Operacja i po, czyli co to będzie?

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 22 mar 2014, 15:34

od 18 marca leżę na chirurgii w Poznaniu,czekam na operacje usunięcia jelita grubego,wyłonienia stomii,a później sie zobaczy.Znaczy lekarze opowiadaja o 3 etapach,a ja przy pierwszym wymiękam.
Leże tu od wtorku,dziś sobota i dalej nie ma terminu.Mówiono że jest problem z salami operacyjnymi,no i dodatkowa konsultacja endokrynologa była potrzebna.Efekt to dodatkowe badania krwi na kortyzol.
Pewnie w poniedziałek sie wszystko rozwiąże,termin itd...
PóKI CO LEŻĘ I PANIKUJĘ :smutny:
Mam neta,kiedy mam :wink: czyli jak się zaloguje ,wtedy mam co robić,inaczej pozostaje gonitwa myśli.
Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie.
Ostatnio zmieniony 11 gru 2015, 21:36 przez obyty.z.cu, łącznie zmieniany 1 raz.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Mamcia » 22 mar 2014, 16:08

Czyli przyjęli cię w stanie ostrym, bo bez tego to raczej robią w 2 etapach.
Walczyłeś długo, ale nie zawsze jest to walka skuteczna. Natomiast nie panikuj, jest tu parę osób, które po operacji odczuły ulgę i rodzaj wolności od kibelka. Wiem, że słowa niewiele znaczą, ale trzymaj się.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 22 mar 2014, 16:29

Mamcia pisze:Czyli przyjęli cię w stanie ostrym, bo bez tego to raczej robią w 2 etapach.
nie,jestem planowo.
Temat jest w długotrwałej sterydoterapii i niedoczynności wtórnej nadnerczy.
Ta wolność jest ok.tyle że trzeba akceptować stomie.Jak narazie nie mogę tego,choc rozum mówi co innego.
Może z czasem to sie zmieni....mam nadzieję.
Dzięki ,trzymam się,ale to takie ...ech.
Trudne,pewnie młodszym to przychodzi szybciej,starszych drzew sie nie przesadza itd... :wink:
trudniej sie aklimatyzują .
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: magda281 » 22 mar 2014, 16:30

obyty.z.cu, trzymaj się dzielnie,wiadomo ze się denerwujesz bo to poważna operacja,ale jest małe pocieszenie że jest szansa na wyleczenie z choroby.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
langusta
Aktywny ✽✽✽
Posty: 593
Rejestracja: 18 lis 2006, 18:44
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: langusta » 22 mar 2014, 19:30

obyty z. cu. trzymaj się.
Wszyscy tu trzymamy za Ciebie kciuki.
langusta
dwie córki chore na CD

Awatar użytkownika
Osóbka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 692
Rejestracja: 16 lis 2011, 09:28
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Wwa

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Osóbka » 22 mar 2014, 20:40

obyty.z.cu, będzie dobrze, myślę, że z czasem coraz lepiej. Teraz trudny czas przed Tobą, ale tyle lat zmagania z chorobą zahartowało Cię, więc dasz radę. Jesteśmy tu wszyscy, żeby sobie pomóc i chociaż może "wirtualnie" to wsparcie i dobre rady są prawdziwe i do wykorzystania. A ze stomią da się żyć, wiem coś o tym :spoko:
Leczenie: CSK MSW

Główką do przodu!!!

Awatar użytkownika
sylunia80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 671
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 22 mar 2014, 23:20

Trzymaj się tam :roll:
Ja czekałam na Przybysza na operację tydzień-miałam chwilę zwątpienia ale jakoś dałam radę.
Operację miałam 27 stycznia tego roku-3 etapy ze względu na sterydy.
Bardzo szybko doszłam do siebie-3 dnia po operacji już śmigałam po korytarzu.
Tydzień po operacji byłam w domku.
Stomia jest wkurzająca ale da się z tym żyć i to lepiej niż z chorobą-mój mąż mówi że mam zawsze ubikację przy sobie :wink:
Poza tym jak już poznasz panią Ulkę -pielęgniarkę od stomii to zobaczysz że to wszystko nie jest takie trudne jak się wydaje.
Służę pomocą i radą.
Ja już bym najchętniej poszła na 2 etap ale jeszcze za wcześnie.
Pozdrawiam serdecznie.
27.01.2014-usunięcie jelita grubego,ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha,zespolenie,ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016-od lutego bez stomii

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1125
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Orzelek » 23 mar 2014, 00:15

obyty.z.cu

Strach i niepewność są normalnymi zjawiskami przed taką operacją. Wierzę, że ten zabieg poprawi jakość Twojego życia :roll:
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Azathioprine 2 x 50 mg

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll:

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3110
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: deth » 23 mar 2014, 08:11

Orzelek pisze:Strach i niepewność są normalnymi zjawiskami przed taką operacją.
które są potęgowane długim czasem oczekiwania i przynudnawym bytowanie w szpitalu :suchy:

trzymam kciuki obyty

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 23 mar 2014, 11:22

sylunia80 pisze:Stomia jest wkurzająca ale da się z tym żyć i to lepiej niż z chorobą-mój mąż mówi że mam zawsze ubikację przy sobie
super,takiego tekstu jeszcze nie czytałem,a to sama prawda :grin:
Dziś mam etap schizy na temat" fortrans,a 40 kroków do wc"
Szczerze powiedziawszy wiele razy przechodziłem oczyszczanie,ale zawsze wc był w zasięgu ,teraz jest poza zasięgiem .Pozostanie chyba rozbić tam obóz z flaszką fortransu i czekać na wyniki.
Chyba nie wezmą tego za strajk,zresztą tu i tak panuje bezruch,brak zainteresowania,czyli ....
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 671
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 23 mar 2014, 11:31

Ja nie piłam Fortransu tylko Fleet-pielęgniarki się zgodziły ale musiałam sama kupić.
Siedziałam z meżem przy stoliku na korytarzu-blisko wc bo byłam na tym samym oddziale (A3) z flaszką wody i rolką miekkiego papieru.
Wiesz że jeszcze lewatywa wieczorkiem i rano-ale nie jest źle.
Trzymam kciuki za Ciebie :wink:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego,ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha,zespolenie,ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016-od lutego bez stomii

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 23 mar 2014, 14:25

sylunia80 pisze:jeszcze lewatywa wieczorkiem i rano-ale nie jest źle.
a to ci dopiero,aż takich atrakcji się nie spodziewałem :smutny:
Czyli w tym wypadku ,powinno się zaczynać "picie" koło 12 najpóźniej,żeby w nocy nie latać.No i chyba bym musiał się ograniczać w jedzeniu w takim razie.
Mam cytryny do fortransu,a fleeta nigdy nie sprawdzałem.
Zdam się na "szpitalny smakołyk przeczyszczający".
Twój tekst o "ubikacji przy sobie"wkleiłem sobie jako podpis ...i wszystkim czytającym się spodobał.
Kiedyś marzyłem o takiej turystycznej,przenośnej,a teraz będę miał taką...bardzo intymną,tylko na własne potrzeby :wink: :grin:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 24 mar 2014, 09:54

Poniedzialek,nowy tydzień,nowe otwarcie.
czekam na wiadomości .
a może opisze jak to wygląda w poniedziałek ?

24.03.2014 PONIEDZIAŁEK
Dziś dzień się zaczął normalnie,żadnych niespodzianek,
czyli wielki ból głowy,jak codziennie,pierwsze tabletki,pierwsze pobranie krwi,pierwsze śniadanie i druga tura tabletek.
Niespodzanką była wizyta opiekuna sali,przed 8,oczywiście teksty w stylu,nie wiem jeszcze kiedy,ale w tym tygodniu będzie operacja,może wtorek albo środa.I tyle.Poszedł na odprawę do szefa i tam pewnie ustala co i jak.Jak na razie to wiem tyle,będzie obiad,nie będzie operacji :smutny:
Co ja bym tu robił bez netu ...?
Poszedłem do sklepiku,od rana,żeby nie zabrakło i oczywiście :2 drożdżówki z serem proszę i duży Żywiec niegazowany.
Czekanie...no to jeszcze żeby nie wyjść z wprawy, wycieczka do piguł i "35 kropli Tramalu proszę ".
O wizytach w-c nie ma co pisać,najczęściej to są "puste" przebiegi,niepotrzebna panika,bo z "grubszych" rzeczy to nic nie idzie.Zatkałem sie czy co ? Tylko od czasu do czasu ból i bieg i znów nieudane podejście.
I czytanie......,na Krymie wielkie zamieszanie,straszne co robia rosjanie,w wiadomościach powtarzaja się wypadki ,gra polityków,no i oczywiście sport,tak jakby piłka nożna była najważniejsza.
Na oddziale zrobił sie trochę ruch,znaczy pojawili sie studenci,przed dyżurką,widac też lekarzy,pielęgniarki też jakby bardziej aktywne.
Poniedziałek czyli coś trzeba robić,choćby wrażenie :)
Ale,to była chwila,teraz znów pustki...
Czekanie...
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 671
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 24 mar 2014, 10:33

Znam to doskonale :wink:
Ale trzeba wytrzymać aby później móc normalnie żyć bez tony tabletek...
Który lekarz jest opiekunem sali?
Moją salę miał dr.Kościński :roll: Bardzo miły i zabawny.
Na pewno dowiesz się o operacji dzień wcześniej bo nie dadzą obiadu tylko zupkę i na tym koniec.
Trzymaj się i pisz jak by co :wink:

Co do picia Fortransu to tak ok 15 każą zacząć i lewatywa o 19-później już się nie lata do wc bo nie ma z czym :wink: A rano to lewatywa o 5.00,potem kąpiel i piżamka szpitalna,tabletka i do łóżeczka i czekać-po tej tabletce niezły odjazd miałam :roll:
27.01.2014-usunięcie jelita grubego,ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha,zespolenie,ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016-od lutego bez stomii

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: gabriella » 24 mar 2014, 10:52

obyty.z.cu pisze:Czyli w tym wypadku ,powinno się zaczynać "picie" koło 12 najpóźniej,żeby w nocy nie latać.
ja powiedziałam, że chcę pić od 12, bo przez 2-3h na bank tego wypiję (chyba tyle na to mi dawali), a nie chcę latać w nocy. No dziwiła się strasznie, pierwszy raz ktoś ją o coś takiego prosił. Ale dobrze zrobiłam, bo piłam do wieczora. Nie byłam w stanie pić tego gówna szybciej, choć naprawdę się starałam.
A lewatywy to tam kit, potrzymasz tyle, ile Ci się uda.

Czekanie jest najgorsze, sama czekałam tydzień, bo dostałam okres...
Kup sobie jakieś gazetki, jakąś książkę może. Trzeba się czymś zająć, choć wiem, że jak poziom stresu wskakuje na pewien level, to już nie można się za bardzo skupić...
Dasz radę, będę trzymała za Ciebie kciuki :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”