Operacja i po, czyli co to będzie?

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
asmilky
Początkujący ✽✽
Posty: 268
Rejestracja: 07 wrz 2014, 12:41
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: pomorskie
Lokalizacja: GDAŃSK-LUBLIN

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: asmilky » 24 sty 2015, 20:56

[quote="Sri Anka"] asmilky, witaj widzę z opisu że jesteś po wszystkim jak wyglądała rekonwalescencja doszłaś od razu do siebie czy męczyłaś sie parę miesięcy?

Witaj Sri Anka , po operacji schowania stomii, to jak przywiezli mnie z ojomu na normalna sale to bardzo dobrze sie czulam(10 000ty % lepiej niz po pierwszej operacji usuniecia jelita), nic mnie niebolalo i wszyscy mowili ze wygladam super, jakby zadnej operacji niebylo, normalnie smigalam po korytarzu, na drugi dzien kleik all day jadlam a na trzeci juz lekkostrawny obiad i zaraz do domku :) bardzo milo wspominam druga operacje, choc pierwszy tydzien bez worka wspominam koszmarnie, w szpitalu bylo ok ale jak do domu wrocilam, zaczelam wiecej jesc to zwieracze bolaly wylam jak maly jasiu, ale to tylko tydzien, a potem z kazdym dniem bylo lepiej, w sumie juz po 3miesiacach bylo dobrze, a teraz jestem 5miesiecy po usunieciu stomii i funkcjonuje tak jak przed operacja z tym ze czesciej niz normalny człowieczek latam do :wc: , a tak jest git, polecam wszystkim zdecydowac sie na drugi etap :serce: :super:
20.03.2014r. laparoskopowa pankolektomia. Zespolenie kretniczo-odbytnicze J-pouch. Ileostomia petlowa odbarczajaca.Drenaz jamy otrzewnej.
Wyciecie wyrostka robaczkowego-nowotwor neuroendokrynny.
21.08.2014r. zamkniecie ileostomii petlowej, zespolenie
jelito cienkie-jelito cienkie. Obie operacje MSWiA Warszawa.
16.12.2015-usunięcie 4desmoidów - Szpital Wojewódzki Gdańsk.
28.12.2016-usunięcie 1desmoidu - Szpital Wojewódzki Gdańsk

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7775
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 25 sty 2015, 15:22

24.01.2015 Sobota

No to mamy zaliczona dobra noc.Tabletka i Tramal zrobiły swoje,spałem do rana,pewnie że z przerwami,ale to nie
problem.Wstałem o 7,chciałem się myć w dużej łazience oddziałowej,a tam niespodzianka-budowlańcy wszystko ..
brud i bałagan.No to w sali jest umywalka, musiała wystarczyć,plus gąbka itd...AAAA,a gorączka o 5.00 była 38,2,
naprawdę nie rozumiem tego.Śniadanie ok.,zaliczone,masło oddałem sąsiadowi,nie mam apetytu.No i weekend.
Ubrana ładna piżama - jak dres,wyjściowa,i świętujemy.Lekarzy nie ma,za to budowlańcy walczą.Spokoju brak.
Połaziłem trochę tu i tam.Pan po operacji usunięcia raka jelita grubego i ze stomią mnie odnalazł,więc udzielam mu rad,
bardzo zagubiony w tym.Tylko, że on swoje już też przeżył z "chemią" włącznie.Pokazałem mu też ciekawe strony
w necie z filmikami co i jak.Uspokojony nawet uśmiech pokazał.Net,spacer,rozmowa i ..obiad.Zupa warzywna,
pieczeń wieprzowa,buraczki.Pogrzebałem widelcem,coś tam wdusiłem ,apetytu nie ma.Niestety,leki p.bólowe
muszą być.Od siedzenia przy stole rozbolał mnie brzuch..więc leżę.Ketonal czy Tramal,wygrał Tramal,bo w kroplach.
Jogurt,spacer dość długi,jakieś rozmowy i kolacja.Oczywiście mało.Gorączka 37,6 ,dostałem lek.Trzeba też poprawić
opatrunek na "szyciu" i po drenie.Czas na oglądanie meczu Polska -Dania,chyba będę miał wspólników do oglądania.
No i przegrali...Poczta załatwiona,więc luzik.Film z USB ...
Koniec dnia,ketonal,nasennik....i spać...Oby.

*************************************
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Sri Anka
Początkujący ✽✽
Posty: 95
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:45
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: września

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Sri Anka » 25 sty 2015, 18:15

asmilky, zdaję sobie sprawę że lekko nie będzie ale to zawsze krok do przodu :) a to że częściej do kibelka trudno jakoś to przeżyjemy :) pozdrawiam buziaki

obyty.z.cu, jak ja leżałam od 2.12.14 na oddz nie pamiętam który poziom ale ten gdzie są pielęgniarki mają swoje gniazdo :) to leżałam w pokoju przy stoliku w drugim załamaniu korytarza. i pewnego dnia leżąc czytam nauka i świat (nad głową miałam meqa hałas remoncie). w trakcie czytania widzę że mam kawałek ściany na gazecie po czym stwierdziłam że to nie ściana ale sufit więc szybko wstałam podniosłam alarm zachowując przy tym maksymalny spokój powędrowałam do pielęgniarek że przestawię łóżko przodem do wejścia bo chyba sufit drobinkami spada na moją głowę a chciałabym ominąć większej drobinki :) żartując przy tym że bez jelita da się żyć ale bez qłowy to chyba już nie :). noi małe przestawianko w pokoju było :). Jest taka jedna pielęgniarka na oddz w długich włosach czarnych tak wiekowa kobitka i jak ona do mnie podchodziła to 40 razy pyt oto co mi jest dlaczego tu jestem taka miałam wrażenie nie oqarnieta lekko jakby nie wiedziała po co tu jest. dziwne odczucia miałam :) co do tej Pani ale tak po za tym personel spoko.pozdrawiam i zdrowiej coco jambo ido przodu :mrgreen:
29.08.2011 zapalenie opon mózgowy i zapalenie mózgu (masakra śpiączka itp itd)
11.08.2013 wyrostek robaczkowy (już wtedy rozpoczął się problem z jelitami lekarze zbagatelizowali moje prośby objawy itp itd)
11.10.2013 perforacja jelit wycięcie jelita qrubeqo - ilestomia
2.12.2014 - II etap operacji odwołany z powodu opryszczki nabawiłam się jej w szpitalu
20.04.2015- planowany II etap
6 kwiecień 2016r. III etap
carpie diem - Sri Anka :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7775
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 26 sty 2015, 13:50

25.01.2015 Niedziela

Da się ? Da...można spać całą noc,no prawie,czyli jest poprawa.Gorączka ok. 37 C.,spoko.Pozytyw na otwarcie niedzieli.
Więc duża łazienka,mycie włosów,golenie,gąbka w ruch,golenie,kremy..normalnie jak w SPA,niestety natrysk i wanna
"nieczynna przez budowlańców.Tabletki już czekają,za chwilę śniadanie niedzielne,czyli : zupa kaszka manna,chleb,
szynki plasterek i kawałek białego twarogu,kawa.Nie narzekać a jeść,bo bez apetytu też jeść trzeba.Odwiedziny kapelana,
chwila rozmowy i zaproszenie na mszę,zastanowię się,bo tam ciut chłodno,a nie chciałbym jeszcze się pod ziębić.
Kawa,taka mocniejsza,czyli 1,5 łyżeczki rozpuszczalnej ,z mlekiem,i przy niedzieli wyjmę "grześka",a co.
II śniadanie szpitalne odpuszczę,nie chcę psuć sobie smaku po kawie.Wyślę maile,coś przeczytam,sąsiad poszedł na
mszę o 10,ja może o 14 pójdę,zobaczymy.I nie poszedłem na mszę poszedłem po ketonal p.bólowy.Pogadanki z współ-
pacjentami.Obiad niedzielny ,czyli rosół z makaronem,ok,noga kury duużża,ryż,sos,marchewka.Połowie dałem radę,
reszta do zwrotu do kuchni.POchodzić,POleżeć,POgadać,POpisać i POpić dobrą kawą !
2 przyjęcia na oddział,młode chłopaki,pewnie jakieś planowy szybki zabieg.Dzień minął wyjątkowo ok. i gdyby nie
5 x dziennie dźganie w palec na krew to całkiem spokojnie.Kolacja,jajko,szynka,itd...spoko.Nawet 2 cukierki zjadłem.
Sąsiad znów szykowany jest jutro na zabieg (wątroba).Telefony,net,mycie,przebieranie,gaszenie świateł,zastrzyk z
heparyny,film....tabletki i...spanie.

****************************************

a w poniedziałek zmiany,ale o tym później.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Maatylda » 26 sty 2015, 19:27

obyty.z.cu, dziękuję Ci ogromnie, że dzielisz się tym z nami. z przyjemnością czytam i ślę dobrą energię.

obyty.z.cu pisze:i przy niedzieli wyjmę "grześka",a co.

prawidłowo :super:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: chrzanovy » 26 sty 2015, 21:21

funkcjonuje tak jak przed operacja z tym ze czesciej niz normalny człowieczek latam do , a tak jest git, polecam wszystkim zdecydowac sie na drugi etap
Podpisuje się pod twoim postem. Jest git!
tam.Pan po operacji usunięcia raka jelita grubego i ze stomią mnie odnalazł,więc udzielam mu rad,
bardzo zagubiony w tym.Tylko, że on swoje już też przeżył z "chemią" włącznie.Pokazałem mu też ciekawe strony
w necie z filmikami co i jak.Uspokojony nawet uśmiech pokazał.
:super: :respekt:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1213
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Orzelek » 26 sty 2015, 23:28

Nie dość że Forumowy Mentor, to w dodatku Stomijny Edukator :spoko:

Pięknie :roll:
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

Awatar użytkownika
Konraaad
Aktywny ✽✽✽
Posty: 579
Rejestracja: 24 wrz 2014, 00:23
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Konraaad » 27 sty 2015, 00:09

obyty.z.cu, również czytam Twój "pamiętnik". Cieszę się, że dzielisz się z nami swoimi wrażeniami z pobytu w szpitalu. Cały czas trzymam kciuki :spoko:

Powodzenia !
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę :spoko:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7775
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 27 sty 2015, 17:08

26.01.2015 Poniedziałek

Noc minęła...sąsiad łaził,bo przed zabiegiem.Temperatura o 4,30 = 37,2,a już wydawało mi się że będzie w normie.
Coś tam jednak rozrabia,główny podejrzany to cewnik,no bo obce ciało w moim i stąd może być infekcja,choć leki idą.
Mycie,golenie...i pielęgniarki zarządziły ewakuacje sali dla potrzeb budowlańców.Lądujemy na sali 5 osobowej,zimnej i z przeciągami od nieszczelnych okien.W pierwszej chwili nerwy,a później myślę,po co się wkurzać jak i tak tego nie zmienię.Dres mam,ciepłe koszulki też,więc trzeba wziąć za "dobrą monetę" świeże powietrze bez otwierania okien.
Wizyta prof.Kościński i dr Borejszo-Wysocki plus pewnie z 10 studentów.Cewnik zostawiamy jeszcze 2 dni,lepiej żeby się dalej goiło,w środę się zobaczy...
Śniadanie,norma.Książka na uspokojenie,a później niezawodna pani Kazia do zmiany opatrunku.Woła do gabinetu i profesora,ale jest dr Michał Głyda jako prowadzący (w zastępstwie Świrkowicza).Opatrunek,no i wyjęcie pierwszych zszywek.
Pogadałem z dr i...wyszło na to,że tak jak przy pierwszej operacji,tak i teraz napędziłem dużo strachu na sali operacyjnej.Przy tej operacji uszkodzono pęcherz moczowy, który był przyklejony do spuchniętego kikuta.
Wyszedłem z tej operacji do stanu jak przed nią,a były duże szanse że ...mogło wcale tak nie być,mówiąc bardzo oględnie.Teraz rozumiem inaczej naszą rozmowę z dr Świrkowiczem na sali pooperacyjnej,a i obawy prof.Koscińskiego.
Dlatego nikomu tu się nie spieszy do mojego szybkiego wypisu.Teraz dr Głyda zakłada moje wyjście w piątek,tak raczej na pewno jeśli nic nie przewidzianego się nie zdarzy,no i z tą gorączką się wyjaśni.Książka...obiad..Net...kawa.Czytanie,spacer krótki,bo jakoś coś tam pod pasem stomijnym mnie obciera przy chodzeniu.Nie chcę tam grzebać.
No i mecz Polska - Szwecja...ładny,choć wkurzający gdy Polacy gubili piłkę.Wynik się liczy..wygrali 4 pkt.,super.
Kolacja,herbatniki,Tramal - mój bo w kroplach,tu mają tylko tabletki,a po nich boli mnie żołądek.Pobieranie krwi.
No i na sali jest już 4 osób,2 po operacji,a 1 po fortransie biega do wc -jutro będzie miał kolonoskopie.Ciekawe jak w nocy będzie z nimi - chrapanie to tragedia,a jak będą lunatycy to...żadnego spania.
Wieje od nieszczelnego okna,dziś będę spał także pod kocem.No właśnie,po południu temperatura 36,6 i chciałbym żeby tak zostało.
Poczytam jeszcze,mycie,film z USB i ok.22 spanie,oczywiście na tabletce z oddziału,bo działają na mnie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7775
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 27 sty 2015, 20:19

ja to mam szczęście
niedawno odwiedziła mnie super dziewczyna ...normalnie ..Jelitarna forumowiczka :wink:
Trzymajcie kciuki za nią,jutro ma operacje !!
Kto czytał,ten wie,mówiła że będzie..
Podobna do mnie,...bo ciągle uśmiechnięta :lol:

Z innej beczki,ponad 2 tygodnie tu jestem i codziennie 5 x kłucie i pobieranie krwi...no ile można,a przecież nie liczę tej pobieranej kilka razy na badania...wrrr.
Jutro będzie komplet,krew i mocz,potem wyniki,a potem...papa..
do następnego razu :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 27 sty 2015, 20:29

obyty.z.cu pisze: super dziewczyna ...normalnie ..Jelitarna forumowiczka
oj tam bez przesady :wink:
obyty.z.cu pisze:Trzymajcie kciuki za nią,jutro ma operacje
tak tak trzymajcie :!:
obyty.z.cu pisze:mówiła że będzie.
i słowa dotrzymała :wink:
obyty.z.cu pisze:Podobna do mnie,...bo ciągle uśmiechnięta
pewnie,ale to Ty chyba bardziej uśmiechnięty :roll:

Super pogawędka-dziękuję :)
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3587
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Anette28 » 27 sty 2015, 20:36

obyty.z.cu pisze:Dlatego nikomu tu się nie spieszy do mojego szybkiego wypisu.Teraz dr Głyda zakłada moje wyjście w piątek,tak raczej na pewno jeśli nic nie przewidzianego się nie zdarzy,no i z tą gorączką się wyjaśni.Książka...obiad..Net...kawa.Czytanie,spacer krótki,bo jakoś coś tam pod pasem stomijnym mnie obciera przy chodzeniu.Nie chcę tam grzebać.
gdyby nie ta gorączka to jak mały urlopik od domku :roll:
pozdrawiam, trzymaj się i byle do przodu jak zawsze mówisz :wink:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7775
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 28 sty 2015, 11:51

27.01.2015 Wtorek

Noc spoko...stopery wygrywają .Temp.36,6 C. Pobudka przed 7 i golenie,słanie łóżka...norma.Do czasu,no bo na sali
leży "młody", wczoraj miał operacje -ze skierowania przetoki,a na sali okazało się szczelina odbytu.3 dni bez jedzenia,
a tu pielęgniarki każą wstać,poczekać aż one prześcielą łóżko,no to stanął przy ścianie,za chwilę -słabo mi-..i za chwilę
osuwa się,zdążyły podstawić fotelik i zemdlał.Ostre policzkowanie i budzenie..ze 3 minuty aż wrócił...
Nastraszył nas wszystkich,trzeba przyznać.
Przed 8 prof.Kościński i dr.Borejszo - wizyta na sali.U mnie -decyzja zapadła,dziś wyciągamy cewnik,robimy badania
krwi,moczu i coś tam jeszcze.Wyniki na środę i czwartek.Jeśli nie będzie czegoś ekstra to wypis w piątek,ustawiać
odbiór.Oczywiście później jak najszybciej kontakt przez Poradnię Proktologiczną,Stomijną z dr.Świrkowiczem
w sprawie leczenia dalszego.Śniadanie,zupa mleczna z ryżem,biały twarożek,masło,chleb,kawa.-ok.
Kawa..no tak,mleka brak,czyli trzeba iść do kiosku,tylko że czas nie pozwala.Pojawia się "Stomijna" z "praktykantką",
no i p.Kazia -opatrunkowa.Na salę opatrunkową,tam zmiana płytki i worka,wyjęcie z cewnika (nie wiem kiedy
p. Kazia to zrobiła) i wysłanie do całościowej kąpieli.Ludzie - KĄPIELI,czyli prysznic !
Problem w tym,że łazienka rozwalona przez budowlańców,a jeszcze ktoś tam okno całe otworzył,czyli pewnie z 10 C max.
Ale...jako szpitalny bywalec wiem co nie co,a że i pielęgniarki ok.,to załatwiłem sobię kąpiel w łazience sali pojedynczej =
dawnej "salonki" :),czyli można.Jak to bywa,za długo się moczyłem i nowa "płytyka" stomii się odkleiła-może to efekt
praktykowania na mnie praktykantki?.Spoko,na sali już zmieniłem na następną i jest ok.
Jeszcze nowe opatrunki u p. Kazi i jestem wolny..ja i ..stomia .
Telefon...Wyjście po mleko,i..drożdżówkę (chyba inna niż ostatnio),kawa...stolik,fotelik,rozmowy,czytanie książki.
Pożegnał mnie Pan od nowej stomii,zadowolony,córka już w necie znalazła co nieco z tego co im podawałem,czyli
będzie wiedział co i jak.Swoją drogą,im więcej się przeszło w chorobie,tym więcej pozytywów u nich.Ci nowi dopiero
diagnozujący się i młodzi są jak drzewa na silnym wietrze,stawiają się odgrażają,i jeśli w porę nie zrozumieją swego ciała,
to łamią się,jak te drzewa dumne i harde..te które się poddawały wiatrowi= przetrzymają każdą wichurę,nawet największą.
Obiad i aż się śmiać chce,zupa pomidorowa z makaronem pełna pieprzu,choć nie czuje się dziś kostki rosołowej,
ostra ale dobra.Za to II danie,ciepłe,wieprzowina gotowana w sosie z ziemniakami i marchewką -całość..jałowa,
bez smakowa.Po obiedzie kawa...Muszę się ograniczać z nią,bo do wc daleko,a mocz się zbiera,pęcherz jakby mniejszy.
Książka,później net..i ketonal,za dużo tych zmian dzisiaj i teraz boli brzuch,poleżę,popiszę,wyśle maile.
"Niemanie" cewnika to ulga,ale i ciągłe chodzenie do wc,może i dobre, bo każe się ruszać,ale wkurzające.Ketonal...
Kolacja i ..poszedłem na mszę do kaplicy,a co !.Mogłem to poszedłem.Wracam na salę i za chwilę odwiedziny,prawie 19
a mnie odwiedza cud dziewczyna.Jutro ma operację...trzymam kciuki !! Leży na innej chirurgi,ale obiecała pisać ..w necie.
Herbata,czytanie,pisanie,wykąpany jestem,więc..film,tabletka i..spanie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7775
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 29 sty 2015, 10:56

28.01.2015 Środa

Noc ok.,choć muszę przyznać że nad ranem było zimno,a że leń ze mnie to zmarzłem ,koca nie chciało się naciągnąć :(
Sąsiad dziś mam operacje,czyli ranna kąpiel,wstał o 5 i wygrał,był pierwszy w łazience z prysznicem .Tylka ta jest "sprawna"
przy pokoju pojedynczym,duża łazienka w przebudowie.Wielka awantura później była,no bo do operacji szykowali chyba z 5
osób,a tu jedna kabina prysznicowa,w dodatku nie odpływa z niej woda.Efekt - zalana łazienka,pokój,aż na korytarz leciało.
Chore...Ja myłem się na sali przy umywalce,starczy,żele,kolońska ,dezodorant też działa,no i świeże przebranie,jest ok.
Wizyta - prof.Kościński,dr Borejszo i kilku studentów/ek..opowieści itd..sąsiad dowiaduje się że brak anestezjologów,
operacja może być przełożona.U mnie problemem jest pieczenie po wyjęciu cewnika i później ból,krótko,ale...
Borejszo podpowiada,że po tak długim cewnikowaniu może być tam odleżyna,prof.Kościński podpowiada leki...
Śniadanie..norma,ok.LUZIK...choć p.Kazia - opatrunkowa zmienia opatrunek,przy okazji usuwa ostatnie zszywki na ranie.
Mocz poszedł do analizy,krew -to akurat ciągle.jutro będą wyniki.No to ..kawa,książka która szybko się kończy,gazeta od
sąsiada,otwieram net.Sąsiad jednak jedzie na operacje po 10..udało mu się,zadowolony.Pani Kazia wysyła mnie do holu,
jest tam wystawa,okazuje się że to akcja " http://stomalife.pl/ ",wystawa zdjęć z jakiejś wyprawy wysokogórskiej podróznika
ze stomią.Pozytyw. http://stomalife.pl/akcje/7010-metrow-marzen/ .Poczytałem,pochodziłem tu i tam.Obiad,dobra rolada wp
nadziewana warzywami tartymi.Później nuda,pogaduszki..!
16.30 mecz Polska - Chorwacja...wygrywamy.Po nim msza,
musiałem wyjść z sali.A dalej już wiadomo..na PO wszystko,krótkie mycie,pisanie,czytanie,film....tabletka i spanie.
Dziś poprosiłem o tabletkę nasenną z muzyką relaksacyjną,takie peruwiańskie klimaty :)
Niestety,sąsiad obok był "pilnowany" i odwiedzany,czyli kroplówki,mierzenie ciśnienia i tak długo.
No i pod kocem,ciągnie od okna.

*************************************

w piątek wypis.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3587
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Anette28 » 29 sty 2015, 12:02

super jeszcze dzisiaj i jutro w domku :roll: :roll: :roll: :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”