Strona 3 z 7

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 15 gru 2014, 14:32
autor: humulus
Hej, najważniejsze to wyciągać wnioski.

Przez 16 lat życia ze stomią taka sytuacja zdarzyła mi się kilka razy:

1. Ostatnio - powód - nie zamknąłem worka :D, rozumiecie? Tak się śpieszyłem na spotkanie, że zapomniałem zapinkę założyć na koniec worka.

2. Kilka sytuacji, gdzie nie dopiłem dobrze worka po wymianie sprzętu.

Ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że coś mi się odkleja (chyba że przeciągam z wymianą płytek po 4-7 dni).
Np. kiedy jadę na snowboard czy mam zamiar uprawiać sport to zakładam płytki inne które są nie zrywalne. Natomiast kiedy chcę aby skóra odpoczęła zakładam zwykłe płytki.

Ja mam takie poczucie, że wiele ludzi używa worki (które są nieporównywalnie mniej wytrzymałe) zamiast zestawów dwu częściowych.

Cały czas zbieram się aby zrobić ten test na youtube czyli wziąć worki i płytki z workami i nagrać ile kilogramów każdy sprzęt wytrzyma bez oderwania. :)

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 15 gru 2014, 15:02
autor: kalka_96
Nie mam stomii. Ale mam gastrostomię :p

Miałam troszkę problemów z gojeniem się rany po wyłonieniu przetoki :oops:
Rana krwawiła, ropiała, jedzonko się wylewało... Musiałam zmieniać opatrunki co chwilę, żeby cały czas było tam sucho.

Ale Ci, co mnie znają wiedza, że od dłuższego czasu żyję bardzo aktywnie i nie usiedzę w miejscu :p Musiałam coś pozałatwiać i większość czasu byłam poza domem. Dodam, że im więcej chodziłam tym więcej się z tej rany lało różnych substancji.

W październiku było ciepło, więc wyszłam z domu w samej bluzce z długim rękawem w kolorze białym. Oczywiście zmieniałam opatrunki po drodze tyle razy ile to tylko było możliwe, jednak już wracając do domu nie miałam jak tego zrobić.

Wracałam z piękną czerwoną dużą plamą na wysokości żołądka. Ciekawie to wyglądało na białej bluzce :mrgreen: Jak po jakimś postrzale :p Nie miałam jak tego zakryć... Spojrzenia ludzi bezcenne.
Teraz się z tego śmieję, ale wtedy to wyglądało poważnie :neutral:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 15 gru 2014, 15:09
autor: asmilky
kalka_96 grubbbbo, ale widze ze Ty silna bestia jesteś , podziwiam :)

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 16 gru 2014, 18:53
autor: chrzanovy
Hej to i niech będzie że ja pojade moje hardcory stomiowe:) Najgorsze wpadki miałem jeszcze na oddziale zaraz jak zacząłem człapać o własnych siłach. A działo się to w UK...

1. dzień bodajże 5 od operacji nie miałem pojęcia jeszcze jak to obsługiwać i byłem zdany na pielegniarki które w wiekszości omijały mnie jak mogły, widocznie trafiłem na tak pechowe zmiany. Rano widze że jest już coraz pełniej i trzeba by otworzyc i opróźnić worek, jest 17:00 widze że szelma zbiera się dodom i po chyba 3-4 moich prośbach udaje tzw niemca. W koncu poszła dodom. Zastanawiam sie co będzie pewnie się odkleji coraz cięższe. druga zmiana dopiero co ma nadejść. no i wtem zrobiło mi sie słabo, zawartość zacna torebki się wróciła i puściłem nią pawia. Wkur.... się strasznie po tym bo to szwy ból jak cholera a tu jeszcze konwulsje od wymiotów boli jak diabeł. Jeden z gorszych dni. Na szczęście nocną zmianę siostra przełozona miała taka bardzo dobra, zaraz mi to wszystko zmieniła , umyła itd. uratowała od niechybnego doła :)

2. inny przypadek ten sam oddział moze ze 2 dni później ciagle do mnie nie doszła stomijna żeby mi zrobic szkolenie. znowu człapie, kurka może mi to ktoś zmini bo sie odkleja, eetam zlewa. No i za jakies 15 minut stoje w dyżurce i na moich puchatych kapciuchach ciap ciap i mega kałuza, tka zemsta była moja.

Oprocz tych skrajnych wpadek radziłem sobie bardzo dobrze, po 3-4 zmianie traktowałem stomię jak 3 rekę. Pamietam ze gdzies tydzien po wypisie jechałem na drugi koniec Londynu po DVD Behemotha dla pokrzepienia serca. swoją drogą ciekawe czy Nergal wtedy z białaczką zdawał sobie sprawe że ma oddanych fanów ze stomiami around the world :)

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 16 gru 2014, 19:14
autor: asmilky
w szpitalu panuje znieczulica wiem cos o ty, troche to wina pacjentow, niektorzy nadaremnie wzywaja pielegniarki, a te maja duzo obowiazkow... ale czasami biczki sie tez zdarzaja niezłe
miałes hardcorove sytuacje chrzanovy, w sumie dobrze im tam ze im w dyżurce naciapałeś :brawo: jak po dobroci nierozumieja to niech sprzataja ;)
tydzien po wypisie na drugi koniec londynku, szacun chrzanovy,ja bym sie nieodwazyla :prosze:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 16 gru 2014, 21:29
autor: chrzanovy
asmilky pisze: tydzien po wypisie na drugi koniec londynku, szacun chrzanovy,ja bym sie nieodwazyla :prosze:
no moze ten tydzien to przesadzilem moze to byly 2, nie pamiętam dokladnie, jeszcze słaby byłem i czasem mi "szafa jechała". Ale metodą wielu norek i przycupnięć tu i tam metrami się udało :)

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 16 gru 2014, 21:41
autor: Maatylda
zemstaaaaa :twisted:
tylko szkoda kapciuchów :wink:

eh, chrzanovy, żarty żartami, silny chłop jesteś. bez kitu :tak:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 16 gru 2014, 21:56
autor: chrzanovy
Maatylda pisze:zemstaaaaa :twisted:
tylko szkoda kapciuchów :wink:
no tak padły na polu chwały:)

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 10:53
autor: sylunia80
chrzanovy pisze:pielegniarki które w wiekszości omijały mnie jak mogły
na szczęście ja trafiłam na fajne pielegniarki,pierwsze otwarcie worka pokazała co i jak,później wołałam w nocy jak worek wypełnił się gazami i treścią i był jak balon,wtedy niestety pani pielęgniarka nie pomyślała i podłożyła tylko ligninę i chciała wypuścić gazy a tu cała treść na łóżko i zmiana pościeli :wink:
Później jak już chodziłam to w nocy nie chciałam do pielęgniarek pukać bo chyba spały więc poszłam sama i poradziłam sobie jakoś :wink:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 13:34
autor: chrzanovy
sylunia80 pisze:chyba spały więc poszłam sama i poradziłam sobie jakoś :wink:
widzisz i to ty jesteś prawdziwy twardziel, ja się bałem manipulowac sam !

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 14:04
autor: sylunia80
chrzanovy pisze:prawdziwy twardziel
chyba twardzielka :wink: hi hi ,ja wiedziałam że prędzej czy później będę musiała sama to zrobić a wcześniej mi pielęgniarka pokazała jak sie worek otwiera i zamyka wiec nie było tragedii-tylko ten zapach ;/

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 14:07
autor: asmilky
ja na bezwdechu zmieniałam stomie hihihi

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 14:24
autor: sylunia80
asmilky pisze:ja na bezwdechu zmieniałam stomie hihihi
ja na początku też a teraz już się przyzwyczaiłam ale moja rodzina po mnie do ubikacji wchodzi na bezdechu albo odczekują chwilę :wink: dla mnie to właśnie jest najgorsze-ten smród,najgorzej jak u kogoś w ubikacji jestem bo u siebie to wiadomo,okno otwieram i odświeżacz idzie w ruch :wink:

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 15:40
autor: chrzanovy
sylunia80 pisze:chyba twardzielka :wink: hi hi ,ja wiedziałam że prędzej czy później będę musiała sama to zrobić a wcześniej mi pielęgniarka pokazała jak sie worek otwiera i zamyka wiec nie było tragedii-tylko ten zapach ;/
sorka twardzielka jest chyba bardziej po polsku, ale nie wiadomo Inżynier - Inzynierka? moze obydwie formy sa ok :)

u mnie z zapachem jakoś było nie problemowo, nie przypominam sobie. Ale wracając do tego angola co sie nażarł bekonów smażonych na sniadanie w szpitalu(watek o kuchni) to on ustawiał mi kaczki obok łózka swojego i mojego bo kazali mu zostawiać do jakiejs analizy to było koszmarne :) Cest la Vie

Re: Nieatrakcyjne sytuacje

: 17 gru 2014, 16:09
autor: obyty.z.cu
chrzanovy pisze:u mnie z zapachem jakoś było nie problemowo,
z jednej strony zapachy to wynik tego co się je.Jak idzie czosnek z cebulą,choćby jako przyprawa to zapach jest specyficzny,czyli można to jedzeniem trochę regulować.
Leki to coś co miesza w jelitach i zapachach :wink: niestety tu nie mamy kontroli.
Z drugiej strony -sam mam problem z nadwrażliwością reagowania "na te "zapachy,a na inne domowe zapachy już nie,choć zapach "por"a w lodówce mnie odrzuca,niestety żona go lubi więc muszę być cicho. :smutny:
Szczerze powiedziawszy to "nasze zapachy" są o niebo lepsze niż u niektórych "zdrowych". :wink: