Strona 7 z 19

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 18:38
autor: Brawurka
gaja007 pisze:Ja na CU chorowałam zaledwie dwa miesiące a operowali mnie w ostatniej chwili bo się okazało, że miałam perforację jelita i zapalenie otrzewnej no i nikt nie myślał, że trzeba będzie tak szybko jelito usunąć. Dzień przed operacją jeszcze chirurg na konsultacji mówił, że brak jakichkolwiek oznak, że operacja będzie potrzebna.

Brawurka ja też mam czasami takie parcia, ale wtedy zaciskam mocno pośladki i jeszcze mi się nie zdarzyło popuścić. A rozmawiałaś z lekarzem jakie mogą być tego przyczyny? Może masz niskie zespolenie? Gdzieś chyba widziałam, że to też może mieć wpływ, ale pewności nie mam.
Jasne, mam problem z trzymaniem odkąd choruję, więc operacja nie ma wpływu. Od razu lekarze uprzedzili, że jest taka opcja po pierwszym mocnym zaostrzeniu i wygadali. Każde zaostrzenie zanim leki zadziałały objawiały się problemem z trzymaniem. Musi to mieć związek ze stanem zapalnym. Nie ma znaczenia, czy kał jest wodnisty, czy gęsty. Mocny skurcz = nie trzymanie. Dlatego wolałam chorobę, bo w remisji nie miałam tego problemu, a teraz mam praktycznie cały czas tylko w zależności od stanu kikuta częściej, bądź rzadziej.
Aha, zespolenie nie jest niskie, mam spory kawałek grubego. Nie pamiętam teraz, ale jak leżałam ostatnio w szpitalu to przy badaniu lekarz powiedział, że dość duży kawał zostawili.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 18:43
autor: Brawurka
Hmmm operowała Derejska, profesor "był" i jakieś nieznane nazwisko, więc przypuszczam, że jakiś rezydent na mnie ćwiczył, bo prócz ładnego szycia sama lipa plus jakieś komplikacje w trakcie operacji, o których mi nie powiedzieli tylko podsłuchałam rozmowę pielęgniarek, a obudziłam się z rurą w gardle. Na wypisie napisali, że nie było komplikacji.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 19:10
autor: obyty.z.cu
Brawurka pisze:Na wypisie napisali, że nie było komplikacji.
tak może podpowiem,że ja potrzebowałem do... nieważne,w każdym razie dostałem ksero z protokółu operacji.takiej księgi zabiegów.
Tam było wszystko opisane co się działo w trakcie operacji.
Szpital jest zobowiązany udostępnić dokumentację medyczną w formie ksero..a ten opis operacji to jeden z elementów.Możesz więc zawsze wystąpić o to.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 19:33
autor: Brawurka
obyty.z.cu, tylko czy tak może być, że w księdze napiszą co się działo, a na wypisie nie? Tzn. że będą sprzeczne informacje?
Nie ufam już temu szpitalowi jeśli chodzi o chirurgię. Prócz tych powikłań strasznie rozbiłam tam sobie psychikę. Opieka jak dla mnie fatalna, cały klimat. Tak, wiem... to szpital i chirurgia to nie może być klimatu. Tylko, że strasznie przeżyłam tam cały pobyt, traktowanie przez personel. W Elblągu dużo lepiej wspominam pobyt, choć też był skomplikowany i pełen bólu.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 20:10
autor: obyty.z.cu
Brawurka pisze:tylko czy tak może być, że w księdze napiszą co się działo, a na wypisie nie? Tzn. że będą sprzeczne informacje?
wiesz,w wypisie zawsze wpiszą że wychodzi się w lepszym stanie niż przyszło :lol:
Wypis to czasami 1 karta,więc krótko o wszystkim co musi być.
W księdze wpisują na bieżąco ,w trakcie,przynajmniej tak mi opowiadał chirurg.
Inna sprawa czy tak w rzeczywistości jest.
Ale...wg tego lekarza, nikt nie odważy się nie wpisać ważnych informacji,bo nie wie czy ktoś to nie będzie sprawdzał.No i jeszcze ważne jak do tego podchodzi Ordynator Oddziału czy Dyrektor.
No i ważna jest też odpowiedzialność zawodowa,ubezpieczenia..to bardzo złożony temat.

No ale u mnie ,po nieudanej operacji ,w wypisie w skrócie jest wpisane wszystko co trzeba w wielkim skrócie,czyli ok,prawidłowo.
Łącznie z powikłaniami.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:04
autor: asmilky
Brawurka czy doktor Derejska jest zla lekarka?pytam bo mnie operowal dr Otto,ale juz nieprzyjmuje i zaproponowano mi wlasnie dr Derejska do dalszego leczenia,tzn kontroli....

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:08
autor: Brawurka
obyty.z.cu pisze:
Brawurka pisze:tylko czy tak może być, że w księdze napiszą co się działo, a na wypisie nie? Tzn. że będą sprzeczne informacje?
wiesz,w wypisie zawsze wpiszą że wychodzi się w lepszym stanie niż przyszło :lol:
Wypis to czasami 1 karta,więc krótko o wszystkim co musi być.
W księdze wpisują na bieżąco ,w trakcie,przynajmniej tak mi opowiadał chirurg.
Inna sprawa czy tak w rzeczywistości jest.
Ale...wg tego lekarza, nikt nie odważy się nie wpisać ważnych informacji,bo nie wie czy ktoś to nie będzie sprawdzał.No i jeszcze ważne jak do tego podchodzi Ordynator Oddziału czy Dyrektor.
No i ważna jest też odpowiedzialność zawodowa,ubezpieczenia..to bardzo złożony temat.

No ale u mnie ,po nieudanej operacji ,w wypisie w skrócie jest wpisane wszystko co trzeba w wielkim skrócie,czyli ok,prawidłowo.
Łącznie z powikłaniami.
Ja jestem pewna, że u mnie w wypisie pominięto fakty, bo słyszałam jak po operacji 2 pielęgniarki gadały, myślały pewnie, że śpię po narkozie, że u tej B... były komplikacje i nie zrobili tego co chcieli, no i ta rura. A lekarka mi powiedziała, że bez powikłań, a innym razem, że planowali bez stomii, ale nie wyszło. Nie do końca rozumiem co tam się zadziało i coś czuję, że rezydent się uczył, czas się wydłużał i może spadła mi życiówka, stąd ta rura w gardle, bo normalnie jej nie ma podczas operacji.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:11
autor: Brawurka
asmilky pisze:Brawurka czy doktor Derejska jest zla lekarka?pytam bo mnoe operowal dr Otto,ale juz nieprzyjmuje i zaproponowano mi wlasnie dr Derejska do dalszego leczenia,tzn kontroli....
Nie umiem odpowiedzieć. Nie narzekałam na kontakt z nią, bo przychodziła i informowała mnie o wszystkim, no ale operacja była jaka była, więc chyba odpowiedzialny jest cały zespół za to wszystko.

obyty jeszcze jedno, pielęgniarki też powiedziały, że w trakcie operacji wyszły pewne zmiany i założyli mi wkłucie centralne i dali żywienie pozajelitowe. Nie było tego w ogóle w planie, więc albo coś uszkodzili, albo już się kapnęli, że spieprzyli operację i trzeba bedzie odciążyć przewód pokarmowy.
Bo jeśli planują pozajelitówkę to wkłucie robią w narkozie, a ja niestety miałam na żywca brrrr.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:24
autor: asmilky
dzieki Brawurka za info :)
a co dalej z Toba, cos jeszcze dla ciebie planuja?

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:28
autor: Brawurka
asmilky pisze:dzieki Brawurka za info :)
a co dalej z Toba, cos jeszcze dla ciebie planuja?
Nie, kiedyś wspomnieli o powrocie do Imuranu, ale czy tak będzie? Nie wiem. Na razie antybiotyki i czopki i mam się pogodzić z losem.

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:29
autor: obyty.z.cu
tylko że w trakcie operacji wiele może się zdarzyć nie przwidzianego,dopiero na stole operacyjnym widać to,czego nie dało się przed operacją.
U mnie przy pierwszej "odjechałem" im na stole,więc zafundowali mi "wszelkie" dodatki z rurą i OIOM na kilkadziesiąt godzin,ale operacja się udała super,czyli spoko.
Przy drugiej operacji okazało się,że kikut był bardzo spuchnięty ,wszystko wkoło było w stanie zapalnym,wiele zrostów i ogólnie nie fajnie.Chciano zrobić zbiornik,ale przy tym uszkodzono pęcherz moczowy bo było "tam" za ciasno.Wszystko pozszywano,odstąpiono od szycia zbiornika i w sumie szybko doszedłem do siebie,wybudzono mnie jeszcze na sali operacyjnej.
To pokazuje że nie zawsze idzie wszystko jak powinno i liczy się kompetencja chirurga,jego umiejętność podejmowania decyzji.Przecież nie mogę mieć pretensji do chirurga że w "brzuchu" zrobił się stan zapalny.
Brawurka pisze:pielęgniarki też powiedziały,
wiesz,nie ubliżając pielęgniarkom,na sali operacyjnej liczy się ten ,kto trzyma skalpel i podejmuje decyzje.Inne opinie są..subiektywne delikatnie mówiąc.
Nie znaczy to jednak że tak bezgranicznie wierzę chirurgom,wiele o nich można powiedzieć...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:46
autor: Brawurka
obyty.z.cu, miałeś typowe komplikacje niezależne od nich, a ja miałam spaprane wewnątrz i na zewnątrz i na to nie ma wytłumaczenia. W MSW jest fabryka, nie chirurgia. Tam nie liczy się pacjent tylko jest przerób niestety.
Miałam sąsiadkę z rakiem, 2 stomie, usunięta cewka, więc cewnik. Ryczę już jak o tym piszę. Tak ją traktowali, że nie mogłam tego przeżyć. Pomogłam jej ile mogłam. Kobieta na wyjście moje tak mi dziękowała, jakby nigdy nie zaznała od człowieka odruchu ludzkiego, uczucia, troski? Bo na oddziale nie zaznała. Mojemu tacie powiedziała, że ma wspaniałą córkę i musi być dumny i zapytała jak może się odwdzięczyć, bo ona nic nie ma. To już mnie dobiło do całej reszty sytuacji na tym oddziale :cry:

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 21:48
autor: Brawurka
A po tym jak ją traktowały pielęgniarki mówiła, że chciałaby już nie otworzyć oczu :cry:

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 22:47
autor: patkaas
asmilky pisze:patkaas czyli Ty wogole operacji niemialas? a co Ci dokładnie, na jakim etapie jesteś? jaka diagnozę Ci postawili?
nie, nie miałam operacji. nie choruję jeszcze nawet roku, diagnoza cu. sterydy brałam raz, pomogły, ale po odstawieniu i przy samym Asamaxie wróciło. teraz jestem w badaniu klinicznym i biorę samą mesalazynę w dużej dawce na raz. niestety jakoś kiepsko pomaga, ciągle krew itd. no więc zapewne nie jestem przypadkiem wzjg gdzie wystarcza sama mesalazyna i trzeba będzie sięgnąć po mocniejszą broń. wiem, że przy cu lekarze zalecają wycięcie, bo niby pozbywamy się wtedy choroby, a właściwie, to źródła jej rozwoju. aczkolwiek mam nadzieję, że jeszcze długo mnie to nie czeka, mimo czasem momentów słabości, ale je chyba każdy ma :)
Brawurka pisze:Po prostu, mimo zaciśnięcia ich na maksa łapie mnie jakby skurcz i część kału idzie, póki ten skurcz nie puści. Resztę już utrzymam. Niestety to parcie się nasila kiedy kikut choruje. Jak biorę antybiotyki to i prawie w ogóle nie popuszczam i nie wstaję też w nocy w ogóle. Teraz wstaję nad ranem i najczęściej jak się obudzę to już nie dobiegnę, dlatego na noc sie zabezpieczam, bo coś zawsze poleci.
znam to uczucie, w sensie ten skurcz, u mnie czasem z bólem, no i wtedy na speeda do wc trzeba. takie szybkie akcje mam zazwyczaj w nocy właśnie.

co do chirurgii w MSW to już od niejednej osoby słyszałam takie kiepskie opinie, więc coś chyba musi być na rzeczy...

Re: odtworzenie ciagłości?

: 24 mar 2015, 23:16
autor: chrzanovy
Brawurka, szacunek za postawe