Teraz jest piątek, 22 września 2017, 05:16

CU, CD i inne zapalne choroby jelit

Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit, dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Pandziaak, Moderatorzy

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Dołączył(a): niedziela, 7 września 2008, 00:03
Lokalizacja: Poronin
Choroba: CD
województwo: małopolskie

Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez Kasia22 » poniedziałek, 9 marca 2015, 22:03

Jestem chora od zawsze, od kiedy pamiętam. Pierwsze bole miałam już w przedszkolu, w pierwszej klasie miałam podejrzenie wyrostka, a że to wyrostkiem nie było, to nie wiedziano, co mi jest. I tak wychodziłam ze szpitala i mówiono: nic jej nie jest, wychodzi. Badania były słabe, ale bagatelizowano wyniki.

Niezdiagnozowana trwałam do ukończenia 17. roku życia. Nie miałam siły, męczyłam się, bolał mnie brzuch, ale miałam zaparcia a nie biegunki. Trafiłam dzięki pewnej pani dr z Zębu do Krakowa, gdzie ktoś w końcu ustalił, co mi jest. Okazało się, że w ciągu roku stan tak się pogorszył, że ledwo skończyłam szkołę (miałam dużo nieobecności), zdałam maturę, miałam iść na studia. We wrześniu trafiłam do prof. Rydzewskiej, okazało się, że w stanie bardzo ciężkim (operację resekcji jelita przyśpieszono, ropień byl tak duży, że trzeba było operować "już")Udało się, odżyłam. Na rok. Po roku nawrót, potem roczna biologia, znowu rok, później znowu roczna biologia, znowu rok i teraz kolejna roczna biologia.

Oczywiście to taki super express, bo nie ma co się rozwodzić nad tym za długo. Ważne jest, że 1. skończyłam studia, dzienne i zaoczne. 2. Rozwinęłam swoją firmę, pracuję baaardzo dużo. Nigdy, absolutnie nigdy nie zastanawiałam się nad tym "dlaczego ja?"
Oczywiście biegam do kibla, brzuch mnie boli. Jak boli, to wstaję, bo praca. Rozchodzę. Nauczyłam się funkcjonować na hemoglobinie 8-9, żelazo niskie też mi nie straszne. Nie ma się co rozwodzić nad tym, jak z crohnem jest źle. Są dużo gorsze choroby. Nauczyłam się żyć normalnie, tak normlanie, pomimo tego że jestem chora.
Wszystko zaczyna się i kończy w głowie.
Bardzo rzadko myślę o chorobie, nie czytuję o objawach, których nie mam, skutkach ubocznych wszystkich leków. Nie biorę leków poza biologią, może dlatego tak dobrze się czuję.
Zrezygnowałam za to z chemii w jedzeniu. Tam, gdzie mogłam. I stale staram się jadać lepiej.

Jak zrobić, aby nie myśleć? Znaleźć sobie zajęcie. Dużo zajęć :)

Pozdrawiam z nadzieją, że nie spamuję i że komuś może kiedyś tym pomogę :)
Chora na Crohna od zawsze.

Avatar użytkownika
 
Posty: 2077
Dołączył(a): poniedziałek, 28 lipca 2014, 22:44
Lokalizacja: ...
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez Maatylda » poniedziałek, 9 marca 2015, 22:48

Kasia22, chylę czółko :prosze: :spoko:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Avatar użytkownika
 
Posty: 176
Dołączył(a): czwartek, 4 sierpnia 2011, 18:53
Lokalizacja: Wielowieś
Choroba: CD
województwo: śląskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez angelika0103 » poniedziałek, 9 marca 2015, 22:50

Ja też :roll: podziwiam :mrgreen:

Avatar użytkownika
 
Posty: 2129
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2014, 13:44
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Choroba: CD
województwo: podkarpackie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez chrzanovy » poniedziałek, 9 marca 2015, 23:36

Kasia22, szacuneczek, 3maj sie
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Avatar użytkownika
 
Posty: 329
Dołączył(a): wtorek, 21 lutego 2012, 19:58
Lokalizacja: nibylandia
Choroba: CU
województwo: małopolskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez Gosieńka » wtorek, 10 marca 2015, 12:53

Podziwiam! I tak powinno być musimy być silni :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 127
Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2015, 05:02
Lokalizacja: Jasionówka
Choroba: CU
województwo: podlaskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez cebann » wtorek, 10 marca 2015, 14:22

Dokładnie ! Też miałem temat o tym że choroba mnie wykańcza , a teraz ? Jem co chcę , kiedy chcę .. Na weekend i alko wchodzi i z rana co ? Czyściutko zero krwi czy jakiś niepokojących objawów .. A to że chodzę np do toalety ze 3 razy dziennie to już przyzwyczajenie . Staram się nie zwracać uwagi na to i jakoś leci .. Wiem że mogę pisać nie w temacie ale chciałbym to przytoczyć z własnego może i krótkiego doświadczenia ... Według mnie z naszymi chorobami w niektórych przypadkach jest tak że po tych pobytach w szpitalu nasze jelita i inne wnętrzności muszą się przyzwyczaić znów do jedzonka . :D Takie jest moje zdanie i go nie zmienię bo jak już Kasia22, napisała wszystko siedzi w naszych głowach ! Więc do góry z uśmiechem :)
Chory czy nie walczyć trzeba zawsze ! Kiedyś jeszcze wstanę na nogi i pokaże że się da !

 
Posty: 2122
Dołączył(a): niedziela, 24 lipca 2011, 13:08
Lokalizacja: K-w
Choroba: CD
województwo: małopolskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez kalka_96 » wtorek, 10 marca 2015, 15:42

Kasia22 napisał(a):Nigdy, absolutnie nigdy nie zastanawiałam się nad tym "dlaczego ja?"

nie wierzę :neutral:

no ale podziwiam! :roll:

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Dołączył(a): niedziela, 7 września 2008, 00:03
Lokalizacja: Poronin
Choroba: CD
województwo: małopolskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez Kasia22 » wtorek, 10 marca 2015, 17:03

kalka_96 napisał(a):nie wierzę


A jak nie ja, to kto? :) Nie potrafię wskazać.

Cieszę się, że dzieci zdrowe, że moja mama zdrowa, mój narzeczony. Ja jestem silna.
Dziękuję, że mam tylko to. Są naprawdę dużo gorsze, ba, bez porównania gorsze przypadki.

Prowadzę pokoje gościnne, pracuję bardzo dużo, głównie w kuchni :-) praca w kuchni jest ciężka, kto pracował, wie. Miałam 2 ataki w ferie, całą noc spędziłam nad miską, ból okropny. Rano muszę wstać, mam śniadania i obiad na 15 osób. MUSZĘ WSTAĆ. Daje radę i cieszę się, że żyję. Drugiego życia nie dostanę.

Miewam bóle, że proszę Boga, żeby mi pomógł, albo mnie zabrał. Złego diabli nie biorą, dlatego pomaga ;)
Chora na Crohna od zawsze.

Avatar użytkownika
 
Posty: 7178
Dołączył(a): piątek, 28 listopada 2008, 13:48
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez obyty.z.cu » wtorek, 10 marca 2015, 17:20

Kasia22 napisał(a):Jak zrobić, aby nie myśleć? Znaleźć sobie zajęcie. Dużo zajęć

i to jest odpowiedni punkt wyjścia....
Póki można :wink:
Tylko jakoś w tej opowieści brakuje mi...osób obok.Nic o nich nie piszesz,a jak znam życie,to bez nich nic by się nie udało.
Takie życie...chcesz żyć- załatw sobie wsparcie :lol:
W każdym razie możesz zasiąść w loży dla pozytywnie nastawionych !!

Może czas założyć taką na forum :wink: gdzieś ktoś tu zbierał takie propozycje o zmianach...
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Dołączył(a): niedziela, 7 września 2008, 00:03
Lokalizacja: Poronin
Choroba: CD
województwo: małopolskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez Kasia22 » wtorek, 10 marca 2015, 17:26

Cóż, nie miałam za dużego wsparcia. Mama od 25 lat pracuje za granicą. w tej chwili jest ok 11 miesięcy tam, jak byłam mała było to ok 9 miesięcy. Mój tata pił. Prawie nie trzeźwiał. Zmarł 5 lat temu.
Teraz mam narzeczonego, rzeczywiście mam w nim ogromne wsparcie. Ale był czas, kiedy byłam sama. Tylko ja mam góralski charakter. Twardy. Jak szłam na operacje resekcji jelita byłam w Warszawie zupełnie sama. Mama dojechała, jak już byłam po.
Chora na Crohna od zawsze.

 
Posty: 10405
Dołączył(a): czwartek, 4 marca 2004, 16:08
Lokalizacja: Warszawa
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez Mamcia » wtorek, 10 marca 2015, 22:26

Byłaś w Warszawie sama, bo nie znałaś tego adresu. teraz już znasz. My znamy Twój i w ostatnim tygodniu sierpnia J-elita odwiedzi cię tłumnie w Poroninie, bo tam mamy sierpniowy turnus.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

 
Posty: 93
Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2015, 19:16
Lokalizacja: Tarnów
Choroba: CU
województwo: małopolskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiących)

Post przez BlueEyedGirl » sobota, 14 marca 2015, 15:40

podziwiam! :)
ogrom zajęć pomaga, im więcej czasu mamy zorganizowane tym mniej go zostaje na narzekanie :)
There is nothing people who suffer from a chronic illness want more than to be out everyday, feeling well and enjoying life.
— Marisa Troy

https://colitisulcerosasite.wordpress.com/ - mój CUdaczny blog :)

 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela, 19 marca 2017, 16:09
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiąc

Post przez Tancerka » niedziela, 19 marca 2017, 20:10

3 razy dziennie do toalety?!!!! Zazdro. Ja minimum 15 + przynajmniej tyle w nocy. Pocieszyłam się, że wszystko zdałaś. Ale moja choroba jednak różni się od Crohna bardziej niż myślałam. Ja od 6 lat mam ciągłą biegunkę, choć trzeba przyznać, że tuż po kolektomii dziennie byłam w :wc: ze 40 - 50 razy

Avatar użytkownika
 
Posty: 87
Dołączył(a): wtorek, 24 czerwca 2008, 22:48
Lokalizacja: Szczecin
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiąc

Post przez Artur M » wtorek, 13 czerwca 2017, 12:47

Ja na Crohna choruję już 32 lata. Tak jak ktoś wyżej napisał "wszystko zaczyna się i kończy w głowie". Staram się żyć aktywnie, mam swoją firmę, uprawiam sport. Pochwalę się, że od niedawna jestem posiadaczem brązowego pasa w karate ;)
<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>
Artur

biorę: Entocort 2-0-0, Pentasa 2-0-2, witaminy, probiotyki, wzrost: 178, waga: 63kg
<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>

 
Posty: 23
Dołączył(a): niedziela, 3 września 2017, 08:18
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie

Re: Opowiem Wam trochę o sobie (ku pokrzepieniu serc wątpiąc

Post przez fidar_1 » poniedziałek, 4 września 2017, 18:16

Witaj

Poznałem osobę która cierpi na podejrzenie CD Crohne i Celiakie
Znamy sie krótko i potrzebuje pomocy osób , potrzebuje Ciebie Kasiu - potrzebuje Was , porad

Oto link:
viewtopic.php?f=12&t=20041

ogólnie jestem w dziale Centrum powitań mój tytuł Poznałem

Dziekuje za pomoc


Powrót do Nasza Psychika

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość