Nieatrakcyjne sytuacje

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Raysha » 01 paź 2014, 11:53

Zakładam wątek do tego abyśmy mogli się powspierać, ponarzekać czy inaczej poprzeklinać na czym świat stoi gdy ma się gratisowe sytuacje od zycia, bo inaczej będzie nudno.

Aktualnie jestem po jednym wypadku i cisną mi się niecenzuralne słowa.
Pojechałam kulturalnie na rozmowę o pracę. Wystrojona jak choinka na Boże Narodzenie. Najpierw odszukałam właściwy budynek, potem piętro no i wkraczam do pokoju.
Mimowolnie dotykam się w okolicach stomii dyskretnie oczywiście i czuję mokre. Panika w głowie, że to się nie dzieje na prawdę.
Szef podaję mi rękę. Na szczęście dotknęłam się lewą ręką, wiec podaję mu prawą. Siedzę w płaszczu i modlę się, aby nie poprosił o ściągniecie płaszcza. Po chwili słyszę, że mogę się rozpłaszczyć. Ściągnęłam płaszcz na siedząco, nie chciałam wstawać, na szczęście pomógł mi jako dżentelmen i odwiesił płaszcz.
Czuję po chwili, że moja prawa noga wesoło się kąpie w kupie.
Zachowuje powagę cały czas, uśmiecham się. Profesjonalizm.
Pyta się mnie jakie programy obsługiwałam, jakie mam doświadczenie w branży, co robiłam, czy robiłam dla drukarni i abym opowiedziała coś o sobie.
Cały czas odpowiadałam pełnymi zdaniami, mając w głowie, że mam kupę na sobie i czy on to wszystko czuję. Ale dzielnie odpowiadam mu, że robię w Corelu, że robiłam projekty do drukarni, głównie to własnie takie wizytówki, plakaty, ulotki. Dalej opowiadam mu, że mam za sobą półroczny staż w firmie graficznej no i ciężko znaleźć prace, bo szukają właśnie osób z doświadczeniem, a jak mam znaleźć jak nikt nie chce zatrudnić. Opowiedziałam mu o swoim zamiłowaniu do Fantastyki i RPG. Prowadził dialog. Zastanawiałam się, czy on naprawdę nie czuję tego smrodu?

Na zakonczenie zapytałam się czy mogę skorzystać z toalety. Zachlapałam kibel, płaszcz, zerknełam na swój stan. Dżinsy calutkie brudne z leginsami. Mogłabym leginsy sciagnac gdyby nie te kawałki neistrawione. Szybka mysl, że musze z stad szybko wyjsc. Zużyłam cały papier. Wypsikałam jakimś zapachem. Zmyłam się zostawiając czystość za sobą. A do domu... wracałam zasłaniając się płaszczem, tak by nie widac było tej nogi. W autobusie nikt ode mnie nie uciekał.

Miałam ochotę płakać z bezsilność, ale w gruncie rzeczy nic nie pociekło z oczu. Tylko byłam nieziemsko wkur...zdenerwowana. Tak bardzo liczyłam, że wypadne dobrze, mówił ze jak coś bedą dzwonić.

Mam dość, bo szukam tej pracy i nic, a tu jeszcze zrobiłam takie wrażenie.
Jak to się stało, że ja jeszcze nie leżę z podciętymi żyłami? Jak ja to wytrzymuję?

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2123
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: kalka_96 » 01 paź 2014, 12:13

Raysha pisze:Jak to się stało, że ja jeszcze nie leżę z podciętymi żyłami? Jak ja to wytrzymuję?
Bo jesteś niesamowicie silną osobą! Może nawet tego nie wiesz, może wydaje Ci się, że jest inaczej, ale naprawdę jesteś bohaterką!

Nie miałam takiej sytuacji, więc nie chcę nawet pisać, że rozumiem, jak się czujesz. Mogę próbować jedynie zrozumieć.

Takie już jest nasze życie, że ciągle robi nam niespodzianki, nie koniecznie zawsze są one miłe. Ja na przykład wczoraj położyłam się spać i czułam się świetnie i w nocy zaczęła się masakra :wc: i brzucho mój już potrzebuje humiry- miałam dłuższą przerwę.

Szukanie pracy to bardzo ciężka sprawa. Kosztuje nas wiele wysiłku i nerwów, ale mimo wszystko nie wolno się załamywać. Nie wolno, bo jak się to spokojnie przemyśli to i tak dojdzie się do wniosku, że nie warto.

Przygoda niefajna i nie zazdroszczę ale wiedz, że bardzo, bardzo Cię podziwiam! I zawsze służę rozmową i nie mogę się doczekać, żeby spotkać się w realu :)

Trzymaj się! A ja będę trzymać kciuki bardzo mocno za Ciebie, poszukiwanie pracy i zdrówko!

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2077
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Maatylda » 01 paź 2014, 14:37

Raysha, jesteś niesamowita. Nie potrafię nawet sklecić jakiegoś porządnego wspierającego zdania, po prostu nie mam doświadczenia ani pojęcia "co by było gdybym to ja".

Mogę Ci tylko powiedzieć, że jeśli faktycznie miałabyś dostać tą pracę (i tego Ci życzę, czekamy na telefon!), to taki incydent nie powinien mieć wpływu na decyzję dżentelmena - zczaił co zaszło. A wręcz może pomóc, bo zachowałaś się like a PRO w sytuacji po prostu dramatycznej, traumatycznej, podcinającej skrzydła przy samej kości, w której większość zamieniłaby się w buraka na całym ciele i dostała ataku paniki, histerii i dzikiego płaczu. Tak mi się wydaje. :roll:

P.S. pamiętaj, że zawsze mogłaś puścić pawia na tego pana lub jego biurko. mojemu koledze się zdarzyło. pracę dostał :twisted:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Kinia87
Aktywny ✽✽✽
Posty: 659
Rejestracja: 30 wrz 2014, 19:33
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: R....

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Kinia87 » 01 paź 2014, 14:39

U mnie to z dwa razy worek odkleił sie w pracy a że nie miałam wtedy zapasowego wiec musiałam pare godzin chodzić z zawartością jelitową i zapachem (podejrzewam, że w pracy czuli), raz po nocy budze sie i wszystko z czym stykałam sie w nocy jest upaćkane no i inne sytuacje :roll: :roll: :roll:
Od 16 lat szczęśliwa posiadaczka Crohna :kox:
Od 9 lat szczęśliwa posiadaczka remisji :wielbie:
Od 9 lat nierozerwalny związek ze stomią

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: obyty.z.cu » 01 paź 2014, 15:40

Raysha pisze:Czuję po chwili, że moja prawa noga wesoło się kąpie w kupie.
Zachowuje powagę cały czas, uśmiecham się. Profesjonalizm.
i o to chodzi,
choć tak po prawdzie,co by się stało,gdybyś przeprosiła i poszła do wc wcześniej ?
Mi ostatnio "udało się" z takim stanem,po zmianie worka w poradni na inny rodzaj w związku z kłopotami ze skórą.Po drodze był sklep ze sprzętem stomijnym,inne sprawy z żoną do załatwienia no i w kierując autem poczułem,że worek puścił,treść znajduje ujście i ...muszę jechać dalej z tym.
Zmianę zrobiłem póżniej,ale te kilometry przejechane w mieście ,w Poznaniu ,w korkach ,na światłach,aż do możliwości umycia się i zmiany worka przy chorej skórze....
Słowem 70 minut ekstremum w stresie ....
Tak więc rozumiem Twój stres,choć mamy staż chorobowy,kiedy miałem jeszcze jelito,to były jednak "akcje" bardziej dramatyczne :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Raysha » 02 paź 2014, 10:39

kalka_96, mam nadzieję, że szybko dostaniesz humirę i wszystko wróci do normy. :-)
Maatylda pisze:w której większość zamieniłaby się w buraka na całym ciele i dostała ataku paniki, histerii i dzikiego płaczu. Tak mi się wydaje. :roll:

Maatylda, zawsze reagowałam na takie sytuacje właśnie płaczem, depresją na cały dzień i ogólnym rozbiciem. Dlatego nie wiem co się zmieniło, że coraz mniej mam siłę płakać nad takimi rzeczami. Kiedyś pamietam, że jechałam do Krakowa na spotkanie CUDaków i w busie mi przeciekł worek. Musiałam zawrócić, bo nie wiem dlaczego nie brałam nic zapasowego (to były początki)
Maatylda pisze:P.S. pamiętaj, że zawsze mogłaś puścić pawia na tego pana lub jego biurko. mojemu koledze się zdarzyło. pracę dostał :twisted:

o kurczę, to chyba miał bardzo mocne CV skoro nie zraziło szefa jego zachowanie :D

Kinia87, jak byłam na stażu zdarzyło mi się, że biegając od drukarki do drukarki, nosząc dokumenty, to był jakiś dziki dzień pamiętam. Puścił mi worek. Calutki korytarz naznaczyłam kupskiem. Wszyscy się na mnie spojrzeli. Pamiętam, że pani sekretarka, której nie znosiłam to powiedziała "Pssst Ania coś Ci się stało". I po prostu wybuchłam płaczem. Tyle, że szef zawiózł mnie samochodem do domu.
obyty.z.cu pisze:choć tak po prawdzie,co by się stało,gdybyś przeprosiła i poszła do wc wcześniej ?
To nic by nie dało, bo nie miałam ubrań zapasowych. A przynajmniej nie mam nigdy zapasowych galowych, bo mam jedną parę takich rzeczy. Worek nie przeciekł mi tak normalnie, tylko rzep zaczepił się pdo spodniami o leginsy i otworzył się zwyczajnie worek. Zalewając przy okazji rozkosznie nogawkę.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: obyty.z.cu » 02 paź 2014, 10:53

Raysha pisze:tylko rzep zaczepił się pdo spodniami o leginsy i otworzył się zwyczajnie worek.
:idea: no tak,takiej opcji nie przewidziałem,dzięki za ostrzeżenie !!
Nosząc worek kilka dni,faktycznie tak może się stać,to by też wyjaśniło mi moje nocne pobrudzenie pościeli kiedyś.
Czytając forum człowiek zawsze się uczy :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Raysha » 02 paź 2014, 11:00

obyty.z.cu pisze:Nosząc worek kilka dni,faktycznie tak może się stać,to by też wyjaśniło mi moje nocne pobrudzenie pościeli kiedyś.
u mnie spokojnie starcza na tydzien, mam takie fajne worki, no chyba ze mnie swedzi to wczesniej :D

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2077
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Maatylda » 02 paź 2014, 13:19

Raysha pisze:Dlatego nie wiem co się zmieniło, że coraz mniej mam siłę płakać nad takimi rzeczami.
Kwiat lotosu i te klimaty ;) pewnie to przychodzi razem ze stażem w tych sprawach, lepszym 'przygotowaniem' chociażby psychicznym na niechlubne okoliczności. Fantastycznie, że potrafisz już tak inaczej, spokojniej do tego podchodzić.

Kolega..no cóż, do ultra wybitnych nie należy, wiem tylko, że się bardzo ładnie wytłumaczył z "awarii" :mrgreen:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Karolka91 » 02 paź 2014, 15:29

Raysha, podziwiam jak dobrze wyszłaś z tej sytuacji :)

Nie mam, nie miałam i mam nadzieję, że długo jeszcze stomii mieć nie będę, ale miałam podobną sytuację. Jako jeszcze 14 - latka na początku choroby. Wakacje, ja w krótkiej, letniej sukience, bez rajstop i leginsów. Wracam z koleżanką z zakupów autobusem i tutaj niesamowity ból brzucha i wypadek. Do dziś mam przed oczami miny ludzi w autobusie na brązowe strugi cieknące mi po nogach. Mina koleżanki i to, że musiałam z nią potem w takim stanie iść 300 m do domu, bo mieszkałyśmy obok siebie. Miałam ochotę wtedy umrzeć. Najgorsze wspomnienie... teraz też się zdarza, ale teraz nie przejmuję się tak opinią innych :)

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2077
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Maatylda » 02 paź 2014, 19:30

mi się np. zdarzyło na schodach w gimnazjum. szkoła miała bardzo mądry pomysł zamykania toalet podczas trwania lekcji. poleciałam po klucz do kanciapy pań woźnych, ale dobiec do celu już nie było mi dane. z bólu usiadłam i tak już zostałam do końca "potrzeby"..
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7576
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: obyty.z.cu » 02 paź 2014, 20:05

Maatylda pisze: ale dobiec do celu już nie było mi dane. z bólu usiadłam i tak już zostałam do końca "potrzeby"..
tak to zostałem w aucie na autostradzie :oops:
jak wyjść i się umyć i przebrać gdy każdy ruch to..... a w aucie pełny skład pasażerów :smutny:
lepiej nie pisać jak się skończyło :oops:
musiałem dojechać do MOP ponad 20 km ,a tam...pranie mnie i fotela .
I tu nauczka dla wszystkich : zawsze mieć zapas ciuchów na zmiane,minimum,plus oczywiście chusteczki do mycia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
asmilky
Początkujący ✽✽
Posty: 268
Rejestracja: 07 wrz 2014, 12:41
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: pomorskie
Lokalizacja: GDAŃSK-LUBLIN

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: asmilky » 02 paź 2014, 20:05

Ja ogolnie trafilam na mega dobre jak dla mnie worki stomijne (pomogla mi pielegniarka stomijna ), ani razu przez 5miesiecy mi sie nieodkleily, ale mialam od nich uczulenie tzn od plastra ktory byl przy plytce stomijnej. Pewna(juz inna) pielegiarka stomijna chciala mi pomoc i przykleila mi worek z innej firmy, mowilam jej, ze to bez sensu, ze inne firmy mi sie odklejaja etc ale byla ambitna i chciala mi pomoc, przykleila mi ta nowa plytke, nakleila jakies podkladki zamiast pasty uszczelniajace no i... godzine to wytrzymalo, siedze pije kafke u bratowej nagle cos czuje..patrze plytka sie odkleila...ekspresem buty nakladalam i bieglam do domu, po drodze swiata niewidzialam, tak szybko bieglam by ogarnac moja "kuwete". Od tej pory wolalam cierpiec z powodu uczulenia od fizeliny , ale miec pewnosc ze plytka sie bedzie trzymala, ze niebedzie awarii. (plytka trzymala mi sie 4-5dni)
20.03.2014r. laparoskopowa pankolektomia. Zespolenie kretniczo-odbytnicze J-pouch. Ileostomia petlowa odbarczajaca.Drenaz jamy otrzewnej.
Wyciecie wyrostka robaczkowego-nowotwor neuroendokrynny.
21.08.2014r. zamkniecie ileostomii petlowej, zespolenie
jelito cienkie-jelito cienkie. Obie operacje MSWiA Warszawa.
16.12.2015-usunięcie 4desmoidów - Szpital Wojewódzki Gdańsk.
28.12.2016-usunięcie 1desmoidu - Szpital Wojewódzki Gdańsk

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2077
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Maatylda » 02 paź 2014, 20:13

obyty.z.cu, otóż to. mokre chusteczki tzw. dla bobasów to mój obowiązek w torebce.
czasami mam wrażenie, że albo sama mam dzieciaka, albo cofam się w rozwoju.
kaszki dla niemowląt, słoiczki dla niemowląt, chusteczki myjące, kosmetyki dla atopowych dzieci..i czasem pampersy też byłyby mile widziane :wink:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2729
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

Post autor: Jacekx » 02 paź 2014, 20:16

Problem nieatrakcyjności nie jest tylko problemem stomijnym.

Nie raz miałem kłopoty niedojechania windą na czas do :wc: w czasie zaostrzeń CU :smutny:
w końcu siła bezwładności w windzie działa - rozumiem to, jako belfer fizyk :cry:

...... zdarzyło też mi się uciekać z mszy w moim kościele do domu i modlić się by zwieracze nie puściły :cry: ...... niestety w windzie mego domu puściły :cry:

Wyobraźcie sobie też w czasie egzaminu pisemnego dyplomowego a byłem egzaminatorem dostałem ataku i zwieracze puściły przy grupie słuchaczy i co ......?

Bez względu na regulamin uciekłem na szczęście do kańciapy którą przy sali miałem oporządzić się bez wody i wrócić na salę. Dłużył mi się ten egzamin :smutny: tak dotrwałem do końca egzaminu.

Pozdrawiam
i rozumiem wszystkich tu w tym temacie piszących, choć jestem w remisji i stomii nie mam.

Ps. Dlatego też uważam z istotny w miastach problem łatwo dostępnych toalet publicznych.
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=16407

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”