Wasza reakcja...?

O tych, co ją mają i o tym jak ją pielęgnować – rady, pytania i odpowiedzi

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
majka23
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 12 kwie 2006, 18:24
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Wasza reakcja...?

Post autor: majka23 » 27 sie 2006, 22:28

Witam!!!!!
Zastanawiam się jak wyglądała Wasza reakcja na wieść o wyłonieniu stomii,a w szczególności chodzi mi o stan psychiczny tzn;
czy od razu zaakceptowaliście taki stan rzeczy? czy też wręcz przeciwnie, waszą reakcją było totalne zaprzeczenie i odrzucenie?,jeżeli tak to czy taki stan utrzymuje się dalej?Czy mieliście czas na oswojenie się z tą myślą?czy też stomia została wyłoniona w trybie nagłym?
Jeżeli chodzi o mnie to nie miałam czasu na psychiczne nastawienie się.Zostałam postawiona przed faktem dokonanym.Jedynym pozytywnym aspektem jest fakt że posiadam stomię tymczasową.

Awatar użytkownika
Anita
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 12 lip 2006, 13:03
Choroba: CD
Lokalizacja: Lipno
Kontakt:

Re: Wasza reakcja...?

Post autor: Anita » 28 sie 2006, 17:05

witam,
ja rowniez zostalam postawiona przed faktem dokonanym gdyz byla to operacja w trybie natychmiastowym.Przyjelam to na spokojnie moze dlatego ze mialam swietna opieke ze strony lekarzy i pielegniarki stomijnej. Do dzis nie mam wiekszych problemow ze stomia :roll: mysle ze juz niedlugo sie z nia rozstane bo jest tymczasowa :roll: poza tym zycie moje nie uleglo zmianie i stomia mnie w niczym nie ogranicza.Stomia to nic strasznego da sie z nia normalnie zyc :wink:
pozdrawiam

Anita

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Wasza reakcja...?

Post autor: aleksandra12 » 29 sie 2006, 19:14

No cóż. Dowiedziałam się raczej nagle, na godzinę przed operacją. Miałam wrażenie, że to na pewno jest coś strasznego i bardzo problematycznego, ale okazało sie, że nie jest źle. Stomię prawdopodobnie schowają mi na poczatku grudnia, więc bedę z nią zyła w sumie pół roku, jak dorbze pójdzie. I przyzwyczaiłam się do niej, mimo, że ostatnio sprawiała mi trochę problemów - sprzęt nie chciał się trzymać, bo stomia przy pracy mocno się chowa, a treść jelitowa jest dużo gęstsza niż na poczatku. Efekt - podciekanie pod płytkę i rozsadzanie jej. Sytuacja uspokoiła się po wyborze płytek innego rodzaju.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wasza reakcja...?

Post autor: Feniks » 31 sie 2006, 09:54

U mnie stomia także wyniknęła podczas operacji,aczkolwiek wspominano mi o takiej ewentualności. Tak jak poprzednicy dodam,że w sumie w niczym mi już nie przeszkadza, bardzo niedlugo powinienem mieć operację powrotną, także wkrótce na dobre zamknę ten rozdział.

Zablokowany

Wróć do „Stomia i J-pouch”