Strona 2 z 5

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 08 lis 2005, 08:30
autor: Małgosia
Ja właśnie biorę wlewki z Salofalku (zakupione w aptece "Pod wieżą" w Gdańsku przy AM za 70zł).
Są bardzo łatwe w użyciu - butelka w kształcie karbowanej rury zakończona dozownikiem ze środkiem poślizgowym. Aplikacja leku jest dość prosta.
Co do efektów - działa trochę jak lewatywa. Strasznie bulgocze w brzuchu, a rano goni do kibelka. Ale potem jest spokój.
Generalnie po zaostrzeniu które przypałętało mi się jakies 3 tygodnie temu, zjedzeniu Cipronexu i Metrodinazolu (10dni) i wlaniu 7 wlewek chyba wszystko zaczyna wracac do normy.
Pozdrawiam
Małgosia

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 10 lis 2005, 09:07
autor: Duśka =)
Córka (CU) dostała wlewki z hydrokortyzonu- 50 mg, od dziś zaczynamy. Zastanawiam się tylko z czym najlepiej było by zmieszać hydrokortyzon. Lekarz mówił o soli fizjologicznej, a ja słyszałam tez o rumianku. Może by dodadtkowo podziałał przeciwzapalnie. Jak te wlewki nie pomogą , to normalnie załamka.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 10 lis 2005, 19:51
autor: Alicja
Moja córka wlewki z hydrokortyzonu miała zawsze z naparem z mielonego lnu. Na końcówkę pomagało, ale niestety ma całe jelito zajete :(

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 10 lis 2005, 21:48
autor: Duśka =)
Wiem , że ma zajęte do esicy bo dotąd było tylko badanie.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 11 lis 2005, 09:38
autor: Duśka =)
Uff...wczoraj zrobiłam pierwszą wlewkę córce i odetchnęłam z ulga, bo utrzymała to. Właściwie to nic sie nie działo, nie było bulgotania ani innych rzeczy i nawet w kibelku jeszcze nie była. Rurkę włożyłam na około 10 cm, jak sądzicie czy to wystarczy, czy trzeba włozyc głebiej. Wczoraj córka była bardzo wystraszona(złe wspomnienia po lewatywach) i właściwie to nie dała sobie włożyć tej rurki głebiej, a ja nie chciałam jej dodatkowo stresowac. Jak na pierwszy raz poszło nam całkiem niżle.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 12 lis 2005, 01:27
autor: arkadiusz27
No to pięknie, że córa dała sobie pomóc :D A nie chciałabyś spróbować wlewek Salofalku?? Całkiem nieźle się jej podaje i są wygodne w użyciu... Może zapytaj się przy następnej okazji lekarza o te wlewki.
Pozdrawiam Was cieplutko.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 13 lis 2005, 16:31
autor: doem76
Napiszcie proszę więcej o wlewkach z Salofalku. Pierwsze słyszę, że można takie cudo gotowe kupić. Jak wygląda sprawa odpłatności, recepty, na ile wystarcza takie opakowanie, może jakieś namiary na producenta? Liczę na odpowiedź.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 13 lis 2005, 21:05
autor: arkadiusz27
SALOFALK (zawiesina doodbytnicza, 4g/60 ml)

A więc:

Skład:
Jeden wlew doodbytniczy zawiera substancję czynną mesalazynę (kwas 5-aminosalicylowy) w ilości 4g w 60 ml zawiesiny w butelce. Pozostałe składniki: benzoesan sodu (E211), pirosiarczan potasu (E224; maksymalnie 0,28 g, co odpowiada maksymalnie 0,16g SO2), octan potasu, guma ksantanowa, karbomer, wersenian sodu,woda oczyszczona.

Co to jest Salofalk, zawiesina doodbytnicza i w jakim celu się ją stosuje.
Salofalk zawiesina doodbytnicza to lek o miejscowym działaniu przeciwzapalnym, stosowany w chorobach zapalnych jelita grubego. Zawiesina doodbytnicza Salofalk wywiera bezpośrednie działanie przeciwzapalne na zmienioną chorobowo tkankę łączną i błonę śluzową jelita grubego.
Mechanizm działania nie jest do końća poznany. Mesalazyna, czyli kwas 5-aminosalicylowy (5-ASA) - pochodna kwasu salicylowego, hamuje syntezę niektórych prosanoidów, odpowiedzialnych za wywołanie stanu zapalnego w błonie śluzowej jelita.
Wskazaniem do stosowania preparatu jest leczenie ostrych napadów zapalenia jelita grubego, szczególnie odbytnicy, esicy i zstępującej okrężnicy.


Nie nalezy stosować zawiesiny jeśli występują:

- nadwrażliwość na salicylany lub jakikolwiek z pozostałych składników preparatu;
- ciężkie zaburzenia czynności wątroby lub nerek;
- choroba wrzodowa żołądka lub dwunastnicy;
- skaza krwotoczna (zwiększona skłonność do krwawień).

Stosowanie leku u niemowląt i małych dziecie:
Nie należy stosować zawiesiny u niemowląt i małych dzieci ze względu na niewystarczające dane dotyczące stosowania leku w tej grupie wiekowej.

W jaki sposób i kiedy przyjmować zawiesinę Salofalk:
Zawartość jednej butelki zawiesiny należy zastosować doodbytniczo raz na dobę wieczorem, przed pójściem spać.
Najlepsze rezultaty leczenia osiąga się po zastosowaniu preparatu bezpośrednio po wcześniejszym opróżnieniu jelit.

Jak długo przyjmować zawiesinę :[/b]
Długość leczenia zależy od rodzaju, stopnia ciężkości i przebiegu choroby. Zwykle objawy ostrego napadu ustępują po 8-12 tyg leczenia.


Cóż więcej pisać. W opakowaniu jest 7 buteleczek (dozowników), które jak łatwo wywnioskować wystarczają na tygodniową kurację.
Ja osobiście lek ten dostałem na receptę i pewnie tak jest wszędzie. Ceny jak widać są różne...Ja zapłaciłem u siebie w mieście za całe opakowanie 78 zł, ale to pewnie wszędzie inaczej. Poza tym musiałem troszkę czekać na lek, ponieważ jest to nowość i musieli specjalnie z hurtowni dla mnie Salofalk sprowadzić.
Co do producenta to nie pomogę, ponieważ na ulotce nie ma takich danych. Podane jest tylko wytwórca i miejsce wytwarzania, ale jak dowiem się czegoś to napewno przekaże informację.

Pozdrawiam.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 14 lis 2005, 10:56
autor: Małgosia
Potwierdzam - Salofalk we wlewkach jest łatwy w użuciu. Jest gotowa karbowana plastikowa buteleczka z dozownikiem posmarowanym substancją poślizgową. Dozowanie jest proste i wygodne. Po ścisniściu butelki (wzdłuż karbów - od dna do wylotu buteleczki) całośc leku jest podawana do odbytu. Dodatkowo dozownik jest wyposażony w rodzaj zaworu zwrotnego - tak żeby nic się nie cofnęło spowrotem do butelki.
Ja mam łagodny przebieg CU (od 3 lat) ale ostatnio przypałętalo mi się zaostrzenie które potraktowałam (na polecenie lekarza) właśnie Salofalkiem we wlewkach + Cipronex (tabletki) + Metronidazol (tabletki) i wszystko - po ok.3 tygodniach - wrócił do normy.
Pozdrawiam.
Małgosia

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 14 lis 2005, 16:17
autor: Duśka =)
Małgosiu, a jaką część jelita masz zajętą ?

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 15 lis 2005, 17:00
autor: Duśka =)
Ja podaję powoli, a rurkę wkładam tylko do momentu aż poczuję opór. Powiem szczerze, że za kazdym razem gdy robię tę wlewkę to się denerwuję żeby tam czegoś nie uszkodzić, szczególnie przy wkładaniu rurki, dlatego staram się robić to bardzo delikatnie.Pocieszające jest, że nie widzę krwi w stolcu, oby już wreszcie znikła na dłuzej.Jeszcze tylko 9 wlewek. Dodam jeszcze, że córka bardzo dobrze znosi wlewki.
Pozdrawiam

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 15 lis 2005, 20:25
autor: doem76
Kochani! Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Teraz na pewno kupię i zacznę stosować salofalkowe wlewki :-)

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 16 lis 2005, 09:38
autor: Małgosia
Duśka =) pisze:Małgosiu, a jaką część jelita masz zajętą ?
Według sigmoidoskopii przeprowadzonej ponad 3 lata temu mam "niewielkie zmiany w końcowym odcinku jelita grubego".

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 16 lis 2005, 20:07
autor: Duśka =)
To pewnie dlatego wlewki Ci pomogły. Moja córka ma napewno do esicy, a czy dalej nie wiem. Ale jak na razie jest poprawa, więc może już będzie dobrze. Napiszę po skończeniu wlewek.

Re: czopki, wlewy doodbytnicze

: 17 lis 2005, 19:53
autor: Duśka =)
Cieszę się, że Oli pmogły wlewki , mam nadzieję, że i mojej córce pomgą.
Wcześniej brała czopki z hydrokortyzonem i niestety nie dały oczekiwanej poprawy. Lekarz powiedział nam,że kolejny etap to sterydy i Imuran.Może uda nam się tego uniknąć.
Pozdrawiam