Fortrans

makrogole + sód (siarczan sodu)
Preparat stosuje się w celu oczyszczenia okrężnicy w ramach przygotowania do:
- badań endoskopowych lub radiologicznych
- zabiegów chirurgicznych okrężnicy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Fortrans

Post autor: Cinimini » 07 kwie 2011, 18:11

Alutka86 pisze:Kup sobie lizaki i między szklankami tego szacownego trunku.. smakuj je Fortransu w ogóle nie czuć. Aż przyjemnie się przeczyszczać...
Robiłam tak, ale z landrynkami - wcale mi nie pomaga. Robiłam też tak, że nalewałam fortrans w kieliszek od wina i wciskałam w to pól cytrynki. Trochę to pomagało-wizualnie jak drink ;), ale jak w życiu przy 4 kieliszku zaczęło mnie mdlić :D.
Alutka86 pisze:Mi po czyszczeniu, przed kolonoskopią.. zasponsorowali lewatywę.
Kolonoskopie miałam przyjemność przechodzić 5 razy i za każdym razem miałam fortrans i rano lewatywę. A nie przepraszam, raz zapytałam czy lewatywa jest konieczna to oddziałowa powiedziała, że nie, ale w zamian za to dorzuciła mi 4 torebkę fortransu :) - nie wiem co lepsze...i tak jej nie wypiłam ;).
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Fortrans

Post autor: Natuśka » 09 kwie 2011, 01:21

Cinimini pisze:Alutka86 napisał/a:
Kup sobie lizaki i między szklankami tego szacownego trunku.. smakuj je Fortransu w ogóle nie czuć. Aż przyjemnie się przeczyszczać...

Robiłam tak, ale z landrynkami - wcale mi nie pomaga.
Mi prędzej zbrzydły się lizaki niż Fortrans :razz:
Alutka86 pisze:Mi po czyszczeniu, przed kolonoskopią.. zasponsorowali lewatywę.. Sama nie wiem po co, bo fortrans mnie tak wyczyścił,
Chyba na Hallera mają taki zwyczaj, bo mi też robili, a na moje pytanie czy to konieczne to pielęgniarka mi odpowiedziała, że chociażby dla zdrowia :wink: (a lekarz w przeddzień, po kolonoskopii powiedział, żebym nic nie jadła to uniknę lewatywy przed pasażem ... :neutral: )
A tu z rana, godzina przed 6 i ruszaj do zabiegowego! :lol:

Generalnie dla mnie Fortrans to "zimne piwo" i z zatkanym nosem :cry:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

nutka
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:52
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Fortrans

Post autor: nutka » 28 sie 2011, 17:44

Gwoli upewnienia się - we wtorek o godzinie 15.30 mam sigmoidoskopię i niestety muszę być w tym dniu w pracy. O której powinnam zacząć pić fortrans w poniedziałek, żeby we wtorek rano nie mieć już żadnych sensacji? Jelit nie mam raczej mocno zapchanych, przez prawie pięć tygodni miałam paskudne biegunki i dopiero od zeszłej środy się uspokoiło, ale nadal zostałam na lekkiej diecie...

Właśnie wysyłam moją Połówkę po lizaki, żeby jutro nie zapomnieć ;)
Leczenie: Asamax 500 3x2, Debutir 3x1

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Fortrans

Post autor: Mamcia » 28 sie 2011, 21:41

Jest to sprawa indywidualna. Trzeba się czyścić aż zacznie lecieć woda. Jak zaczniesz w południe w poniedziałek (po lekkim śniadaniu) do północy powinno być OK.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

nutka
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:52
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Fortrans

Post autor: nutka » 29 sie 2011, 12:30

Jestem po pierwszej szklance, jeszcze piętnaście (!) przede mną i dołączam do grona osób dla których, przynajmniej na początku, fortrans jest mocno słodkawy. Kwaskowy pomarańczowy lizak pasuje idealnie :) Zastanawiam się tylko, gdzie zmieści się ta cała woda? Po kilkutygodniowej diecie mam mocno skurczony żołądek i już jedna szklanka mocno go rozepchała...
Leczenie: Asamax 500 3x2, Debutir 3x1

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Fortrans

Post autor: Gottii » 29 sie 2011, 12:46

nutka pisze:Zastanawiam się tylko, gdzie zmieści się ta cała woda?
ona sie nie zmieści ona prze Ciebie przeleci :):D
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

nutka
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:52
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Fortrans

Post autor: nutka » 29 sie 2011, 13:20

Gottii, mam taką nadzieję - bo tu już godzina 13.15, pierwszy litr za mną i ... nic, do łazienki mnie nie ciągnie... No trudno, idę przygotować drugą butelkę, może po niej coś się ruszy... Za to sam fortrans nie najgorszy. Mdławo słodki, owszem, ale spokojnie da się go wypić jednym duszkiem, przynajmniej na razie ;)
Leczenie: Asamax 500 3x2, Debutir 3x1

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Fortrans

Post autor: Gottii » 29 sie 2011, 13:38

nutka pisze:idę przygotować drugą butelkę
nutka pisze:pierwszy litr za mną i ... nic
hehe jak ruszy to od teleexpresu do wiadomosci o 24 na kibelku :):D
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

nutka
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:52
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Fortrans

Post autor: nutka » 29 sie 2011, 16:05

Do teleexpresu to mam nadzieję, że już będzie po wszystkim ;)

Dochodzi szesnasta, a ja już wypiłam drugą szklankę czwartej saszetki i jestem z siebie bardzo dumna :grin: Owszem, do smacznych fortrans nie należy, ale da się go spokojnie wypić. Za to z lizakami przesadziłam - kupiłam osiem sztuk i jeszcze nie skończyłam pierwszego, widocznie odzwyczaiłam się od słodyczy.

Do łazienki zaczęłam biegać dopiero po siódmej szklance, a wcześniej miałam bardzo nieprzyjemne odczucia ze strony całej jamy brzusznej. Czułam się napompowana tą całą wodą, bolał mnie żołądek, woreczek żółciowy, wątroba, a nawet przydatki, w każdym bądź razie tak właśnie się czułam. Ale jak tylko ruszyło, od razu ulga...

Nie wyobrażam sobie przeczyszczania w szpitalu. Do kibelka mam pięć metrów, a i tak czasami ledwo zdążam. Już nawet chodzę w samej koszuli nocnej, żeby nie tracić cennych sekund, w szpitalu pewnie weszłabym do jednej kabiny i nie wychodziła z niej przez pół dnia :lol:
Leczenie: Asamax 500 3x2, Debutir 3x1

Awatar użytkownika
Gosia22
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 19 lut 2012, 18:15
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fortrans

Post autor: Gosia22 » 02 cze 2012, 14:23

Witajcie,
Ja swoją ostatnią przygodę z Fortransem wspominam dziwnie... w smaku jak dla mnie znośny, ale jak zaczęłam pic drugi litr dostałam dreszczy, trzęsło mną dosłownie jakby mnie ktoś do prądu podłączył, po jakiejś godzinie przeszło :neutral: Nie wiem czy następnym razem zdecyduję się na Fortrans, może to była jakaś reakcja alergiczna? Miał ktoś tak?

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Fortrans

Post autor: Natuśka » 02 cze 2012, 16:08

Ejjjj... Nieeee... To co przeżyłam we wtorek podczas mojego przygotowania do kolonoskopii to już był max... :cry:

O 14:30 pielęgniarka przyniosła mi 3 literki Fortransu i powiedziała, że mam czas do 17:30. Ja myślę- spoko. Wypiłam pierwszą szklankę, drugą- coś boli mnie żołądek, zaczyna potwornie boleć brzuch... Nalałam trzecią i się czaję- pić, nie pić :zastanawia:
Spaceruję, spaceruję... Idę do WC- bełcik...

Myślę teraz będzie lepiej. Wypiłam 3-cią szklankę. Żołądek chce mi rozerwać, brzuch rozsadza- idę do toalety- znów górą. Skurcze żołądka dały popalić.
Idę obolała, zaryczana, rozmazana do dyżurki i sorry, ale się nie przygotuję...
Pielęgniarki mówią, żebym kupiła Fleeta.
Pędzę do apteki, przygotowuję sobie specyfik. Piguły radzą żeby poczekać z jakieś pół godziny, odpocząć i wtedy. Myślę "ok". Po pół godziny wypiłam Fleet, popijam wodą i... pędęm do kibla! :o Wtedy to już poszło doszczętnie wszystko, że na czworakach prawie z kibla wyłaziłam... :cry:

Położyłam się grzecznie do łóżeczka, pielęgniarki przykryły mnie podwójnym kocem i oznajmiły, że mam 37,6*C... Wieczorem zrobiły mi 1,5 litrową lewatywkę, rano podobnie z nadzieją, że to wystarczy.
Niestety, lekarz mimo szczerych chęci, samozaparcia i wytrwałości poddał się względem mojego nieoczyszczonego jelita :razz:
Ostatnio zmieniony 02 cze 2012, 19:28 przez Natuśka, łącznie zmieniany 1 raz.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Fortrans

Post autor: malapkasia » 02 cze 2012, 17:56

Natuśka, to znaczy, że jesteś strasznie oporna :P zart ;)
wybaczcie OT :P
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Fortrans

Post autor: malapkasia » 03 cze 2012, 12:17

elwirka, ja bym chyba Ci odradzała, chcesz siedzieć na klopie 2 dni ? nie lepiej w środę jeść tylko lekko strawnie, a w czwartek zacząć czyszczenie wcześniej i pozamiatane? a tak będziesz głodować 2 dni :)
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Fortrans

Post autor: malapkasia » 03 cze 2012, 12:21

elwirka, wiec faktycznie trzeba rozważyć..... hmmm..... tylko czy 1 dzień pomoże? hmmm......
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fortrans

Post autor: Baby » 03 cze 2012, 13:53

elwirka, wg mnie dwa dni. Moja mama czyściła się dwa dni (ze względu na chorobę wrzodową) i nie wspomina tego źle. Delikatnie ją czyściło pierwszego i drugiego dnia a nie tak jak mnie po 4 litrach jednego dnia. Podrażniłam żołądek, wcale tak łatwo mi nie szło mimo diety płynnej, która miałam od miesiąca ze względu na silne zaostrzenie i operację którą miałam kilka dni po kolonce. Poza tym kochana wiem że głodówka Ci nie straszna bo już nie raz nie jadłaś z powodu crohniska. Jak możesz 2 dni siedzieć w domu to wybierz tą opcję.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fortrans”