Strona 15 z 19

Re: odtworzenie ciagłości?

: 07 lut 2016, 19:55
autor: Kinia87
Obrazek

Re: odtworzenie ciagłości?

: 08 lut 2016, 12:26
autor: Jacekx
Obyty.Z.CU czytam a tym puszczaniu szwów :smutny: :mad: czy tak zawsze być musi?

Pisałeś coś o pasach pooperacyjnych czy one nie są w stanie pomóc by szwy nie puszczały :smutny: ?

Re: odtworzenie ciagłości?

: 08 lut 2016, 13:04
autor: obyty.z.cu
Jacekx pisze:Pisałeś coś o pasach pooperacyjnych czy one nie są w stanie pomóc by szwy nie puszczały
trudne pytanie,ale nie ma jednej odpowiedzi.
Pas pooperacyjny bardzo ułatwia "życie" po operacji,bardzo ograniczając niekorzystne napinanie itd...
Pozwala oszczędzać szycie,a jednoczesnie pozwala być bardziej mobilnym.
Zwykły kaszel po operacji na całym brzuchu to ...ho ho,poważna sprawa,często ból gorszy niż ..A ten pas właśnie "wycisza" takie uboczne skutki.Pozwala w miarę szybko stać się mobilnym bez narażania "zszycia" na rozejście.Temat następny to podnoszenie "ciężarów",powiedzmy umownie..bo tu po operacji casem 1 kg to za dużo.Efektem może być rozejście się szycia i wielka blizna w najlepszym wypadku,albo przepuklina...albo większe kłopoty i ponownie na stół operacyjny do poprawki.
Przy stomii,pas pooperacyjny ma wycięcie na worek stomijny i pięknie ułatwia życie.Kiedy nie ma pasa ,to są większe kłopoty z wygojeniem się miejsca wyłonienia stomii.
Tylko trzeba powiedzieć,że nie zawsze brak pasa to efekt kłopotów z nie gojeniem się,czasem to efekt złego zszycia,jakiś bakterii itd...Ja w opowieściach szpitalnych spotkałem człowieka ,który miał wielki problem z niewygojeniem się po operacji wyłonienia stomi ponad 3 miesiące.
Jego opowieści były dość dziwne,az się wierzyć nie chciało,ale wyszło na to to,że po wyłonieniu stomii,ranę szył ...i dalej wolałbym nie pisać,bo nie wiem co było prawdą.
Całą winę zrzucał na chirurgów,ale sam przyznał że takiego pasa nie miał- bo jak powiedział -" nikt mi nie powiedział"= a to bzdura,to akurat w tym szpitalu mają opanowane do końca,a pielęgniarka stomijna odwiedza chorych przed operacja min. 2 razy.Mi dostarczyła i dobierała pas na sali pooperacyjnej - tak się wcześniej umawialiśmy..Inni mieli sami takie pasy.

Mi w 1993 wycinano woreczek żółciowy,oczywiście cięcie duże (wtedy nie było laparoskopu-w każdym razie nie w tym szpitalu),oczywiście żadnego pasa nie miałem,a po 2 dniach od operacji ,po wyjęciu cewnika uparłem się iść do wc.Efekt tego był taki,że szwy się rozeszły i mam piękną 1 cm bliznę na brzuchu.

Ludzie przed operacją są pewni jacy to oni będą szybko sprawni po operacji,a "po", okazuje się,że cięcie na całym brzuchu to nie przelewki i wtedy nie ma cwaniaka,wszyscy padają.3 dni na pompie z lekiem przeciwbólowym jakoś pozwala przetrzymać,ale zwykłe podniesienie się na łokciach jest prawie niemożliwe,a efektem tego może być ,nawet wszystko,także puszczenie szwów.

Jeszcze inna sprawa,to kwestia w jakim stanie jest człowiek operowany,...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 08 lut 2016, 13:08
autor: obyty.z.cu
Temat jest jeszcze w opiece pooperacyjnej pielęgniarki opiekującej się raną.
Tu nie ma zmiłuj i robią to bardzo często odpowiednio dbając o ranę.
A po przewiezieniu na salę oddziału chirurgicznego codzienna zmiana opartunku minimum raz była obowiązkiem.Przy pierwszych dniach zawsze obecny był lekarz.
Ale to pewnie nie wszędzie są takie procedury...jak znam życie.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 08 lut 2016, 17:07
autor: look84
obyty.z.cu po pierwszej operacji tej teraz nie stosowałem pasa tak jakoś myślałem że w operacjach tych które w życiu przeszedlem go nie używałem to tym razem no nie wpadłem na to BŁĄD(wskazówka dla szykujacych się do zabiegu)...

Komplikacji ciąg dalszy wyszła ropa z rany wzięli po południu posiew czekam na tomograf jutro gazy i "stol" odchodzą natomiast sprawdzić trzeba...zespolenia raczej ok...temperatury nie mam crp z 250 spadło na 120 doła mam konkretnego winny się nie czuje domyślam się kto zawinił ale to jak wyjdę ze szpitala a kiedy to niewiem i narazie jestem bardzo grubo :mad: już nie wytrzymałem powiedziałem przez ból cierpienie chamski wulgarnie co myślę o tym latający cyrku Monhty Phytona i na oddziale ze mną nie gadają robią ze Mnie wariata ze to ja ten zły profesor powiedział że jak będę dalej obrażał jego zespół to musze szukać pomocy gdzie indziej...grghhh opiszę jak wyjdę a kiedy wyjdę ciężko powiedzieć

Re: odtworzenie ciagłości?

: 08 lut 2016, 17:34
autor: obyty.z.cu
trzeba walczyć o swoje,ale obrażanie nic nie da,prócz nerwów u wszystkich.
No i ostatni w kolejce do wszystkiego.
Lepiej wystudzić emocje,profesorowi powiedzieć że ból i nerwy puściły :wink: i sorki...
Ty odchorujesz,a w szpitalu jesteś tylko jednym z wielu.
Takie życie,sądzę że robią wszystko co można by znaleźć przyczynę,ale
look84 pisze:już nie wytrzymałem powiedziałem przez ból cierpienie chamski wulgarnie co myślę o tym latający cyrku Monhty Phytona i na oddziale ze mną nie gadają robią ze Mnie wariata ze to ja ten zły
to tylko doprowadza do tego,że prędzej wypiszą bez końcowego efektu.
Tu radziłbym zacisnąć zęby i nie dać się wypisać,zanim to wszystko się zacznie ładnie goić.
Mi zdarzyło się po operacji spędzić chyba z 14 dni,ale wychodziłem "bez problemów" odpowiednio przebadany,skonsultowany i zaopatrzony.
Sam wiesz,że po wyjściu trudno się załapać na szybko przy problemach na odpowiednie leczenie czy badania.

Póki co,lepiej pozostać w szpitalu ...czyli jak to mówili u mnie w pracy ,na budowie -
.."mor..da w kubeł i do roboty,albo idź se poszukać inne miejsce ".... :wink:
Luzik i wszystko się wyjaśni.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 08 lut 2016, 20:18
autor: look84
obyty.z.cu jakbym umiał napewno bym starał się wyhamować, ale ta druga operacja dla Mnie to jak dla Szpilki knockout od Wildera...wszyscy Mi to mówią ale Mój paskudny charakter wymagam dużo tyle samo daje od Siebie...w każdym bądź razie dzięki za rady będzie co ma być...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 09 lut 2016, 14:11
autor: look84
A więc Tak Moji Drodzy Zainteresowani Wspierający wygląda sytuacja z rany się sączy ten posiew 4 dni od pobrania trzeba czekać (gronkowiec złocisty, paciorkowiec mam nadzieję że nic z tego) ? ? ? ?
Miałem dzisiaj Tomografie brzucha z kontrastem doustnym dozylnym jednocześnie zespolenia się trzymają i między petlowych ropni też nie ma a więc kamień spadł Mi z serca teraz muszę się skupić na tej bakterii jaka się wychoduje i na tym sączeniu z rany jestem zszyty prosto pisząc po murarsku przez wszystkie powłoki pępek gdzieś zaszyli wygląda to źle a nawet bardzo ale co zrobic reoperacje na ostro tak wyglądają (podobno :neutral:) zresztą jak jacyś dyzurni lekarze szyli grghhh...gryze się w palec dalej nie pisze. 13 dni juz jestem hospitalizowany ile jeszcze :smutny: nie wiem...pocieszam się ze zawsze może być gorzej...czego dalej Mogę się spodziewać był ktoś z Was w podobnej sytuacji ? Głowa mi trochę przysiada dobrze ze najbliższą rodzina jest ze Mną...ŻP włączyli wywalczylem centralne wkłucie pi uprzednich 25 welflonach...ciągnie rana boli trochę jak pisał Jacekx chłopaki nie płaczą noi jak radził obyty.z.cu używam pasa pooperacyjnego pani Teresa (22cm XL dla Mnie ok) ale przesiaka i drugi kombinuje dzisiaj może na zmianę pranie...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 09 lut 2016, 16:21
autor: look84
Ropień w miednicy już namawiają na 3cia operację...jest tu taki lekarz co gada że wszystko ok na tomografie widział i przylazi za dwie godziny i gada że mam ropni idzie oszalec szopenfeldziarze...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 10 lut 2016, 11:11
autor: Anette28
masakra, jacyś nie ogarnięci Ci lekarze, z operacjami tak jest idziesz na coś niby prostego, a później dzieją się takie sytuacje, że aż człowiek sam nie może uwierzyć :smutny:

Re: odtworzenie ciagłości?

: 10 lut 2016, 12:37
autor: grazyna.m
Spytaj , może da się ten ropień zdrenować pod kontrolą usg . Trzecia operacja w tak krótkim czasie ......

Re: odtworzenie ciagłości?

: 10 lut 2016, 15:48
autor: look84
Nie da się bo w miednicy głęboko czekam miało być dzisiaj teraz się dowiedziałem że jutro znowu na . . . Wiem ze trzecia operacja ale co Ja mogę ropień 4cmx8cm awanturuje się ciskam nic to nie daje wyniki nie kłamią lekarze wiadomo Pandziaak to Polska. Ja tez mam doświadczenie i porównanie szpital Nasz a szpital za granicą HUG w Genewie tam to jest kosmos opieka służba zdrowia kilka lat świetlnych technicznie a tylko 2.000km od Nas...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 10 lut 2016, 19:27
autor: sylunia80
Trzymaj się tam i nie poddawaj, w końcu będzie dobrze .
Ja czekam na likwidację stomii- może w piątek :/
Pozdrawiam

Re: odtworzenie ciagłości?

: 10 lut 2016, 21:19
autor: Anette28
look84 pisze: lekarze wiadomo Pandziaak to Polska.
look84 pisze:Ja tez mam doświadczenie i porównanie szpital Nasz a szpital za granicą HUG w Genewie tam to jest kosmos opieka służba zdrowia kilka lat świetlnych technicznie a tylko 2.000km od Nas...
to prawda opieka szpitalna to lata świetlne, ale lekarzy mamy lepszych
trzymaj się ja ostatnio zaliczyłam 4 operacje podrząd, także rozumiem co przechodzisz ;/

Re: odtworzenie ciagłości?

: 11 lut 2016, 13:48
autor: Brawurka
obyty.z.cu pisze:Ludzie przed operacją są pewni jacy to oni będą szybko sprawni po operacji,a "po", okazuje się,że cięcie na całym brzuchu to nie przelewki i wtedy nie ma cwaniaka,wszyscy padają
Ja tak miałam i 4 tygodnie praktycznie byłam nieczynna. Właśnie cięcie na całym brzuchu.
Niestety o pasie mi nikt nie powiedział, ale myślę, że to dobra opcja, bo właśnie najgorsze było to napinanie brzucha, prostowanie się. Brrrrrrr :smutny: