Strona 6 z 26

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 19:55
autor: izo.sim
Osóbka pisze:Jeśli chodzi opuchliznę, też tak miałam i tu pytanie: jak u Ciebie z białkiem? Ja miałam duże niedobory, podobno od tego puchłam.
Też pomyślałam o niedoborach białka.

Obyty miło Cię widzieć na forum. Nabieraj sił. Teraz już do przodu...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 20:41
autor: sylunia80
No nareszcie się odezwałeś-super że już po wszystkim i że jest ok-teraz już tylko lepiej bedzie z dnia na dzień :wink:
:brawo: :jupi: :brawo:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 21:42
autor: kasia38
fajnie, że jest ok :) nabieraj szybko sił i wracaj do domku :)

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 23:13
autor: Orzelek
Ważne że już po cięciu :roll: Trzymam kciuki za szybkie gojenie i dojście do pełni sił :roll:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 01 kwie 2014, 23:19
autor: gabriella
obyty.z.cu, super, że już po. To teraz trzeba szybko stamtąd uciekać :)

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 02 kwie 2014, 18:50
autor: obyty.z.cu
gabriella pisze:super, że już po. To teraz trzeba szybko stamtąd uciekać
U mnie ok.,choc dzis akurat był zły dzien i nie wiem dlaczego.
Moje problemy to nie tylko jelito,to tylko jeden z już rozwiązanych.
Dziś mnie konsultowała prof. endokrynologi,czyli wyniki takie,jakby moich nadnereczy nie było.Był i inny prof...ale po co to wszystko pisać.jutro tez beda.
Za to w piątęk przyjedzie moja żona i będzie się uczyć jak wygląda moja stomia,ogólne pojęcie jak sie ją pielęgnuje.
Ano,jutro tez dren sobie pójdzie,a w poniedziałek usunie pani opatrunkowa część zszywek,w wtorek resztę i do domu.Zakładam ,ze to zrobi "opatrunkowa",bo to ona o tym mówiła.
WTOREK DO
DOMU...ale sam nie pojadę,przyjedzie żona autem z kierowca,
jakos nie chce za szybko sam próbować.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 02 kwie 2014, 18:57
autor: izo.sim
obyty.z.cu pisze:sam nie pojadę,przyjedzie żona autem z kierowca,
jakos nie chce za szybko sam próbować.
To by nie było rozsądne :wink:
Ja po operacji usiadłam za kierownicą po 2 tygodniach, ale jechałam tylko ok. 2 km i nie była to komfortowa sytuacja.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 02 kwie 2014, 21:04
autor: lilak
Obyty jaką operacje przechodzisz teraz?

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 02 kwie 2014, 21:21
autor: Mamcia
Co do nadnerczy, to niestety skutki długotrwałej sterydoterapii. należy mieć nadzieję, że zaczną działać, ale to może potrwać.
Co do stomii, to mój mnie do pielęgnacji nie angażował przy pierwszej. Wszystko było OK i sam się zajmował. Przy drugiej, która się paprała, albo on się parał bywało inaczej. O tej historii sprzed ładnych paru lat można poczytać w wątku niezniszczalny.
Trzymaj się i zdrowiej.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 03 kwie 2014, 10:55
autor: sylunia80
obyty.z.cu pisze:Zakładam ,ze to zrobi "opatrunkowa",bo to ona o tym mówiła.
Możliwe ze ona wyjmie zszywki.
A mówili coś o kontroli w poradni stomijnej i wyciąganiu szwów ze stomii?
Mi akurat wszystkie szwy wyciągnęła pani Ulka z poradni stomijnej bo do domku mnie puścili ze szwami gdyż za wcześnie było na ich wyciąganie.

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 03 kwie 2014, 11:47
autor: gabriella
obyty.z.cu pisze:ale sam nie pojadę,przyjedzie żona autem z kierowca,
jakos nie chce za szybko sam próbować.
oj nie próbuj, dla mnie ciężka była nawet sama jazda jako pasażer. Czułam każdą możliwą dziurkę na drodze, tak mnie wszystko jeszcze w środku bolało, że chyba nigdy tak spięta nie jechałam. A samochodem sama pojechałam dopiero z 2 miesiące po operacji...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 03 kwie 2014, 18:35
autor: obyty.z.cu
lilak, pierwsza z 3 ,czyli usunięto jelito grube,wyłoniono stomię.
sylunia80 pisze:A mówili coś o kontroli w poradni stomijnej i wyciąganiu szwów ze stomii?
Mi akurat wszystkie szwy wyciągnęła pani Ulka z poradni stomijnej bo do domku mnie puścili ze szwami gdyż za wcześnie było na ich wyciąganie.
a widzisz ,tego nie wiedziałem,znaczy pewnie jutro o tym będzie rozmowa przy zmianie worka i płytki.
Może też w wtorek,bo ten dzień ma byc dniem wypisu.
Dzieki za podpowiedź.
Dzis było kiepsko...i w nocy i w dzień.
Ale też dziś to dzień "jedzenia",jestem na diecie cukrzyka i taką dostałem.
Normalne jedzenie...super,ale ostrożnie,bo czuje ból delikatny w brzuchu,no może więcej niż delikatny.
Nie umiem spać w dzień,w nocy z tym tez trudno i dlatego to też nie bardzo sie regeneruje.
Ale to wcale nie znaczy że aż tak źle,wprost przeciwnie.
Może to tez taki psychny stan pozwolenia sobie na odpuszczenie po operacji.Teraz już nic nie muszę i moge troche pochorować :wink:
Pozdrowienia dla wszystkich...

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 03 kwie 2014, 19:21
autor: izo.sim
Obyty jesteś dopiero kilka dni po operacji - masz prawo źle się czuć i nawet narzekać :wink: A co, w końcu operacja to nie bułka z masłem :roll: Z dnia na dzień będzie lepiej - wszyscy pooperacyjni to mówią. Narzekaj więc i marudź póki możesz :wink:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 03 kwie 2014, 19:54
autor: atabe
No właśnie, będzie lepiej . Ja po operacji /jakiejkolwiek-nawet cesarka np./ żołądka przez trzy doby nie byłam w stanie nawet usiąść na łóżku bez pomocy pielęgniarki . O chodzeniu nie było mowy, chociaż miałam zachętę od lekarza to nie dało rady. Tak że , życzę bardzo szybkiego powrotu do sprawności :roll:

Re: Operacja i po, czyli co to będzie?

: 03 kwie 2014, 20:09
autor: lilak
Obyty dzięki za odpowiedz. Barďdddddddddooooooo dużo zdrowia życzę
Terz niedawno operacja była u mnie teraz jestem w domu i powoli dochodzę do zdrowia ale wolno
Bo psychika siadła mocno bardzo i rana po operacyjna z komplikacjami goi się już 4 tygodnie.
Na noc poproś proch - pomaga