Strona 3 z 26

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 24 mar 2014, 19:49
autor: sylunia80
Dokładnie-teraz jedynie proktolog a nie gastroenterolog i poradnia stomijna gdyby się coś działo.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 24 mar 2014, 19:57
autor: obyty.z.cu
nie straszcie mnie ,nie ma w lesznie proktologa,a do gastro jestem zapisany i tak.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 24 mar 2014, 22:47
autor: Miska Ryżu
Obyty dopiero teraz dotarłam do Twojego wątku.

Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki! Będzie dobrze i będę śledziła Twój wątek by wiedzieć co i jak. Przesyłam Ci też moje pozytywne myśli :) Jakbyś chciał pogadać i psychicznie się wzmocnić to wyślij mi pw, dam Ci do mnie nr tel.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 24 mar 2014, 23:27
autor: sylunia80
Przecież Leszno nie jest aż tak daleko od Poznania ;-),ja kilka lat temu jeździłam do Leszna do lekarza z problemami skórnymi. A do poradni stomijnej pewnie i tak będziesz musiał przyjechać na kontrolę.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 00:21
autor: gabriella
sylunia80 pisze:Nie sądzę że lekarz posyła pacjenta na operację żeby mieć go z głowy,przecież my dla lekarzy jesteśmy klientami i przez operację tego klienta tracą. Ja miałam wkłucie centralne do samego końca i wszystkie kroplówki tam dostawałam,żywienie także.
Aha, to ja żywienia nie miałam.

myślę, że lekarze na ilość pacjentów nie narzekają. Zwłaszcza że w Polsce jest ponoć jeden z niższych wskaźników jeśli chodzi o ilość lekarzy na 100 tys. ludzi.
Widać to np. w szpitalach, gdzie generalnie mają gdzieś pacjentów, no chyba że idziesz najpierw prywatnie.
Moja lekarka w szpitalu wolała się zająć studentami, nawet nie raczyła przyjść, żeby mi powiedzieć co dalej, jakie mam brać leki, czy mam przyjść na kontrolę. Przysłała studentkę, która mi dała recepty i nara.
O operacji pierwszy raz usłyszałam po pół roku leczenia, gdy okazało się, że sterydy nie działają. Od tego czasu słyszałam o tym x razy, ale ja się upierałam, że chcę wykorzystać wszystkie metody leczenia. Gdyby nie to, to nie miałabym jelita już pewnie z 4 lata ;)
obyty.z.cu pisze:nie straszcie mnie ,nie ma w lesznie proktologa,a do gastro jestem zapisany i tak
wydaje mi się, że gastroenterolog też Ci powinien pomóc. Chociaż faktycznie teraz częściej będziesz w poradni stomijnej.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 10:18
autor: sylunia80
gabriella pisze:Widać to np. w szpitalach, gdzie generalnie mają gdzieś pacjentów, no chyba że idziesz najpierw prywatnie.
Raczej większość z nas leczy lub leczyła się prywatnie więc podejście lekarzy jest zupełnie inne-po co wysyłac na operację jak można kasować co miesiąc za kolejną receptę :neutral:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 10:54
autor: Mala_Mi
sylunia80 pisze:A do poradni stomijnej pewnie i tak będziesz musiał przyjechać na kontrolę.
ja nie byłam ani razu :oops: :oops: :oops:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 11:56
autor: atabe
Trzymam kciuki za Twoje leczenie. Oby wszystko było bez komplikacji i obyś szybciutko stanął na nogi. Powodzenia :roll:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 17:52
autor: obyty.z.cu
Byłem w poradni stomijnej,prowadząca naprawdę ma dużą wiedzę i doświadczenie.Publikuje w "Nasza Troska",kwartalniki dla osób ze stomią".Pisze własnie o jej pielęgnacji,sprzęcie itp.Dostałem płytę CD z filmem edukacyjnym'życie ze stomią".Porozmawialiśmy,pani przykleiła mi na brzuchu płytke stomijną,w wybranym miejscu,tam gdzie ona będzie wyprowadzona.Mam z nia byc do jutra,do rozmowy,zobaczyc jak sie z nią człowiek czuje.To akurat wiecej niż sie spodziewałem w szpitalu.Takie wstępne "przeszkolenie" naprawde pozwala "ujarzmic" stomie.Ona faktycznie nie musi byc problemem,a może poprawi jakoś życia.

A operacji jutro znów nie będzie .normalnie mam dość czekania.
Ucieknę albo coś.....

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 20:02
autor: Mamcia
To bardzo ważne, bo przy operacji w trybie planowym miejsce stomii powinno być wyznaczone wcześniej. jest to rodzaj kompromisu między chirurgami i pacjentem. Sprzęt jest różny. Coraz więcej firm wchodzi na rynek i dobrze poprosić w poradni o próbki paru firm i rozwiązań, a potem dobrać to co najlepiej leży.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 25 mar 2014, 22:40
autor: gabriella
Mala_Mi pisze:ja nie byłam ani razu
hihi, ale z pouchem już trzeba przyjeżdżać co jakiś czas na poszerzanie i płukanie :)
Mamcia pisze: i dobrze poprosić w poradni o próbki paru firm i rozwiązań, a potem dobrać to co najlepiej leży.
właśnie w Poznaniu jest ten problem, że pani Ula reklamuje tylko convatec. Jak się kiedyś spytałam, co jeśli mi nie podpasuje albo coś się zacznie dziać, bo koleżanka mi opowiadała, że dopiero po pół roku ją uczuliło, to usłyszałam, że nie ma takiej opcji ;)
także pod tym względem trzeba sobie samemu radzić, jeśli chce się coś dobrać innej firmy...
obyty.z.cu pisze:A operacji jutro znów nie będzie .normalnie mam dość czekania.
Ucieknę albo coś.....
biedaku, nie dziwię się... weź tam może ich przyciśnij trochę, wypytaj się, ile masz tak leżeć, bo przecież na takiej zasadzie to możesz se jeszcze poleżeć z parę tygodni.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 26 mar 2014, 10:52
autor: sylunia80
obyty.z.cu pisze:A operacji jutro znów nie będzie .normalnie mam dość czekania.
Ucieknę albo coś.....
Nie daj im spokoju bo oni mają na wszystko czas .
Mamcia pisze: poprosić w poradni o próbki paru firm i rozwiązań, a potem dobrać to co najlepiej leży.
No właśnie w poradni nie ma opcji innej firmy-tylko Convatec :neutral:
Ja sama sobie przez internet zamówiłam próbki z innych firm.
Trzeba sobie jakoś radzić :wink:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 26 mar 2014, 11:27
autor: Mala_Mi
gabriella napisał/a:


hihi, ale z pouchem już trzeba przyjeżdżać co jakiś czas na poszerzanie i płukanie
kolejny minus dla posiadania poucha :mad:
sylunia80 pisze:Ja sama sobie przez internet zamówiłam próbki z innych firm.
dokladnie, ja zrobiłam tak samo jak sylunia80. Obecnie najbardziej mi służą Convatec i Coloplast jednoczęściowe.

obyty.z.cu, chciałam Ci napisać, że pewnego dnia grałam w kręgle na kinekcie i tak się zamachnelam, że skaleczylam sobie palca. I uwierz, to skaleczenie przeszkadzało mi w funkcjonowaniu z 1000 razy bardziej niż stomia :wink: może to Cię jakoś pocieszy :?: :neutral: :mrgreen:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 26 mar 2014, 15:18
autor: obyty.z.cu
No i dr Świrkowicz,dzis koło 9.00 ,pojawił sie,pogadał chwilę z tym "pooperacyjnym" no i ze mną.
Czyli zdziwienie,że nie było wczoraj endokrynolog,a najważniejsze,że operacja na pewno będzie w tym tygodniu,jutro albo w piątek,Będzie wiadomo w południe. Zmienić to może tylko jakaś inna operacja "na ostro".
Jak się wyraził :
" no przecież długo Pan czeka,trzeba w końcu operować".
.Dopytałem o to kto będzie operować,odpowiedź wymijająca,bo: "będę przy tym ".
Ale to chyba chodziło o to,że w rozpisce operacji dopiero będzie skład podany....tak myślę.
Wydaje się,że tu obowiązuje "specjalizacja" chirurgów.,ale pewny nie jestem.
"Stomijna"mówi,że nie ma co się dopytywać,są ok. lekarze i robią to często,prawie nie trafia jej się stomia źle zrobiona,jeśli już, to u tych operowanych na ostro,z powikłaniami.
To moje zapiski z prowadzonego tak jakby dzienniczka pobytu w szpitalu.
Dla rodzinki,ale i dla siebie,także na uspokojenie siebie.
Obiadł zjadłem,czyszczenia dziś nie ma ,więc czekam... :mad:
może jeszcze :mad: i jeszcze :mad: :mad: :mad: :mad:
Dobra,trzeba żyć dalej.
Pozytywna w tym szpitalu jest pielęgniarka stomijna.Była,zerwała ze mnie płytkę worka stomijnego,z owłosieniem :oops: :oops: ,bolało.. :wink:
No i kawa mi sie skończyła,nie była liczona na tyle dni :smutny:
Teraz czytam jej wpisy o stomii,o pielęgnacji,sprzęcie itd...
http://www.stomik.pl/index.php?action=edu&sub=e06
Naprawdę ciekawe i pozytywne spędzanie czasu.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 26 mar 2014, 15:22
autor: sylunia80
obyty.z.cu pisze:Obiadł zjadłem,czyszczenia dziś nie ma ,więc czekam...
może jeszcze i jeszcze
Dobra,trzeba żyć dalej.
Czyli jeśli czyszczenia nie ma to operacja w piątek.
Trzymam mocno kciuki i zyczę powodzenia :wink:
Będzie dobrze :roll: