Strona 6 z 6

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 30 maja 2016, 15:49
autor: cordo
Też przechodzę kryzys po 10 latach chorowania, każdego dnia się buntuję, ciężko to ogarnąć... Uciekam do słuchania muzyki i życia w innym świecie. Coś chyba ze mną nie tak, czy jak, ale ciągnę dalej :smile:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 30 maja 2016, 17:33
autor: Anette28
Wybacz Jacekx, ale mam gdzieś listy typu to mam super, to nie- to nie pomaga

cordo, mi nic nie pomaga tak jestem rozżalona, ja nie pamiętam już jak to jest być zdrowym, bez ograniczeń, bez wyrzeczeń i bez kontroli :dontgetit:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 31 maja 2016, 00:08
autor: Jacekx
mi czasami pomaga Pandziaak
sorry za OT :smutny: ale to było z serca...

chciałem wesprzeć na duchu :smutny: a chyba wkurzyłem...

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 31 maja 2016, 10:07
autor: Anette28
Jacekx, nie wkurzyłeś, absolutnie nie to miałam na myśli :smutny:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 02 cze 2016, 21:55
autor: eliszka
Pandziaak, każdemu z nas towarzyszą różne emocje. Te dobre i te złe. Ja też podczas mega zaostrzenia byłam wściekła i jednocześnie rozżalona. Zrozpaczona, zrezygnowana i załamana. Ale to właśnie te wszystkie emocje dawały mi siłę do walki i popychały do przodu. Wiedziałam, że bitwa trwa dopóki stoję na ringu i walczę. I choć nie raz przytłoczona leżałam na deskach, to chęć życia kazała mi wstać i walczyć. Uparłam się, że kiedyś pokonam chorobę i nie poddam się. Moje dzieci były powodem by każdego dnie wstać z łóżka. Nie raz płakałam w poduszkę, gdy wszyscy już spali, bo nie dawałam już rady.
Teraz gdy mam stomię czuję się zwycięzcą. Czasami bywa różnie, ale mam poczucie satysfakcji.
Ty też masz w sobie tą siłę. Nie możesz tracić nadziei, bo jeśli się poddasz, to wypadniesz z tej gry, a przecież masz dla kogo żyć. Masz kogo kochać i jesteś kochana :)
Więc walcz Maleńka i głowa do góry!
Po każdej burzy wychodzi słońce :tak:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 02 cze 2016, 22:36
autor: Anette28
eliszka, już dawno nikt tak mnie nie podniósł na duchu, Twoje słowa wywołały uśmiech na mojej twarzy, dziękuję i masz rację :roll:
Trzeba wziąć się w garść i do przodu.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 03 cze 2016, 10:27
autor: obyty.z.cu
eliszka, :brawo: :spoko:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 05 cze 2016, 18:35
autor: eliszka
Pandziaak, cieszę się, że poprawiłam Ci humor. Dobrze jest czasem popłakać i fanie, gdy ktoś potrafi podać chusteczkę i pocieszyć. Z chusteczką może być kiepsko, ale zawsze służę dobrym słowem :)

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 05 cze 2016, 20:52
autor: Anette28
eliszka, :przytul:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 19 cze 2016, 22:32
autor: Anette28
Od wtorku nie czuję się dobrze, lekko wzdęty brzuch, uczucie pełności, odbijanie i do tego ból pleców. Mam dwie opcje, nerki albo crohn.
Czekam do jutra, jak nic się nie zmieni to do lekarza.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 20 cze 2016, 12:37
autor: Anette28
czy można cieszyć się na chorobę? Można jak usłyszałam, że to nerki nie macie pojęcia jak jestem szczęśliwa :roll:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 07 lip 2016, 23:05
autor: Anette28
ta ta ta i mam anemie, brak sił, mnóstwo siniaków- pierwsze skutki remicade
na dodatek ból w dole kręgosłupa jest nie do wytrzymania zażywam tramal z paracetamolem, ale pomaga na nie całą godzinę, czuję się staro i do niczego :cry:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 07 lip 2016, 23:23
autor: Brawurka
Pandziaak, też tak miałam przy anemii, ale ogólnie też czuję się staro i do du** :oops:

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 08 lip 2016, 02:32
autor: Bizonik
Ja to nie rozumiem jak konieda może czuć się staro. Każda kobieta jest kwiatem na tej szarej ziemi. Nadaje kolorytu szarości dnia powszedniego. Także do góry głowy i do przodu, lato mamy czas koloru i pięknych kobiet.

Re: Szpitalne zmagania z stomia i bólem brzucha

: 08 lip 2016, 10:45
autor: Anette28
Bizonik, ty to potrafisz pocieszyć :roll:

Brawurka, to prawda przy naszych zmaganiach nie raz człowiek czuje się do niczego, wyssany z życia