Strona 5 z 26

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 27 mar 2014, 22:46
autor: gabriella
obyty.z.cu, trzymam kciuki, powodzenia!!! będzie dobrze :)

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 27 mar 2014, 23:15
autor: Orzelek
Również trzymam kciuki aby było dobrze :roll:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 28 mar 2014, 08:52
autor: jolinek83
hehehe....
obstawiam, że jeden to worek stomijny, a drugi.... mosznowy ;)


Hmm... cały weekend na pooperacyjjnym? Ja byłam jedną noc.
Ściskam mocno kciuki.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 28 mar 2014, 22:28
autor: Miska Ryżu
Ktoś coś wie? Jak poszło? Jak się czuje obyty? Ma ktoś jakieś info?

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 28 mar 2014, 23:49
autor: kalatos
Daj znać chłopie jak dojdziesz do siebie.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 29 mar 2014, 10:24
autor: sylunia80
Czekamy na dobre wieści :roll:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 30 mar 2014, 18:19
autor: kasia38
ma ktoś jakieś wieści od Obytego?

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 30 mar 2014, 22:18
autor: izo.sim
No właśnie - czy ktoś coś wie?

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 30 mar 2014, 22:19
autor: sylunia80
Chyba niestety musimy poczekać aż Obyty sam się odezwie :neutral:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 17:39
autor: obyty.z.cu
jestem...sorki że dopiero teraz..ale łatwo nie było,
zresztą nikt tego nie obiecywał.Operował dr. Świrkowicz z zespołem,operacja trwała ponad 5 godz w sumie.
Potem OIOM do późnej soboty<ale tylko dlatego,że musiałem zwolnić łóżko,miałem tam byc do niedzieli obiadu minimum.Ale pamietacie,ja mam wiele chorób ,więc nie wszystko co złe to po resekcji jelita.
Tak więc na ostro mnie przewieziono na POOP,akurat była "zmiana" obsady,czyli migiem z jednej strony na druga,a tam to panie też chciały do domu,pogoniły dyżurnych chirurgów,no ale.....oczywiście,moje miejsce pod dyżurka było potrzebne zawałowcowi (szpital miał dyżur kardiologiczny),więc i tu akurat punkt dla mnie.
Przewiezionio, mnie na mała sale ,oczywiście monitorowana i pełen full wypas,nooooo,ale proszę ja kogoś,tu była cisza,a i światło sie gasiło.Więc spokojnie mnie leczono dalej,oczywiście intensywnie,no bardzo intensywnie.
W poniedziałek rano byłem ledwo podnoszącym się pacjentem,a po "super akcji zespołu pielęgniarek,lekarzy,stomijnej i kogo tam jeszcze",w południe byłem umyty,przebrany,po pierwszym przemarszu,zapakowany w łóżko i na moją dawna sale na chirurgii.Tu leżę i nabieram sił.
Było kiepsko...jest pozytywnie....:-)

Tylko czemu mi w nogach,w kostkach tak mocno nogi puchna ?

DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA WSPARCIE I PAMIĘĆ !!

Oczywiście chętnie potrzebującym dopowiem więcej szczegółów,które mi ,panikarzowi brakowało.

Miłego popołudnia.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 17:46
autor: anusia
Dobrze ,że już po wszystkim nabieraj sił ,teraz to już z górki :)

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 17:50
autor: Osóbka
obyty.z.cu, miło czytać, że jesteś :) myślę, że z każdym dniem będzie lepiej.
Jeśli chodzi opuchliznę, też tak miałam i tu pytanie: jak u Ciebie z białkiem? Ja miałam duże niedobory, podobno od tego puchłam.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 17:59
autor: Baby
obyty.z.cu, cieszę się ogromnie czytając ten wpis. Ja także dochodzę do siebie w szpitalu ale o wiele spokojniejsza dzięki temu że wiem, że z Tobą wszystko dobrze. Pozdrowienia od Mgiełki oraz mojego męża :) Ja też mam popuchnięte nogi i tak jak pisze Osóbka przez niedobór białka.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 18:16
autor: Artur rodzic
Baby, obyty.z.cu, trzymajcie się i szybko wracajcie do domów.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 19:27
autor: Mamcia
Fajnie, że już po, a nogi jak pisze Baby białeczko, ruch, krążenie i wiele innych przyczyn. Miejmy nadzieję,ze szybko się unormuje.