historia mojego poucha

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ania16
Początkujący ✽✽
Posty: 496
Rejestracja: 25 mar 2004, 14:27
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdansk-Przymorze
Kontakt:

historia mojego poucha

Post autor: Ania16 » 26 sty 2015, 05:51

Miałam zbiornik wytworzony w 2007r trzy lata po operacji usunięcia jelita grubego. Nawracajacy stan zapalny w zbiorniku. W 2012r po dziewięciu operacjach zdecydowałam się na stomie. W końcu zaczęłam normalnie żyć, mimo tego że W ciągu roku miałam sześć poprawek ponieważ stomia się zapadala i wypadala jednocześnie. W końcu udało się okielznac jelito:-). Po kilku miesiącach z odbytu gdzie nie powinno zbyt dużo lecieć ponieważ jelito jest odłączone. Lecialo że mnie bardzo dużo śluzu. Udałam się do mojego chirurga który zajrzał do środka. Okazało się że moje jelito które powinno być w lepszym stanie bo jest wyłączone z użycia od półtora roku, to jest w tak złym stanie że doktor nie pamięta żeby tak źle kiedyś było. Włączone antybiotyki. Kwas masłowy we wlewkach. Zero poprawy. Zapadła decyzja o usunięciu zbiornika. Operacje miałam 16grudnia 2014r. zbiornik usunięty wraz z ośmioma węzłami chłonnymi z powodu silnego stanu zapalnegm. Wszystko co zostało usunięte wysłano na histpat. Dwa dni po operacji zrobił mi się ropien w brzuchu 10cm długi i 2cm szeroki na jelicie. Ból był niedowytrzymania dopóki antybiotyk nie zaczął działać.

Jakiś czas temu usłyszałam od pewnej kobiety która sześć razy wygrała z nowotworem "każda choroba zaczyna i kończy się w głowie", bardzo mi się spodobało i zapamiętałam. Dużo w tym prawdy. Na święta chciałam iść do domu, do córki. Tak się w sobie zawzielam że przez trzy dni (od piątku ) nie został ślad po ropniu. Wszyscy zdziwieni. Ale to pozytywne nastawienie i silna wola. Później czekałam w domu na histpat tego co wycięli.. Czekałam tak na prawdę na diagnozę "CROHN" bo czego innego można się spodziewać jak nie ma się już j. grubego? Ale w histpacie wyszło CU. Dla mnie mimo wszystko jest to niesamowite a choruje już wiele lat. Teraz nie mam już żadnych niedogodności. Niedługo że stomia będę już dwa lata ale wiem że nie zrezygnuje, chociaż pan doktor zostawił taka możliwość jakbym chciała odtworzyć ciągłość przewodu pokarmowego.
Chciałam się z wami podzielić w skrócie tym co u mnie się działo. A ponadto może ktoś komu brakuje silnej woli i pozytywnego myślenia zmieni nastawienie? ;-)
Pozdrawiam
http://magdamroczkowska.pamietajmy.com.pl/
Moj Aniołek (*)

Obrazek

Ileostomia od 7.03.2013

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: historia mojego poucha

Post autor: Mamcia » 26 sty 2015, 20:45

Aniu wolałabym inne, bardziej pozytywne wieści. Napisz jak córeczka.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: historia mojego poucha

Post autor: Maatylda » 26 sty 2015, 21:04

Ania16, życzę Ci wszystkiego co najlepsze. Jesteś przedzielna! :brawo:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Ania16
Początkujący ✽✽
Posty: 496
Rejestracja: 25 mar 2004, 14:27
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdansk-Przymorze
Kontakt:

Re: historia mojego poucha

Post autor: Ania16 » 27 sty 2015, 20:28

Dużą jest i zdrowa. Nawet mi nie choruje, odpukac. Ale gadać nie chce tylko po swojemu. Jej pierwszym słowem którego używa od wakacji to "cześć". Daje rękę i mówi cześć do. Wszystkich którzy przychodzą
http://magdamroczkowska.pamietajmy.com.pl/
Moj Aniołek (*)

Obrazek

Ileostomia od 7.03.2013

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stomia i J-pouch”