Strona 9 z 14

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 30 mar 2011, 17:10
autor: Cinimini
Alutka86 pisze:Lemoni napisał/a:
za to strasznie mnie denerwują toalety u mnie na kampusie, wiadomo, że siedzę tam trochę dłużej, a po 2 min światło gaśnie jeśli nikt się nie rusza przed kabiną . głupie fotokomórki!


No nie moge.. To super miejsce na przekimanie się..
Nie wiem gdzie jest ta fotokomorka umieszczona.. bo moze jest miejsce ze reke wystawisz zza drzwi i da sie wlaczyc..
Ale w ogóle co za pomysł, aby fotokomórkę instalować przed kabina, a nie w środku... Ktoś nad tym musiał długo i intensywnie myśleć :D

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 30 mar 2011, 22:03
autor: lila
Alutka rules :*
Znowu obsmarkalam sie ze smiechu i przy okazji obudzilam dziecko...a mialam go usypiac :wink:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 31 mar 2011, 00:07
autor: Lemoni
nie wystarczy machnąć ręką, trzeba wyjść i wychwycić odpowiednie miejsce ruszając się :o.
Jeszcze jak się świeci w pomieszczeniu umywalkowym to cośtam widać, ale jak i tam zgaśnie i nikt nie wejdzie do łazienki, mega mrok :D

Co za głupie założenie, że w łazience jest się krócej niż te 2 (5? chyba 2!) minuty...

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 31 mar 2011, 13:50
autor: Alutka86
Lemoni pisze: Co za głupie założenie, że w łazience jest się krócej niż te 2 (5? chyba 2!) minuty...
i to jeszcze w damskiej.. :smiech: :smiech: :smiech:

Dzisiaj w pracy, myślałam, że padnę ze śmiechu.. Ten mój crohn sobie zaszalał i zabrał mi moje 20min przerwy :lol: :lol: :lol:
Pracuje w call center na słuchawkach.. Na razie na okres próbny 4godz.
Powinnam mieć 2 przerwy po 20 min.. Dla mnie na chwile relaksu i dla crohna na jego potrzeby.. hihi
Chociaż tak myśląc w wc też da się zrelaksować.. :lol: :lol: :lol:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 31 mar 2011, 14:22
autor: ewkunia
Na początku mojej znajomości z facetem wybraliśmy się do Sfinksa na obiad. Byłam głupia,bo zjadłam wielką porcję ich żarcia,a na dodatek wypiłam kawę (porażka mózgu).
Wyruszamy,a ja nagle - sorry,ale musimy zawrócić. No i poleciałam do wc. Niedużo brakowało;p

Zmierzam jednak do czegoś innego. Wiadomo,ze człowiek zawstydzony sytuacją był, chłop wtedy nic nie powiedział,ale po 2mies.,gdy pojechaliśmy do tego samego centrum z tym samym sfinksem mówi do mnie ' my tu chyba byliśmy. niezłe sr...nie miałaś, pamiętam' ;p Było to powiedziane z czułością,ale jednak ... ;p

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 31 mar 2011, 16:39
autor: Natuśka
Ja do Sfinksa mam obiekcje i to spore :neutral:
Poszłam raz ze znajomymi uczcić koniec roku szkolnego (jeszcze w liceum :wink:). Na drugi dzień srajdę miałam ja, ale i nie tylko ja :razz: Potem to już tylko smsy szły: "Jak po wczorajszym?" I wszystko stało się jasne :wink:

A dzisiaj... :oops:
Wracam od dentysty. Idę parkiem, fajnie cieplusio :roll: nagle- ujjjj, boli... :cry: Ale nic- idę dalej :smile: Uszłam większy kawałek- czuję jakbym miała zaraz eksplodować :razz: Wodzę wzrokiem w poszukiwaniu WC... :neutral: O, jest przychodnia weterynaryjna! :jupi: Chwytam za klamkę- zamknięte :neutral: Myślę- może doniosę do domu :zastanawia: W pewnym momencie- mokrość :oops: Pierwsza myśl: "To nie może być prawda" :o
Rozglądam się- żadnego budynku, żadnego krzaczka, pełno ludzi... ;/ Słyszę psy, duuuuuuużo psów- gud ajdia: schronisko dla zwierząt :razz:
Wychodzi do mnie pan... od razu pokazał: "Toaleta jest tam!" :lol:
Uuuuuu, chwała temu Panu, bo by mi już chyba nogawkami poleciało :E

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 31 mar 2011, 17:44
autor: Alutka86
Natuśka pisze:Uuuuuu, chwała temu Panu, bo by mi już chyba nogawkami poleciało :E
W nogawki to w nogawki.. w buty to dopiero frajda :śmiech:
Ale my mamy wesoło z tymi naszymi bebeszkami :lol: :lol:
Tego gościa to bym chyba wycałowała.. Ale twoja mina pewnie mówiła sama za siebie :) Fajna dziewczyna to wpuścił na stronę.. :)
ewkunia pisze:mówi do mnie ' my tu chyba byliśmy. niezłe sr...nie miałaś, pamiętam' ;p Było to powiedziane z czułością,ale jednak ... ;p
to bardzo dobrze, że pamięta :)
ważne żeby z tego się śmiać..
:roll: :roll: :roll:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 01 kwie 2011, 17:30
autor: lila
No to ja z dzisiaj... Piekna pogoda, kiszki od 2 dni w uspieniu...zapakowalam dziecia w wozek i na spacer :roll: Chodze godzinke, dziec spi wiec zrobilam porzadne zakupy, dziec dalej spi mi humor dopisuje wiec wstapilam do sprawdzonego baru na obiadek... Pyszna rybka, kompocik...dziec dalej spi wiec spacerujemy dalej az tu nagle skurcz! I to nie takie przepowiadajace burczenie tylko mega alarm! Ze pod domem bylam to stwierdzilam ze dojde. I targam wozek z gondola na 4 pietro po schodach + 2 siaty z zakupami. W koncu dziec wrzaskiem oznajmil ze glodny sie budzi, zakupy potoczyly sie po schodach a ja w OSTATNIEJ ! chwili dobieglam do kibelka :wink: uuuuufffffffff

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 01 kwie 2011, 18:19
autor: Alutka86
lila pisze:I targam wozek z gondola na 4 pietro po schodach + 2 siaty z zakupami.
Odważna jesteś.. Matko.. Ja nie byłam bym w stanie niczego dźwignąć.. :lol: :lol: :lol: Dzielna dziewczyna :)

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 05 kwie 2011, 09:42
autor: Cinimini
Opiszę tu historie nie swoją, ale której byłam świadkiem...
Rzecz działa się u mnie w pracy (bank, oddział regionalny-obsługa trudnego klienta). Odwiedziła nas klientka, starsza kobieta...bardzo, ale to bardzo "intensywnie pachnąca" no kupą no... Wszyscy wyszli z pokoju, a biedna koleżanka, która ja obsługiwała musiała sobie radzi. Pani widząc to ogólne zamieszanie z rozbrajającą szczerością stwierdziła: Byłam juz na przystanku jak się 'zesrałam' i juz nie chciało mi się wracać do domu, bo akurat autobus przyjechał"...

Inna sytuacja:
Wchodzi starsza kobieta, podchodzi do recepcji i pyta czy jest wc - koleżanka odpowiada, że tylko służbowe, kobieta prosi o wpuszczenie jej - ta odmawia. Kobieta więc odeszła, ale po chwili słychać charakterystyczna "szszszszyyyyy". Koleżanka zbiega po schodach na półpiętro, a kobieta sika. No i koleżanka, która nie wpuściła klientki do wc miała sprzątanie :D

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 05 kwie 2011, 13:20
autor: Alutka86
Cinimini pisze:Byłam juz na przystanku jak się 'zesrałam' i juz nie chciało mi się wracać do domu, bo akurat autobus przyjechał"...
Ale skubana odważna jest... hihi
Cinimini pisze:Wchodzi starsza kobieta, podchodzi do recepcji i pyta czy jest wc - koleżanka odpowiada, że tylko służbowe, kobieta prosi o wpuszczenie jej - ta odmawia. Kobieta więc odeszła, ale po chwili słychać charakterystyczna "szszszszyyyyy". Koleżanka zbiega po schodach na półpiętro, a kobieta sika. No i koleżanka, która nie wpuściła klientki do wc miała sprzątanie :D
:smiech: :smiech: :smiech: Nie wiem na ten pomysł jeszcze nie wpadłam.. hihi ale dobre, zamiat w spodnie... :roll:

Zupełnie jak mój Reks.. Dopiero co wypuszczony na dwór... A tu kuzyn przyszedł, który daje się zawsze wykorzystać.. Reksio wziął patyk i biegnie do kuzyna.. Pare razy mu rzucił gałąź.. . Paweł idzie do mnie do domu a Reks za nim z patykiem\w pysku.. I w ganku nie wytrzymał i "szszszyyyyy". Kałuża na cały ganek. A kto posprzątał Pani Reksia... :lol:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 05 kwie 2011, 14:25
autor: deth
Cinimini pisze: Byłam juz na przystanku jak się 'zesrałam' i juz nie chciało mi się wracać do domu, bo akurat autobus przyjechał"...
to jest tekst miesiaca :lol: :lol: :lol:
ale babeczka wyluzowana :D - nie chciało jej sie wracać :lol:
zaraz mi sie przypomina luzak martity, który wolał zrobić w spodnie - niż przy "kobiecie" zgłosic potrzebe skorzystania z toalety :lol:

prosze o wiecej histori :mrgreen: dobre sa :D

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 09 kwie 2011, 01:54
autor: Natuśka
Cinimini pisze: Byłam juz na przystanku jak się 'zesrałam' i juz nie chciało mi się wracać do domu, bo akurat autobus przyjechał"
Kurde feluś- dała radę z tym... :lol: A co tam- jak mi się coś jeszcze w przyszłości zdarzy (w co nie wątpię :p) to się do domu nie wrócę :E Nie wstanę- tak będę leżał! :mrgreen:

Ale z drugiej strony... :zastanawia:
Cinimini pisze:starsza kobieta...
:wink:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 12 kwie 2011, 16:45
autor: Alutka86
Dzisiaj opowiem Wam o mojej wczorajszej podróży do łodzi do szpitala na 1 dawkę biologicznego.. :E

Przed tym stresowałam się jak nie wiem co... tyle efektów ubocznych a tu nie ma raczej wyjścia. Aż swojego jedzenia na drogę nie wzięłam.
W moim przypadku jest to równe głodówce, bo prawie wszystko robię domowej roboty.. taki się ze mnie francuski piesek zrobił :)

Ogólnie musiałam 7 razy w drodze opowiem tylko 2 bo są z przygodami.. reszta to na stacjach benzynowych, więc atrakcji nie ma.. :)

Jesteśmy już w Łodzi, przejeżdzamy koło selgrosa i obi i nagle mnie ciśnie.. :lol: :lol: :lol: Z tego szoku już prawie dre się w samochodzi do kibla, do kibla, do kibla muszę..
Wysiadłam z samochodu, ledwo co idę przykurczona... A tu za wcześnie! Wszystko pozamykane! Szlag by to trafił... Kamil do mnie musisz wytrzymać, a ja sobie już śmietkiki upatrzyłam :E Ale stwierdziłam, że jeszcze trochę wytrzymam.. :lol: :lol: :lol: Niedaleko dalej myślałam, że będziemy przejeżdzać koło tulipana. Ale Alutka się przeliczyła, bo chłopaki skręcili za selgrosem :neutral: Okazało się, że Kuba ma zajęcia niedługo i trzeba go do akademika odstawić...
Trafił się niezły korek przed torami.. Tak czekam czekam czekam jeden pociąg przejechał a szlaban zamknięty... Już zaczełam z bólu płakać... Jelita podchodzą mi pod żebra... już tak mnie wydeło, że skóry mnie na brzuchu brakowało :cry: A przejazd nie jest otwarty.. Patrze po boku są krzaki :E Ale kurcze tylko na górze.. bo na dole wszystko prześwituje.. ;/ Ale już i tak mi wszystko jedno...
Wyszłam z samochodu wzięłam rolkę papieru (nie tego dla Cini :razz: )
i już tak mnie boli, że iść nie mogę, ale doszłam za 1 drzewo, i zaczełam.. ee :E A patrze teraz wszytkie samochody ruszyły.... A ja sobie no wiecie, jeszcze się efektownie trzymam tego drzewa, żeby czasem się nie przewrócić bo wtedy klapa... :smiech: :smiech: :smiech: Skończyłam robić to co robiłam, bebeszek zaczyna się rozkurczać idę spocona jak mysz.. A drużnik do mnie, trzeba było przyjść stoi toytoy to bym panią wpuścił a nie tyłkiem świecić :oops: :lol: :lol: :lol: :lol:

Kawałek później już rondo solidarności w łodzi. Korek jak ta lala... :razz: A mi się znów brzuch kurczy... Kamil do nie już niedługo szpital to będziesz miała klopów ile ci się zamarzy :lol: :lol: :lol: No ale jak to bebeszkom wyjaśnić.. :neutral:
To jedziemy dalej.. Już koło szpitala przy pl. Hallera. Z boku zaparkowaliśmy kawałek od szpitala.. Wysiadłam z samochodu a tu się brzuch postawił, tak boli, że iść nie mogę.. :twisted: W domu jak mam takie bóle to na czworakach chodzę, tylko na psa muszę wtedy uważać :lol: :lol: :lol:
Idę już w pół zgięta ze łzami w oczach, ale patrze po 2 stronie jest sąd! Ledwo przeszłam przez ulicę.. Już coraz niżej idę bo wytrzymać nie mogę.. Już miałam zejść do poziomu Reksa, ale myśle jak WC jest na pietrze to jak się wyprostuje to w gacie znowu zrobie.. Tylko weszłam za drzwi a Wykidajło do mnie toaleta jest tam i mi pokazuje :lol: :lol: :lol:
To jak wlazłam to z pół godziny siedziałam, aż wykidajło wszedł i za kabiną się pyta: Chce pani papier? Odpowiedziałam, że dziękuję ponieważ posiadam swój własny..
Na to on: To pani ma Crohna czy wrzodziejące... :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

: 12 kwie 2011, 17:13
autor: malapkasia
:lol: :lol: :lol: :lol:
widać, że koleś zna się na rzeczy :D
:lol: :lol: :lol: :lol:
Ala ja myślę, że powinnaś kiedyś książkę napisać o "poszukiwaczce klopa" :D

ja też wożę w schowku rolkę papieru :razz: i nie pożyczam nikomu nawet jak ktoś ma katar :oops: