Strona 5 z 6

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 08:38
autor: Brawurka
Pandziaak, może Mamcia zajrzy, na pewno będzie wiedziała.
Jak już jest śluz z krwią to coś poważniejszego, jak mi coś zaszkodzi albo dupka strajkuje kilka dni to krwi nie mam. Jakiś ból? Skurcze? Parcie? U mnie takie objawy to zawsze było zaostrzenie i od razu wchodziłam z Metronidazolem.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 10:22
autor: Anette28
Brawurka pisze:Jakiś ból? Skurcze? Parcie? U mnie takie objawy to zawsze było zaostrzenie i od razu wchodziłam z Metronidazolem.
raczej parcie i muszę szybko lecieć-dziwne to w przyszłym tygodniu idę do gastro może się rozjaśni sytuacja :neutral:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 12:06
autor: Brawurka
Pandziaak, ja tak mam jak coś się dzieje w kikucie.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 13:22
autor: obyty.z.cu
Brawurka pisze:U mnie takie objawy to zawsze było zaostrzenie i od razu wchodziłam z Metronidazolem.
każdy choruje po swojemu, ale nie u wszystkich potrzeba od razu antybiotyku. To jednak duża zmiana w florze bakteryjnej jelita.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 13:56
autor: Anette28
obyty.z.cu pisze:każdy choruje po swojemu, ale nie u wszystkich potrzeba od razu antybiotyku. To jednak duża zmiana w florze bakteryjnej jelita.
a mnie się coś wydaje, że to stres i rzucenie palenia plus remicade, na razie dzisiaj jest spokój, zobaczymy wieczorem :smutny:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 16:37
autor: obyty.z.cu
e no...papieroski maja wiele zalet, ale jeszcze więcej wad.
Każde rzucenie to stres na całego było.
Życzę powodzenia wytrwania w decyzji.
Nie ma chyba nic gorszego, jak kobieta "pachnąca" tymi smrodami papierosowymi.
Szcególnie w komunikacji zbiorowej i to latem...wrrr.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 17:19
autor: Anette28
obyty.z.cu pisze:e no...papieroski maja wiele zalet, ale jeszcze więcej wad.
Każde rzucenie to stres na całego było.
Życzę powodzenia wytrwania w decyzji.
prawie 5 miesięcy nie palę, nie ciągnie mnie do papierosów

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 27 maja 2016, 18:18
autor: Brawurka
obyty.z.cu pisze:Brawurka napisał/a:
U mnie takie objawy to zawsze było zaostrzenie i od razu wchodziłam z Metronidazolem.
każdy choruje po swojemu, ale nie u wszystkich potrzeba od razu antybiotyku. To jednak duża zmiana w florze bakteryjnej jelita.
Takie jest zlecenie mojej doktor. Najpierw antybiotyk, jeśli nie działa to wjeżdżamy na ostro.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 28 maja 2016, 10:39
autor: Anette28
Wczoraj już nie biegałam na toaletę, dziwna ta sytuacja i dobrze się czuję :neutral: i bądź tu mądry.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 28 maja 2016, 14:12
autor: Brawurka
Pandziaak, ja mam tak co jakiś czas :roll: I też od razu panika, tyle że krwi nie mam, ale biegam i juz myśli najgorsze, a potem przechodzi.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 28 maja 2016, 14:16
autor: Jacekx
Cześć Pandziaak

może to był stres ...ale sprawdzić nie zaszkodzi ... czy coś innego nie szkodzi :idea:

Ja też czasami też tak miałem i mam :smutny:

Dlatego spacer, muzyka, dobra książka, kontakt z naturą, przytulanie bliskich i kontakt z bliźnim Siostrą i Bratem polecam bo też nam to pomaga.

Ładne nutki przesyłam Tobie https://www.youtube.com/watch?v=cm9Pvp0DTyI

niech Ci też pomogą :)

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 28 maja 2016, 22:01
autor: Anette28
Brawurka, może to jakiś epizod, mam nadzieję bo już mam dosyć walki z chorobą ;/
Jacekx pisze:może to był stres ...ale sprawdzić nie zaszkodzi ... czy coś innego nie szkodzi :idea:
sprawdzę, choć nie wiem czy chce znać prawdę :smutny:
dziękuję za nutki :roll:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 29 maja 2016, 00:01
autor: Brawurka
Pandziaak, bardzo możliwe, ja już miałam kilka takich, a siałam tu panikę, że zaostrzenie ;)
Wczoraj miałam atak i przeczekałam na spokojnie, cisza. Mam wrażenie, że czasem sobie po prostu narządy robią co chcą. Ze stomią też miałam epizody, że nie nadążałam opróżniać worka, a potem piękna papka i pół dnia spokoju :wink:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 29 maja 2016, 20:33
autor: Anette28
Ja już mam tak dosyć chorowania, tak mnie to męczy, ta choroba, stomia, że wystarczy jakaś akcja to panikuję, chyba ostatnio przechodzę kryzys z akceptacją choroby, buntuje się......pierwszy raz po 15 latach chorowania pytam dlaczego mnie to spotkało, dlaczego muszę się tak męczyć, dlaczego inni mogą wpierniczać hamburgery, pić procenty, palić i nic im nie jest, a ja nawet zaszaleć nie mogę bo nawet ze stomią, mam zaostrzenie......dlaczego, czy jestem gorsza od innych :smutny:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 29 maja 2016, 22:53
autor: Jacekx
Pandziaak nie ma dla nas odpowiedzi dlaczego my chorujemy :smutny:

Ja marzę o tym by odpowiedziano dlaczego są te autoagresje na naszych organizmach aby można nas leczyć a nie zaleczać :idea:

Póki co Pandziaak powinno nam starczyć , że mimo wszystko sobie radzimy

więc

starajmy się , żyć najlepiej jak umiemy

:spoko:
Chyba jednak sukcesy czy nawet małe sukcesy w życiu odnosimy.

Może pomoże takie podsumowanie typu ->
a) Dobro ...
b) Zło ...