tuz po operacji i pierwsze tygodnie

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
jolinek83
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 01 mar 2009, 16:34
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: jolinek83 » 06 cze 2013, 18:26

Tak naprawdę to czy potrzebna będzie pomoc rodziny zależy od Twojej psychiki - tzn jak się sprawdzasz w syt. ekstremalnych...i od opieki pielęgniarek... Ja miałam niestety przeboje i nie wyobrażam sobie jakbym sobie dała radę sama.....
Ale jakby spiąć tyłek to pewnie się da :)

Wstałam, tzn tak, żeby iść do WC i w miarę wokół siebie porobić w 4-ej dobie, wcześniej było kiepsko...
Polipowatość Rodzinna [FAP]

*kwiecień 2009- proktokolektomia odtwórcza
*wrzesień 2009 - przywrócenie ciągłości układu pokarmowego
*październik 2013 polipektomia zbiornika j-pouch i żołądka
*sierpień 2017 - usunięcie jajnika z powodu dużego potworniaka

Dodatkowo:
- desmoid przestrzeni zaotrzewnowej
- niedoczynność i stany zapalne tarczycy
- zwyrodnienie stawów kolanowych

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Mala_Mi » 06 cze 2013, 20:00

WrednaTubisia, ja np. po mojej trzeciej operacji już na drugą dobę się mogłam sama umyć... ale właśnie to wszystko zależy od rozległości operacji, a usunięcie j.grubego + pouch to raczej rozległa operacja...
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Natuśka » 06 cze 2013, 20:25

WrednaTubisia pisze: Ja wolałam, by mi pomagała Mama i Ciocia, niż pielęgniarki.
Ale niestety nie zawsze jest taka możliwość...
Moim zdaniem pielęgniarki też są OK, w najgorszym przypadku podstawią Ci pod nos miskę z wodą i spytają, czy sama dasz rade się umyć, czy mają Ci pomóc :wink:
Wiadomo, ze gdy coś jest zalane, brudne to myją. Ale toaleta pacjenta dostosowana jest też do jego stanu. Jeśli będziesz słaba itp. to nie będą długo molestowały, przerzucały i "bawiły się" przy Tobie (tak mnie uczono).
No chyba, że chodzi w drugą stronę, że personel nie będzie pomocny :neutral:

Zaznaczę, że nie mam stomii/j-poucha, jestem po hemikolektomii.

Ja na swoją operację przemierzyłam całą Polskę. Nikogo z rodziny tam nie miałam, w sumie to nawet nie chciałam, aby ktoś był. Co prawda z pomocą przyszły lokalne CuDaki, ale szczerze powiedziawszy to nic prócz wody nie było mi do szczęścia potrzebne :wink: Jeśli będziesz mogła coś jeść to zapewne przyniosą z kuchni szpitalnej.
Właściwie to miałam specyficzną sytuację, bo po operacji cały czas było mi niedobrze i do wyjścia ze szpitala nie pozwolili mi nic zjeść- w 4. dobie mogłam jedną kawę sączyć przez cały dzień, w 5. jogurt (na własną odpowiedzialność, bo wracałam pociągiem i to... no różnie mogłoby być :wc:).

Mi się wydaje, że w tym okresie pooperacyjnym nie ma specjalnych potrzeb, co najwyżej pojawią się później, ale wtedy być może będziesz już na "chodzie" :wink:
Takie moje zdanie.
No, może jedyną niedogodnością było zmienianie pozycji, gdy miałam jeszcze znieczulenie epiduralne... :neutral: No nie mogłam sobie poradzić z jedną nogą, bo mi uciekała, nie czułam jej i nie mogłam jej przerzucić na dogodną stronę, ile się nawkurzałam wtedy :mad: bo zamiast poprosić pielęgniarkę to sama chciałam :p
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Stanley76rsko » 06 cze 2013, 22:22

WrednaTubisia pisze:Ja wolałam, by mi pomagała Mama i Ciocia, niż pielęgniarki.
U mnie akurat pierwsze chwile to te spędzone z pielęgniarkami :wink: i bardzo sobie chwalę :razz: To właśnie Łódź jest :wink: sympatyczne, młode, pomocne
Oczywiście jak rodzina byłaby pod ręką to też dobrze by było :mrgreen:
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Stanley76rsko » 07 cze 2013, 10:13

WrednaTubisia pisze:No jak były ładne to się nie dziwię
:razz: Aż chce się żyć jak ma się tak ładną opiekę :razz:
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: aguusia88 » 07 cze 2013, 19:34

WrednaTubisia pisze:aguusia88, powiem tak: ktoś Cię po operacji musi najzwyczajniej umyć :) z racji, że mi "ponoć" pielęgniarka zapomniała zakręcić wenflonu i wyciekło dużo krwi, to mnie umyto już na POOP-ie z tej "mazi operacyjnej". Ja wolałam, by mi pomagała Mama i Ciocia, niż pielęgniarki.
no nie wiem kto by mi pomogl. jesli by partner przyjechal, to on, ale nie mam za bardzo kogo zabrac ze soba i gdzie by przenocowal. moj tata jest za wrazliwy na takie rzeczy i wiem ze przebolewa nad moim losem.

po tamtej operacji wziela mnie pod pache pani ktora przyszla w odwiedziny
ja wole sie umyc juz wtedy kiedy sama bede mogla ustac.

jolinek83
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 01 mar 2009, 16:34
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: jolinek83 » 07 cze 2013, 22:22

Natuśka pisze:ja wole sie umyc juz wtedy kiedy sama bede mogla ustac.
ja usłyszałam w 3 dobie po operacji, że mam włosy umyć.
Fakt, wyglądały nieciekawie, włosy mi się przetłuszczają okrutnie, ale gdyby nie mama to nie wiem jak miałabym to zrobić........

Więc z tą opieką jest strasznie różnie..
Ale przecież masz telefon. Jak coś się będzie działo, będzie potrzeba to zadzwonisz po partnera.....
Polipowatość Rodzinna [FAP]

*kwiecień 2009- proktokolektomia odtwórcza
*wrzesień 2009 - przywrócenie ciągłości układu pokarmowego
*październik 2013 polipektomia zbiornika j-pouch i żołądka
*sierpień 2017 - usunięcie jajnika z powodu dużego potworniaka

Dodatkowo:
- desmoid przestrzeni zaotrzewnowej
- niedoczynność i stany zapalne tarczycy
- zwyrodnienie stawów kolanowych

Awatar użytkownika
Pawik_Scierwojad
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 16 sie 2012, 00:14
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Pawik_Scierwojad » 07 cze 2013, 23:57

Z ta opieką to pewnie jest różnie ale ja nie mogę narzekać. Za pierwszym razem kiedy było ze mną krucho i wylądowałem na Ojomie to myty byłem codziennie i to "obowiązkowo" i skrupulatnie. Później na pooperacyjnej to już jak ktoś pisał miska, gąbka i to dzieła. W ogóle pielęgniarki byly ok. Jak coś potrzebujesz to zawsze jakiś towarzysz niedoli na chodzie się znajdzie, a gdyby nie możesz zgadać z pielęgniarkom i też powinno być ok. Pamiętaj weź jakąś kasę.

Awatar użytkownika
Stanley76rsko
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 02 lut 2013, 19:53
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Stanley76rsko » 08 cze 2013, 00:28

I pozbądź się zahamowań i wstydliwości, ja akurat do wstydliwych nie należę :roll: , ja potrafiłem się rozebrać na sali i umyć mimo otwartych drzwi... innym razem pielęgniarka musiała umyć mi dupkę, bo krwią była zalana, wstałem, oparłem się o umywalkę i poddałem się jej czynnościom ...nie ważne kto, ważne jest pomocna dłoń...ja pamiętam jak już mogłem chodzić to ubierałem starszego pana bo sam nie dałby rady...ja dziś jemu on jutro mi pomoże w potrzebie...
21 X 2011 r. pierwsze objawy.
03 XI 2011 r. dwutyg. "leżakowanie" w Piotrkowie.Rozpoznanie CU.
04 XII 2011 r.- 10 I 2012 r. wizyta u A.Dzikiego i "leżakowanie" na WAM-ie na Hallera(zaostrzone CU i usunięcie całego j.grubego, ileostomia)
21 sierpnia 2012 r.- 12 września 2012 r. ponowne "leżakowanie" na WAM-ie, zrobiony J-Pouch.
20 czerwiec 2013 r. witamy się na Hallera, Łódź
21 - 28 czerwiec 2013 r. rekonstrukcja przewodu pokarmowego, zamknięcie stomii
Waga 68 kg

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Natuśka » 08 cze 2013, 20:00

Stanley76rsko pisze:ja potrafiłem się rozebrać na sali i umyć mimo otwartych drzwi..
Zaznaczając, że tak być nie powinno. Jakiekolwiek warunki by były, bądź ich nie było pacjent ma prawo do intymności, nie jest tak, że nie można też poprosić o zamknięcie drzwi np.
Ja po operacji, gdy już mogłam wstać to wiadomo- bez gatków się leżało. Gdy usiadłam spoko, a potem gdy ujrzałam otwarte drzwi i męskie sale a przeciwko to ... poprosiłam pielęgniarkę, aby je przymknęła, bo mam zbyt zgrabny tyłek :p

Nie było problemu :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: aguusia88 » 10 cze 2013, 09:17

jolinek83 pisze:
Natuśka pisze:ja wole sie umyc juz wtedy kiedy sama bede mogla ustac.
ja usłyszałam w 3 dobie po operacji, że mam włosy umyć.
Fakt, wyglądały nieciekawie, włosy mi się przetłuszczają okrutnie, ale gdyby nie mama to nie wiem jak miałabym to zrobić........

Więc z tą opieką jest strasznie różnie..
Ale przecież masz telefon. Jak coś się będzie działo, będzie potrzeba to zadzwonisz po partnera.....
jak zadzwonie o 12 czy 14 to sie nie teleportuje bo sama jazda pociagiem trwa 3,5 h. a on ok 22 idzie spac bo na 6 do pracy musi wsiasc z samego rana w pociag. pytanie czy bedzie chcial /mogl przyjezdzac ze wzgledu na kase

[ Dodano: 10-06-2013 ]
jolinek zadz zawsze moge, ale jesli to bedzie w poludnie czy popoludniu to on sie nie teleportuje. dopiero na drugi dzien rano musialby wsiasc w pociag

[ Dodano: 10-06-2013 ]
jolinek zadz zawsze moge, ale jesli to bedzie w poludnie czy popoludniu to on sie nie teleportuje. dopiero na drugi dzien rano musialby wsiasc w pociag

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Natuśka » 10 cze 2013, 11:00

jolinek83 pisze:Natuśka napisał/a:
ja wole sie umyc juz wtedy kiedy sama bede mogla ustac.
Ja tego nie napisałam :neutral:
aguusia88 pisze:ja wole sie umyc juz wtedy kiedy sama bede mogla ustac.
No :mlotek:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: aguusia88 » 11 cze 2013, 12:59

okazalo sie ze musza mi termin zmienic na 1 sierpnia, ten jest najblizszy. nie wiecie czy w lodzi nie operuje sie szybciej?

aguusia88
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:25
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: śląskie
Lokalizacja: czestochowa

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: aguusia88 » 11 cze 2013, 16:39

poki co nie potrzebne mi beda chusteczki bo termin operacji jest zawieszony. musze sie do klini w lodzi dodzwonic i zapytac czy tam szybciej sie dostane. nie wiem tylko czy z prywatnej wizyty u prof dzikiego mnie zapisza na operacje czy musze isc na nfz.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: tuz po operacji i pierwsze tygodnie

Post autor: Raysha » 11 cze 2013, 17:09

aguusia88 pisze: nie wiem tylko czy z prywatnej wizyty u prof dzikiego mnie zapisza na operacje czy musze isc na nfz.
Sądzę, że zapiszą, bo ja z prywatnej wizyty miałam normalnie zapisany termin na oddział.
Na, który notabene nie poszłam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”