Operacja i po, czyli co to będzie?

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 30 sty 2015, 09:30

29.01.2015 Czwartek

Ech,co za noc,nie chcę wyzywać,ale jestem rozbity i nie wyspany.Gdyby tak jeszcze można pod prysznic,ale gdzie tam,
tylko operacyjni idą do "małej" łazienki,a duża brudna,ciemna,zimna,nie odważyłem się,choć inni próbowali.
Samobójcą to ja nie jestem.Ścielenie łóżka,żeby coś robić,golenie i mycie w sali przy umywalce.
Śniadanie..norma.Doktorzy robią "przegląd".Ja już wiadomo,jutro do domu to spoko.
Pani Kazia mnie tyko zwinęła,nie miało jej być,coś się jej tam pozmieniało,nie będzie jutro,czyli dziś ostatecznie mnie
przygotuje na wyjazd do domu.Kawa,koniecznie,jakaś czekolada,żeby energii przybyło.No i swędzi pod pasem stomijnym,
to od długiego noszenia,za wcześnie by z niego zrezygnować,co najwyżej zdjąć w łóżku.Zła noc,zły dzień,jakby wszystko
się co złe odblokowało.Przysypiam,a to znak,że organizm sobie nie radzi.Obiad...norma.I do łóżka,bluza dresu bo zimno
ciągnie,widocznie z tej strony wiatr wieje,choć słońce świeci.Pospałem ze 2 godziny,tyle że telefony budziły.
Czas się ocknąć z tej niemocy.Kawa,mocna,cukierek żeby mózg miał na czym pracować,komp,przegląd wiadomości i
poczty.No i się wyjaśniło,temperatura 37,5,tu jest problem.Przeziębiony nie jestem,czyli...coś innego.Jutro będzie wynik
posiewu moczu,tam może być problem.Telefony,dziś chyba wszyscy dzwonili...Na mszę nie poszedłem,bo tam chłodno,
więc nie chcę ryzykować.Leżę i czytam,wiadomości,różne publikacje medyczne.Są profesorzy którzy potrafią publikować
w normalnym ludzkim języku,zrozumiałym.Sąsiedzi nie chętni dziś do gadania,każy leży i czyta albo śpi.
Kolacja...Luzik-ciąg dalszy,no i zimno wieje.Poczta,film - ksiązka się skończyła,a coś robić trzeba.
Tabletki..dziś nasennik z dodatkiem Atarax..tak na wszelki wypadek,żebym kogoś nie pogryzł w nocy jak będą
"lunatykować. ".Naprawdę potrzebuję się wyspać...no i pozostaje pytanie-jak wyłączyć radio,żeby rano znów grało.
No to jeszcze nie tak łatwo zakończyć dzień,ktoś coś pomylił i w efekcie dostałem w nocy pojemnik na mocz na posiew.
Brak słów.Jutro wychodzę,a wyniki będą za kilka dni,po co to robić ?

*******************************
30.01.2015 Piątek

Wybito mnie ze snu,więc już sam nie wiem jak to było,albo nie spałem,albo mi się śniło że nie śpię.A później wracałem
do domu,żadnej podwózki,musiałem na piechotę,po nocy...Naprawdę w tej nocy "przeszedłem" swoje :)
Rano więc z kłopotami zbieranie swojego ciała do kupy,pobolewa ,to na dobry początek z 20 kropli Tramalu,no bo
muszę dziś być sprawny i bez bolesny.Golenie,mycie,o natrysku nawet nie myślę,tu ludzie chodzą o 3 w nocy się kąpać.
Podobno dziś skończą dużą łazienkę...ale mnie już tu nie będzie.Śniadanie,piątek,wiadomo,zupa mleczna,biały ser itd..
ale ok.,dobre.Wizyta,prof.Kościński i dr Głyda,pielęgniarka - zabiera kartę szpitalną czyli wiadomo,wypis.
Jeszcze tylko prośba do lekarzy o recepty na "odpowiednie " leki,może jakiś steryd doodbytniczy.Profesor mówi że pomyśli,
(pewnie jak nie zapomni,bo on wypisu nie robi).Kawa...banan od sąsiada...net,poczytam,wyśle maile.
Sąsiad po operacjach na wątrobie dziś wychodzi więc roznosi "upominki" dla .....Widać tak ma zapisane w głowie.Ja mam inaczej.
Pielęgniarkom za opiekę super to co innego,mojego lekarza operującego i tak nie ma,a i operacja nie udana,choć żartując
pacjent wraca do formy.Telefon do domu, że wyjście potwierdzone i czekam,wyjście ok 12,czyli "..W samo południe"..,
chyba że ktoś woli na "Anioł Pański."
19 doba od przyjęcia,15 doba od operacji.
Koniec.....teraz tylko wrócić do domu szczęśliwie.

I tak docieramy do końca.
Mam nadzieję że dla czytających taki opis z życia szpitalnego pozwoli na łatwiejsze wejście w ten system...Bać się nie ma czego,pozytywne nastawienia ułatwia wszystkim życie,a i szybciej wraca się do formy.Nawet tekst typu "operacja nie udała się" nie musi oznaczać nic strasznego,to tylko szansa na następne operacje i intensyfikacje-zmianę leczenia.

Dzięki czytającym za cierpliwość,wsparcie i ..uwagi.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Maatylda » 30 sty 2015, 13:23

obyty.z.cu, daj znać jak już dojedziesz i zajmiesz swoje kąty.

dzielnyś! :brawo:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 30 sty 2015, 19:26

Super ze juz w domku,ja juz dochodze do siebie,dzis kleik i spacer po oddziale,pompa odłączona i nie ma tragedii,wszystko obolałe,słaba jestem ale daje rade,Zdrowka dla Ciebie Obyty,miło było Cie poznac
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Maatylda » 30 sty 2015, 19:32

sylunia80, tulę mocno i ślę fluidsy :friends:

*odezwij się jak będziesz w formie :roll:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 31 sty 2015, 20:02

Dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków,dochodzę już dosiebie,spaceruję i jem zupki :)
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Maatylda » 31 sty 2015, 20:04

sylunia80, zatem trzymamy dalej, bo dobrze nam idzie :mrgreen:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 31 sty 2015, 20:59

i tak trzymaj !

do przodu,a za tydzień do domu :roll:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Sri Anka
Początkujący ✽✽
Posty: 95
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:45
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: września

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Sri Anka » 02 lut 2015, 17:45

obyty.z.cu, uśmiech mi się nasuwa na dziób jak pomyślę o tym jaki Ty dzielny jesteś :) i dumna jestem że ,,znam,, kogoś takiego jak TY. powodzenia i odezwij się od czasu do czasu. Zdrowiej i dbaj o siebie :) :*

sylunia80, kochana miałaś drugi etap ? trzymaj się bądź dzielna :) wytrwałości jak wydobrzejesz to napisz co jak i kiedy buziaki :*:*:*:*:*
29.08.2011 zapalenie opon mózgowy i zapalenie mózgu (masakra śpiączka itp itd)
11.08.2013 wyrostek robaczkowy (już wtedy rozpoczął się problem z jelitami lekarze zbagatelizowali moje prośby objawy itp itd)
11.10.2013 perforacja jelit wycięcie jelita qrubeqo - ilestomia
2.12.2014 - II etap operacji odwołany z powodu opryszczki nabawiłam się jej w szpitalu
20.04.2015- planowany II etap
6 kwiecień 2016r. III etap
carpie diem - Sri Anka :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 06 lut 2015, 14:52

tydzień od wyjścia ze szpitala,a gorączka ciągle trzyma.Minimum 37,2 rano ,a max to 38,5 po południu.Dziś wreszcie dowiedziałem się na oddziale w Poznaniu,że w wynikach posiewu moczu były...w każdym razie mam brać Biseptol 960 mg/dobe i Amoksiklav 2 g/dobę.
To pewnie efekt tego szycia pęcherza i 2 tygodnie cewnika.
Jeszcze tylko muszę załatwić "skądś" receptę i może się zacznie w końcu powrót do zdrowia .
Piątek,popołudnie...ciekawe czy mi się uda :smutny:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 06 lut 2015, 20:29

sylunia80, kochana miałaś drugi etap ? trzymaj się bądź dzielna :) wytrwałości jak wydobrzejesz to napisz co jak i kiedy buziaki :*:*:*:*:*[/quote]

Tak jestem już po.Zapraszam do poczytania.
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=15406
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 06 lut 2015, 21:29

obyty.z.cu pisze:w każdym razie mam brać Biseptol 960 mg/dobe i Amoksiklav 2 g/dobę.
udało się załatwić..
plus Metronizadol w czopkach ,Cipronex jeszcze 2 dni....
Cóż ,wierzę, że ten bakteriolog w Poznaniu się nie myli i będzie dobrze po tej kuracji.
w sumie 4 antybiotyki - strach się bać.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: obyty.z.cu » 08 lut 2015, 18:13

8.02...niedziela
Pozytywnie,bo 4 antybiotyki i coś wreszcie się zmienia,nie ma już wysokiej gorączki,bóle głowy też mniejsze. Dzisiejsza noc na tabletkach nasennych, ale za to 7 godzin snu i tylko 2 wstawania nocne.
"Musiało " mi się polepszyć,bo żona mnie trochę ochrzaniała,..- skończ już te chorowanie !!
Na wsparcie żony zawsze mogę liczyć.
Cóż,syn z rodzinką nas odwiedził,czyli troje wnuków 4-6 lat,rozróba na całego i mało ich interesowała że dziadek kiepski.To się nazywa chyba terapia szokowa :wink: Dołączyć do tego "zepsucie się " zmywarki i tekst żony- rusz się i zrób coś... a to nie jedyne pole wymagające mojej interwencji.
No i jak ja mam chorować ?
nijak..czyli czas wracać do zdrowia .

No tak,żeby tylko te czopki z Metronidazolem były jakieś ciekawsze w aplikacji,one rozpływają się w palcach ...Z wlewkami Salofalku zacznę eksperymenty chyba od środy...mam nadzieję.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Sri Anka
Początkujący ✽✽
Posty: 95
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:45
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: września

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Sri Anka » 08 lut 2015, 20:41

obyty.z.cu, podobno do zdrowia szybciej dochodzi się w domu :) i żona to zapewnia :) dobrze że tabletki działają na szczęście wszystko idzie ku dobremu :) pozdrawiam i wytrwałości
29.08.2011 zapalenie opon mózgowy i zapalenie mózgu (masakra śpiączka itp itd)
11.08.2013 wyrostek robaczkowy (już wtedy rozpoczął się problem z jelitami lekarze zbagatelizowali moje prośby objawy itp itd)
11.10.2013 perforacja jelit wycięcie jelita qrubeqo - ilestomia
2.12.2014 - II etap operacji odwołany z powodu opryszczki nabawiłam się jej w szpitalu
20.04.2015- planowany II etap
6 kwiecień 2016r. III etap
carpie diem - Sri Anka :)

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: Maatylda » 08 lut 2015, 21:13

obyty.z.cu, widzę, że żona jak bat nad wielbłądem ;)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

Post autor: sylunia80 » 09 lut 2015, 19:46

obyty.z.cu pisze:.czyli czas wracać do zdrowia .
Mój mąż też mi powtarza ze mam się wziąć w garść ale to zespolenie boli i ciężko mi :/

Mówiłeś w szpitalu że wszyscy będą biegać koło Ciebie bo" taki chory" :) wszystko co dobre szybko się kończy :)
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”