pozostaje się z tego śmiać...

W domu np. koło łóżka stoi duży kwiatek w zeykłej dolniczne i kolorowej osłonce.. Jak w nocy mnie crohn budzi to nwet nie miałabym czasu, żeby dolecieć do toalety, bo tak boli.. To od razu wyjmuje kwiatek i do osłonki :E
Ale za to jaki mam luksusowy nocnik.. tylko pozazdrościć.. :lol: :lol: :lol:

Innym razem jechałam z narzeczonym do Piotkowa do galerii i momentalnie mnie przycisneło... Zatrzymać się nie mógł to niewiele myśląc przeskoczyłam w czasie jazdy między siedzeniami na tylnią kanape. Wywaliłam jego ciuchy robocze z rekamówki i się do niej :E A, że jestem mała (całe 150cm-gigant ze mnie) to się schowałam między kanapą a przednim siedzeniem. I po bólu później tylko wyrzuciłamreklamówke do śmietnika.. Co prawda "troche" pachniało w samochodzie i trza było wietrzyć..

Raz będąc z psen na spacerze w polu, i to niedawno też mnie przycisneło do wc.. a tam łyse ściernisko, tylko 1 krzaczek. Zrobiłam zadowolona koło krzaczka, dumna z siebie, że się udało.. Zaczełam szukać jakiejś chusteczki czy papieru, ale cała zabawa polegała na tym, że..
:razz: zmieniłam kurtkę na cieplejszą i nie miałam nawet kawałka paragonu, liści na drzewach o tej porze nie znajdzie się chyba że igły.. :lol:
Zatem niewiele myśląc djełam buty, spodnie , i majtki.. Majtkami się podtarłam :E :E :E ubrałam i wróciłam do domu.. Nawet Reks się ze mnie śmiał.. :lol: :lol: :lol:
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Ala57 » 28 mar 2011, 16:39

Alutka86, masz prawo śmiać się ze wszystkich bo tak cudnie śmiejesz się z siebie.Pozazdrościć poczucia humoru a przede wszystkim dystansu.No i cóż za pomyslowość :lol:

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Natuśka » 28 mar 2011, 17:09

Alutka86- niech Ci Crohn łaskawym w życiu będzie :razz:
Gdybym miała ściągnąć gatki w szczerym polu, to wiedziałaby połowa powiatu, bo u mnie to ściany mają uszy, a drzewa- oczy :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

elwik18
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 09 gru 2010, 18:49
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: G...

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: elwik18 » 28 mar 2011, 18:31

Alutka86 , ale kobietko jesteś pozytywnie zakręcona. Popłakałam się ze śmiechu. Dzięki Twoim opisom, teraz też potrafię pośmiać się z mojej wpadeczki :-)

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Alutka86 » 29 mar 2011, 15:55

Jacy Wy jesteście kochani! :roll:
Uśmiechajcie się ile się tylko da :) Wtedy żyje się lepiej i nam i ludziom którzy nas otaczają..
Gdyby nie Wy drodzy forumowicze to nie było by mnie stać na ciągłe uśmiechanie się i nabranie dystansu.. Taka jestem m. in. dzięki Wam. To Wy pokazaliście mi, że da się żyć z gratisem, za co dziękuję
Ala57 pisze:No i cóż za pomyslowość :lol:
Jak to się mówi: potrzeba matką wynalazku.. :E Do tych sytuacji chyba pasuje jak ulał. :)
Natuśka pisze:Gdybym miała ściągnąć gatki w szczerym polu, to wiedziałaby połowa powiatu, bo u mnie to ściany mają uszy, a drzewa- oczy :wink:
U mnie jest podobnie, ale ja mam to w d.. :lol:
Jak ktoś nie ma własnego życia to się cudzym zajmuje.. A niech sobie pogadają o moim sraniu.. Lepiej to niż moherki mają sobie choroby wynajdować i mi jeszcze kolejke w przychodni zajnować :razz:
elwik18 pisze:Dzięki Twoim opisom, teraz też potrafię pośmiać się z mojej wpadeczki :-)
Plisss.. Napisz Nam.. Plisss.. Plisss.. :prosze:

Tak w ogóle to bardzo się cieszę, że komukolwiek udało mi się poprawić chociaż na chwileczkę humor. :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Lemoni » 29 mar 2011, 23:56

mnie to raczej przeraża tak jak cinimini, ale naprawdę Cię podziwiam za podejście, jesteś dla mnie w tym przypadku wzorem ;)
i faktycznie, jesteś niesamowicie pozytywną osobą! aż się poprawia humor gdy się na Ciebie patrzy (nawet chłopak widząc Twoje zdjęcie na fb powiedział, że mam niesamowicie sympatyczną koleżankę :)).
to taki mały ot.

na szczęście nie przytrafiło mi się nigdy coś tak hm... ostatecznego, ale jaki jest stres gdy w ostatnim momencie siadasz albo zbliżasz się do toalety...

ja tam nie mam tak źle, ostatnio mnie chwyciło gdy w kafejce na uczelni piłam herbatę (w kubku 0,5) i robiłam notatki - myślałam, że zejdę, mimo to udało mi się dopić tyle tej herbaty i spakować materiały. no głupio było mi zostawić moje zamówienie :wink:

za to strasznie mnie denerwują toalety u mnie na kampusie, wiadomo, że siedzę tam trochę dłużej, a po 2 min światło gaśnie jeśli nikt się nie rusza przed kabiną :/. głupie fotokomórki!

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Alutka86 » 30 mar 2011, 14:21

Lemoni pisze:za to strasznie mnie denerwują toalety u mnie na kampusie, wiadomo, że siedzę tam trochę dłużej, a po 2 min światło gaśnie jeśli nikt się nie rusza przed kabiną :/ . głupie fotokomórki!
No nie moge.. To super miejsce na przekimanie się.. :lol:
Nie wiem gdzie jest ta fotokomorka umieszczona.. bo moze jest miejsce ze reke wystawisz zza drzwi i da sie wlaczyc.. :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Na Wesoło”