Strona 1 z 1

Leki w samolocie

: 01 cze 2017, 21:03
autor: vir00z1
Cześć. Wybrałem dosyć nietypowy zawód dla osób z naszymi przypadłościami, otóż, będę marynarzem. Za niecałe dwa miesiące zaczynam pierwszy kontrakt ( jeszcze jako student ) o długości 5 miesięcy. Czy na lotnisku nie spotkam się z żadnymi nieprzyjemnościami dotyczącymi przewożenia znacznych ilości Asamaxu w bagażu rejestrowanym? Pytam, ponieważ chcę być przygotowany na każdą ewentualność.

Re: Leki w samolocie

: 01 cze 2017, 21:14
autor: Anette28
vir00z1 pisze:Cześć. Wybrałem dosyć nietypowy zawód dla osób z naszymi przypadłościami, otóż, będę marynarzem. Za niecałe dwa miesiące zaczynam pierwszy kontrakt ( jeszcze jako student ) o długości 5 miesięcy. Czy na lotnisku nie spotkam się z żadnymi nieprzyjemnościami dotyczącymi przewożenia znacznych ilości Asamaxu w bagażu rejestrowanym? Pytam, ponieważ chcę być przygotowany na każdą ewentualność.
nie, ale też zależy gdzie lecisz, jeśli do Stanów czy Emiratów Arabskich to są jakieś pozwolenia na różne leki regulowane przez ten kraj
Ogólnie jeśli przewozi się leki psychotropowe trzeba mieć zezwolenie dla każdego kraju.
Także śmiało i bez stresu możesz zabrać Asamax.

Re: Leki w samolocie

: 01 cze 2017, 21:20
autor: vir00z1
Dziękuję za szybką odpowiedź. Akurat trafił się statek pływający głównie po Europie. A tak swoją drogą, czy ktoś z was zna podobny przypadek do mojego? Moja Pani doktor ( M.Kłopocka ) kiedy ją o to zapytałem, powiedziała, że leczy się u niej kilku marynarzy.

Re: Leki w samolocie

: 01 cze 2017, 23:28
autor: Noelia
vir00z1 pisze:Czy na lotnisku nie spotkam się z żadnymi nieprzyjemnościami dotyczącymi przewożenia znacznych ilości Asamaxu w bagażu rejestrowanym?
Ja nigdy nie pakuję do bagażu rejestrowanego (czyli tego odprawianego) mega ważnych rzeczy (np. właśnie leków, soczewek, okularów, elektroniki itd.).
Kilkudniowe opóźnienia bagażu to wcale nie rzadkość, zwłaszcza jeśli będziesz miał przesiadki.
Może też zginąć (mnie się akurat nie zdarzyło, ale różnie bywa) - kasę dostaniesz, ale będzie problem z lekami.

Na 100% takie leki jak Asamax możesz zabrać bez żadnych ograniczeń do każdego kraju.
Obostrzenia dotyczą tylko psychotropowych, narkotycznych itp. - np. w ZEA zakazana jest nawet przeciwkaszlowa/przeciwbólowa kodeina, która u nas jest bez recepty.
Nawet te ograniczenia odnośnie płynów na pokładzie (że 1 litr w pojemnikach do 100 ml) nie dotyczą lekarstw (np. syropów, kropli, wlewek).

Ja bym na Twoim miejscu cały Asamax zapakowała do podręcznego, który będziesz mieć przy sobie w samolocie.
Nie zgłaszaj tego nigdzie. W najgorszym przypadku przedłuży Ci się kontrola - odprawa osobista (ale wątpię w to - sprawdzają zazwyczaj tylko płyny i elektronikę), ale na pewno pozwolą Ci to zabrać ze sobą.

Na wszelki wypadek możesz wziąć ksero recept, jakieś dokumenty medyczne, zaświadczenie lekarskie o chorobie przetłumaczone na angielski itp. - może się to przydać w obcym kraju, jak stracisz leki na przykład.

A gdzie najpierw lecisz? Czy jednak statkiem płyniesz? Bo chyba nie zrozumiałam związku marynarza z lotniskiem ;) :roll:

Re: Leki w samolocie

: 02 cze 2017, 10:36
autor: vir00z1
Na statek będę musiał prawdopodobnie dolecieć do UK. Czy z bagażu podręcznego nie trzeba wyjmować rzeczy podczas kontroli? Bo przyznam szczerze, trochę dziwnie wyglądałoby, gdybym wyłożył całą taśmę Asamaxem :mrgreen:

Re: Leki w samolocie

: 02 cze 2017, 10:57
autor: Noelia
vir00z1 pisze:Czy z bagażu podręcznego nie trzeba wyjmować rzeczy podczas kontroli? Bo przyznam szczerze, trochę dziwnie wyglądałoby, gdybym wyłożył całą taśmę Asamaxem
Zazwyczaj proszą o wyjęcie elektroniki i ją sobie osobno sprawdzają i oglądają.
Kilka razy musiałam uruchamiać aparat foto albo laptopa przy nich, chyba żeby udowodnić, że to tylko sprzęt, a nie bomba :roll:
Płyny muszą być w przezroczystej torebce, czasem to też każą wyjąć i przeglądają.
Ale wiele razy miałam w nieprzezroczystej zwykłej kosmetyczce i nigdy nikt się nie doczepił.
Cała reszta podręcznego jest prześwietlana w całości (np. cały plecak).
Zaglądam im zawsze w te monitory i to jest taki bajzel i chaos, że nic tam nie widać, plątanina rzeczy i tyle :lol:
Ostatnio zapomniałam wypić przed odprawą jogurtu 250 ml (powyżej 100 ml nie można nic wnieść za bramki) i wyjąć iPoda ze słuchawkami i nikt nic nie zauważył na tym RTG heh ;)
Pan się tylko pytał przed: "ma Pani jeszcze jakieś płyny i elektronikę?", a ja "nie mam". Potem się zdziwiłam w samolocie :roll:
Nie ma szans, żeby ktoś tam tabletki zobaczył - a jak już, to muszą Ci pozwolić to zabrać.
Na wszelki wypadek weź ksero recepty dla świętego spokoju :)

Re: Leki w samolocie

: 11 wrz 2018, 13:15
autor: josioseyy
Bardzo przydatne info :) Dzięki wielkie, z całą pewnością się to przyda! :)