Strona 5 z 5

Re: Załamka

: 20 sty 2013, 18:06
autor: Aleksandra_F
Witajcie chorowitki, wiecie może to troszkę egoistyczne z mojej strony i PRZEPRASZAM, ale jest mi odrobinę lżej jak czytam to wszystko, że żadne z nas nie jest samotne w tym cierpieniu :( Ja też mam teraz czas depresji. Jestem bardzo bardzo osłabiona w kółko mogłabym spać, ciągle krwawie. A najbardziej boli, że Zdrowi Ci którzy o naszej chorobie nie mają ZIELONEGO pojęcia patrzą się na nas jak na kłamczuchów. To, że ciągle biega się do WC, i płacze na tym kiblu, że przyjaciele idą się bawić a ja zostaje w domu ze strachem, że może zaraz będę miała skręt jelit i pogoni mnie na kibelek z którego będę się bała zejść.
Najgorsze jak pracodawca się na Ciebie patrzy bo kolejny wtorek musisz spędzić w szpitalu :( Ajjj depresja się pogłębia kiedy nie ma się wsparcia...

Pozdrawiam i DUŻO ZDRÓWKA ŻYCZĘ!

Re: Załamka

: 20 sty 2013, 21:46
autor: Kala91
taak... czasami jest bardzo ciężko z tym wszystkim :/

dzięki kochani

: 21 sty 2013, 19:48
autor: Aleksandra_F
Dzięki wielkie!
Wiecie dziś przeżyłam lekki szok.

Kiedy otrzymałam kilka msc temu od mojej lekarz rodzinnej skierowanie do Gastroenterologa z dopiskiem PILNE!! obdzwoniłam wszystkie poradnie jakie były w 3 mieście + Lębork + Puck itp. i ciągle słyszałam to samo "terminy - zapisujemy dopiero na styczeń" teraz jak dzwonie to kobieta z rejestarcji mnie dosłownie WYŚMIAŁA.

Powiedziała, że wymyślam i na pewno nie mam skierowania na PILNE!! Bo to oznacza, że muszą mnie przyjąć WSZĘDZIE bo to znaczy że coś zagraża mojemu (nie zdrowiu, a życiu) ;/ I że NIKT nie może odmówić mi przyjęcia... Fajnie prawda?

A ja w końcu po znajomości dostałam się do lekarza, leczę się u niej już 4 miesiące, ale niestety cotygodniowe badania krwi i wizyty sprawiają, że opuszczam dużo dni w pracy, na co już nie mogę sobie pozwolić i muszę na gwałt znaleźć bliżej lekarza.

Ajjjj, życie musi być takie skomplikowane?

ABYŚCIE Z DNIA NA DZIEŃ CZULI WIĘKSZĄ ULGĘ!

Re: Załamka

: 10 lut 2013, 15:59
autor: Aleksandra_F
Nie wiem gdzie umieścić ten post, dlatego piszę tutaj bo to pewnego rodzaju załamka. Zdaję sobie sprawę, że każdy organizm reaguje inaczej na leki które nam zapisują, ale ja jestem już ponad 2 tygodnia na lekach i dopiero teraz zauważam jakieś problemy. Przypominam że biorę Metypred, Salofalk, Pentase, jestem po Asamax 500. Na twarzy wyskakują mi takie... nie pryszcze a bomble. I bolą szczególnie jak sie dotknę, Nie zbiera się w nich nic, są twarde czerwone i bolą, całkiem inaczej niż pryszcz. Nigdy nie miałam kłopotów skórnych. A pryszcze u mnie to rzadkość. Czy ktoś z was ma podobne objawy??